rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więcej

08.10.08, 12:07
Dziewczyny pomóżcie... Stuknął nam już rok. Mała bardzo opornie rozszerza
dietę. Ciągle dostaje pierś na żądanie, a że pokarmu już niewiele, to i
żądania coraz częstsze. Jest głodna, a i tak nie chce jeść niczego normalnego.
Wróciłam do pracy na dwa dni w tygodniu, myślałam, że beze mnie zgłodnieje, to
i coś zje - a tu niespodzianka: moja księżniczka czekała na mnie 9 godzin i
ledwo skubnęła trochę kaszki. Normalnie chętnie próbuje nowych smaków, ale
kończy się na max. 2 łyżeczkach albo kęsach i posiłek się kończy, po czym
młoda prosi o pierś.
Byłyśmy dzisiaj u pediatry. Młoda schudła w ciągu miesiąca 200 g. Pediatra
każe zdecydowanie odstawić i głodem zmusić do jedzenia. Mam opory, szkoda mi
małej i nie wiem czy wytrzymam psychicznie jej ryki. Może uciec na kilka dni i
zostawić ją z tatą?
    • mruwa9 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 12:36
      A morfologia skontrolowana? Mocz? Uszy? Dzieci na piersi maja
      tendencje do wpadania w niedokrwistosc gdziej w okolicach 6-
      meiosiaca, a anemia moze dodatkowo pogarszac apetyt i wpadasz w
      bledne kolo...
      • cunning Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 13:08
        Morfologia była koło 9 m-ca, wszystko ok, ale w dolnych granicach normy. Mocz i
        uszy nie, ale chyba nie ma powodu, żeby je badać, bo mała nie ma żadnych
        niepokojących objawów.
        A gdyby to była anemia, to jak przerwać błędne koło?
        • mruwa9 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 14:45
          Preparat zelaza, ale sama na wlasna reke nie dawaj, tylko na
          zlecenie lekarza.
    • kejzi-mejzi Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 12:56
      Kolejny mądry pediatra...
      • monicus Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 13:21
        moze dawaj czesciej jesc? bo 2 lyzeczki to moze byc dla niej duzo.
    • nuit4 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 13:46
      a moze podawanie jedzenia do raczki?
      jaiegos stalego,np kawalek jablka ale tez i lyzeczke do lapki imoze niech sama
      sie "nakarmi" wink pobawi troche jedzeniem? na poczatku moze byc (ba! na pewno
      bedzie big_grin) to wygladac jakby tornado przeszlo po kuchnie,akle to dobry sposob na
      motywowanie do jedzenia.
      ps. ja tez mialam niejadka
    • basiak36 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 15:46
      Przede wszystkim proponuje przeglodzic pediatre.
      A potem przyjrzec sie czy nie ma jakichs problemow zdrowotnych, mozna w razie
      czego zrobic badania.
      I moze zamiast nudnych jakby nie bylo kaszek, zaczac dawac dziecku normalne
      jedzenie? Moja coreczka w tej chwili nie zjadlaby papki, je tylko w kawalkach
      jedzenie, i tylko jesli sama je ze stolu wezmie. Sprobuj dac dziecku wiecej
      wyboru i pozwol na samodzielnosc, czasem to wystarczy aby maluch zechcial
      sprobowac nowosci. Moj syn (6 lat) do dzis nie lubi probowac nowych rzeczy bo
      swego czasu stalam nad nim i meczylam zeby zjadl wiecej sad Efekty mam do dzis.

      A co do ilosci, moja tez nie je wiecej niz kilka lyzeczek i nie jest to problem.
      Moze napisz jak Twoja przybierala na wadze od poczatku? Dostaje jakies slodkie
      napoje, biszkopty itp?
      I na pewno nie zostawia sie dziecka z problemami uciekajac, badz przy malej
      obojetnie co sie dzieje...
      • akaef Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 16:41
        Poza tym spróbuj ją sadzać przy wspólnym stole w czasie Waszych
        posiłków, niech obserwuje, niech próbuje od Was z talerza Wasze
        jedzenie. Możesz jej postawić własny talerz np. z kilkoma świderkami
        makaronowymi, albo z kawałkami ugotowanego ziemniaka/marchewki, itp.
        Ale z doświadczenia wiem, że dziecko najchętniej próbuje jeść jak
        widzi, że wszyscy jedzą i jak ma na swoim talerzu mniej więcej to
        samo, co wszyscy.


