basiak36
12.12.08, 21:11
Mam maly problem, myslalam ze to chwilowe, ale tak juz jest od ponad tygodnia.
Mala w dzien przestala domagac sie piersi. Ja przystawiam ja po sniadaniu i po
obiedzie, i przed drzemka, a ona possie pare sekund i koniec ssania. Wieczorem
po kapieli ssie calkiem ok, ale tez nagle krocej.
W nocy natomiast ssie tak jak dawniej, czyli 1-3 razy, i ladnie i chetnie,
mimo ze karmie przez sen to jednak wyczuwam co i jak.
W dni kiedy jestem w pracy (pon, wto i czw) nie ma mnie miedzy 5.30 a 17.30. I
zastanawiam sie czy to nie przez to? Ale wrocilam do pracy 4 miesiace temu i
caly czas bylo ok.
Martwie sie czy to jest ok, czy mam ja zachecac zeby ssala czesciej i
przystawiac do piersi tak jak dotychczas, czy czekac az sama pokaze ze chce?
W nocy bywalo ze spalam tak mocno ze ona odwrocila sie w strone meza i on ja
ululal i do rana spala bez karmienia, tak tez sie jej zdarza, potrafi przespac
noc w ogole bez karmien. Tylko wtedy nie dostaje mleka cala dobe jesli ja ide
do pracy. Odciaganego nie wypije, probowalam wiele razy.
Pilnowac tych nocnych karmien bardziej? Nawet jesli sie nie domaga?
Ona ma dopiero 14.5 mca.