do mam pracujących - przerwa na karmienie

11.06.08, 09:29
chciałam się dowiedzieć jak długo korzystałyście w pracy z przerwy
na karmienie. Ja karmię już 20 miesięcy i korzystam z tej przerwy
ponad rok. Pracodawca (budżetówka)nie robi na razie - (odpukać)
problemów, natomiast lekarze nie bardzo chcą wystawiać mi
zaświadczenia.

Ostatnio lekarz rodzinny (kobieta) wprost mi powiedziała, że mi
więcej już nie da.. Jej zdaniem dziecko już tylko "bawi się"
cycusiem, poza tym jest już duże, nie potrzeba go karmić, a już w
szczególności wychodzić przez to godzinę wcześniej z pracy itp. itd.
Dodała też, że nie chce żeby ktoś jej nie posądzał, że wystawia
takie zaświadczenia w konkretnym celu (!!!!) a nie zgodnie z
rzeczywistymi potrzebami...

Poczułam się jak naciągaczka.. Tak mnie wryło, że nie moglam
wykrztusić z siebie zadnego racjonalnego argumentu..

Moim skromnym zdaniem, skoro karmię nadal to mam prawo z tej przerwy
korzystać, bez względu na wiek dziecka, które w końcu nie jest
jeszcze takie duże. W kodeksie pracy nie jest uregulowane do jakiego
wieku dziecka może kobieta z tej przerwy korzystac, jest tam mowa
tylko o "pracownicy karmiącej dziecko piersią". Wydaje mi się, że
korzystanie z tej przerwy przez ok. 2 lata (jeśli faktycznie się
karmi) nie jest żadnym "naciąganiem" tylko realizacją ustawowego
uprawnienia.

Nie wiem czy kolejny lekarz (pediatra) tym razem wystawi mi to
zaświadczenie. Załamuje mnie ilość kłód, które sypie się pod nogi
karmiącym mamom. Nie dość, ze człowiek walczy z niechętnym
nastawieniem otoczenia, niedouczonymi lekarzami, to jeszcze traktuje
się go jak kombinatora i naciągacza. Brak slów po prostu..

Dziewczyny, a jak było/jest w waszym przypadku? jak długo
korzystałyście z tej przerwy? czy lekarze bez problemow wystawiali
wam zaświadczenia? Napiszcie coś i pocieszcie mnie...
    • monjan Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 09:38
      ja karmie dopiero 17mcy i tylko raz, zaraz p rzyjsciu do pracy musialam
      przyniesc zaswiadczenie do lekarza
      na razie nie wymagaja tego ode mnie, i nie ma nic ze tylko do 2 lat
      tak naprawde mozesz karmic ile chcesz, tylko jak pracodawca poprosi cie o
      zaswiadczenie, musissz doniesc
      moze byc od ginekologa
      idz do innego lekarza, sorry ale trafilas na kretynke, to jej obowiazek wysatwic
      zaswiadczenie a nie "widzimisie"
      • anqa_77 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 10:45
        Miałam podobnie z moją pediatrą, stwierdziła, że dziecko już nie potrzebuje
        piersi i nie chciała wystawić zaświadczenia (powiedziała w końcu "ok ale to
        ostatni raz"...) a pracodawca (niby też budżetówka)straszył, że nie przedłuży
        umowy, jęśli nadal będę karmić. Chamstwo niestety panuje wszędzie, dałam za
        wygraną, nie korzystałam z przerwy po 18m-cu starszaka chyba sad.
        Z młodszym nie mam takich problemów, bo siedzę na wychowawczym.
        • abiela Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 10:55
          No ale w tym wieku dzieci nie jedzą już co 3 h i nie płaczą o pierś,
          więc po co przerwa?
          • anqa_77 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 11:48
            Niby masz rację...

