Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste...

07.11.08, 12:50
Witam się z Wami (przedstawiam się grzecznie we właściwym wątku) ):
i od razu, niecierpliwie, proszę o mądre rady.
Synek ma 8,5 m., zadowolony z życia, bardzo aktywny (niezmordowany!),
szczupły, od początku z przelotnymi objawami nietolerancji pokarmowych
(niezbyt silnymi).
Problem (na szczęście chyba bardziej mój niż jego) zaczął się m/w dwa miesiące
temu,
od tego czasu nocami popija zazwyczaj około pięciu, sześciu razy, co kilka
nocy także budzi się na godzinę, dwie... Nie płacze, nie marudzi, wierci się
trochę - wygląda, jakby nawet chciał spać, ale...
Obiegowa opinia nr 1: "Bo on się nie najada! Dałabyś mu kaszę z mlekiem na
wieczór!"
Obiegowa opinia nr 2: "Zęęęęby!"
Co do pierwszej - raczej wątpię, synio wydaje się być najedzonym,ale
oczywiście pewności nie mam.
Co do drugiej - na pewno zębowe boleści mają wpływ, jednak nie zawsze. Wydaje
mi się, że rozpoznaję, kiedy bardziej a kiedy mniej...
Po analizie stwierdzam, że te kłopoty rozpoczęły się m/w wtedy, kiedy synek
zaczął dostawać dodatkowo inne jedzenie niż to najlepsze wink Mam wrażenie,
jakby tu był związek...
Tym bardziej, że trochę mu bulgocze w brzuszku, trochę gazuje...
Nie wiem, czy moja interpretacja ma sens?
Zwłaszcza, że nie szaleję z karmieniem go "normalnym" jedzeniem: trochę
przetartych owoców, czasem z kaszką manną, trochę zupki-papki z jarzyn z kaszą
kukurydzianą. Je tyle, ile chce, zazwyczaj z wielkim smakiem.
Starszy synek był bardzo podobny - charakterem, sposobem rozwoju, aktywnością
dzienną, jednak takich nocnych atrakcji mi nie zapewniał... Także w dzień
znacznie lepiej (tzn dłużej) sypiał.
Nie będę szczegółowo pisać, jak ja się czuję... fizycznie jestem zdechła,
emocjonalnie i intelektualnie dryfuję już gdzieś w okolicach Rowu Mariańskiego wink
Proszę o rady, pomysły, za wszelkie sugestie od Was będę wdzięczna.
Pozdrawiam, Sjanna
    • delicja666 Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 07.11.08, 13:09
      Witam,w przypadku mojego dziecka pomogły ciepła kąpiel masaż brzuszka,bo to mogą być kolki,czasem nie bolesne ale przeszkadzają,a i jeszcze kladzenie na brzuszku.Mój młodszy synek spał tak całe noce,oczywiście bez poduszki
    • basiak36 Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 07.11.08, 13:31
      No i jeszcze jeden powod: intensywny rozwoj dziecka, leki separacyjne i cala
      resza: piers to tez bycie przy mamie, potrzeba ciepla.
      I nie patrzy sie na karmienie tylko pod katem jedzenia, tzn dac kaszy na noc i
      bedzie spalo.
      Moja coreczka bardzo czesto sie budzila miedzy 8-11 miesiacem, teraz o wiele
      rzadziej, dodam ze spi z nami. Ostatnie pare nocy budzila sie tylko raz albo
      dopiero rano.
    • kobraluca Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 08.11.08, 16:35
      sjanna, moj maly skonczyl juz rok i nocne pobudki wcale nie sa
      rzadzsze
      mysle,ze jest to spowodowane po czesci przyzywyczajeniem i czesciowo
      problemami z trawieniem chyba. Nieraz Kajtus budzi sie w nocy i
      wierci sie poplakuje,az pusci baka i dopiero wtedy zasypia
      spokojnie. Ja rowniez nie szaleje z normalnym jedzeniem, Kajtus
      zreszta najchetniej by tylko z piersi jadl

      Od paru dni przyzywyczajamy malego do zasypiania bez cycusia, ze
      wzgledu na to,ze wieczorami bede chodzila do szkoly. Na razie spac
      kladzie go tata i Kajtus juz sie nauczyl,ze cycusia nie ma, zasypia
      spokojnie. Niestety jak ja go usypiam dalej piersi sie domaga.

