cunning
12.08.08, 14:32
Na początku planowałam karmić pół roku, potem stwierdziłam, że do roku jakoś
wytrzymam. Ten rok zbliża się wielkimi krokami i dalej nie wygląda na to, żeby
mój ssak zechciał sam się odstawić

Może jakoś przeżyłabym kolejne miesiące karmienia, fizycznie mam się całkiem
nieźle, ale psychicznie mam dość już od dawna. Nie chcę robić krzywdy dziecku
nagłym odstawieniem, a z drugiej strony nie wyobrażam sobie kolejnego roku (?)
uwiązania w domu. Młoda zaczęła jeść różne rzeczy, ale i tak średnio co 3
godziny życzy sobie piersi. Pal licho, mogłabym przeżyć jeszcze 1-2 karmienie
dziennie, ale chciałabym po roku poświęceń wreszcie wrócić do pracy, czy
choćby wyjść z domu bez spoglądania na zegarek. Jak długo jeszcze może to potrwać?
Wiem, że to nie forum o odstawianiu

, ale proszę, pocieszcie mnie...