        -
        syn nr 1
        syn nr 2
        karmię syna nr 3
    • cunning Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 17:08
      Słuchajcie, wszystkiego już próbowałam.
      Dostaje jedzenie do rączki - wszystko, co my jemy. Dostaje łyżeczkę i grzebie
      sobie w kaszce, robiąc chlewik dookoła. Sporadycznie dostaje słodycze - też dwa
      razy może ugryzie ciastko. Nie zmuszam do niczego.
    • fizula Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 23:19
      Zazwyczaj staram się nie oceniać lekarzy, ale teraz to po prostu
      ręce załamywać nad taką głupotą. Nawet zwykła matka wie, że dzieci
      się normalnie nawet nie odchudza, a co mówić o głodzeniu. Co za
      nieludzkie zalecenie!
      1. Przyjrzałabym się Twojemu karmieniu: ssie też w nocy? Dlaczego
      uważasz, że "pokarmu już niewiele"? Czy Twoja córcia ostatnio
      chorowała? Czy odciągasz w trakcie pracy (takie długie pozostawienie
      piersi "odłogiem" rzeczywiście może zmniejszyć ilość mleka)?
      >Ciągle dostaje pierś na żądanie
      Czy za każdym karmieniem dziecko ma możliwość ssać z jednej piersi,
      potem z drugiej, następnie z tej pierwszej? Ten sposób ssania
      pobudza laktację i warto go proponować dziecku słabo
      przybierającemu. Czy nie karmisz zbyt nerwowo (dajesz sobie i
      dziecku czas)? Nawet nie myśl tak jak ten pediatra: przecież burzysz
      się sama wewnętrznie, jak można dziecku zabrać jedyny rodzaj
      akceptowalnego przez nie pożywienia. A więc spokojnie karm, odciągaj
      w pracy (jeśli możesz), pij, odpoczywaj też podczas karmienia
      piersią. Twoje dziecko jest jeszcze bardzo małe- potrzebuje Twojego
      mleka i Twojego spokoju.

      >Ciągle dostaje pierś na żądanie, a że pokarmu już niewiele, to i
      > żądania coraz częstsze.

      Żądania, a więc potrzeby coraz większe, bo rosnący, ruchliwy maluch
      potrzebuje więcej energii, białek wraz z pożywieniem sobie
      dostarczyć. A ilość mleka jest sobie w stanie zwiększyć wyłącznie
      poprzez częstsze ssanie, więc nic dziwnego w jego zachowaniu nie ma.
      2. Na pewno przycisnęłabym tego albo innego pediatrę, by lepiej dał
      skierowanie na badania: moczu, morfologii, pasożyty. Nie można
      wykluczyć, że przyczyną tego może być jakieś choróbstwo.
      3. Czy nie ma alergii albo jakiejś nietolerancji pokarmowej Twój
      maluch? Takie zachowanie względem żywności uzupełniającej może
      sugerować coś takiego. Żeby nie zaszkodzić maluchowi jeszcze
      bardziej, nie zmuszamy go do jedzenia, tylko dajemy mu próbować, nie
      oczekując z jego strony wiele. Wydaje mi się, że niewielka utrata
      wagi w tym wieku nie jest aż tak rzadka. Jednemu z moich szkrabów
      też się przydarzyła taka sytuacja około roku, potem już było ok.

      >Może uciec na kilka dni i
      > zostawić ją z tatą?

      A co jeśli Twoje dziecko będzie się glodzić dalej bez Ciebie przez 1
      dobę? A co jeśli przez trzy doby? Niedawno wałkowaliśmy na naszym
      forum wątek, w którym matka chciała głodem wymóc na dziecku
      nauczenie się picia z butelki. I niemowlę wytrzymało 3 dni aż do
      odwodnienia.
      Może jednak zostań przy dziecku, potrzebuje Cię. Chociaż wiem, ze to
      niełatwe. Będziemy Cię podnosić na duchu w razie czego :o)

      >Normalnie chętnie próbuje nowych smaków, ale
      > kończy się na max. 2 łyżeczkach albo kęsach i posiłek się kończy,
      po czym
      > młoda prosi o pierś.

