migotka-25
06.10.08, 22:52
Moja Malina ma 7 miesięcy, od początku karmimy się wyłącznie piersią. Mała
jest zakochana w cycusiu do tego stopnia, że nie chce jeść nic innego. Jak
dotąd udało mi się przekonać ją do picia wody, soku marchwiowego, jedzenia
marchewki, jabłka i dyni. Z tym, że nie można nazwać tego jedzeniem (max. 2
łyżeczki). Kaszką pluje, próbowałam na wodzie, z owocami i z moim mlekiem. Nie
smakuje! Najgorsze jest jednak to, że Malina nie chce pić mojego mleka z
butelki ani z kubeczka niekapka. A liczyłam na to, że po powrocie do pracy,
będzie nadal podczas mojej nieobecności piła moje, odciągnięte mleko.
Jak pogodzić karmienie piersią z powrotem do pracy, skoro ta mała wybrednisia
chce tylko cycusia, a przecież go nie odczepię. Chcę ją karmić piersią tak
długo jak będzie sobie życzyła, ale nie mam pomysłu jak to pogodzić z pracą.
Pomóżcie! Może to tylko chwilowe trudności i te fanaberie jej miną.