tak mi smutno :(((((((

15.09.08, 23:15
Z wielką radością karmiłam moją córeczkę, nie dałam się tym razem wpędzić w
stereotyp, że urodziłam prawie 5 kilowe dziecko więc nie dam rady karmić tylko
piersią (tak było przy pierwszej i drugiej córce, ale wtedy byłam młoda i
dawałam wiarę niby bardziej doświadczonym)
Teraz karmiłam tylko piersią przez 6 miesięcy a w sumie 14 miesięcy...Niestety
musiałam podjąć decyzję o odstawieniu Zosi od piersi bo w październiku czeka
mnie pobyt w szpitalu, wprawdzie krótki ale będę miała pełną narkozę, jakieś
leki...Muszę iść na ten zabieg a nie chciałam zostawiać Zosi płaczącej za mamą
i cysiem, więc stopniowo wydłużam swoje nieobecności w domu, no i zdecydowałam
o końcu karmienia piersią.Chciałam żeby jak najłagodniej nam to przeszło i w
sumie udało się, najpierw stopniowo rezygnowałam z usypiania małej przy piersi
(to był nasz słodki grzeszek...), potem eliminowałam karmienie nad ranem i to
całkiem spokojnie, powiedziałam że cyci boli,i Zosia zaczęła zasypiać
przytulona do mnie.Był kryzys po tygodniu, płakała, praktycznie non stop na
mnie "wisiała", ale minęło. Z dnia na dzień ograniczałam karmienia i już ponad
tydzień nie karmię... ale mała jest praktycznie bez mleka,ma wysypkę po
jogurcie naturalnym, i po kaszkach mlecznych, pluje kaszką na Isomilu,
spróbuję jeszcze Bebilon pepti.
Teraz ... a właściwie cały czas kombinowałam że może jakoś to inaczej
rozegrać, nie odstawiać jej, zwłaszcza że już wcześniej wyszła kwestia
uczulenia na mleko modyfikowane... no ale wydawało mi się że wybrałam
najlepsze rozwiązanie... a teraz tak mi szkoda, no i muszę przeanalizować
jadłospis żeby mała miała wszystko co jej potrzebne mimo braku mleka
Bardzo mi smutno... wczoraj Zosia miała katar, chyba związany z ząbkowaniem,
(czy to możliwe?? bo dzisiaj już nic)płakała i tuliła się do mnie, szukała
piersi.... byłam gotowa dać jej ale zwyciężył rozsądek ... albo trzeźwe
myślenie...jak już koniec, to koniec, choć jestem pewna że gdybym podała jej
pierś to laktacja wróciłaby bardzo szybko
Wygadałam się, wiem że mnie zrozumiecie...nie jestem pewna słuszności swojej
decyzji, ale rozsądek mówi że dobrze zrobiłam,muszę też pilnować swojego
zdrowia bo małe dziecko potrzebuje zdrowej i silnej mamy
    • jagandra Re: tak mi smutno :((((((( 16.09.08, 09:05
      Hmmm, nie wiem, czy takiej odpowiedzi oczekujesz... ale skoro lubiłaś karmić i brakuje Ci tego, i skoro Twoja córeczka nie toleruje mleka krowiego i wyraźnie potrzebuje dalszego karmienia - jednak wróciłabym do tego karmienia. Wydaje mi się, że Twój pobyt w szpitalu będzie dla niej mniejszą traumą niż całkowite odstawienie. Oczywiście do szpitala musisz iść, ale to przecież nie oznacza, że musicie na zawsze już rezygnować z karmienia, chociaż na ogół tak się uważa.
      Jak długo będziesz w szpitalu?
      Jak długo będziesz musiała brać leki? Może mądry lekarz dobrałby leki tak, by nie kolidowały z karmieniem?
      • mama_mak Re: tak mi smutno :((((((( 16.09.08, 09:50
        > jednak wróciłabym do tego karmienia. Wydaje mi
        > się, że Twój pobyt w szpitalu będzie dla niej mniejszą traumą niż
        całkowite ods
        > tawienie.
        Zgadzam sie z jagandra w 100%
        I tak dla Malej bedzie trudne rozstanie z Toba, wiec to juz nic nie
        zmieni, ze poteskni tez za cycusiem. Zocz jaka Ty jestes smutna,
        dziewczyno! A i z tego wynika, ze i Zosia tez, nie mowiac, o pracy,
        jakiej przyspaaza Ci teraz martwienie sie o Jej jadlospis. To tez
        dla Ws obu stres. Jak juz kiedys pisalysmy, bycie na lekach nie
        jest takie straszne dla matki i dziecka tu jest ten watek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=82495443&a=82495443
        Na Twoim miejscu zuzylabym energie nie na odstawianie Zosi tylko na
        szukanie lekarza, tkory bedzie zyczliwy i wezmie pod uwage Twoje
        karmienie (sama mam podobna sytuacje z migrenami, wiec wiem, co
        mowie), to moze byc dlugi proces ale do pazdziernika jeszcze czas :-
        ) Glowa do gory!
    • basiak36 Re: tak mi smutno :((((((( 16.09.08, 20:03
      Jesli karmic nadal chcesz, pobyt w szpitalu i narkoza temu nie przeszkadzaja, po
      wybudzeniu mozna karmic, tak samo leki mozna dobrac odpowiednie.
      Byc moze nie jestescie gotowe na odstawienie...
      • fizula Re: tak mi smutno :((((((( 16.09.08, 21:09
        Potwierdzam to, co pisały dziewczyny. Sama też miałam operację kilka
        miesięcy temu i nie przeszkodziło mi to w karmieniu.
        Czy to jest ostateczna decyzja- odstawienie?
        • mama40_2007 Re: tak mi smutno :((((((( 17.09.08, 21:46
          dziewczyny DZIĘKUJĘ za wsparcie, powinnam z Wami porozmawiać zanim podjęłam
          decyzję... jednak przeciętni ludzie, nie nawiedzeni jak ja czy Wy (no bo za taką
          uchodzę w swoim środowisku- 40 letnia matka karmi ponad rok i rozpacza że musi
          przestać smile, nawet pediatra motywowali mnie do zaprzestania karmienia,wydawało
          mi się że tak będzie najlepiej, żeby troszkę rozluźnić naszą więź... chociaż
          teraz brak cysiania nadrabiamy przytulaniem... Zosia ma swoją "mantrę" - co
          jakiś czas chodzi za mną i "jęczy" 'mamo mamo mamo mamo'więc biore Ją na ręce i
          tulimy się... muszę teraz popracować nad zasypianiem małej na noc- teraz zasypia
          ze mną, śpiewam jej kołysanki i szybciutko zasypia, będę znikać z domu po
          południu na kilka godzin to może zaakceptuje wieczorną obecność siostry
          ja myślę tylko o tym żeby Zosia i starsze córki jakoś przetrwały moją
          kilkudniową nieobecność (męża praktycznie nie ma w domu)
          żałuję ale już raczej nie wrócę do karmienia wygląda na to że emocjonalnie to ja
          bardziej przeżywam,a czeka mnie długa kuracja antybiotkowa ...
          Nie chciałabym żeby wyszło na to ze sie użalam nad sobą albo mnie irytuje
          "uwiązanie" do dziecka- absolutnie nie, bardzo chciałam być mamą po raz trzeci i
          Bóg dał mi cudowną zdrową córeczkę, mogę się cieszyć każdym dniem bo na razie
          nie wracam do pracy, ale też widzę że mała bardzo jest do mnie przywiązana i
          chcialabym zmniejszyć stres związany z moją nieobecnością dlatego planuję
          włączyć starsze córki do wieczornego rytuału
          trochę chaotycznie piszę ale mam nadzieję ze czujecie o co mi chodzi
          • basiak36 Re: tak mi smutno :((((((( 17.09.08, 22:11
            Ja rozumiem chyba o co Ci chodzi. Wiadomo ze musisz zrobic to co czujesz ze jest
            za stosowne.
            Ja tylko wspomne o sobie, synka odstawilam od piersi jak mial 11 miesiecy,
            denerwowalo mnie ciagle gadanie ze juz 'za duzy' i traktowanie mnie jak
            nawiedzonej matki. Syn ma 6 lat a ja do dzis zaluje strasznie, ze uleglam. Ani
            on ani ja nie bylismy gotowi na odstawienie. Wiec jesli szujesz ze jest ok, to
            super, ale jesli masz watpliwosci to upewnij sie ze nie zafundujesz sobie takich
            wyrzutow sumienia jak ja.
            Teraz wiem ze to nie ja bylam nawiedzona ale ludzie ktorzy az tak ulegli pedowi
            ku substytutom mleka matki ze uznaja dawanie 1-2 letniemu dziecku mleka mamy za
            cos dziwnego.
            • mama40_2007 Re: tak mi smutno :((((((( 18.09.08, 22:56
              mam nadzieję że nie obraziłyście się za hasło "nawiedzone", ja tak pół żartem
              pół serio, choć ludzie różnie na nas patrzą to fakt.
              Basiu, chociaż bardzo mi zależało na karmieniu i cieszę się że tak długo mi się
              udało i chciałam i mogłam dłużej ale z drugiej strony wiem że muszę się wziąć za
              siebie, przyjmować różne leki, nie jestem specjalistą ale obawiałabym się czy
              mimo wszystko coś nie przenika do pokarmu i jakoś Zosi nie szkodzi. To są moje
              argumenty dla mnie samej... na pewno będę propagatorką długiego karmienia
              piersią, myślę że moje starsze córki już są do tego przekonane (jakkolwiek mam
              nadzieję że w praktyce będą stosować za kilka ładnych lat smile))))
              To był cudowny okres, teraz nadrabiamy przytulaniem i dalej jesteśmy blisko
              siebie, myślę że udało mi się to tak załatwić ze Zosia nie przeżyła strasznej
              traumy,po małym kryzysie (raz trochę płakała w nocy) nadal jest cudownym,
              spokojnym dzieckiem, myślę ze wie jak bardzo jest kochana, mimo że mama nie może
              jej dać cysia, już nawet nie szuka. A teraz poszukam forum uczulonych na mleko
              krowie smile)
              Będę do Was zaglądać, trzymajcie się ciepło
              • basiak36 Re: tak mi smutno :((((((( 18.09.08, 23:21
                Ja sie nie obrazilamsmile) Bo dla mnie to pozytywne nawiedzenie, tak samo jestem
                nawiedzona i jem duzo zdrowych warzywsmile
                I juz dawno przestalam uwazac ze cos jest ok tylko dlatego ze za tym pedzi tlum
                ludzi bez zastanowienia.
                Zycze zdrowia i Tobie i malej, na pewno bedziesz milo wspominac te Wasza
                przygode z karmieniem.
                A bez mleka krowiego mozna jak najbardziej zyc, jak mieszkalam swego czasu w
                Japonii, swietnie sobie bez mleka radzilam bo nikt w moim otoczeniu nie
                spozywalsmile I czulam sie wyjatkowo dobrze!
Pełna wersja