naturella
14.10.08, 19:34
Ja sama ten problem mam już za sobą, z karmienia piersią nie
zrezygnowałam, nakłaniałam do częstszego karmienia i mimo kiepskiego
przybierania na wadze oparłam się sugestii pediatry, żeby dokarmiać.
A to dlatego, że piersi pęczniały mi od mleka, miałam mnóstwo
pokarmu i wiedziałam, że jest. Że dziecko nie przybiera nie dlatego,
że mam tego pokarmu za mało.
Ale poradźcie, co odpowiadać mamom, które nakłaniam do dalszego
karmienia, a one są spanikowane, bo dziecko spędza cały dzień przy
piersi, ma dwa tygodnie, a waga stoi w miejscu. Albo dziecko
przybiera za mało. Lekarz oczywiście sugeruje dokarmianie mieszanką.
Co takiej mamie doradzić? Z założeniem, że:
1) mama czuje/myśli/ma pewność, że ma za mało pokarmu
2) ma wystarczająco.
Jako, że wiele źródeł twierdzi, że jedynym wyznacznikiem udanego
karmienia i ilości pokarmu jest przybieranie na wadze. Być może, ale
jakiego kontrargumentu można użyć? Skoro taka mama ma obawy, że
głodzi swoje dziecko?