Wprowadzanie pokarmow nie chce jeść

19.11.08, 10:50
Witam, dopiero znalazłam to forum i nie miałam czasu przejrzeć, z
góry więc przepraszam jeśli mój problem był już omawiany. A więc
tydzień temu - córeczka miała wtedy 7,5 miesiąca, zaczęłam
wprowadzać stałe pokarmy. Zaczęłam od jabłka (zarówno Hippa jak i
sama jej piekłam), potem marchewka, marchewka z ziemniaczkami, dynia
a dzisiaj banan z jabłkiem. I niestety dziecko jeść nie chce, przez
pierwsze 2 dni jeszcze szło jako tako, ale potem kompletna odmowa,
nie wiem czy w ciągu dnia uda mi się jej podać chociaż 2 łyżeczki.
Podaję jej te papki pomiędzy piersiowymi posiłkami - raz przed
południem i drugi raz z godzinę, półtorej przed ostatnim posiłkiem.
Córkę do tej pory karmiłam tylko piersią, w nocy budzi się co 3
godziny na karmienie, co też jest tematem na osobny post smile Może za
długo czekałam na wprowadzenie nowych pokarmów? Myślałam jednak, i z
tym zgadza się nasza pediatra, że mleko matki najlepsze, a dziecko
rozwija się przepiękinie, więc nie było potrzeby wcześniej nic
wprowadzać (po zbadaniu krwi małej od miesiąca przyjmuję tylko
preparat żelaza bez recepty). Powiedzcie proszę jak mogę córkę
zachęcić do jedzenia, jeśli to wogole możliwe, czy też miałyście
taki problem? A co jeśli nie będzie chciała jeść? Trochę się tym
martwię.
    • majelka2 Re: Wprowadzanie pokarmow nie chce jeść 19.11.08, 14:37
      po pierwsze- masz super pediatrę- tylko pozazdrościc!!
      po drugie- Twoje dziecko budzi sie w nocy nie częściej niż co 3
      godziny?- tylko pozazdrościc!!!! surprised)

      Tym, że nie chce za bardzo jeśc,nie przejmuj się. Wiele dzieci tak
      ma, moja też, jak zaczęłam jej dawac ok.6 mies. to przez dwa
      tygodnie jadła bardzo chętnie a potem na miesiąc,dwa wróciła do
      samej piersi. Co kilka dni możesz próbowac podsuwac jej cos do
      jedzenia- płatki ryżowe na swoim mleku, marchewka itp. Jesli zje
      dwie łyżeczki, to i tak będzie dużo.
    • basiak36 Re: Wprowadzanie pokarmow nie chce jeść 19.11.08, 19:17
      MOja coreczka do 7-8 miesiaca dostawala jedzonka co 5-6 dni, w ilosciach
      mikroskopijnych, tzn dawalam jej kawalki warzyw i owocow a ona je obgryzala,
      czasem pare lyzeczek zupki. Dopiero jak skonczyla 10 miesiecy zaczela jesc
      wieksze ilosci jedzenia. Ja jej jedzonko kladlam na stol, i jak chciala, to
      jadla. Drugie polrocze to czas nauki jedzenia, najwazniejsze zeby mala poznawala
      nowe smaki, i traktowala jedzenie jako cos fajnego.
    • aldakra Re: Wprowadzanie pokarmow nie chce jeść 19.11.08, 20:47
      A może daj jej samej spróbować? Moja lubi testować wszystko rączkami
      no i wtedy ciach palce do buzi i zadowolona smile wiem że jedzenie
      wtedy wszędzie i to pranie i sprzątanie sad ale może tak małą
      zachęcisz do próbowania i się przekona?
      • taby Re: Wprowadzanie pokarmow nie chce jeść 20.11.08, 15:13
        Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi, nie czuję już, że to jakiś wielki
        problem. Myśle, że spróbuję z wersją umorusaną, czyli pozwolę jej
        jeść samej. Zobaczymy jak będziemy wszyscy po tym wyglądać smile
        Pozdrawiam serdecznie.
    • oja44 Re: Wprowadzanie pokarmow nie chce jeść 23.11.08, 00:57
      Moj synek ma teraz 19 miesiecy, je sam i ma swoje ulubione smaki. Rok temu
      mialam dokladnie takie watpliwosci,ze za dlugo czekalam z nowym jedzonkiem, bo
      maly cokolwiek mu podalam po prostu tym plul. Mial 8 miesiecy , gdy odmawial
      wszystkiego, sam cycus cale dnie. Rodzinka mi wmawiala,ze glodze dziecko i takie
      tam smile. Gdy zaczal raczkowac i pewnie siedziec przy stole, zainteresowal sie tym
      co je reszta rodziny. Wtedy odkrylam ,ze on chetnie zje, ale sam i cos co
      wyglada podobnie jak na talerzu u siostry smile. sloiczkowych produktow nigdy nie
      nauczyl sie jesc, ani kaszek ryzowych, nic co wyglada na papke. Pierwsze zupki
      jakie jadl, gotowalam sama i drobilam tylko widelcem, maly szybko mial zabki,
      wiec ladnie gryzl. Zupki zawsze z miesem lub z jajkiem. Co do owocowych
      przecierow to nadal nie jest przekonany, lubi winogron, arbuza, mandarynki, ale
      jabluszka nie zje. Proponuje wiec dawac jedzenie do reki i jesli ma sporo zabkow
      drobno pokrojone i pilnowac by na raz za duzo nie wsadzila do buzi, moj synek
      posluguje sie teraz widelcem i lyzka i niezle sobie radzi, ale zaczynal pieknie
      raczkami smile
Pełna wersja