      To jest typowy sposób jedzenia niemowlęcia- mleko pełni tu rolę
      ochronną. Sposób, za pomocą którego dziecko ochrania swój przewód
      pokarmowy przed "nieznanymi" białkami, potencjalnymi alergenami,
      oswaja je. Czy pozwalasz na takie zachowanie?
    • fizula Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 23:21
      Acha i jeszcze 2 łyżeczki dla człowieka w tym wieku to nie jest
      mało. Korzystaj więc z okazji i często proponuj te 2 łyżeczki.
      • kristin4 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 08.10.08, 23:37
        Oj znam ten problem moja mała obecnie ma 15 miesięcy do 10tego jadła
        tylko pierś potem był problem z morfologia podalismy żelazo,
        (zalecenie lekarza), małej spodobało się jedzenie strzykawką więc
        karmiłam strzykawka (zupki kaszki owoce, wszystko miksowane) I
        sukces od trzech tygodni mala je lyżeczka nadal miksowane ale je.
        Moja pediatra mówi że liczy sie efekt a nie środki. Nikt nie urodził
        sie z łyżeczką i ważne żeby karmic dużo bo dla niej to nadal
        podstawa, mała ma wolno dojrzewający układ pokarmowy, wielu rzeczy
        nie może jeść.
        Życze cierpliwości i siły.
    • kukulka11 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 13:12
      podeponę sie tu.
      mój mały od 7 msc życia jadł ładnie rzeczy pozapiersiowe. od jakichs 2 tygodni
      nie wchodiz mu nic (niezależnie czy łyżeczką czy do łapki) oprócz pieczywa ,
      ewentualnie chrupek i ciasteczek. wyjatkiem jest wieczorna kaszka (ryzowa z
      owocami, bez mleka). ciasteczke i chrupek juz mu nie daję, zeby sie do słodyczy
      nie przzywyczaił i nie traktował ich jak normalnego jedzenia. zreszta, słodycyz
      nigdy duzo nie jadł - 2 ciatska i 3 chrupki co 2-3 dni, nawet nie codziennie)
      na widok łyżeckzi z jedzeniem kręci główką i kategorycznie odmawia.
      pierś ma na żądanie - czyli jakieś 4-5 razy w dzień i 1-2 razy w nocy (ostatnio
      częściej raz w nocy niz dwa)
      mam sie martwić? kombinować jakoś?
      jak mi się uda wcisnąć 2-3 łyżeczki czegos to sukces. w porywach zjada obiad ze
      słoiczka, ale staram się go przzywczajać do domowego jedzenia. jak sie uprę,
      zdarza mi sie wcisnąc w niego czasem w samochodzie w czasie jazdy pół albo cąły
      słoiczek owoców. w domu nei ma szans (w aucie chyba je z nudów czy co?)
      dodam, zę ma anemię lekką (ale zanim ją wykryto, jadł ładnie, bierze żelazo.
      próbowąłam testowo dzień-dwa mu zelaza nie podać. apetyt bez zmian. tylko cycuś
      najlepszy.
      To taki etap? przejdzie mu? wciskać jedzenie czy nie?oczywiście odstawiać nei
      zamierzam, ssie do woli (4-5 razy w dzień ssie ok 20 min - z jednej, dwu albo
      trzech piersi, róznie)
      jak kręci główką (ma prawie rok i doskonale wie, zę nie znaczy nie i kręcenie
      głowką), to wciskać mu mimo to? zabawiać w trakcie karmienia, zeby mimochodem
      jadł?(jak naprawdę nei chce jeść, to nawet zabawianie nie pomoze)
      • kukulka11 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 13:14
        aha - jak widzi, co rodzice jedzą, to on też chce, jak dostanie do łapki, to juz
        gorzej, zje ewentualnie 1 cieniutki słupek owocu czy warzywka, tylko pieczywko
        ładnie je (suche, bez szynki, serka itd. szynkę gubi)
        • monicus Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 16:27
          a moja znajoma opowiadala mi jakis tam program supernianiowy i mi sie bardzo
