pytania o długie karmienie...

28.11.08, 11:55
Hej,

Właściwie nie powinnam już tu zaglądać, bo niedawno odstawiłam 14-miesięczną
młodą, ale jakoś mnie wciągnęło to forum i podczytuję sobie dalej. No i
nasunęło mi się parę pytań:

- Kilka razy spotkałam się z opinią, że rok to najgorszy wiek na odstawienie.
Dlaczego?

- Po przeczytaniu wątku "matka ma zawsze rację" zastanawiam się: czy Waszym
zdaniem to dziecko ma zawsze rację? Bo mi się wydaje, że spokój i zdrowie
psychiczne matki są bardzo ważne dla dziecka, może ważniejsze niż pierś na
żądanie. W ciąży planowałam sobie jak to będę zdrowo i zgodnie z naturą
wychowywać swoje dziecko, ale nieprzespane noce i brak czasu na cokolwiek
wszystko zmieniły. Już nie śpimy w jednym łóżku, już nie karmię piersią, już
nie uważam, że dziecko samo wie co dla niego najlepsze. Kurczę, czy mam się
czuć złą matką, dlatego że nie chcę karmić piersią, bo mam dość, że nie chcę
nosić 10-kilowego dziecka, bo bolą mnie plecy i że na nieuzasadniony płacz
reaguję obojętnością (z trudem, ale boję się wychować małego terrorystę), że
chcę jeszcze osiągnąć coś w życiu zawodowym (na co potrzebuję czasu, a tego
coraz mniej)?

- w jeszcze innym wątku przeczytałam, że dzieci częstossące (smile) powyżej roku
rzadko same redukują liczbę karmień. Jak długo to trwa? Dlaczego niektórym
wystarczają 2 karmienia dziennie, a dla innych to za mało? Kiedy taki ssak się
odstawia? Przyznam, że nie do końca jestem zadowolona z odstawienia młodej, bo
teraz denerwuję się, czy prawidłowo się odżywia, ale kiedy czytam takie
rzeczy, włos jeży mi się na głowie na myśl, że mogłabym tak karmić jeszcze
wiele miesięcy wink

To na razie tyle, dziękuję za odpowiedzi smile
    • ila79 Re: pytania o długie karmienie... 28.11.08, 22:52
      Karmienie jest bardzo ważne, ale ważniejsza jest szczęśliwa mama.
      Jeśli wiesz na pewno, że karmienie może spowodować,że swoją
      frustrację przeniesiesz na dziecko to faktycznie lepiej przestać.
      Drugi rok życia ogólnie cały (szczególnie po 1,5 roku) nie jest
      dobry na odstawienie, bo dziecko przeżywa wtedy najwięcej frustracji
      i napięć oraz jest narażone na liczne infekcje. Ale i tak moim
      zdaniem nie ma sensu karmienie "do bólu", bo tak trzeba i lepiej
      odstawić 14 miesięczniaka niż np 18 miesięczniaka.
    • basiak36 Re: pytania o długie karmienie... 29.11.08, 13:37
      cunning napisała:


      > - Po przeczytaniu wątku "matka ma zawsze rację" zastanawiam się: czy Waszym
      > zdaniem to dziecko ma zawsze rację? Bo mi się wydaje, że spokój i zdrowie
      > psychiczne matki są bardzo ważne dla dziecka, może ważniejsze niż pierś na
      > żądanie.

      No sa wazne, ale pomijajac karmienie, w zyciu bedzie wiele sytuacji zwiazanych z
      dzieckiem gdzie psychicznie bedzie nam ciezko i nie bedzie mozliwosci
      wyeliminowania czegos. Trzeba bedzie isc do przodu i radzic sobie jakos.
      Widze to po starszym dziecku, pamietam ze kiedy odstawilam go od piersi, zostal
      nauczony spania 'samodzielnego' ze smoczkiem (mial niecaly roczek) wydawalo mi
      sie ze wszystko mam pod kontrola i w ogole spokoj. Bylo jakis czassmile
      Od roku chodzi do szkoly, rozmawiam tez z mamami starszych dzieci i widze ze
      karmienia nocne to pestka. Wiec drugie dziecko karmie i mimo niewyspania juz nie
      uwazam tego za problemsmile Wiem ze wieksze problemy dopiero przed nami. A to
      karmienie piersia przynajmniej pomaga kiedy jest chora, wiec cos za cos.
      Ale doskonale Cie rozumiem, ja sama przechodze jakis proces ogromnych zmian w
      moich pogladach od jakichs 6 latsmile

