Czemu nie chce ssac w dzien?

12.12.08, 21:11
Mam maly problem, myslalam ze to chwilowe, ale tak juz jest od ponad tygodnia.
Mala w dzien przestala domagac sie piersi. Ja przystawiam ja po sniadaniu i po
obiedzie, i przed drzemka, a ona possie pare sekund i koniec ssania. Wieczorem
po kapieli ssie calkiem ok, ale tez nagle krocej.
W nocy natomiast ssie tak jak dawniej, czyli 1-3 razy, i ladnie i chetnie,
mimo ze karmie przez sen to jednak wyczuwam co i jak.
W dni kiedy jestem w pracy (pon, wto i czw) nie ma mnie miedzy 5.30 a 17.30. I
zastanawiam sie czy to nie przez to? Ale wrocilam do pracy 4 miesiace temu i
caly czas bylo ok.
Martwie sie czy to jest ok, czy mam ja zachecac zeby ssala czesciej i
przystawiac do piersi tak jak dotychczas, czy czekac az sama pokaze ze chce?
W nocy bywalo ze spalam tak mocno ze ona odwrocila sie w strone meza i on ja
ululal i do rana spala bez karmienia, tak tez sie jej zdarza, potrafi przespac
noc w ogole bez karmien. Tylko wtedy nie dostaje mleka cala dobe jesli ja ide
do pracy. Odciaganego nie wypije, probowalam wiele razy.
Pilnowac tych nocnych karmien bardziej? Nawet jesli sie nie domaga?
Ona ma dopiero 14.5 mca.
    • fizula Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 13.12.08, 12:05
      Wydaje mi się, ze sama sobie już odpowiedziałaś. Czasem w tym wieku
      dzieci zaprzestają dziennego ssania, zazwyczaj na jakiś czas, tym
      ważniejsze by mogly chociaż wieczrem i w nocy nadrobić zaległości.
      • basiak36 Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 13.12.08, 14:35
        Dziekuje, Fizula. Mam taka skryta nadzieje ze moze przez okres Swiat bedzie
        lepiej bo mam 3 tygodnie wolnego.
        Pilnuje bardziej karmien nocnych teraz. Niesamowite jak czlowiek potrafi sie
        przyzwyczaic do tego i wstac rano z wrazeniem wyspaniasmile))
    • canelonki Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 19:42
      Faktycznie straszne, 14-miesięczniak przecież nie przeżyje bez
      karmienia w nocy....
      Moje dziecko przesypia noc bez jedzenia odkąd skończyło 2 miesiące,
      w wieku 14 miesięcy jadało posiłki z całą rodziną, mleko służyło Mu
      za popitkę z kubka...
      Straszne jest to forum, czytam i oczom nie wierzę, laski czy Wy nie
      widzicie że robicie kaleki z dzieciaków?
      Najlepiej to roczniakowi tego cycka na stałe przyczepić do buzi,
      wtedy będzie najlepiej... uncertain
      Mleko podstawą żywienia ponad rocznego dzieciaka? Nie wierzę....
      • kaeira Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:22
        canelonki napisała:
        > Straszne jest to forum, czytam i oczom nie wierzę, laski czy Wy nie
        > widzicie że robicie kaleki z dzieciaków?

        Ojej, a jakie to kalectwo grozi mojemu dziecku? Czy mogłabyś mnie ostrzec?
        Fizyczne czy psychologiczne?

        > Mleko podstawą żywienia ponad rocznego dzieciaka? Nie wierzę....

        Wg wskazań organizacji lekarskich, idealnie jest, gdy mleko matki stanowi główne
        źródło kalorii do końca pierwszego roku życia.
        • canelonki Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:32
          uzależnianie od siebie, nie nadążanie za emocjonalnymi potrzebami
          dziecka, utrzymywanie kilkulatków na poziomie niemowlaków...Bo 2-3-
          latka potrzeby emocjonalne można z powodzeniem zaspokajać inaczej
          niż piersią, bliskość z matką dziecka w wieku poniemowlęcym też
          można realizować w sposób bardziej dostosowany do wieku.
          Ciężko nie stuknąć się w głowę czytając o karmieniu dwulatków na
          żądanie (znaczy terror totalny), karmieniu kilkulatków po
          kilkanaście razy w nocy, karmieniu ponad czterolatka i wmawianie
          sobie i otoczeniu że nie dojrzał do innego zaspokajania potrzeb.
          Chooooore... sad


          Poza tym żywienie wyłącznie mlekiem czternastomiesięczniaka....no
          wybacz, takie dziecko od 8 miesięcy powinno wcinać różne rzeczy,
          uczyć się jeść normalnie, poznawać nowe smaki i dostawać potrzebne
          mu składniki z różnych źródeł.
          No ale niestety, najpierw nie podajesz dziecku nic poza cycem przez
          prawie rok a potem zdziwienie że nie chce jeść niczego innego...
          • basiak36 Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:38
            > Poza tym żywienie wyłącznie mlekiem czternastomiesięczniaka....no
            > wybacz, takie dziecko od 8 miesięcy powinno wcinać różne rzeczy,
            > uczyć się jeść normalnie, poznawać nowe smaki i dostawać potrzebne
            > mu składniki z różnych źródeł.

            Czy Ty aby odpisujesz we wlasciwym watku?
            Gdzie jest napisane ze moje 14 miesieczne dziecko nie je nic poza mlekiem? Moze
            przeczytaj najpierw dokladnie a potem pisz bzdury.

            Calej reszty nie komentuje bo nie widze sensu.
            Podaj koniecznie jakies zrodla informacji o tym ze karmienie piersia utrzymuje
            dziecko na poziomie niemowlaka? Czy takie masz po prostu widzimisie?
            Chore jest pisanie czegos bez sprawdzenia czy to co piszemy ma w ogole sens.
            Czytalalas cos w temacie karmienia piersia w ogole i jak wyglada i ile czasu
            normalnie trwa i jak nastepuje naturalne odstawianie sie od piersi dziecka?
            • canelonki Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 23:03
              dziewczyna wyżej pisała że posiłki mleczne powinny stanowić podstawę
              wyżywienia dziecka w tym wieku.


              wiem jak wygląda odstawienie dziecka od piersi i ile NORMALNIE
              trwa...
          • kaeira Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:40
            canelonki napisała:
            > uzależnianie od siebie, nie nadążanie za emocjonalnymi potrzebami
            > dziecka, utrzymywanie kilkulatków na poziomie niemowlaków...

            Hmm. A może jakieś źródła, opinia organizacji lekarskich, psychologicznych, że karmienie 2-3 latka ma tak fatalny wpływ na rozwój i psychikę?

            > Poza tym żywienie wyłącznie mlekiem czternastomiesięczniaka....

            Eee, nie wiem, gdzie wyczytałaś o karmieniu tylko mlekiem.

            > No ale niestety, najpierw nie podajesz dziecku nic poza cycem przez
            > prawie rok

            To do mnie? Czy do basiak36? Bo wiesz, w obu przypadkach mylisz się.


            PS. A dziecko nie tyle "powinno" wcinać różne rzeczy, ile powinno się je dziecku oferować i zachęcać. Ale jeżeli dziecko nie chce ich jeść, zmuszanie nie ma sensu. Lepiej dać mu samemu dorosnąć do nich w swoim tempie.
            • jola_ep Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:43
              > Eee, nie wiem, gdzie wyczytałaś o karmieniu tylko mlekiem.

              Może problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
              Mie wiem, czy w takim razie warto pytać o jakieś naukowe podstawy tych nieco dziwnych twierdzeń.

              Pozdrawiam
              Jola
              • canelonki Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:56
                o karmieniu dziekołoocznego prawie tylko mlekiem czytałam w innych
                wątkach wink
                a także o dzieciach np 20-miesięcznych prawie tylko na piersi.

                Uważasz że to OK?
                Czy może nie powinnam o to pytać...
                • jola_ep Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 23:19
                  > Uważasz że to OK?

                  Odpowiedziałam poniżej. Mój synek w okolicy roczku żywił się niemal wyłącznie moim mlekiem. Wtedy bardzo się martwiłam. Potem okazało się, że jego alergia nie skończyła się w wieku 4 miesięcy (byłam na diecie m.in bez mleka).

                  Jak był starszy, to okazało się, że każda większa ilość pokarmu nieco bardziej alergizującego, odbijała się na stanie jego skóry. Fakt, że karmiłam go długo piersią oraz jego oszczędność w poznawaniu nowych smaków prawdopodobnie zapobiegła rozwojowi alergii, gdy był mniejszy. Ale wtedy jeszcze tego nie rozumiałam...

                  Jeśli tylko pozwalałam, aby mój synek w jedzeniu kierował się swoim instynktem i swoimi potrzebami - było OK. Jeśli ten mechanizm został zaburzony, np. przez reklamę "pij mleko" (mój wtedy kilkulatek zaczął go pić dużo więcej), by go obsypało. Ale takich incydentów było na szczęście niewiele.

                  Było mi tym trudniej, że mój synek jako dwulatek był chudy i miał nawet stwierdzoną niedowagę. Pediatra pocieszała mnie, że "ten typ tak ma". Rzeczywiście mój synek ma już 9 lat. Nadal jest bardzo chudy, ale w przeciwieństwie do starszej siostry niemal wcale nie chorował - antybiotyk przez całe swoje życie dostał tylko raz, a i to nie jestem pewna, czy był konieczny. Jest szybki, zwinny, wysportowany. I cały czasu lubi jeść i ma apetyt - tylko je niewiele smile

                  Pozdrawiam
                  Jola
      • basiak36 Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:32
        A na czym ma polegac to kalectwo? Na piciu mleka wlasnej mamy zamiast mleka od
        krowy? Poprosze o jakies bardziej konkretne informacje.

        Przesypianie nocy to temat odrebny: dzieci karmione piersia zwykle budza sie
        czesciej i dluzej bo takie maja potrzeby i wedlug nich powinno ustalac normy. To
        ze jedno spi od 2 miesiaca samo z siebie bez budzenia sie, nie znaczy ze inne
        nie bedzie sie budzic. Z czasem z tego wyrastaja.

        Jesli Twoj 14 miesieczniak pil mleko (odciagane mamy czy krowie?) z kubka to nie
        znaczy ze jest to bardziej normalne niz picie mleka swojej mamy z piersi. Wrecz
        przeciwnie.

        14 miesieczne dziecko nadal potrzebuje karmien mlecznych, chyba ze dostaje
        wystarczajaco duzo wapnia z innych produktow. Stad moje obawy w poscie powyzej
        czy w sytuacji kiedy siedze w pracy caly dzien a moje dziecko nie je w nocy, czy
        dostaje wystarczajaco mleka. I nigdzie nie pisze ze pije tylko moje mleko bez
        innego jedzenia, wiec nie rozumiem dziwnego komentarza.
        • canelonki Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 22:52
          pisałam wyżej, dziecku w pewnym wieku trzeba pomóc przejść do
          następnego etapu rozwoju po prostu, ssanie piersi przez kilkulatka
          uważam za nie nadążanie za emocjonalnymi potrzebami dziecka
          starszego. Tak jak wprowadzasz nowe jedzenie, tak samo odstawiasz od
          piersi - naturalny krok do przodu w rozwoju.
          A dlaczego dzieci karmione piersią mają potrzebę budzić się w nocy a
          np dzieci butelkowe nie?
          Nie uwierzę że taki ponad 14-miesięczniak potrzebuje w nocy jedzenia.
          Organizm za to potrzebuje przerwy w trawieniu.

          co do ilości wapnia to nietrudno ustawić posiłki tak żeby dziecko
          jadło też wiele innych rzeczy - wtedy nie ma potrzeby zarywać nocy
          swojej i dziecka karmieniami.

          cieszę się że inne rzeczy też dostaje ale czy w takim razie
          karmienia nocne sa niezbędne? czemu mają służyć?


          co do pytaniaoja córka piła krowie mleko czego nie uważam tu akurat
          za istotne, jadła normalne posiłki, zróżnicowane i mleko było
          popitką - np kilka łyków do kolacji. Nie piła ze smoczka.
          • basiak36 Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 23:07
            canelonki napisała:

            > pisałam wyżej, dziecku w pewnym wieku trzeba pomóc przejść do
            > następnego etapu rozwoju po prostu, ssanie piersi przez kilkulatka
            > uważam za nie nadążanie za emocjonalnymi potrzebami dziecka
            > starszego.