          spodobal patent: wrzuc to co dziecko zjadlo do woreczka, skrec zeby sie zbilo w
          kule i przyloz do jego brzuszka. zobaczysz czy to malo.
          ja sie kieruje zasada zoladek jest jak wlasna piesc. i tak karmie. a jak chce
          wiecej to prosze bardzo.
      • basiak36 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 18:42
        Przede wszystkim nic sie nie wciska, wyobraz sobie jakbys sie czula gdyby za
        Toba ktos z lyzeczka biegal.
        O wiele lepiej zamiast papek przez ktore dziecko nie poznaje smaku
        indywidualnych warzyw i owocow, dawac kawalki jedzenia. Moja coreczka do okolo
        9mca oblizywala jedzenie, potem zaczela gryzc i jesc. Teraz ma 12 mcy i
        wiekszosc posilkow je sama.
        Syn moj do dzis ma problem z nowosciami i jedzeniem wlasnie dlatego ze kiedys
        wydawalo mi sie ze lepiej wiem ile ma jesc i zachecalam do tego aby jadl wiecej.
        Z coreczka wrzucilam na zupelny luz, daje jej jesc na stole a ona decyduje ile i
        co je.
        Nie dostaje chrupek, biszkoptow itp, jako przekaski je np owoce.
        • kukulka11 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 20:02
          mój z rączki też nie bardzo, chyba ze pieczywo. i cąły dzień na kaskze czeka.
          wieczorem dziś tyle tej kaszki zjadł, że bałam się, zę się [przeje, poważnie. a
          potem jeszcze mleko chciał i zjadł.
          i trochę się martwię, vczy to tak zdrowo, ze on cąły dzień tylko na mleku, a
          dopiero wieczorem kaszka?
          kilka mies temu miał etap, ze mleka prawie wcale, kaszki w ogóle, tylko
          wsyztsko inne. teraz ma odwrotnie, a ja juz jestem skołowana
          • fizula Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 21:32
            Kukulko, to jest taki etap. Wciskaniem, dawaniem na siłę uzyskacie
            efekt długofalowy odwrotny do zamierzonego. Skoro zamierzasz karmić
            w drugim roku, to warto się nastawić, że dziecko będzie raz jadło,
            raz odmawiało jedzenia- taka sinusoida, falowanie w zależności od
            stanu zdrowia, samopoczucia, szybkości dojrzewania układu
            pokarmowego, itd.
            • basiak36 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 23:25
              Dokladnie. Ja jakos czuje lepiej sie w dni kiedy nie ide do pracy i wiem ze mala
              podje sobie wiecej mleka, ktore dla mnie jest najzdrowszym jedzeniem jakie moje
              dziecko dostajesmile
    • kejzi-mejzi Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 09.10.08, 23:36
      A moje dziecko w wieku 9 miesięcy zupełnie nie interesuje się jedzeniem. Na
      kawałki warzyw nawet nie spojrzy, kompletny ignor. Jak widzi papkę na łyżeczce
      to zaciska usta i odwraca głowę. Słabo przybiera na wadze, ma niskie żelazo. Czy
      słaby apetyt może być spowodowany tym niedoborem żelaza? Do pediatry nie pójdę,
      bo raz, ze szczepienia unikam, dwa, że facet nic o karmieniu piersią nie wie.
      Może znacie Dziewczyny jakieś naturalne preparaty żelaza?
      • aniuki Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 02:09
        kejzi, skoro karmisz piersia, to sama zaaplikuj sobie bogata w zelazo diete. zelazo przenika do mleka.
        moze poczytaj sobie tu:
        wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=256
        tam jest sporo informacji w jakich produktach jest duzo zelaza (oczywiscie wege produktach wink )