            Wg mnie, jeśli taka przerwa przysługuje, nic komuś do tego tongue_out bo prawnie się
            należy dopóki karmię. Nikt nie sprawdza wszystkich matek małych dzieci czy
            karmią czy nie, maja one tak samo przywilej odbierania tej godziny na karmienie.
            To taki sam przywilej jak ulga podatkowa, można z niej skorzystać. Tylko trzeba
            chcieć.
            • abiela Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 12:53
              Tak, rozumiem, że prawo tego nie określa. Ale jakoś mam niejasne
              odczucie, że to w wypadku dzieci niemal dwuletnich naciągactwo.
              • maja64 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 13:18
                abiela a czy Ty obecnie pracujesz czy może sama jesteś pracodawcą?
                Bo czasem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink

                Ja nie uważam tego za naciągactwo. Karmiąc piersią zdecydowałam się
                świadomie też na pewne niedogodności z tym związane. Nie mogę
                wyjechać na dłużej bez dziecka, jestem permamnetnie niewyspana, bo
                mój synek jest z gatunku nocnych ssaków, mam pewne ograniczenia
                dietetyczne..
                Wracając godzinę wcześniej z pracy daję synkowi mleczko z piersi na
                podwieczorek, mam też okazję nieco odpocząć (nawet nie przez fakt
                pracy godzinę krócej, tylko powrót do domu przed okresem
                największych korków). Ta godzina bardzo duzo mi daje.
                Myslę też, że gdybym nie karmiła piersią, przesypiała całe noce i
                pracowała 8 godzin, bylabym mniej zmęczona niż jestem teraz.
                Oczywiście był to i jest mój świadomy wybór..
                I nie uważam dalszego korzystania z przerwy na karmienie za
                naciągactwo..
                • abiela Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 11.06.08, 23:50
                  maja64 napisała:

                  > abiela a czy Ty obecnie pracujesz czy może sama jesteś pracodawcą?
                  > Bo czasem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink

                  Pracuję ale mieszkam w kraju, gdzie nie ma czegoś takiego jak zwolnienie, bo
                  kobieta jest w ciąży czy właśnie taka przerwa. Co więcej kobiety mają obiekcje
                  gdy je ginekolog na zwolnienie wysyła, stąd mój punkt widzenia.

                  Oczywiście, źe się jest bardziej zmęczonym, gdy się karmi. Sama tego
                  doświadczyłam, bo karmiłam 2,5 roku a i mam dziecko z kategorii źle śpiących
                  (oględnie mówiąc).
                  Jednak myślę, że gdyby Twoje już duże dziecko nie dostało piersi na
                  podwieczorek, to by mu się nic nie stało. Dlatego IMO przerwa na karmienie ma
                  inny sens. Abstrahując IMO dla matki karmiącej na cały etat ona i tak nic nie
                  daje przy ośmiogodzinnym dniu pracy, prawda?
                  • budzik11 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 12:34
                    abiela napisała:

                    Abstrahując IMO dla matki karmiącej na cały etat ona i tak nic nie
                    > daje przy ośmiogodzinnym dniu pracy, prawda?
                    >

                    Nieprawda. Ja pracowałam na pełny etat + 3 godziny dojazdów dziennie, łącznie
                    nie było mnie w domu 11 godzin. A mimo tego, dzięki odciąganemu w czasie przerwy
                    na karmienie mleku moje starsze dziecko, które miało 16 tygodni (3,5 m-ca) kiedy
                    wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim, do końca 6go m-ca było wyłącznie na
                    moim mleku, a do skończenia 14 m-cy karmione piersią bardzo intensywnie. Przy
                    czym, zaznaczam, wykorzystywałam tę przerwę na odciąganie mleka (robiłam to w
                    rytmie normalnego karmienia), nigdy nie skróciłam sobie dnia pracy o tę
                    przysługującą godzinę.
                • canelonki Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 10:53
                  to ile karmisz to Twoja prywatna decyzja, nie oczekuj żeby z tego
                  powodu cały świat szedł Ci na rekę.

                  Dziecko dwuletnie nie potrzebuje karmienia co 3 godziny, może się
                  najeść czym innym, nie wiem gdzie sens koniecznej przerwy na karmienie

                  matki nie karmiące w tym wieku piersią tez bywają przemęczone, dzieci
                  trudne i problemowe, niekoniecznie się wysypiaja

                  niby z jakiej racji Ty masz być uprzywilejowana?
                  Twoj wybor - Twoja sprawa, ale nie domagaj sie specjalnych praw w tej
                  racji

                  naciągactwo uncertain
                  • budzik11 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 11:52
                    canelonki napisała:
                    >
                    > niby z jakiej racji Ty masz być uprzywilejowana?
                    > Twoj wybor - Twoja sprawa, ale nie domagaj sie specjalnych praw w tej
                    > racji
                    >
                    > naciągactwo uncertain

                    Prawodawca dał matkom karmiącym naturalnie taki przywilej (jest to zapisane w
                    Kodeksie pracy), pewnie o tym nie wiesz, zorientuj się najpierw w temacie, na
                    który sie wypowiadasz. Poza tym - przerwa na karmienie służy do karmienia
                    dziecka (znam osoby, którym dowożono dziecko na przerwę, lub chodziły do domu,
                    jeśli pracowały blisko, bądź wykorzystywały te przerwę na ściąganie mleka dla
                    dziecka - ja robiłam to przez rok. To nie jest przerwa na wyspanie się w
                    godzinach pracy, czy relaks. Gdzie tu naciagactwo?
                    Poza tym - prawo to przysługuje "kobiecie karmiącej piersią", nie ma określonej
                    granicy wiekowej. Nie ma znaczenia, czy dziecko ma pół roku, rok, 2 czy 3 lata,
                    nie ma też znaczenia, w jakich godzinach czy jak często dziecko je z piersi -
                    jeśli kobieta karmi dziecko piersią, należy jej się przerwa. Przy wszystkich
                    trudnościach, jakich doświadczają matki długo karmiące, fajnie, że jest taki
                    przepis i bardzo nie podoba mi się reakcja innych matek długo karmiących,
                    określających korzystanie z tego prawa jako naciągactwo (sorry abiela) uncertain

                    Ja sama karmiłam tylko 14 m-cy, przez rok korzystałam z przerwy na karmienie (3x
                    20 minut dziennie odciągałam mleko), nikt nigdy nie prosił mnie o żadne
                    zaświadczenia, chociaż po powrocie z urlopu macierzyńskiego miałam takie od
                    pediatry.
                    • canelonki Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 12:16
                      Dziewczyna niżej pisała że dzieki tej przerwie może się wyspac dłużej
                      z racji tego że karmi i jest niewyspana.
                      Dla mnie to przerwa dla matki której dziecko jada tylko mleko z
                      piersi, jesli jest to dziecko starsze które może spokojnie zjeśc coś
                      innego w czasie kiedy matka jest w pracy - to zwykłe naciąganie
                      sytuacji.
                      • budzik11 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 12:40
                        Wiesz, ja bym nie chciała, żeby ktoś odgórnie decydował o tym, co i kiedy moje
                        dziecko będzie jadło. Jeśli moja wola i potrzeba dziecka byłaby taka, żeby
                        akurat w czasie pracy dziecko dostało pierś, to czemu nie? Moja starsza córka do
                        skończenia roku każdy posiłek stały popijała butlą mojego mleka (i ja po to to
                        mleko ściągałam). Takie zresztą jest założenie, że w pierwszym roku to mleko
                        jest głównym pokarmem dziecka, reszta to tylko uzupełnienie diety. Dlaczego ktoś
                        ma mi odmawiać tego prawa, a mojemu dziecku - mojego mleka?
                        Nikt jakoś specjalnie nie protestuje, kiedy osoby palące wychodzą po 10 razy na
                        5-minutowe przerwy na papierosa, a robią to dużo dłużej niż trwa przeciętne
                        karmienie piersią (większość dzieci nie jest karmiona dłużej niż 2 lata!), czyli
                        marnują więcej czasu pracodawcy.
    • fiamma75 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 12.06.08, 13:50
      korzystam, mała ma 23 mies.
      tak naprawdę pracodawca może prosić o zaświadczenie o karmieniu, bo
      w kp mówi się o oświadczeniu pracownicy.
      gdyby mała przysypiala noc, to bym nie korzystała, a tak mogę
      godzinę dłuzej pospać smile
    • kasia-kubiak Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 12.06.08, 23:25
      moja cóka ma 2 lata i 4 miesiace, nadal kończe prace godzinę
      wcześnej, mój zakład pracy nie wymaga odemnie aktualnych zaświadczeń
      okarmieniu ale przy jakiś kontrolnych wizytach biorę je od
      ginekologa i nigdy nie robił mi problemu, wydaje mi się, ze
      zaświadczenie ma dotyczyć faktu karmienia a nie tego czy to jest
      dziecku potrzebne czy też nie, w kp nie ma określonego terminu do
      którego ta przerwa przysługuje
      • canelonki Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 10:50
        no dla mnie to rasowe naciagactwo
        wiele dzieci nie piersiowych równiez kiepsko przesypia noce i ich
        mamy nie mogą korzystać z dodatkowej godziny snu
        • majelka2 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 10:55
          no to widzisz- Twoja strata, trzeba było karmic piersią.
          • canelonki Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 11:47
            swojego czasu karmiłam i studiowałam dziennie - nie korzystałam z
            żadnej przerwy na karmienie, nie wychodziłam z zajęć wcześniej ani
            nie wychodziłam z domu później z racji tego że karmię.
            Karmienie to moja prywatna sprawa i nie robi to ze mnie świętej krowy
            że się tak kolokwialnie wyrażę.
            • budzik11 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 12:01
              canelonki napisała:

              > swojego czasu karmiłam i studiowałam dziennie - nie korzystałam z
              > żadnej przerwy na karmienie, nie wychodziłam z zajęć wcześniej ani
              > nie wychodziłam z domu później z racji tego że karmię.

              ale o co ci chodzi? Chyba sama nie wiesz. Z jednej strony masz pretensje, że
              karmiące sztucznie nie mają prawa do przerwy, a z drugiej, jako karmiąca
              naturalnie, z przerwy nie korzystałaś, bo nie jesteś świętą krową. Hmmm...

              > Karmienie to moja prywatna sprawa i nie robi to ze mnie świętej krowy
              > że się tak kolokwialnie wyrażę.

              Ależ oczywiście, że nikt świętej krowy nie robi. To normalne prawo, tak samo jak
              prawo do urlopu macierzyńskiego po urodzeniu dziecka (tez nie korzystałaś, bo
              to, że urodziłaś, to twoja prywatna sprawa??), urlopu wypoczynkowego (nie
              korzystasz, bo to twoja prywatna sprawa, że chcesz odpocząć, niech zgadnę...)
              czy zwolnienia lekarskiego w przypadku choroby (no, zdrowie, to dopiero prywatna
              sprawa - też nie korzystasz?)
              • canelonki Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 12:13
                nie korzystałam bo na studiach taka przerwa mi zwyczajnie nie
                przysługiwala smile
                drażni mnie jedynie robienie z siebie niewyspanej cierpietnicy z
                racji własnego wyboru karmienia i oczekiwania że przez iles tam lat
                będzie to specjalnie traktowane. jest traktowane specjalnie dopóki
                dziecku mleko jest absolutnie niezbedne, po ukonczeniu przez dziecko
                pewnego wieku, mozna mleko czymś zastapić i nie dziwie sie że
                pracodawcy/ lekarze niechetnie patrza na zaświadczenia o karmieniu i
                prawo do przerwy z tej racji w sytuacji karmienia dużego dziecka.
                Bo skoro można zastapić to z jakiej racji przerwa?
                Bo ktos jest niewyspany ? Tak jak setki innych matek niekarmiacych
                piersią. Bo chce dać dziecku podwieczorek ze swojego mleka? A czemu
                to ma pracodawce obchodzić, nie jest to niezbędne.
                Wymaganie specjalnego traktowania i krotszego czasu pracy w takich
                sytuacjach to zwykłe naciągactwo.
                • budzik11 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 12:45
                  Nie bardzo rozumiem, co ma przerwa na karmienie z niewyspaniem. To nie jest
                  przerwa na odespanie. Wg mnie niefajne jest wykorzystywanie tej przerwy na inne
                  cele, bo przecież dziecka nie karminy w tym czasie. Ale takie jest prawo i nie
                  wiem, po co ta dyskusja. Jeśli ktoś bierze sobie urlop wypoczynkowy na którym
                  nie wypoczywa, tylko np. dorabia sobie zbierając truskawki, to czy kogoś to
                  powinno obchodzić?
                  • fiamma75 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 15:18
                    ojoj jaka dyskusja, aż mnie śmieszy, tak się składa, że jest akurat
                    ot moja działka w pracy ten kp - dlaczego nie mam korzystać z
                    przywileju, zapisanego w kp? Czy canelonki nie korzystasz z 2 dni
                    opieki na dziecko? Pewnie nie, bo to naciągactwo. Pewnie też nie
                    korzystasz z opieki nad chorym dzieckiem, bo to naciągactwo.
                    I zeby było janse, akuart rano, wtedy gdy już pownnam iść do pracy,
                    a nie idę, bo mam godzinną przerwę na karmienie - faktycznie karmię.
                    Gdzie jest tu naciąganie?
                    PS. W mojej pracy jest więcej kobiet, które korzystają z tego
                    przywileju, karmiąc dzieci > 1 roku.
                    • canelonki Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 19:18
                      no popatrz a przed chwilą pisałaś że przerwa powinna Ci przysługiwac
                      bo karmisz piersią w nocy, jestes na diecie, wyczerpana fizycznie i
                      godzinkę dłużej możesz dzięki temu pospać.

                      Korzystam z opieki i zwolnienia na dziecko kiedy dziecko jest chore/
                      idziemy do lekarza czy coś tam innego z dzieckiem związanego.

                      Nie dziwię się wcale że lekarze krzywo patrzą na wydawanie
                      zaświadczeń matkom starszaków karmionych piersią.
                      • fiamma75 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 19:46
                        Przed chwilą? Na diecie? Wyczerpana fizycznie? Chyba okulary ubierz.
                        Pediatra nigdy ie robił żadnych trudności, poza tym przynoszę
                        zaświadczenie z własnej woli, w świetle prawa nie mam takiego
                        obowiązku a pracodawca nie może żądać takiego zaświadczenia,
                        wystarczy moje oswiadczenie, ze karmię smile
    • andevi Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 13.06.08, 13:17
      Ale macie super, dziewczyny! Holenderskie prawo pracy nie przewiduje
      takich ulg, moze dlatego, ze malo jest matek karmiacych... W moim
      przypadku bylo to dodatkowe 20 minut przerwy na odciagniecie
      pokarmu, zapewnienie osobnego pomieszczenia, gdzie moglabym to
      spokojnie zrobic i udostepnienie lodowki, gdzie moglabym pokarm
      przechowac.Taka przerwa przyslugiwala mi tylko do 4 miesiaca zycia
      dziecka.No, zakladaja,ze po 4 miesiacu matki juz nie karmia, czy co?
    • vienetta Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 10:41
      Ja niestety zrezygnowałam w pewnym momencie z tej przerwy, ale
      ponieważ nadal karmię, to chciałabym wrócić, czy to mozliwe?
    • lila.star Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 15:29
      Dyskusja dyskusją,
      fakty są takie:

      każda karmiąca mama ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw (przy
      ośmiogodzinnym czasie pracy), które oczywiście może łączyć. KP nie
      określa, jak długo można z tego przywileju korzytać. Pracodawca nie
      ma prawa żądać zaświadczenia, że kobieta karmi - działa to bardziej
      na zasadzie oświadczenia. Pracodawca MOŻE poprosić o takie
      zaświadczenie, a kobieta MOŻE mu je dostarczyć.

      Karmię 10 miesięcy, zaświadczenie dałam po powrocie do pracy tj.
      kiedy syn miał pół roku. Usłyszałam od księgowej, że jest ono
      niepotrzebne. Powiedziałam, że gdyby jednak chcieli to wystarczy
      powiedzieć - przyniosę. Wychodzę godzinę wcześniej i jestem w domu
      akurat w porze karmienia - mój syn jak tylko mnie zobaczy ze
      zniecierpliwieniem czeka aż przystawię go do piersi i jest z tego
      powodu bardzo szczęśliwy, chociaż w tym czasie mógłby przecież
      dostać kolejną porcję kaszki. Ale o tym całe szczęście decyduję JA wink
    • daisy74 Re: do mam pracujących - przerwa na karmienie 05.01.09, 16:49
      Synka karmię już półtora roku.Do pracy wróciłam jak synek miał 8
      miesięcy,a że pracuję jako nauczycielka i to na pół etatu to przerw
      na karmienie nie miałam wogóle
Pełna wersja