ila79
09.09.08, 13:12
...pewne zagadnienia związane ze składem mleka kobiecego. Może ktoś
znający się na medycynie mnie oświeci – tylko się nie śmiejcie jak
napiszę jakąś głupotę. Pierwsza rzecz dotyczy komórek macierzystych,
o których wiadomo, że w naszym mleku są. Więc po co one są? Bo chyba
nie po to, żeby naukowcy je izolowali i cośtam tworzyli. Czy
organizm dziecka magazynuje te komórki i w razie potrzeby uruchamia
zapasy i odnawia uszkodzone tkanki i organy?
Kolejna rzecz to TNF, czynnik martwicy nowotworu, który podobno jest
używany do leczenia raka, ale sztucznie wygenerowany daje zbyt dużo
skutków ubocznych i może być niebezpieczny (tak wydedukowałam po
lekturze netowych artykułów). Więc jeśli tak jest, to dlaczego nikt
nie wpadł na to, żeby podawać chorym na nowotwory (szczególnie małym
dzieciom) mleko kobiece? No to na razie tyle. Męczy mnie to
strasznie!