jak pogodzić długie karmienie z powrotem do pracy?

06.10.08, 22:52
Moja Malina ma 7 miesięcy, od początku karmimy się wyłącznie piersią. Mała
jest zakochana w cycusiu do tego stopnia, że nie chce jeść nic innego. Jak
dotąd udało mi się przekonać ją do picia wody, soku marchwiowego, jedzenia
marchewki, jabłka i dyni. Z tym, że nie można nazwać tego jedzeniem (max. 2
łyżeczki). Kaszką pluje, próbowałam na wodzie, z owocami i z moim mlekiem. Nie
smakuje! Najgorsze jest jednak to, że Malina nie chce pić mojego mleka z
butelki ani z kubeczka niekapka. A liczyłam na to, że po powrocie do pracy,
będzie nadal podczas mojej nieobecności piła moje, odciągnięte mleko.
Jak pogodzić karmienie piersią z powrotem do pracy, skoro ta mała wybrednisia
chce tylko cycusia, a przecież go nie odczepię. Chcę ją karmić piersią tak
długo jak będzie sobie życzyła, ale nie mam pomysłu jak to pogodzić z pracą.
Pomóżcie! Może to tylko chwilowe trudności i te fanaberie jej miną.
    • jakw Re: jak pogodzić długie karmienie z powrotem do p 06.10.08, 23:51
      Wróciłam do pracy jak moje córy miały 9 i 8,5 m-ca odpowiednio. Nie
      było mnie w domu 7-8 godzin (wykorzystywałam przerwy na karmienie).
      Podczas mojej nieobecności jadły zupki, kisielki czy kaszki(takie
      mleczno-cośtam). I zdecydowanie więcej zaczynały jeść jak mama
      znikała z oczu. 0 butelek, tylko łyżeczka i ewentualnie jakieś kubki
      mniej lub bardziej niekapki. Po powrocie do domu był cyc, cyc i cyc.
      Młodsza olewała twardo kolacje inne niż mamine mleczko. W sumie były
      karmione 5 lat.
      Nasza pediatra wtedy stwierdziła, że jeśli mała coś je, to może
      sobie nawet i 2x zupę dziennie wsuwać. Jeśli po powrocie mamy ma
      pierś na żądanie - przeżyje.
      • maja64 Re: jak pogodzić długie karmienie z powrotem do p 07.10.08, 08:20
        ja wróciłam do pracy, jak synek miał skończone 6 miesięcy. Nie było mnie w domu
        ok. 7,5 godziny. Ściągałam mleko 1 x dziennie w pracy i w domu rano przed
        wyjściem. na tym mleku bąk zjadał łyżeczką 2 porcje kaszki. Oprócz tego miałam
        pozamrażane zapasy mleka. Był dzieckiem wybitnie antybutelkowym i antykubkowym
        więc wszystkie pokarmy i płyny dostawał łyzeczką. W czasie mojej nieobecności
        dostawał też obiadki słoiczkowe i deserki. Zjadał tego niewiele, ale przeżył wink))

        Ważne jest żebyś w miarę regularnie odciągała mleczko w czasie swojej pracy,
        tak przynajmniej do skończenia przez małą roczku.
        • monjan Re: jak pogodzić długie karmienie z powrotem do p 07.10.08, 09:26
          ja tez wrovilam do pracy jak maly mial 7 mc, wczesniej uczylam go jesc zupki,
          derski, owoce, kaszki, bo mleka z butelki nie chcial
          odciagalam przez pierwsze 2 tyg i na tym mleku dostawal kaszke, potem zupke i
          owoce a potem juz wracalam i byl cyc bez ograniczensmile

          podzialalo smilepowodzenia
          karmie do tej pory, 20 mcy
    • basiak36 Re: jak pogodzić długie karmienie z powrotem do p 07.10.08, 20:29
      Ja wrocilam do pracy jak coreczka skonczyla 11 mcy, nie dostaje mojego mleka w
      dni kiedy jestem w pracy, tylko je zwykle posilki, nadrabia poczwornie kiedy
      wracam do domu. Butelek w ogole jej nie dawalam, popija tylko wode z kubeczka.
      Jak mnie nie ma, je wiecej jedzonek w dzien, kiedy jestem w domu, je mniej bo
      dostaje w dzien mlekosmile
      Dziecko swietnie sie dopasuje do nowej sytuacji, nie ma sensu na sile namawiac
      do jedzonek w dni kiedy mama jest w domu i maluch moze ssac piers.
Pełna wersja