            Wlasnie takie 'pomaganie' uwazam za blad. Pomagalas dziecku w nauce chodzenia?
            Dziecko nie potrzebuje nauki samodzielnosci. Uczy sie obserwujac nas. Nie trzeba
            do niczego zmuszac.

            > A dlaczego dzieci karmione piersią mają potrzebę budzić się w nocy a
            > np dzieci butelkowe nie?

            Bo pokarm ludzki jest tak skonstruowany ze jest super lekko strawny, (i nie
            powoduje prochnicy). I nie potrzebuje przerwy w trawieniu. Normalne jest to ze
            dziecko ktore nie widzi mamy caly dzien tak jak moja coreczka, budzi sie w nocy
            i domaga zeby ja przytulic.
            No i znam sporo dzieci karmionych butelka, ponad rocznych, ktore w nocy dostaja
            mieszanke albo ssaja smokasmile

            > cieszę się że inne rzeczy też dostaje ale czy w takim razie
            > karmienia nocne sa niezbędne? czemu mają służyć?

            Sa niezbedne bo dziecko nadal ich potrzebuje i domaga sie. Z czasem widze ze
            domaga sie ich coraz mniej i ssie krocej i wiem ze przyjdzie taki moment ze sama
            z nich zrezygnuje, nie musze jej w tym pomagac.

            > co do pytaniaoja córka piła krowie mleko czego nie uważam tu akurat
            > za istotne, jadła normalne posiłki, zróżnicowane i mleko było
            > popitką - np kilka łyków do kolacji.

            Wlasnie dlatego wazne jest dla mnie aby moje dziecko jednak dostawalo mleko 1-2
            razy na dobe. Moje mleko jest dodatkiem do jej bardzo zroznicowanego menu, ale
            waznym dodatkiem, ma duzo witamin i przeciwcial - szczegolnie ze coreczka troche
            chorowala ostatnio wazne bylo dla mnie aby dostawala moje mleko kiedy tego
            potrzebowala. I dla mnie bardziej normalne jest to ze dostaje mleko ode mnie niz
            od krowy ktore przeciez dla ludzi nie jest przeznaczone. To ze stalo sie tak
            powszechnie uzywane nie czyni go lepszym mlekiem dla malego dziecka.


            • canelonki Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 23:22
              Tak, pomagam dziecku w nauce samodzielności - socjalizuje je,
              zaprowadzam do przedszkola, wcześniej uczę jeść samodzielnie podając
              nowe pokarmy/ widelec/ łyżkę, pokazuję jak założyć spodenki, bluzę,
              zapiąć guziki, sznurować buty. Zabieram smoczka po wyrośnięciu z
              niemowlęctwa, uczę zasypiać samodzielnie. Podobnie z karmieniem
              piersią.

              Naturalne jest że dziecko w tym wieku potrzebuje się przytulić - i
              przytulasz je,bawisz się z nim po powrocie z pracy, zaspokajasz
              potrzeby bliskości. Potem pora kolacji kąpania i spanie. Ponad
              roczne dziecko natomiast spokojnie przesypia nocki bez karmienia
              żadnego. Nieważne lekko, czy ciężkostrawnego. Kolacja a rano
              śniadanie.Po co przekąski w nocy? Przy okazji nikt się nie wysypia...
              Przychodzisz z pracy i spędzasz czas z dzieckiem, przytulasz je,
              bawisz się z nim. Potem
              • basiak36 Do Canelonki 21.12.08, 23:38
                ocjalizuje je,
                > zaprowadzam do przedszkola, wcześniej uczę jeść samodzielnie podając
                > nowe pokarmy/ widelec/ łyżkę, pokazuję jak założyć spodenki, bluzę,
                > zapiąć guziki, sznurować buty.

                Widzisz, ja tego nie robie. Moje dziecko samo uczy sie jesc lyzeczka bo posilki
                jemy razem kiedy jestem w domu. Uczy sie tez od starszego brata. Nie wkladam jej
                lyzeczki do reki.
                Chodzi do mini przedszkola i jest z niania kiedy jestem w pracy. Moim zdaniem to
                juz jest wystarczajacym wymuszeniem samodzielnosci na moim dziecku i nie bede
                robic tego w innych sferach zycia.
                Zwlaszcza ze widze po moim bardzo samodzielnym 6 latku ze dzieci najlepiej sie
                usamodzielniaja jesli pozwala sie im decydowac kiedy sa na to gotowe.

                Inaczej reszte zycia beda oczekiwaly aby podejmowac za nie tak wazne decyzje.
                Nie uwazasz? W jakim momencie uznasz ze Twoje dziecko moze samo decydowac na co
                jest gotowe skoro bedzie przyzwyczajone ze mama rzadzi?

                Powtorze jeszcze raz: jesli ja wychodze przed 6ta rano do pracy, a dziecko spi,
                wracam przed 18ta, i dziecko ssie piers, i w nocy budzi sie domagajac sie mleka,
                uwazam to za normalne. Bo zauwazylam schemat ze w dni kiedy jestem w domu budzi
                sie bardzo rzadko. I wiem ze sama z tego wyrosnie.
                To ze Twoje dziecko czegos nie robi, to nie znaczy ze inne dzieci tez tak maja.
                I w ten sposob rowniez nie definiujemy 'normy'.
                I nie rzucamy hasel ze cos jest 'chore' czy 'dziwne' tylko dlatego ze o tym
                niewiele wiemy, nie doswiadczylismy tego, nie czytalismy wiele w tym temacie etc.

                Rozumiem ze idea karmienia dluzej moze byc dziwna dla kogos kto wyrasta w
                spoleczenstwie gdzie norma sa smoczki, butelki i mleko krowie, ale naprawde nie
                znaczy to ze trzeba isc za tlumem.
                Warto najpierw poczytac troche w temacie, zobaczyc co dziecko zyskuje przez
                karmienie piersia tak dlugo jak potrzebuje i dopiero majac jakas wiedze na ten
                temat, komentowac.
                A juz na pewno nie osadzac ze cos jest 'chore'.

                Moge Ci podac sporo linkow do ciekawych publikacji na temat tego jak zyskuje
                dziecko karmione piersia tak dlugo jak potrzebuje.
                W zamian poprosze o konkretne zrodla informacji dotyczace negatywnych skutkow
                takiego karmienia, zawsze jestem chetna do ciekawej dyskusji i wymiany pogladow.
                Byle bez argumentow typu 'chore' i 'dziecko powinno' prosze....
                • canelonki Re: Do Canelonki 22.12.08, 00:00
                  Dla mnie są rzeczy które dziecko w pewnym wieku "powinno". Dlatego
                  właśnie zachęcam je do kroków do przodu, nie rządzę, pokazuję że
                  można inaczej i że to może być fajne. W wieku Twojej córki w
                  niektórych rzeczach pomagałam, bo moim zdaniem wychowywanie to
                  pokazywanie co jest dalej, a nie poddawanie się żądaniom dziecka.
                  Pokazuję co można osiągnąć następnym krokiem. Moje dziecko z ochotą
                  nauczyło się jeść normalne posiłki i pić z kubka - pokazałam mu że
                  tak można, że są fajne smaki oprócz mleka, że duże dzieciaki używają
                  kubków i to też jest zabawne winkŻe bycie blisko z mamą to wspólne
                  robienie różnych rzeczy, przytulanie, wygłupianie się. Nie ssanie
                  piersi - bo i po co skoro pić można z kubka, a jeść kolację jak mama
                  i tata.
                  Dla mnie normą jest i karmienie naturalne i butelkowe do pewnego
                  wieku. 14-miesięczniakowi też pokazałabym kubek zamiast butelki bo
                  do tego dorósł. Smoczki i mieszanki i krowie mleko to też norma, po
                  to są aby ich używać i nie widzę w tym niczego niestosownego. Ale
                  przychodzi wiek kiedy pomaga się dziecku stać się nieco bardziej
                  samodzielnym. Moja córka długo ssała smoczek, ale że było to
                  uciążliwe (budzenie się w nocy bo smoczek wypadł, co porównałabym do
                  nałogu nocnego ssania piersi ) więc nauczyła się obywać bez tego,
                  duże dziewczynki śpią z przytulankami a nie ze smoczkiem.
                  Smoczki i piersi do ssania mają niemowlaki.
                  Starsze dziecko można super uśpić (i zarazem być blisko) bajką,
                  kołysanką, czytaniem. Nie cyckiem, chociaż to najprostsze.
                  Trzeba nadążac za tym że dziecko rośnie, niektóre zachowania
                  zastępują inne, przychodzi czas żeby pokazać co dalej.
                  Pieluchę np też zdejmujesz i dziecko uczy się załatwiać potrzeby
                  inaczej, nie czekasz aż samo ściągnie i pójdzie siusiu na kibelek.
                  Normalna w przypadku małego dziecka jest pomoc w przeskoczeniu
                  pewnych etapów życia.
                  • basiak36 Re: Do Canelonki 22.12.08, 08:32
                    Sama do takich wnioskow doszlasz, polegajac na tym co robi sie w Twoim otoczeniu?
                    Bo ja mam podejscie zupelnie odwrotne od czasu kiedy wiecej wczytuje sie w temat
                    rozwoju malych dziecismile Kiedys myslalam tak jak Tysmile