      A reagujac na potrzeby dziecka wcale nie musisz robic z malucha centrum uwagi.
      Jak moja coreczka ma momenty marudne, biore ja do kuchni, sadzam na blacie i cos
      gotuje. Ona jest najszczesliwsza kiedy moze ogladac jak my cos robimy i
      nasladowacsmile Mimo ze w sumie nie skupiam sie wtedy na niej.
    • fizula Re: pytania o długie karmienie... 29.11.08, 23:59
      > - Kilka razy spotkałam się z opinią, że rok to najgorszy wiek na
      odstawienie.
      > Dlaczego?

      Zależy pod jakim względem. Pd względem łatwości odstawienia- raczej
      jeden z łatwiejszych, bo łatwo w tym wieku dziecku odwrócić uwagę,
      zagadać, przerzucić na smoczki, butelki, zamienniki, dziecko jest
      dosyć bezbronne w tym wieku wobec nas rodziców. Dosyć trudny na
      odstawienie natomiast, bo dziecko szuka stałości w tym wieku i jest
      rozbite "od wewnątrz" odstawieniem akurat w tym wieku, kiedy tak
    • fizula Re: pytania o długie karmienie... 01.12.08, 11:52
      Wysłałam niechcący tylko fragment tego, co napisałam :o( A napisałam
      sporo.

      >czy Waszym
      > zdaniem to dziecko ma zawsze rację?

      A dlaczego miałaby mieć tylko jedna osoba zawsze rację? Tyle że
      odnośnie własnego głodu, zapotrzebowania na mleko to dziecko jest
      ekspertem. Dlatego właśnie się odeszło od karmienia piersią, według
      zegarka, według jakiś sztywnych norm. Czy Ty byś chciała, żeby ktoś
      inny decydował za Ciebie, kiedy jesteś głodna? Tyle że dorosły może
      sobie potrzebę głodu odroczyć, bo nie rośnie, umie czekać, a
      przynajmniej powienien umieć. Dziecko zaś nie rozumie, dlaczego
      przez 12 miesięcy (czy 14) mogło ssać, według własnych potrzeb, a
      nagle jego potrzeby stały się dla mamy powodem do zwalczania. Tym
      bardziej, ż jeszcze nie umie czekać. To, że pozwalam zaspokajać
      dziecku akurat te potrzeby nie oznacza, że wszystkie zachcianki będę
      spełniać. Z doświadczenia na mojej trójce widzę, że właśnie dziecku
      łatwiej zrezygnować ze spełniania jego (przynajmniej niektórych)
      zachcianek, gdy czuje się zaspokojone w tym, co dla niego ważne.
      Tosia i Daniel karmieni piersią, według ich potrzeb w drugim i
      trzecim roku życia na pewno nie należą do dzieci, które by
      zachowywały się jak mali tyrani. Niestety to mojej najstarszej córze
      trudniej rezygnować- niestety z nią walczyłam o to ssanie i
      postawiłam na swoim czyli odstawiłam ją wbrew niej.

      czy mam się
      > czuć złą matką, dlatego że nie chcę karmić piersią, bo mam dość,
      że nie chcę
      > nosić 10-kilowego dziecka, bo bolą mnie plecy

      Ale to Ty sama jesteś w stanie siebie ocenić. Dlaczego nas się
      pytasz, ja jestem daleka od oceniania kogoś i to jeszcze przez
      internet. Rozumiem, że to pytanie retoryczne.

      >dzieci częstossące (smile) powyżej roku
      > rzadko same redukują liczbę karmień. Jak długo to trwa? Dlaczego
      niektórym
      > wystarczają 2 karmienia dziennie, a dla innych to za mało? Kiedy
      taki ssak się
      > odstawia?

      Dzieci rzadko kiedy redukują liczbę karmień w drugim roku życia.
      Raczej koniec drugiego, jeśli już, choć prędzej w trzecim roku
      życia, zwłaszcza po 2,5 roku. W zależności od stanu zdrowia dziecka,
      jego rozwoju może to być wcześniej lub później- to jest indywidualna
      kwestia. W drugim roku życia 2 razy dziennie to ssą raczej dzieci,
      które są stopniowo odstawiane od piersi stopniowo czyli nie wynika
      to z nich samych. Chociaż nie wykluczam jakiś wyjątków.

