via.ronchi
04.09.08, 15:38
Mój ssak ma już 16mc.Urodziłam go przez cc,2 tygodnie walki z laktatorem
elektrycznym ,żeby wzbudzić laktację .Ile bólu.. jednak zawsze mnie
mobilizowało podejście do tego jak cenne jest mleko matki.Udało się

Teraz synio ma jak pisałam wcześniej 16mc,gania,jada wszystko ..a cycio tylko
dla relaksu,a najlepsze jest to ,że również i dla mnie to wielki relaks

Wyobrazcie sobie ,że od kilku tygodni słyszę tylko..to chore tak długo
karmić,przesadzasz,już kompletnie nie potrzebne,nie bądz krową??,to było
naprawdę mocne...szok dla mnie i niesamowite zaskocznie,jak ludzie(bliskie mi
nawet osoby)podchodzą do tego.Zostaje tylko smutek i żal..a nawet czasem
wstyd..Co mam robić w takich momentach ,jak powinnam reagować,bo wbrew pozorom
bardzo do tego emocjonalnie podchodze..słowa mocne..czasami nawet myślę czy
rzeczywiście nie było by lepiej zakończyć karmienie..