                    Wierz mi, nie trzeba dziecku sciagac pieluchy. Przychodzi moment ze samo jest na
                    to gotowe i chce tak jak dorosli sikac na kibelek. Warto sprobowac bo naprawde
                    dzialasmile

                    Moje dziecko z ochotą
                    > nauczyło się jeść normalne posiłki i pić z kubka - pokazałam mu że
                    > tak można, że są fajne smaki oprócz mleka, że duże dzieciaki używają
                    > kubków i to też jest zabawne wink

                    Moje dziecko pije z kubeczka wode i bardzo ladnie radzi sobie lyzeczka, nie
                    musialam nic pokazywac.
                    Uwielbia poznawac nowe smaki i wiekszosc posilkow je sama. Je calkiem sporo,
                    mleko w dzien dostaje gora raz dziennie, czesciej nie chce.

                    > Dla mnie normą jest i karmienie naturalne i butelkowe do pewnego
                    > wieku. 14-miesięczniakowi też pokazałabym kubek zamiast butelki bo
                    > do tego dorósł. Smoczki i mieszanki i krowie mleko to też norma, po
                    > to są aby ich używać i nie widzę w tym niczego niestosownego.

                    Niestosowne jest traktowanie mleka przeznaczonego dla malych cielat ktore
                    rozwijaja sie inaczej niz my jako normy, tak samo jak zastepowanie wlasnego
                    krowim i mowienie ze to norma. Dla mnie mleko krowie to nie jest norma, a wrecz
                    przeciwnie, ja przynajmniej nie jestem w stanie pic. WHO zaleca karmienie dzieci
                    piersia przynajmniej 2 lata, jako
                    najlepszy sposob na karmienie dziecka. Wole polegac na wieloletnich badaniach
                    WHO niz widzimisie lokalnej spolecznosci.
                    U ssakow tak juz jest ze ssa mleko mamy i w pewnym momencie same z siebie
                    przestaja. Nie trzeba ich zmuszac.

                    > duże dziewczynki śpią z przytulankami a nie ze smoczkiem.
                    > Smoczki i piersi do ssania mają niemowlaki.