      >kiedy czytam takie
      > rzeczy, włos jeży mi się na głowie na myśl, że mogłabym tak karmić
      jeszcze
      > wiele miesięcy wink

      Nie przygotowałaś się psychicznie na długie karmienie, to nie dziwię
      się, że go sobie nie wyobrażasz. Mi się z kolei włos jeży, jak
      pomyślę, że mogłabym odstawiać w tym momencie (ponad 2 latka) moją
      Tosię i toczyć z nią o to boje itp.
      Acha i dla mni rok to rzeczywiście niezbyt fajny okres na
      odstawienie, bo dopiero dziecko zaczyna kontakt z podłożem, wszystko
      wkłada do buzi. Stąd różne spotkania z rotawirusami i innymi
      bakteriami lubującymi się w biegunkach, przeziębiniach dopiero przed
      nim. Nie straszę tu w żaden sposób, ale takie jest moje
      doświadczenie. Ze względu na wszędobylskość, mobilność dzieci w
      drugim roku życia potrafią często więcej przechorowywać.
      Wydaje mi się, ż mamy oczekują, że odstawienie od piersi załatwi za
      nie różne problemy: trudność z akceptacją dziecka, częste pobudki.
      Ale karmienie piersią się kończy, a problemy zostają nierzadko.
      Trzeba dać sobie trochę czasu, żeby na nowo ułożyć sobie stosunki z
      dzieckiem. Tym bardziej, że tak duuuuuużo rzeczy chcesz naraz
      nauczyć dziecko (niessania, nienoszenia, niespania z mamą): moim
      zdaniem o wiele za dużo naraz, by zrozumiał i przyjął spokojnie to
      młody człowiek. Także nie dziwię się, że możesz przeżywać mieszane
      uczucia. A Ty się nie dziw dziecku, że też może je przeżywać :o) Za
      jakiś czas odżyjecie, jestem pewna.
      Pozdrawiam ciepło!
      • dimma Re: pytania o długie karmienie... 01.12.08, 12:14
        Czesc Fizula i drogie Mamy,

        A ja jak zwykle pytam, zbieram opinie, tak na zapas.. corcia ma 16
        miesiecy, konca karmienia nie widzac.
        Fajnie rozwija sie, rosnie (Odpukac!!) bardzo zdrowo, obie karmienie
        uwielbiamy (choc pracuje zawodowo, i to wyjazdowo), wiec uwazam, ze
        nie konczymy karmienia, dopuki problemy jakie rodzi karmienie
        piersia przewaza rachunek strat i zyskow na swoja strone.
        A problemy mamy takie:

        -moja dama olewa dorosle jedzenie... tzn. bardzo chetnie probuje,
        ale ilosci, kotre zjada nie sa imponujace... ale jak mowilam, jest z
        waga OK (tzn wg mnie i siatek centylowych WHO -wciaz ok 50 centyla
        od urodzenia, wg siatek polskich zjechala z 90 do 25 obecnie).
        Wiec jak sie zacznie tu problem (anemia, niedowaga, inne?) to
        pomyslimy, co dalej

        I pytanie: jak bylo u Twoich dzieci z doroslym jedzeniem? Kiedy
        takie dzieci jak moje zaczynaja jesc po doroslemu?? jak dlugo mleko
        moze byc nie wiecej niz 20% jedzenia?

        -moja praca - wyjazdowa, ale na razie dzieki wspolpracy pracodawcy,
        bez nocy (max mnie nie ma 15h). jak sie zaczna (a moga w koncu
        kiedys) wyjazdy na noc, to znow zobaczymy...


        -presja otoczenia (jeszcze karmisz???????, blablabla...)
        na pytanie dlaczego odpowiadam, ze jak cos robie, to porządnie i ze
        WHO zaleca. jak ktos mowi, ze to szkodzi dziecku, to kaze na nia
        popatrzecm i pytam, czy wyglada na dziecko, z ktorym cos jest nie
        tak. osobom bardziej otwartym robię wyklady i zachecam do dyskusjismile

        i pytanie: jak zbywalas/zbywasz takie komentarze? bo nie kazdy chce
        sluchac i dowiadywac sie...

        to nie problem, ale tez zapytam - spimy na razie razem i jest nam
        dobrze.. kiedy dziecko przecietnie jest gotowe na spanie w wlasnym
        lozeczku? jak wyprowadzalas dzieci ze swojej sypialni? po skonczeniu
        karmienia, przed?


        Dodam, WIELKIM wsparciem jest dla mnie Maz. Zacheca mnie do
        karmienia, wspiera, gdy kolejny obiadek idzie do kosza, a jak kiedys
        wspomnialam, ze corcia moze by spala u siebie, to nie chcial o tym
        slyszec. Bez NIEGO i bez forum KP i Was nie bylabym tak pewna siebie.


        Ale faktem jest, ze troszke pogorszyly mi sie relacje z dalszą
        rodzina, tzn zawiodlam sie na osobach, na ktorych nie
        przypuszczalam, ze sie zawiaode. Po pierwsze - dlaczego oceniaja nas-
        dlugo karmiace mamy? Czy to oni sa karmieni? albo oni karmia? po
        drugie- dlaczego, jesli juz oceniaja, to nie poczytają, tylko bazuja
        na wiedzy z lat 60?, itd..

        A to juz taka luzna refleksja!

        Dziekuje! Pozdrawiam!!

        • ata99 Re: pytania o długie karmienie... 02.12.08, 13:56
          Też mam z tym czasem mniejszy, a czasem większy kłopot. Kiedy mój 21 mies synek
          jest ząbkujący-mleko+matka ponad wszystko. Nie choruje, 2 razy w życiu miał
          katar i też wtedy jw.Oprócz tego jest jeszcze głównie słoikowcem bo tak
          wygodniej, czasem gotujemy mięso z warzywami. Mam jednak wrażenie, że zjada
          stosunkowo mało tych "innych" pokarmów. Max to 3 słoiki dziennie + ewentualnie
          jajecznica, lub kaszka. Ciekawe jak u Was? Pozdrawiamy
          • dimma Re: pytania o długie karmienie... 02.12.08, 14:40
            ata99,
            Jakby moja corcia zjadla chociaz jeden sloik to bym rodzine cala z
            te radosna wiescia obdzwonila.

            ona zjada dziennie ok 30 g makaronu, 20g miesa, 1/3 banana, 30g
            jablka, plasterek bulki z maslem, 2 ciasteczka Miskopty, plus mleko,
            mleko , mleko..
            jestem o tyle spokojniejsza, ze je roznorodnie, a niespokojna -bo
            malo i wciaz zdarzaja sie dni, choc wcale nie zadko - ze jest TYLKO
            mleko mamy.
            no ale jak pisalam,zyje corcia i ma sie dobrze - wiec moze tak jest
            dobrze. bedzie zle- zadzialamy!
    • jadzia.orbitrek Re: pytania o długie karmienie... 01.12.08, 21:14
      cunning,
      ja to bym chetnie się z tobą spotkałasmile
      na pewno bym skorzystała.
      ja np. juz skończyłabym karmić,ale moja mała nie chce
      mleka,przetworów mlecznych, takich różnych i karmię. na dobranoc i w
      nocy. i padam jak wstaję do pracy,ale szybko się otrzepuję,poprawiam
      odpadnięte oko i idę w dzień. i się rozkręcam i juz nie spię.
      tak naprawdę, to chcę żeby moja mała jadłą juz normalnie. nie chcę
      juz karmić, chociaż nawet to czasem lubięsmile
      pozdrwiam na razie, jadzia.
      papapapapapappappa
      • cunning Re: pytania o długie karmienie... 02.12.08, 15:05
        smile
        Moja na razie z przetworów mlecznych jada tylko jogurt i śmietanę, reszta ląduje
        na podłodze albo na krzesełku. Wczoraj zaskoczyła mnie mocno, bo zjadła cały
        talerz szpinaku na obiad smile Trochę się rozkręca z tym jedzeniem, ale ja i tak
        się martwię, czy dostaje wszystko co powinna.
        Szkoda mi trochę tego karmienia, bo wiedziałam przynajmniej, że coś tam
        wartościowego zje, ale z drugiej strony cieszę się bardzo, że już mam to za
        sobą. Biorę wreszcie moje leki na alergię. Wczoraj po raz pierwszy od prawie
        dwóch lat wypiłam sobie CAŁE 0,5L piwo smile)) (nie żeby mi jakoś straszliwie
        brakowało alkoholu, ale przyjemnie czasem się napić)
Pełna wersja