      Mam nadzieje,ze jak Kajtus nauczy sie zasypiac sam, problem czestych
      pobudek nocnych rozwiaze sie sam. Tez jestem przemeczona i
      niewyspana, milo byloby przespac chociaz 5-6 godzin bez przerwy
      • sjanna Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 09.11.08, 10:27
        Dziękuję za Wasze opinie. Co do lęku separacyjnego - fakt, to ten czas, ale...
        trochę przesadza, tym bardziej, że ma mnie prawie cały czas na skinienie,
        pracuję poza domem jeden dzień w tygodniu.
        Oj, tak, miło by było pospać 5 godzin bez przerwy... a chociażby 3 wink
        Tym bardziej, że Benio wcześniej dawał mi i sobie pospać.
        Dlatego jednak zastanawiam się, czy to obecne budzenie jest w granicach normy,
        czy nie jest objawem czegoś niedobrego?
        Pozdrawiam, Sjanna
        • fizula Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 09.11.08, 23:41
          Nie tylko jest normą częste budzenie w drugim półroczu i drugim roku
          zycia, ale jest wręcz charakterystyczne. Jest dziecku potrzebne nie
          tylko ze względu na zaspokojenie potrzeby bliskości i
          bezpieczenstwa, ale ze względu na to, że w nocnym mleku dziecko
          dostaje więcej tłuszczy i innych skladników istotnych dla rozwoju
          mozgu.
          Tez czasem padałam z nocnego niewyspania, dlatego starałam się
          karmic przez sen, wylacnie leżąc, nie przekladać nigdzie dziecka (bo
          jak wiadomo niemal wszystkie dzieci mają fabrycznie zamontowany
          czujnik odkladania ;o). No i karmiąc nie warto bać sie kęcić,
          zmieniac pozycje wygodne dla swojego kręgoslupa. Bedzie to z
          korzyścią dla mamy (odprężenie) i dla dziecka (bedzie czuc, ze ma
          spokojniejszą mamę).
          W ten sposób nauczylam się przesypiać noc karmiąc, tyle że od dawna
          nie potrafię powiedziec ile razy w nocy karmilam.
          • sjanna Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 13.11.08, 17:03
            Dziękuję! Czuję się uspokojona...
            choć niekoniecznie pocieszona wink
            Pozdrawiam, Sjanna
            • naturella Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 13.11.08, 21:10
              Nie pocieszę Cię. Moja córka, odkąd skończyła 3-4 miesiące, budzi
              się kilka razy w nocy. Na karmienie. Nie jest to ciamkanie piersi,
              to jest normalne, konkretne ssanie dobrych kilka minut. W okresie
              wyrzynania się pierwszych zębów, coś ok. 6-9 miesiąca, to było
              apogeum - potrafiła się obudzić 12 razy! Do roku było tak okropnie,
              a potem powoli, powolutku coś jakby lepiej. Jedna noc lepsza, druga
              gorsza, oczywiście nigdy nie zdarzyło się bez pobudki, mało tego,
              jak obudzi się tylko dwa razy to uważam, że miałam super noc i
              jestem taaaaka wyspana! A córka ma 15 miesięcy, ja od trzech tygodni
              chodzę do pracy i wstaję o 6 rano. Nawet nie mam komu się poskarżyć,
              bo reakcja byłaby jedna - to odstaw od piersismile A to bzdura,
              widocznie Ola tego potrzebuje, mało się widzimy w dzień, to niech
              choć w nocy ma mnie bliskosmile
              • basiak36 Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 13.11.08, 21:13
                > jak obudzi się tylko dwa razy to uważam, że miałam super noc i
                > jestem taaaaka wyspana! A córka ma 15 miesięcy, ja od trzech tygodni
                > chodzę do pracy i wstaję o 6 rano. Nawet nie mam komu się poskarżyć,

                Jak ja Cie dobrze rozumiemsmile Od 2 miesiecy w pracy, wstaje po 5 rano i 1-2
                pobudki u malej to super nocsmile Ma 13 miesiecy. Ale tez sie nie skarze, dla mnie
                to normalne, nauczylam sie spac jak ona ssie. Moje kolezanki tutaj (mieszkam w
                UK) od razu by mi powiedzialy ze popelniam ogromny blad i mam oduczac.
                • takanatalia Re: Nocne jedzenie i budzenie - coś zbyt częste.. 19.11.08, 10:39
                  A ja myślałam, że w drugim półroczu to właśnie będzie lepiej z tym spaniem, he,
                  he...
                  a tu tak sobie czytam, że raczej gorzej.
                  Nic to, może jakoś przetrwamy.
                  Póki co mówię sobie, niech je ile chce, pewnie tyle potrzebuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja