janes7
25.12.08, 22:39
W myśl tego forum chyba jeszcze długo nie karmię, ale już niebawem.
Moja córcia za parę dni skończy roczek.Karmię ją piersią i zamierzam
tak dalej, bo jest strasznym cycoholikiem a poza tym ma skazę, więc
moje mleczko jest najlepsze.Martwi mnie tylko jeden fakt - córcia
jest bardzo przywiązana do mnie, do tego stopnia,że nie chce iść na
ręce do taty. Jak mąż bawi się z nią to po pewnej chwili słychać
litanię "mamamamama" i wówczas nie ma rady muszę wkroczyć do
akcji.Wiem,że przykro mu z tego powodu bo stara się. Nie chcę żeby
obwiniał karmienie o więź z córką. Miał ktoś podobną sytuację? Co by
na to poradzić?