        nalezy pamietac ze zelazo wchlania sie prawidlowo jesli jest razem z witamina C
        ja stosowalam np. soczewice (zelazo) w pomidorach (witC) posypana natka pietruszki (witC)
        platki owsiane (zelazo) +sliwki suszone (zelazo) + jablko (witC)
        parzylam napar z lisci pokrzywy (da sie wypic!) i dziecku podtykalam tez, czasem sie napila

        zelazo "syntetyczne" w tabletkach wchlania sie b. ciezko w porownianiu do naturalnego, poza tym powoduje fatalne zaparcia


    • cunning Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 11:03
      Wiem, że na tym forum raczej nie usłyszę: odstaw smile)) Pediatra ma przeciwne
      zdanie, a ja jestem gdzieś pośrodku.
      Chciałabym ją już odstawić, bo mam dość bycia obiektem ssania. Ewentualnie
      mogłabym zostawić poranne i wieczorne karmienie, ale na pewno nie jako podstawę
      diety. Chcę odstawić, ale nie tak brutalnie - tylko jak to zrobić z takim
      niejadkiem?

      Odpowiem na pytania, które przewinęły się w Waszych postach:

      Młoda ssie w nocy, 2-3 razy z obu piersi - i jest to niestety wymuszone przez
      nią, bo dla mnie te nocne karmienia są najbardziej uciążliwe.

      Wiem, że pokarmu jest coraz mniej, bo jeszcze miesiąc temu po 4 godzinach bez
      ssania odczuwałam dyskomfort, teraz spokojnie wytrzymuję 9 godzin.

      Nie odciągam w pracy - nie chcę dodatkowo pobudzać piersi, bo docelowo wracam na
      pełny etat i nie będę karmić w tych godzinach.

      Każde karmienie trwa tyle, ile chce młoda - w nocy zwykle bardzo długo, z obu
      piersi, w dzień zdarza się, że nawet dwie minuty.

      Młoda niedawno chorowała, ale nie zmieniło to niczego w jej diecie - ssała tylko
      pierś i to nawet częściej niż zwykle.

      Nigdy nie miała alergii, choć próbowała nowych smaków nawet wcześniej niż
      zalecają schematy żywienia niemowląt. Ma wszystkie siekacze, potrafi pogryźć
      rzodkiewkę, tyle tylko, że zaraz ją wypluwa. Nie jada papek (oprócz kaszki
      ryżowej), woli twarde kawałki jedzenia, bo to lepsza zabawa. Dostaje do
      spróbowania to, co jemy, siedzi z nami przy stole. Kupiliśmy jej nawet nowe,
      drogie krzesełko, bo wydawało mi się, że w starym jej niewygodnie wink Bawi się
      łyżeczką, pozwalam jej grzebać w talerzu i rzucać jedzeniem.

      W ogóle nie lubi owoców i warzyw. Czasem zje parę łyżeczek jakiejś zupy, ale
      następnym razem, kiedy dostanie taką samą, nie zje ani łyżeczki.

      Nie pije odciąganego mleka, ani z kubka, ani z niekapka, nigdy nie nauczyła się
      pić z butelki. Wodę, czy herbatki ziołowe pije chętnie, nawet do 100 ml na raz.
      Kiedy jestem przy niej, daję jej popić posiłek piersią.

      Ja z kolei biorę cały czas witaminy dla karmiących z większą ilością wapnia i
      żelaza.

      Przez jakiś czas wydawało się, że zaczyna jeść, ale potem przestała jadać nawet
      to, co wcześniej jej smakowało. Obecnie nasz typowy schemat to: rano dwa kęsy
      bułki, parę łyżeczek jogurtu, kęs żółtego sera (trwa to nawet godzinę), po
      południu pół jajka w postaci klusek lanych (albo i nie, jeśli nie chce),
      wieczorem kaszka ryżowa na wodzie z masłem. Przez cały dzień ma dostęp do kubka
      z wodą lub niesłodką herbatką, czasem zje między posiłkami dwa chrupki
      kukurydziane albo kawałek suchego wafla. Żadnych owoców, warzyw i mięsa -
      nadgryzie jabłko i dziękuje.
      • monicus Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 12:03
        jak dla mnie to te sniadanie to calkiem spore
      • basiak36 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 12:47
        Co do obiektu ssania, to tak juz jest ze jako mama jest sie najpierw obiektem
        ciezarnym, potem obiektem ssania, a potem przez iles lat obiektem przyczepnym
        dla dziecka ogolniesmile Zanim sie usamodzielnismile

        > Przez jakiś czas wydawało się, że zaczyna jeść, ale potem przestała jadać nawet
        > to, co wcześniej jej smakowało. Obecnie nasz typowy schemat to: rano dwa kęsy
        > bułki, parę łyżeczek jogurtu, kęs żółtego sera (trwa to nawet godzinę), po
        > południu pół jajka w postaci klusek lanych (albo i nie, jeśli nie chce),
        > wieczorem kaszka ryżowa na wodzie z masłem. Przez cały dzień ma dostęp do kubka
        > z wodą lub niesłodką herbatką, czasem zje między posiłkami dwa chrupki
        > kukurydziane albo kawałek suchego wafla.

        Z tego co piszesz podajesz wiekszosc jedzonek lyzeczka? A mala dostaje tez
        chrupki, bulke itp? Mysle ze z samego jedzenia troche zrobil sie zbyt duzy
        problem i presja dla malucha, ktora na pewno wyczuwa. To ze dziecko czegos
        dzisiaj nie zje, nie znaczy ze tego sie wiecej nie podaje, i daje sie to co
        lubi. Pierwszy krok do tego zeby coraz bardziej ograniczalo to co je...
        Moim zdaniem powinnas wyluzowac, i zaczac od nowa. Podawac przede wszystkim
        jedzonka kolorowe, warzywa najrozniejsze, gotowane, w kawalkach, jest ich pelno.
        Brokuly, groszek, fasola, marchewka, cukinia, to samo z owocami. Daj malej na
        stol, w czasie kiedy wy jecie obiad i niech sie bawi, probuje, albo olewa. Byc
        moze trzeba bedzie podac 20 razy az sprobuje. I nie dawaj niczego do buzi,
        czekaj az sama wezmie. To samo z owocami, moja na deser po obiedzie dzisiaj
        dostanie kawalki brzoskwini, gruszki, truskawki, jezyny i malinysmile Czesc zje,
        czesc zostawi. Nic jej nie podaje, od poczatku tej zasady sie trzymam.
        Im wiecej samodzielnosci, tym fajniej, probowalas np dlugi makaron? Moja
        uwielbia bawic sie makaronem, cos tam zawsze zje przy tym. A czasem nie. Ale po
        doswiadczeniach z moim synkiem wiem ze wole dziecka trzeba uszanowac i nie mozna
        stosowac presji ani wymuszania.

        Co do karmien, ja w pracy nie odciagam bo nie mam jak ani kiedy, z domu wychodze
        przed 6 rano, wracam okolo 18tej, wtedy karmie. I w dni kiedy jestem w domu
        karmie kilka razy dziennie, piersi sie przystosowaly.
        Znasz angielski? Podeslalabym kilka ciekawych linkow.
        • kukulka11 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 12:52
          a czy mozna dac dziecku coś do łapki i puścic je po domu? z moim nie ma szans,z
          eby usiedziął przy stole. nosi go.
          • monicus Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 16:46
            moj coprawda mlodszy ale glownie na podlodze sie stoluje smile
        • kejzi-mejzi Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 15:02
          ja poproszę o te linki, bo z ciekawością podczytuję watek, a też mam niejadka.
        • cunning Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 19:18
          Część podaję łyżeczką - bo jak inaczej zaserwować kaszkę, jogurt, czy zupę?
          Zawsze ma wtedy własną łyżeczkę, żeby sobie pogrzebać. Dostaje dużo do ręki -
          dzisiaj próbowałyśmy z fasolką szparagową, brokułami i surową marchewką, ale
          nadgryzła tylko marchewkę i wypluła. Często dostaje bułkę i inne rodzaje
          pieczywa, zje tylko jeśli jest suche (tzn. bez masła i innych dodatków). Zawsze
          ma wybór - na śniadanie dla przykładu jogurt, jabłko, śliwkę, bułkę, ser i wafle
          ryżowe. I zwykle nie wybierze nic, albo jakiś produkt węglowodanowy, a moim
          zdaniem powinna już jeść warzywa i owoce.
          Makaronu do zabawy nie próbowałam dawać (może dlatego, że sama nie przepadam i
          nie robię za często), ale to fajny pomysł smile
          Serce mi się kraje, kiedy jestem z którąś z koleżanek z dzieckiem w podobnym
          wieku i widzę jak te maluchy opychają się jedzeniem, nawet warzywami...
          Poproszę o linki, angielski znam całkiem nieźle smile
          • basiak36 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 21:40
            A czemu ma jesc zupe, a nie osobno skladniki z zupy w formie jedzenia do raczki?
            W sumie to poza kaszka nic nie musi lyzeczka dostawacsmile
            A to ze plula marchewka to o niczym nie swiadczy, za 20 razem moze juz zje ze
            smakiem, szczegolnie jesli reszta rodziny zjada warzywa w porze posilkow a
            dziecko w nich uczestniczy.

