Adwent- myśli oczekujące przyjścia

08.12.08, 00:29
Tak sobie myślę, że dobrze jest przeżywać swój Adwent z Maryją-
Matką Bożą i od niej uczyć się karmienia piersią, wzrastania razem
ze swoim dzieckiem, patrzenia na nie miłosiernym okiem.
Dzielcie się refleksjami.
www.ekspreshomiletyczny.pl/news/display/182
"Bóg okazuje mi swoją miłość na podobieństwo czułej matki cieszącej
się z narodzin oczekiwanego dziecka. To prorok Izajasz pokazał jak
miłosierdzie wyrażonego słowem racham, oznaczające miłość matki do
ssącego jej pierś dziecka, jest jak najbardziej właściwe dla
określenia miłości Boga na swojego ludu. Pytał bowiem w imieniu Boga
i zapewniał solennie: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym
niemowlęciu, ta która kocha (racham) syna swego łona? A nawet, gdyby
ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie" (Iz 49, 15).
    • mama_mak Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 08.12.08, 10:47
      Fizula, moze Ty mi pomozesz, szukam takiego tekstu Jana z Damaszku,
      w ktory pisal o tym, ze Matka Boska byla kamirona piersia do 2 lat,
      a zaraz potem oddana do swiatynii na jakies nauki. Znaczy tylko to
      pamietam, bo interesowalo mnie tak naprawde tylko to o karmieniu.
      Czytalam to kiedys w jednym religijnym pisemku tesciowej tylko
      zapomnialam, co to bylo. Znaczy list jakis. Moze znasz go? Albo
      wiesz, gdzie znalezc ?
      • monicus Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 08.12.08, 18:33
        w starym testamencie bylo gdzies ze ktos kogos do 4 roku karmil
        • monicus o juz mam - przez 3 lata 08.12.08, 18:36
          (2 Mch 7,1.20-31)
          Siedmiu braci zostało schwytanych razem z matką. Bito ich biczami i rzemieniami,
          gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo.
          Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się
          ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję
          bowiem pokładała w Panu. Pełna szlachetnych myśli, zagrzewając swoje kobiece
          usposobienie męską odwagą, każdego z nich upominała w ojczystym języku. Mówiła
          do nich: Nie wiem, w jaki sposób znaleźliście się w moim łonie, nie ja wam dałam
          tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam. Stwórca świata
          bowiem, który ukształtował człowieka i wynalazł początek wszechrzeczy, w swojej
          litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz
          dla Jego praw. Antioch był przekonany, że nim gardzono i dopatrywał się obelgi w
          tych słowach. Ponieważ zaś najmłodszy był jeszcze przy życiu, nie tylko dał mu
          ustną obietnicę, ale nawet pod przysięgą zapewnił go, że jeżeli odwróci się od
          ojczystych praw, uczyni go bogatym i szczęśliwym, a nawet zamianuje go
          przyjacielem i powierzy mu ważne zadanie. Kiedy zaś młodzieniec nie zwracał na
          to żadnej uwagi, król przywołał matkę i namawiał ją, aby chłopcu udzieliła
          zbawiennej rady. Po długich namowach zgodziła się nakłonić syna. Kiedy jednak
          nachyliła się nad nim, wtedy wyśmiewając okrutnego tyrana, tak powiedziała w
          języku ojczystym: Synu, zlituj się nade mną! W łonie nosiłam cię przez dziewięć
          miesięcy, karmiłam cię mlekiem przez trzy lata, wyżywiłam cię i wychowałam aż do
          tych lat.
          Proszę cię, synu, spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co
          jest na nich, zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki
          powstał w ten sam sposób. Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci
          swoich i przyjmij śmierć, abym w czasie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi.
          Zaledwie ona skończyła mówić, młodzieniec powiedział:
          Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa,
          które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszystkich
          nieszczęść Hebrajczyków, nie uciekniesz z rąk Bożych.
    • ata99 Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 08.12.08, 14:05
      Świat byłby lepszy i piękniej by się na nim żyło, gdyby w natłoku codziennych
      zdarzeń, zalewie informacji, każdy umiał i chciał znaleźć czas na taką
      refleksję. Piękne oczekiwanie, bez galopu po sklepach z obłędem i często
      wściekłością w oku, a z pochyleniem się nad cudem, jakim jest Dzieciątko- także
      i to własne, do piersi przytulone. Dzięki.
      • agasobczak Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 09.12.08, 13:33
        Ale dziewczyny to do nas zalezy czy sie poddamy tej gonitwie czy tez nie...
        powiem truzim .. od nas zalezy czy swiat bedzie lepszy
      • kukulka11 Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 09.12.08, 19:34
        Dodam refleksję mnie przynajmniej pomocną - w miejscu karmienia bobasa mozna
        sobie obrazek matki Bożej postawić. jak sie tak patrzy na Nią z małym Jezusem na
        ręku to jakoś... tak łatwiej w trudach macierzyństwa
    • kukulka11 Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 09.12.08, 19:41
      Task mi się jeszcze przypomniało. karmienie długie jak najbardziej sprzyja
      refleksji i jest przeciwwagą dla gonitwy. No bo chocby nie wiem ile się miało do
      zrobienia, trezba przystanąc, usiąść, nakarmić, wyciszyć też siebie, bo wiadomo,
      ze dziecko od zdenerwowanej i spieszącej się chocby tylko w myslach mamy - nie
      zje. A jak już się karmi, to refleksje, modlitwa w tej chwili odosobnienia jakoś
      same płyną.
      I druga rzecz - napisałam ostatnio do swojje bezdzietnej i długo oczekującej
      przyjaciółki sms
      cdn bo mi dziekco placze
    • kukulka11 Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 09.12.08, 19:49
      Napisalam sms, ze mam dosc, nerwy jak postronki, bo marudzenie, niespanie,
      pobudki co godzine, bo zęby, ja sama w domu, maz w pracy i MUSZE miec sily i nie
      oszalec. a ona mi na to: Pomysl sobie, z emaryja Ci dala pod opieke, powierzyla
      wlasnego ząbkującego Jezusa.
      A ja pomysłałam, no tak: przecież "co uczyniliście jednemu z tych
      najmniejszych...."
      A tak jeszcze w temacie - co pobudza do refleksji... Dobre radio. jak siedze z
      malym w domu, to TV nie ogladam, ale radio Em nasze śląskie u nas zawsze leci wink
      takie chrześcijańskie w dobrym stylu smile
      zresztą, jets też w necie jakby ktoś chciał
      www.radioem.pl, a na śląsku na 107,6 FM
      • mama_mak Re: Adwent- myśli oczekujące przyjścia 14.12.08, 11:10
        Dzisiejszy swiat tak malo sprzyja wyciszeniu a faktycznie matka
        powinna, a mi jakos ostatnio nie idzie. Chyba wezme z Was przydklad,
        madrze piszecie i nawet jak sie ma inne poglady na zycie to mozna
        skorzystac. dzieki smile
Pełna wersja