                    Super ze tak o wszystkim decydujesz za swoje dziecko, ja mam zupelnie inne
                    podejscie. Pozwalam mojemu dziecku decydowac na co jest gotowe. Nie ucze
                    chodzic, siadac, spac samotnie cala noc, sikac na nocnik. Czekam az beda gotowe,
                    i w ten sposob odpieluszylam swego czasu mojego synka (tu gdzie mieszkam to jest
                    normalne ze sie czeka az dziecko bedzie gotowe na nauke).
                    Nie uwazam ze zastepowanie obecnosci mamy przytulanka przy usypianiu jest
                    samodzielnym usypianiem. Jest tylko zastapieniem mamy. I nie nazywajmy tego
                    'norma' - jesli komus tak pasuje to super, jesli nie, tym bardziej.
                    Normy wyznaczamy sami, i problem jest w tym na ile jestesmy otwarci na innych i
                    na swiat aby akceptowac to ze kazdy moze miec inne normy i inne podejscie. I na
                    ile jestesmy otwarci aby dowiedziec sie czegos w danym temacie, zamiast z gory
                    okreslac cos jako 'chore' tylko dlatego ze brzmi dla nas dziwnie bo w naszym
                    otoczeniu tak sie nie robi.

                    > Pieluchę np też zdejmujesz i dziecko uczy się załatwiać potrzeby
                    > inaczej, nie czekasz aż samo ściągnie i pójdzie siusiu na kibelek.
                    > Normalna w przypadku małego dziecka jest pomoc w przeskoczeniu
                    > pewnych etapów życia.

                    Nie,i tak samo nie wystawie dziecku walizek za drzwi w dniu w ktorym skonczy 18
                    lat i bedzie formalnie dorosle. Dla mnie normalne jest wspieranie dziecka, a
                    nie wybrzedzanie kolejnych krokow. Warto zaufac dziecku, bo potrafia swietnie
                    sie uczyc kopiujac nas. Nie trzeba ich wyreczac w tym. Wlasnie tego wyreczania
                    i wyprzedzania kolejnych etapow samodzielnosci o ktorych piszesz, obawialabym
                    sie najbardziej. Nie wierzysz ze Twoje dziecko w pewnym momencie samo pokazaloby
                    Ci ze juz nie chce sikac w pieluche, albo ze chce spac samo w nocy? Czy obawiasz
                    sie ze moment w ktorym to by sie stalo bylby poza ta 'norma' ktorej tak sie
                    trzymasz - do konca przez nikogo nie zdefiniowana zresztasmile




          • jola_ep Re: Czemu nie chce ssac w dzien? 21.12.08, 23:09
            > Tak jak wprowadzasz nowe jedzenie, tak samo odstawiasz od
            > piersi - naturalny krok do przodu w rozwoju.

            Niemal tak samo.
            Ja wprowadzałam nowe jedzenie, a mój synek decydował, czy warto je jeść. Do dziś pamiętam jak się stresowałam, gdy mając 9 miesięcy nadal nie chciał nic poza moją piersią. Myślałam wtedy podobnie jak Ty. To było moje drugie dziecko. Pierwsze jadło co mu dałam.
            Dopiero dzięki zaleceniom WHO odzyskałam równowagę. Powtarzałam je sobie jak mantrę wink Zaprzestałam prób dokarmiania na dwa tygodnie. Potem spróbowałam znowu - a mój synek jadł 2-3 łyżeczki. Sukces smile

            Mój synek jest/był alergikiem. Być może właśnie dlatego oszczędnie dawkował sobie inne pokarmy. W każdym razie udało nam się w miarę bezboleśnie przeżyć pierwsze lata życia smile

            A z odstawianiem było tak samo: ja proponowałam, a on sam decydował, czy jest już na ten krok gotowy smile ("odstawnianie" to był długi proces a nie jednorazowy akt)

            > Organizm za to potrzebuje przerwy w trawieniu.

            Wydaje mi się, że przypadku mleka matki od dawnien dawna nie głosi się już takich poglądów smile

            Mleko krowie jest dużo trudniejsze do strawienia. Podobnie jak inne pokarmy.

            > karmienia nocne sa niezbędne? czemu mają służyć?

            Nadal dostaraczają bardzo cennego dla dziecka pokarmu. Mleko matki jest nadal bez porównania lepsze od krowiego (dostosowanego do cielaków). Te nocne ma nieco inny skład. Czy niezbędne? Nie wiem, w tym wypadku podążałam za potrzebami dziecka smile

            Ale jeśli z różnych powodów dziecko mniej ssie w dzień - te nocne karmienia stają się ważne.

            Pozdrawiam
            Jola
Pełna wersja