            Dodam jeszcze ze mleko mamy to najlepszy z posilkow jakie dostaje, pod wzgledem
            kalorii, witamin itp.

            Obiecane linki, moze sie przydadza:
            babyledweaning.blogware.com/
            en.wikipedia.org/wiki/Baby-led_weaning
            www.iwantmymum.com/site/articles/baby-led-weaning-guidelines-and-info/55
            www.kellymom.com/nutrition/solids/finger-foods.html
            • kejzi-mejzi Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 13.10.08, 10:18
              Ja bardzo dziękuję za te linki. Przeczytałam wszystko, i bardzo ta metoda do
              mnie przemawia. Wydaje się być bardzo w zgodzie z naturą - dziecko je to, do
              czego dojrzewa. A już od jakiegoś czasu szukałam mądrego sposobu na rozszerzenie
              diety - wreszcie znalazłam smile dziś gotuję dla mojego dziecka kilka kawałków
              dyni. Ciekawe czy coś zje smile
          • kaeira Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 11.10.08, 10:59
            cunning napisała:
            > Makaronu do zabawy nie próbowałam dawać (może dlatego, że sama nie przepadam i
            > nie robię za często), ale to fajny pomysł smile

            Spróbuj koniecznie. U nas makaron to był wielki hit. Owszem, węglowodany, ale
            jaka przyjemność, i jak wchodzi. Spaghetti, świderki z mąki razowej, rurki
            trzykolorowe, makaron ryżowy wstążki, aha, jeszcze makaron sojowy...
            Polecam też rożnego rodzaju pierogi (do ktorych można dodawać warzywa czy
            owoce) Np. z serem i owocami, pyzy z mięsem, kopytka ze szpinakiem, z mięsem. I
            jeszcze zawijane naleśniki z nadzienieniami. (Jeżeli sami nie macie czasu albo
            umiejętności, może jakaś osoba z rodziny przygotuję i zamrozi)
      • ila79 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 18:40
        A co z zupami??!! W tym wieku mój Młody najchętniej wcinał barszcz,
        zalewajkę, ogórkową, pomidorową, kapuśniak....
      • ila79 Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 10.10.08, 23:28
        A może Twoje dziecko ma to samo co moje - oprócz zup nie znosi
        niczego co przypomina papkę. Próbowałaś warzyw w całości ugotowanych
        na miękko w dobrym rosole? Mój synek w ten sposób potrafi zjeść 0,5
        kg marchwi na raz...jak miał rok to wcinał tą marchew razem z
        brokułami, kalafiorami i fasolką szparagową. Robiłam mu "kwiatowe
        kompozycje" - takim jedzeniem dziecko na pewno zainteresuje się
        bardziej niż kaszką.
        • miszy_m Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 11.10.08, 00:36
          U nas podobnie (papki nie sa/nie byly lubiane), co wprowadzilo mnie w blad co do
          preferencji kulinarnych.

          Drobne przyklady:
          - kalafiorowa nigdy, zgnieciony kalafior nietkniety, cale spore kawalki
          kalafiora sa jedzone z wielka checiasmile
          - to samo z wieloma warzywami, jesli sa w calosci, najlepiej w duzym kawalku to
          bardzo chetnie zje, to samo warzywo zgniecione widelcem juz nie.
          - jablko, gruszka, winogrona, w calosci, pokrojone niechetnie lub wcale
          -troche jogurtu na talerzyku niechetnie, caly podany w kubeczku ("opakowaniu
          sklepowym") tak
          i wiele innych smile

          Zauwazylam tez , ze dawanie wszytskiego naraz powoduje, ze nie je niczego tylko
          "dziubie" przeklada z miejsca na miejsce, tworzy konstrukcje wink. Jesli czegos
          nie chce to daje druga rzecz (ale nie od razu, zeby dac szanse na sprobowanie).

