Poradźcie doswiadczone mamy.

23.07.08, 23:06
Cześć dziewczyny potrzebuje Waszej rady. Moja córcia skonczyła
tydzien temu roczek, oczywiscie uwielbia cycusia a ja uwielbiam ją
karmic mimo kilku zastojów (ostatni tydzien temu ale kapusta działa
cuda), zapalenia piersi itd, Mimo wszystko obie to lubimy. Ale nie
otym... Moje dziecko (chyba nie jedyna)nie bardzo lubi nowosci, tzn
dopiero od dwóch miesięcy je cos innego niż cycuś a wszystko dzieki
ferrum a raczejstrzykawce, ona nienawidzi łyżeczki. Obecnie to co
zjada je własnie taką strzykawką do leków. Jej jadłospis obecnie
wygląda tak:
6 -8 cycusie...
9 -kaszka około 100 ml (na moim mleku)
10 - cycuś do spania i po spaniu
12 - zupka z miesem i jarzynami(150 ml na gęsto)
15 - cycus do spania
17 - druga porcja zupki (150 ml)
18 - cycuś
19 - deserek
20 - cycusie
23 - cycuś
w nocy cycus ale nie bardzo już wiem ile poniewaz spi z nami i sama
sie obsługuje smile
Acha picie w ilościach mini - pare łyków wody lub kompotu, chrupki
paluszki, herbatnik, owoce z ogrodu oczywiscie to tylko degustacja.

Nie chce jej ograniczać cycusia, ale z drugiej strony boje sie ze
przez to je niewiele innych rzeczy, o chlebie moge pomarzyć, jescze
ma odruch wymiotny po stałych pokarmach chociaż i tak jest o niebo
lepiej niż było.

Co zmodyfikować, albo co robie źle ze ona nie chce łyżeczki (ale
sama sie nią bawi w miseczce), do strzykawki chetnie otwiera buzie
ale to wiąze sie z super zmiksowanym jedzeniem, a ona juz duża i
powinna gryźć. A może sie myle?
Podpowiedzcie coś.

Acha a najbardziej mnie denerwuje to że wszyscy uwazają że to przez
cycusia ona nie lubi dorosłego jedzenia, ale nikt nie jest w stanie
zachwiać mojej pewnosci w słusznosć długiego karmienia.
    • akaef Re: Poradźcie doswiadczone mamy. 23.07.08, 23:31
      Wydaje mi się, że pierś nie ma nic wspólnego z niechęcią do stałych
      pokarmów.
      Ja bym spokojnie jej proponowała jedzenie w kawałkach, może najpierw
      jakieś miękkie owoce, banan albo pomidor. Może niech spróbuje sama
      zjeść z widelca nabity kawałeczek. Niech grzebie łyżeczką w miseczce
      z jedzeniem, może w końcu sama zacznie ją wkładać do buzi. Piszesz,
      że je chrupki, paluszki, herbatniki, to może spróbuj jej dać kawałek
      samego chleba do mamłania.

      Poza tym może Twoja córeczka ma jakąć przeczulicę jamy
      ustnej/przełyku i dlatego nie chce jeść kawałków. Wiem, że są
      ćwiczenia, które pomagają neutralizować tego typu przeczulicę ale
      nie mam pojęcia jakie, musiałabyś chyba spytać logopedę.

      Ja bym w każdym razie nie panikowała, stwarzałabym możliwości
      próbowania różnych rzeczy, ale bez nacisku. W końcu na pewno
      załapie smile
      • abiela Re: Poradźcie doswiadczone mamy. 24.07.08, 09:52
        Na razie bym wyluzowała, myślę, źe zmiana moźe nadejść z dnia na
        dzień. Ja bym wogóle zrezygnowała ze sztućców i zaproponowała córce
        jedzenie rączką.
        • kristin4 Re: Poradźcie doswiadczone mamy. 24.07.08, 10:31
          Zapomniałam dodac ze jabłuszko też ugryzie czy inny smaczny owoc
          chleb juz bierze do buziale tez pluje ale to jest dosłownie na ząbek
          pomymła i wypluwa, pytałam logopedy ale chyba jakis kiepski bo nie
          umiał mi doradzic nic sensownego.
    • fizula Re: Poradźcie doswiadczone mamy. 24.07.08, 10:59
      Kristin,
      Twoja córeczka z tego co piszesz, je naprawdę dużo rzeczy i nie
      oczekuj, że musi pałać zawsze chęcią poznawania nowości. W
      specjalistycznych publikacjach można się zetknąć z informacją, że
      wzrost akceptacji nowego pokarmu czasem może nastąpić po 8-10
      próbach skosztowania.
      Myślę, że ta ostatnia rada: jedzenia paluszkami jest dobra. Jeśli
      będziecie jedli razem z dzieckiem, w końcu zobaczy, że sztućce "nie
      gryzą", będzie chciało tak jak wy posługiwać się nimi. Karmienie
      strzykawką i papkami dziecka w tym wieku to niezbyt dobry pomysł.
      Dziecko nie ma żadnej nadwrażliwości, jak sugerowały przedmówczynie,
      skoro zajada paluszki, chrupki, owoce. W tym wieku ma prawo tym się
      degustować, poznawać nie za szybko. Z mojego doświadczenia
      osoobistego i zawodowego wynika, że dzieci reagujące wymiotami na
      różne pokarmy po prostu wolniej dorastają do rozszerzania swojej
      diety. Najlepiej byłoby to zaakceptować i rozszerzać ją stopniowo,
      powoli, zaufać dziecku. Równocześnie nie podawać dziecku słodyczy,
      rzeczy słodzonych (np. herbatników), bo to zaburza jego apetyt. Ta
      degustacja to jest właśnie bardzo stopniowe wprowadzanie jedzonka w
      zgodzie z organizmem dziecka. Może ono po prostu nie jest gotowe na
      jedzenie większych ilości, więc nie ma co ich przemycać strzykawką?
      Moja najnłodsza Tosia właśnie podobnie dorasta: z
      opóźnionym "otwarciem się" na nowe pokarmy, z wymiotami, gdy o jedną
      łyżeczkę za dużo lub coś co jej nie odpowiada. JEdyna rada: po
      prostu zgodzić się na takie dorastanie, proponując do rączki różne
      rzeczy. Jden czy dwa gryzy to dla nas nic, ale dla dziecka pełnią
      ważną funkcję "uczącą" przewód pokarmowy radzić sobie z
      trudniejszymi rzeczami do strawienia niż mleko mamy. Jeśli zaufasz
      maluchowi, masz szansę, że nie dorobi się jakiejś alergii pokarmowej
      i innych tego typu atrakcji.
      Pozdrawiam ciepło :o)
    • basiak36 Re: Poradźcie doswiadczone mamy. 24.07.08, 11:10
      Moja coreczka ma teraz 9.5 mca, od poczatku po czesci stosuje sie do zasad
      'baby-led weaning'
      en.wikipedia.org/wiki/Baby-led_weaning
      babyledweaning.blogware.com/
      Od 6-7 miesiecy kiedy zaczelam wprowadzac jedzonka, dostaje wieksza czesc do
      lapki, a to co lyzeczka, tylko do czasu kiedy pokazuje ze juz nie chce, nie
      zachecam jej nawet jesli zje tylko 1-2 lyzeczki. Calkowicie polegam na niej
      jesli chodzi o ilosc.
      Na poczatku jedzenie ktore brala do lapek bylo wszedzie.. Teraz ma 9.5 mca i je
      sama naprawde ladnie.
      Po bledach ktore popelnilam z pierwszym dzieckiem (skupianie sie na ilosci, tzn
      ma zjesc tyle ile ja chce) teraz robilam odwrotnie, chce zeby mala lubila
      jedzenie. Na poczatku duzo bylo zabawy np z rozgniataniem lapka banana, papek itp
      Nie wezmie jedzenia od kogos, musi sama ze stolu zabracsmile Poza tym karmiona
      piersia na zadanie.
      • kristin4 Re: Poradźcie doswiadczone mamy. 24.07.08, 23:10
        Czyli to zły pomysł ze strzykawką? Kurcze a ja tak sie boje o ta jej
        diete bo wynikinie miała najlepsze i podajemy ferrum lek. Dlatego
        takzależy mi na zupkach z mięsem i żółtkiem.
        Kurcze najwiekszy problem to mam sama ze sobą chyba bo jakos nie
        moge sie przekonac żeby jadła tyle ile chce, zabawiam ją cuduje aż
        zje tą strzykawka.
        Boje sie tez bo kupki ma nie ciekawe, jak to na piersi pewnie
        rzadkie i częste a to z kolei rodzi niebezpieczenstwo zapalenia dróg
        moczowych.
        Jeslichodzi o alergie pokarmową a raczej niedojrzałość układu
        pokarmowego to moja córcia jest klasycznym przypapdkiem tzn od
        początku karmienia musiałam być na bardzo eliminacyjnej diecie, mała
        miała wielkie ulewania, bóle i wdecia, lekarka stwierdziła ze ma
        wolniej dojrzewający układ pokarmowy, jak zaczełam rozszerzać jej
        dietę to po niektórych pokarmach pojawiały sie brunatne nitki krwi w
        kupie.
        Ona chyba mądrzejsza odemnie.
Pełna wersja