          Powodzenia smile
    • kejzi-mejzi Basiak dzięki :) 14.10.08, 21:20
      Wdrażam baby-led weaning smile. Pozdrawiam.
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1514219,2,1.html
    • jadzia.orbitrek Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 19.10.08, 18:14
      cunning witamsmile
      a niedawno czytałam,że twoja mała zajada duże ilości kaszysmile
      ale dość tych złośliwości. jak wróciłam do pracy monia schudła o,5kg
      w ok. tydzień. nie miała siły chodzić, dostała gorączki( poszła do
      żłobka) i po prostu ginęła mi w oczach. to szybko znalazłam
      prywatnego gastroenterologa, który akurat jest ordynatorem w
      szpitalu na pediatrii i juz na drugi dzień byłysmy w szpitalu-
      zapalenie płuc. żadnych objawów-nic. zero kaszlu, kataru,no nic. a
      tu zapalenie płuc. i pediatra mówi tak: objawem zdrowienia jest
      poprawa jedzenia. i monia przytyła 1kg w 4 tygodnie. sukces!! monia
      jadła. cały cza: ama,ama. ale znowu wróciłam do pracy i ten cudowny
      okres sie skończył. w żłobku monia nie je i już. nie ma,że
      zgłodnieje.po prostu nie zje. zaraz będziemy mieć rozmowę z
      kierowniczką żłobka,że tak nie może byc. ja psychicznie nie
      wyrabiam,nie radzę sobie z moni niejedzeniem.
      ale wiem, że Ty jestes silniejsza. tak coś czuję.i masz dziecko w
      domu. ja zawsze marzyłam,żeby wrócić do pracy, do ludzi.a teraz
      marzę,żeby wrócić do domu-zamknąć się z monią w mojej narożnej
      szafie i siedzieć tam przy cycu do osiemnastki.
      i niech mi nikt nie pisze,że przesadzam, bo być może...
      ale dziecko niejadek to naprawdę dla mnie problem. czekam na dzień,
      kiedy zamówimy sobie pizzę, czyli za jakieś 100000000000000000 latsmile
      • cunning Re: rok tylko na piersi, schudła, nie je nic więc 19.10.08, 21:04
        No widzisz, tak bywa - moje dziecię zmiennym jest smile Już pięknie jadła i spała,
        a potem przestała robić i jedno, i drugie. Teraz przynajmniej z powrotem śpi w
        nocy (10 godzin bez przerwy smile)))), ale z jedzeniem jest fatalnie i chudzinka
        się z niej zrobiła.

        Nie wiem czy jestem silniejsza, ale mam takie bliżej nieokreślone przeczucie, że
        mojej młodej nic nie będzie -w końcu musi wreszcie zacząć jeść, prawda? W tym
        tygodniu byłam w pracy 4 dni pod rząd, a ona prawie nic nie jadła, choć
        specjalnie nie marudziła; za to rzucała się na mnie natychmiast po powrocie,
        trudno było nawet zdjąć buty wink

        Może Twoja Monia przeżywa rozstanie z Tobą? W takim razie powinna za jakiś czas
        się przyzwyczaić i zacząć jeść... Pocieszę Cię, że jak wracam do domu o 18 i mam
        tylko 2 godziny, żeby pobyć z małą, też mam poczucie winy i najchętniej
        rzuciłabym w cholerę tę pracę - ale kurczę, lubię ją, a dziecko powoli powinno
        się przyzwyczajać, że nie tylko mama jest na świecie. Kiedy jestem w domu z
        kolei, chcę wyjść do ludzi i odpocząć od niej trochę. No i bądź tu mądra smile Na
        szczęście nie wróciłam jeszcze na pełny etat, więc jest mi łatwiej poukładać
        sobie to wszystko powoli.

        Acha, teraz odstawiamy się częściowo. Kiedy jestem w domu, daję pierś nie
        częściej niż co 3 godziny (mimo prostestów oczywiście), kiedy jest mi ciężko,
        myślę o Superniani wink No i coś tam powoli chyba ruszyło, dzisiaj dwa razy
        ugryzła jabłko i nawet powąchała marchewkę wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja