A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag

25.12.08, 23:35
Zajrzałam na forum "karmienie butelką". Na górze jest baner z
reklamą bebilonu. Z prawej strony kilka puszek mleka, z lewej.....
niemowlę przy piersi. Potam baner się zmienia i napis głosi "wybierz
mleko zapewniające twojemu dziecku naturalną ochronę ble ble ble".
Ewidentne podprogowe działanie: "naszemleko jest tak samo dobre jak
mleko matki, niczym się jedno od drugiego nie różni, nasze zapewnia
dziecku taką samą ochronę, jak matczyne".
No ja sobie kurczę blade wypraszam! Żeby mleko modyfikowane
reklamować przy pomocy karmienia piersią. Według mnie to
niedopuszczalne!!! Może można by jakoś tę reklamę oprotestować, albo
co, jak myślicie?
I jeszcze - ten, kto twierdzi, że tego typu reklamy nie wpływają na
wybory dokonywane przez matki jest niespełna rozumu (to jest bardzo
oględny eufemizm, nie chcę, żeby mnie moratorstwo zabanowało).
    • akaef Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 25.12.08, 23:37
      > oględny eufemizm, nie chcę, żeby mnie moratorstwo zabanowało).
      >

      Moderatostwo miało być, of kors smile
      • gfizyk Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 26.12.08, 00:36
        Akaef - pociesz się, że według naszej idolki Makurokuroska - na
        większość mam reklama nie działa wink
        Powinni zrobić taką reklamę na zasadzie - mleko modyfikowane -
        PRAWIE jak to od mamy. ALE PRAWIE ROBI WIELKĄ RÓŻNICĘ wink

        pzdr
    • asia_i_p Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 26.12.08, 08:41
      To ja się zgłaszam jako niespełna rozumu wink.
      Na mój wybór by nie podziałała, choćby z tej przyczyny, że na
      stronach dla matek zaczęłam bywać i czytelniczką gazet dla matek się
      stałam, kiedy dziecko już było na świecie i wybór był dawno podjęty.
      Myślę, że sporo osób tak ma, niewiele spotkałam ciężarnych po raz
      pierwszy na forach dla matek. Decyzji żadnej nie podejmowałam, dość
      to było dla mnie naturalne, że karmię piersią, kiedy sie okazało w
      drugim tygodniu, że trzeba dokarmiać, mleko wybierał pediatra
      (hydrolizat, bo dziecko było tak chude i słabe, że już na żaden błąd
      w doborze nie można było sobie pozwolić), kiedy dziecko odrzuciło
      butelkę i wracałyśmy do samego cycka, też się radziłam pediatry, nie
      gazety. Karmiłam prawie trzy lata (skończyłam na trzy tygodnie przed
      trzecimi urodzinami).
      Wydaje mi się - nie chcę nikogo urazić - że bardziej do długiego
      karmienia piersią może zrażać nasza nieprzejednana postawa,
      niedostrzeganie realnych problemów mam wybierających butelkę,
      doszukiwanie się wszędzie ataków na nasz wybór i spisku przeciwko
      karmieniu piersią niż głupie reklamy.
      • midla Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 26.12.08, 11:02
        Też mi się tak wydaje smile Nawracać trzeba umieć wink
      • jakw Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 26.12.08, 13:13
        asia_i_p napisała:

        > Wydaje mi się - nie chcę nikogo urazić - że bardziej do długiego
        > karmienia piersią może zrażać nasza nieprzejednana postawa,
        > niedostrzeganie realnych problemów mam wybierających butelkę,
        > doszukiwanie się wszędzie ataków na nasz wybór i spisku przeciwko
        > karmieniu piersią niż głupie reklamy.
        Z moich obserwacji na forum typu Niemowlak głównym problemem mam
        butelkowych jest wszechobecny terror laktacyjny, spisek przeciwko
        karmieniu butelką pod postacią braku reklamy mlek modyfikowanych, a
        przede wszystkim ciągły atak teściowych na karmienie butelką wink.
        A prawda jest pewnie taka, że wychowując dzieci zawsze spotkamy się
        z mniej bądź bardziej mądrymi opiniami nt wychowywanie przez nas
        naszych dzieci.
        Nie wiem ile mam podjęło decyzję o zakończeniu karmienia piersią
        wskutek reklamy bebiko 2 czy 3. Ale nader często pokutuje
        przeświadczenie, że dzieci ponadrocznych się nie karmi, bo: a) są za
        duże b) mleko matki już jest bezwartościowe. Reklama utwierdza
        takie osoby w tym przekonaniu, zwłaszcza że równocześnie nie jest
        puszczana informacja pt "można karmić 2-latka piersią". A reklama
        to jednak potęga. Sporej części odbiorców udało się wmómić, że mleko
        modyfikowane nie ma nic wspólnego z mlekiem krowim i potem pojawiają
        się posty w stylu "babcia dała roczniakowi naleśniki zrobione na
        mleku z kartonu!" i odpowiedzi "to skandal, przecież może się
        uczulić!"
      • makurokurosek Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 26.12.08, 21:00
        Dziękuje za zdroworozsądkowe podejście. Powiedziałaś to o czym ja i podejrzewam,
        że wiele innych matek usiłowało powiedzieć. Reklamy mleka, butelek, smoczków
        mają niewielki wpływ na wybór metody karmienia, ale mają kolosalny wpływ na
        wybór produktu gdy zostanie podjęta decyzja o sztucznym karmieniu
      • ila79 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 26.12.08, 21:42
        Częściowo masz rację, ale ja w swoim otoczeniu mam kilka mam, które
        uważają "po co mam karmić piersią, skoro te mleka modyfikowane są
        teraz takie dobre?". Kiedyś się bardzo zdziwiłam jak młody tatuś
        poprosił mnie o wszystkie materiały jakie mam na temat karmienia i o
        taki mały "wykład". Jak skończyłam to sam stwierdził, że szczęka mu
        opadła, bo do tej pory myślał, że mleko modyfikowane niczym nie
        różni się od kobiecego, a nawet jest lepsze. O czym to świadczy?
        Dodam tylko, że ja rozumiem, że ludzie nie pogłębiają swojej wiedzy
        w tym zakresie, bo sama miałam takie "rozeznanie w temacie" zanim
        urodził się mój synek. Później jak miałam niemowlaka, to działałam
        niejako instynktownie (nie było czasu na siedzenie na forum),
        chociaż nie uchroniło mnie to przed próbą karmienia go na noc
        modyfikowanym (byłam przekonana że wreszcie się wyśpię, a biedaczek
        niechybnie umiera w nocy z głodu). Całe szczęście synek był
        mądrzejszy i nie chciał pić śmierdzącej zawiesiny. Dopiero jak
        skończył rok to z początkami depresji, trochę zaszczuta przez
        najbliższych (teraz dopiero ich wedukowałam i nabrałam pewności
        siebie) i poczucia,że jestem "inna" zaczęłam drążyć temat. No i
        trafiłam na to forum. To było najlepsze co mi się mogło wtedy
        przydarzyćsmile. Niestety kultura butelkowa to fakt.
        • makurokurosek Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 15:19
          ja w swoim otoczeniu znam dwie takie sytuacje, jedna matka wybrała mleko
          sztuczne ze względu na problemy jakie miała z odstawieniem starszaka od piersi,
          druga po prostu poszła na łatwiznę i nie brała w ogóle pod uwagę opcji karmienia
          naturalnego. Jak widać ani jedna ani druga nie podjęła decyzji na podstawie
          reklam. Ja nie twierdzę że wszystkie matki z uporem maniaka chcą karmić piersią,
          bo tak nie jest matki są różne, ale uważam że reklama nie ma tak dużego wpływu
          na wybór metody ja co niektórzy z was jej przypisują. Oprócz tych dwóch
          przypadków pozostałe moje znajome utrzymywały karmienie piersią co najmniej do 6
          miesiąca . Przejście na mleko modyfikowane zazwyczaj wynikało z powrotu do pracy
          , żadna z dziewczyn karmiących piersią nie pozostała na wychowawczym, jedyną
          osobą na wychowawczym była dziewczyna które od początku wprowadziła mleko
          sztuczne. Uważam , że większy wpływ na wprowadzenie mleka sztucznego ma właśnie
          powrót do pracy niż reklama.
          • mruwa9 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 15:32
            makurokurosek napisała:

            > jedna matka wybrała mleko
            > sztuczne ze względu na problemy jakie miała z odstawieniem
            starszaka od piersi,

            ???? mozesz wyjasnic? najprawdopodobniej chciala odstawic dziecko za
            wczesnie, wiec to nie byl obiektywny powod podania mieszanki, ale
            subiektywna decyzja matki, ktora nie chciala juz karmic. Wplyw
            reklam nie do ustalenia.

            Przejście na mleko modyfikowane zazwyczaj wynikało z powrotu do prac
            > y
            > , Uważam , że większy wpływ na wprowadzenie mleka sztucznego ma
            właśnie
            > powrót do pracy niż reklama.

            Przerysowany problem. Wiele kobiet karmiacych piersia wraca do pracy
            i nadal kontuynuuje karmienie piersia. na przyklad ja, wracajac dio
            pracy zwykle po 3 miesiacach i mimo to karmilam piersia po 1.5-2
            lata (trojka dzieci). No problem.
            • nika1310 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 18:41
              a mnie sie wlasnie wydaje ze w Polsce jest straszny terror laktacyjny, nie
              dopuszczajacy do rezygnacji z karmienia piersią i nie pozostawiający mozliwosci
              wyboru matce.Ja -matka 2 dzieci nawet na ulicy czy w windzie bylam zaczepiana
              przez obce osoby pytające i szukajace potwierdzenia ze karmię piersią. Uwazające
              to za cos oczywistego. Pierwsze dziecko karmilam 8 miesiecy i uwazalam ze to
              dlugo, dziecko wlasciwie samo sie odstawilo z dnia na dzien a mi po 2 dniach
              pokarm zanikl i bylo po sprawie. Musze napisac ze to moje karmienie to uwazalam
              za cos najbardziej naturaln ego co moze byc. Nie czulam sie jak jakas bohaterka
              siłaczka ktora robi cos super dla dziecka i dla siebie. Uwazalam ze tak ma byc i
              juz. ale to moje karmienie mimo iz przychodzilo mi latwo bo mialam duzo pokarmu
              i zadnych problemow z nim bylo od poczatku dla mnie i dla dziecka kłopotliwe.
              moje dziecko jest strasznym alergikiem. Od poczatku bylam na bardzo
              restrykcyjnej diecie - bez chleba,adam w ogóle więc tez bez tego. Bez kawy,
              herbaty tylko herbatki nalaktację i tak przez wiele miesięcy. Czasem
              wprowadzalam gotowany seler, czy liść salaty ale to wyjątkowo. Moje dziecko
              calymi nocami wtedy wyło z bólu, takie mialo kolki i objawy uczulenia. W koncu
              wylądowaliśmy w szpitalu z diagnozą - brak enzymu laktazy trawiącego białko z
              mojego mleka. Podawalam dziecku ten enzym kupowany w aptece. Strasznie to
              wspominam. To ciąglę poczucie winy ze wraz moim mlekiem przenika do niego jakaś
              zaraza bylo strasznie dołujące, mimoiż mialam duzo pokarmu i karmilam 8 miesiecy
              nie bylo ani trochę lepiej. DW wieku 8 miesiecy okazalo sie ze dziecko
              mapoczątki astmy bo ciągle jest narażane na czynniki alergizujące. Nie
              wiedzialam juz co jeść a co wyeliminowac: ryż? indyka? marchew? Odstawialm syna
              od piersi, zaczelam podawac mleko dla alergikow i wszystko się uspokoiło, ale z
              malego alergika wyrósł nały astmatyk. Kiedy urodzilam córkę i usłyszalam pierszy
              jej całonocny płacz z powodu kolki załamałam się. Mąż zmusil mnie do zakończenia
              karmienia piersią juz po 2 tyg. Podałam modyfikowane i dziecko się
              uspokoiło.Teraz mala ma 8 miesiecy i żadnej alergii, nigdy nie chorowala, za to
              syn karmiony piersią zaliczyl pierwsze zapalenie płuc juz w wieku 2miesiecy i ta
              moja naturalna ochrona mu nie pomogła. Nie wiem co jest w moim mleku, ale chyba
              nic dobrego.
              Żadne reklamy nie mialy tu nic do rzeczy, jedynie kierowalam sie dobrem dzieci
              • mruwa9 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 20:32
                nika1310 napisała:

                > a mnie sie wlasnie wydaje ze w Polsce jest straszny terror
                laktacyjny, nie
                > dopuszczajacy do rezygnacji z karmienia piersią i nie
                pozostawiający mozliwosci
                > wyboru matce.

                Terror laktacyjny nie istnieje IMHo.

                Ja -matka 2 dzieci nawet na ulicy czy w windzie bylam zaczepiana
                > przez obce osoby pytające i szukajace potwierdzenia ze karmię
                piersią.

                To nie terror laktacyjny, ale polskei wscibstwo i latwosc wtryniania
                sie z buciorami w zycie i sprawy innych osob. I to dotyczy nie
                tylko karmienia piersia, ale szeregu innych sytuacji, poczawszy od
                drazenia w czyis pogladach politycznych, a na komentowaniu
                zachowania obcych dzieci skonczywszy. mam dziecko niepelnosprawne,
                zachowujace sie w sposob mocno odbiegaacy od normy i w pieluchach
                mimo 8 lat. Nie masz pojecia, ilu ludzi udzielalo mi dobrych rad i
                chcialo "wychowywac", zarowno mnie (jako nieudolna matke
                zapieluchowanego duzego dziecka), jak i moje niepelnosprawne
                dziecko? Do jakiego typu terroru zakfalifikujesz takie sytuacje?
                • kropkaa Mrówa 27.12.08, 21:26
                  Chciałam napisać, że bardzo Ci współczuję i podziwiam, że pomimo na
                  pewno wielu problemów, w tym mnóstwa niepotrzebnych, normalnie
                  pracujesz i żyjesz, a nawet potrafisz podtruć życie innym wink
                  Pozdrawiam światecznie!
                  • mruwa9 kropkaa 27.12.08, 22:25
                    wspolczuc mi nie trzeba, wystarczy, jak wybaczycie literowki
                    (wlasnie sie przerazilam, jak zobaczylam, co powypisywalam w
                    pozyzszym poscie wink)
              • basiak36 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 21:21
                nika1310 napisała:

                > a mnie sie wlasnie wydaje ze w Polsce jest straszny terror laktacyjny, nie
                > dopuszczajacy do rezygnacji z karmienia piersią i nie pozostawiający mozliwosci
                > wyboru matce.Ja -matka 2 dzieci nawet na ulicy czy w windzie bylam zaczepiana
                > przez obce osoby pytające i szukajace potwierdzenia ze karmię piersią.

                Nie ma terroru laktacyjnego, jest terror butelkowo-smoczkowy. Jakikolwiek
                problem sie pojawia z karmieniem, albo dziecko nie zachowuje sie
                modelowo-z_obrazka_reklamy sugeruje sie podanie mieszanki. Piersia mozna karmic
                tylko jesli problemow nie ma a i wtedy tylko do okreslonego przez spoleczne
                normy wieku bo inaczej ktos moze sie oburzycsmile

                Inna sprawa jest to ze w Polsce jest ogolnie przyjete wypowiadanie glosno
                komentarzy na temat innych i pytanie o rozne rzeczysmile Do dzis pamietam
                zdziwienie naszych przyjaciol (Anglicy) kiedy zabralismy ich na weekend do
                Polski i pare osob na ulicy sugerowalo ze ich dziecko zamarznie bo nie ma czapki
                na glowiesmile
              • midla Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 23:01
                Droga Niko, a może terrorem należałoby raczej nazwać twój post w
                sąsiednim wątku, gdzie zaatakowałaś matki trzylatków-niejadków, że
                je głodzą, bo dają cyca zamiast tzw. pełnowartościowego jedzenia...
              • fizula Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 01:32
                > a mnie sie wlasnie wydaje ze w Polsce jest straszny terror
                laktacyjny

                Przede wsztystkim istnieje takie społeczne przyzwolenie, by udzielać
                nieproszonych rad co do opieki nad dzieckiem. Zwłaszcza jeśli mama
                ma swoje pierwsze dziecko. Też się nasłuchałam. Większość znanych mi
                mam też swoje dostało niezależnie od sposobu karmienia.
                Ja bym powiedziała, że nie tylko nie istnieje terror laktacyjny, ale
                istnieje zaawansowany, podstępny terror butelkowo-smoczkowo-
                mieszankowo-glukozowo-... I tak to widzę nie tylko z mojego
                jednostkowego doświadczenia urodzenia trójki dzieci oraz bliskich
                więzi z przyjaciółmi, którzy również dzieciaci, ale również z
                obserwacji pracy na oddziale, z relacji mam po narodzinach
                przychodzących ze swoimi dziećmi na Szkołę Rodzenia. Dlaczego tak
                uważam? Ponieważ nagminnie bez wiedzy matek w szpitalach przepaja
                się dzieci glukozą, podaje im butelkę, prowadzi rozdawnictwo
                darmowych smoczków na oddziale (dając tym samym wskazówkę, że tj.
                ok), że straszy się matki, że trują swoje dzieci karmiąc piersią i
                pijąc np. sok.
                Jeśli karmienie piersią przedłuży się ponad rok czasu, to
                terror "laktacyjny" polega na wmawianiu mamom, że ich mleko jest nic
                nie warte, że są zboczone, a ich dzieci uzależnione- itp. głupoty.
                Ty sama zresztą też uległaś temu terrorowi "laktacyjnemu", skoro
                twierdzisz, że

                >Nie wiem co jest w moim mleku, ale chyba
                > nic dobrego.

                Rozumiem, że Twoje problemy były bardzo poważne, wręcz uważam, że
                mało która mama wytrwałaby tyle miesięcy na tak restrykcyjnej diecie
                (wiele mam szybko rezygnuje wtedy). Nie będę się wypowiadać o Waszym
                dziecku mając tak mało danych. Zazwyczaj przy karmieniu alergika
                najlepszym lekarstwem jest karmienie go piersią przy dobrze dobranej
                diecie matki (mało który pediatra umie dobrać tu dietę). W jedynie
                tragicznych sytuacjach rzeczywiście pozostają niedoborowe mieszanki
                typu hydrolizaty białkowe, np.Nutramigen czy Bebilon Pepti.

                >tylko herbatki nalaktację i tak przez wiele miesięcy.

                Tego akurat nie należy pić przez wiele miesięcy, bo może właśnie
                powodować problemy u dziecka. Zawierają one np. koperek, którego nie
                powinno się pić dłużej niż 3 tygodnie.

                >Moje dziecko
                > calymi nocami wtedy wyło z bólu, takie mialo kolki i objawy
                uczulenia. W koncu
                > wylądowaliśmy w szpitalu z diagnozą -brak enzymu laktazy
                trawiącego białko z
                > mojego mleka.

                Laktaza nie trawi białka tylko laktozę- cukier mleczny.

                Jeszcze nie zdarzyło mi się słyszeć, żeby w odruchu terroru
                laktacyjnego ktoś nakarmił za matkę jej piersią, natomiast nierzadko
                zdarzało mi się spotkać z sytuacją, że dzieci były pojone, karmione
                za plecami, bez wiedzy/zgody matki roztworem glukozy, mieszankami
                przez smoczki, strzykawki z najbłahszych powodów.

                Ta reklama przywoływana przez autorkę wątku rzeczywiście wyjątkowo
                perfidna jest: wykorzystywanie karmienia piersią do nakłaniania do
                stosowania mieszanki.
                • akaef Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 13:06
                  > Ta reklama przywoływana przez autorkę wątku rzeczywiście wyjątkowo
                  > perfidna jest: wykorzystywanie karmienia piersią do nakłaniania do
                  > stosowania mieszanki.

                  Dzięki, Fizula! Już sobie pomyślałam, obserwujac w jakim kierunku
                  ten wątek podążył, ze może to ja jakaś przewrażliwiona jestem i
                  szukam dziury w całym. A we mnie, karmiącej trzecie dziecko piersią,
                  po prostu się wszystko zbuntowało, jak zobaczyłam, że wizerunej
                  karmienia piersią jest wykorzystywany do reklamy czegoś, co jest
                  kompletnym zaprzeczeniem karmienia piersią.
                  I dlatego też nieśmiało zapytam jeszcze raz: czy nie myślicie mamy
                  (długo)karmiące, że należałoby może zaprotestować przeciwko takiej
                  reklamie, bo ona naprawdę nieetyczna jest i jak napisała Fizula -
                  perfidna?
            • makurokurosek Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 17:12
              ???? mozesz wyjasnic? najprawdopodobniej chciala odstawic dziecko za
              > wczesnie, wiec to nie byl obiektywny powod podania mieszanki, ale
              > subiektywna decyzja matki, ktora nie chciala juz karmic.

              Nie chciała, ale musiała druga ciąża była ciążą zagrożoną, dziewczyna często
              lądowała w szpitalu.
              Po drugie nawet gdyby odstawienie wynikało nie z potrzeby ale z jej widzimisię
              to ma do tego prawo, chyba że według ciebie wolność wyboru w tej sytuacji
              powinna być ograniczona, a długość naturalnego karmienia wymuszona na matce.


              "Przerysowany problem. Wiele kobiet karmiacych piersia wraca do pracy
              > i nadal kontuynuuje karmienie piersia. na przyklad ja, wracajac dio
              > pracy zwykle po 3 miesiacach i mimo to karmilam piersia po 1.5-2 "

              Co nie znaczy, że nie ma potrzeby wprowadzenia mleka modyfikowanego. Nie
              wszystkie matki mają takie możliwości by w pracy ściągnąć wystarczającą ilość
              mleka na 8-9 h
              • basiak36 Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 18:50
                >
                > Co nie znaczy, że nie ma potrzeby wprowadzenia mleka modyfikowanego. Nie
                > wszystkie matki mają takie możliwości by w pracy ściągnąć wystarczającą ilość
                > mleka na 8-9 h

                Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy ze po powrocie z pracy mama bedzie karmic
                kiedy dziecko chce, rowniez na spiaco w nocy.Nikt nie robi problemu jesli
                dziecko nie ssie mleka przesypiajac noc przez 8-9h i to samo dotyczy nie
                karmienia mlekiem przez 8h kiedy mama jest w pracy. Dziecko nadrobi kiedy mama
                wroci. U nas wlasnie tak bylo i jest.
                • midla Re: Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 19:04
                  właśnie, właśnie - na forum karmienie piersią ciągle posty typu:
                  wracam do pracy, muszę wprowadzić butelkę. A to wszystko z
                  niewiedzy. A niewiedza skąd? Z kultury butelkowej... wink
                  P.S. Moja córka przez te pięć dni świąt ssała w dzień kilka razy, a
                  od jutra znowu będzie miała 9 godzin przerwy i doskonale to znosi smile
                • nika1310 Re: Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 19:07
                  i w trakcie tych wielu godzin spędzonych w pracy bez możliwości odciągnięcia
                  pokarmu np. za kasą w supermarkecie lub w fabryce na produkcji, nie zdarzało się
                  nigdy że mleko ciekło Ci po piersiach, bluzkach przelewając się przez wkładki
                  laktacyjne i zostawiając mokre żółte zacieki na bluzkach??????Ja musiałam przez
                  8 miesięcy zmieniać wkładki po 8-10 razy dziennie tak to mleko wyciekało. Nie
                  powiem żeby to było komfortowe zarówno dla mamy jak i otoczenia. Mnie to bardzo
                  zawstydzało
                  • jakw Re: Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 19:18
                    U mnie dostosowanie się laktacji do 8-godzinnej przerwy w karmieniu
                    trwało 2 tygodnie. Potem wkładki laktacyjne (btw wkładka wkładce
                    nierówna) nie były mi do niczego potrzebne. Bardziej przydatne były
                    na samym początku laktacji.
                  • basiak36 Re: Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 22:12
                    Mi sie problemy zdarzaly w pierwszych dniach - w pracy owszem moge isc do
                    toalety kiedy chce, ale mam prace intensywna jesli chodzi o spotkania,
                    konferencje, itp, i nie mam za bardzo czasu na sciaganie.
                    WIec w ogole od poczatku nie sciagalam, kiedy piersi robily sie zbyt nabrzmiale,
                    odciagalam odrobine w toalecie. Z czasem sie unormowalo. Nigdy nie uzywalam
                    wkladek laktacyjnych, nie mialam takiej potrzeby.

                    Co do karmienia duzo mlodszego dziecka, mozna tez uniknac modyfikowanego podajac
                    wczesniej jedzonka plus mozliwie jesli sie da odciagane mleko. Dziecko tez
                    nadrabia jak mama wraca. Nie trzeba wprowadzac modyfikowanego. Na KP pani Monika
                    zawsze mowi ze lepiej wprowadzic wczesniej jedzonka niz podawac modyfikowane.
                  • midla Re: Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 22:20
                    Nie zdarza się, mi również wystarczyły mi dwa tygodnie na
                    przystosowanie. Poza tym zgodnie z polskim prawem matka karmiąca ma
                    również prawo do dwóch półgodzinnych przerw na karmienie/odciąganie,
                    choć mogę sobie wyobrazić, że w pewnych zakładach pracy trudno to
                    wyegzekwować sad
                • makurokurosek Re: Sciaganie mleka w pracy:) 28.12.08, 19:19
                  wynika wiec, że dla ciebie 3,5 miesięczne dziecko spokojnie może bez jedzenia
                  wytrzymać 9h. Super, świetna teoria. Zapewniam cię, że nie jestem jedyną matką
                  która wróciła po tak krótkiej przerwie do pracy, a moja córka nie jest jedyną
                  która nie wytrzymałaby przez 9h bez mleka i to nie tylko jako 3,5 miesięczniak
                  ale również jako półroczniak.
      • bernimy Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 12.03.09, 21:02
        Zgadzam się w 100% z tym co napisała asia_i_p.
        Na forum o karmieniu piersią trafiłam kiedy córcia miała ok. roczku,
        więc w moim przypadku było to już grubo po tym jak miałam problemy.
        Karmienie piersią było dla mnie czymś naturalnym, ale niestety
        bliska dość osoba z mojego otoczenia (fanatyczka!) przy początkowych
        problemach, omal nie doprowadziła mnie do utraty pokarmu, tak mnie
        zestersowała! A wystarczyło aby mnie dobrze wysłuchała i wczuła się
        w sytuację!
    • budzik11 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 21:26
      Mnie trafia szlag, kiedy widzę reklamę jakiegoś mleka, w której dzieci śmieją
      się, a zza ekranu słychać głos mówiący teksty w stylu "Czy wyglądam, jakby mój
      brzuszek miał problemy? Czy wyglądam, jakbym przejmował się zarazkami?" itp.
      Czyli sugeruje się, że to bzdura, że tylko mleko mamy wspomaga odporność, jest
      najlepiej przyswajalne i w ogóle najlepsze dla dziecka. To taka kpiąco-drwiąca
      reklama (w moim odczuciu) z naturalnego karmienia.
      • kropkaa Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 27.12.08, 21:28
        Ta reklama Bebilonu doprowadza mnie do szału. W takich momentach
        raduję się w dwójnasób, że się wciąż nie daję namówić na telewizor.
      • moofka Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 08:26
        kpiaca-drwiaca - dokladnie mam takie same odczucia smile
        a dzieci sa upiorne, jak laleczki z horroru
        smiech jest jak z nakrecanej lalki,
        no ale nie wygladaja jakby mialy za malo tongue_out
        • akaef Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 13:11
          > a dzieci sa upiorne, jak laleczki z horroru

          Zawsze jak widzę tę reklamę powtarzam, że w życiu bym nie chciała,
          żeby któreś z moich dzieci tak wyglądało.
          A propos, zauważyłyście, że dzieci karmione mlekiem modyfikowanym
          wyglądają inaczej od tych karmionych piersią? Że pachną inaczej, to
          oczywiste. Ale jest w nich też coś takiego, że na pierwszy rzut oka
          widać, że są na butli. I nie jest to wyłącznie moje zdanie, sporo
          moich znajomych, z którymi akurat się kiedyś zgadało na ten temat,
          to zauważa.
          • moofka Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 14:23
            > A propos, zauważyłyście, że dzieci karmione mlekiem modyfikowanym
            > wyglądają inaczej od tych karmionych piersią? Że pachną inaczej, to
            > oczywiste. Ale jest w nich też coś takiego, że na pierwszy rzut oka
            > widać, że są na butli. I nie jest to wyłącznie moje zdanie, sporo
            > moich znajomych, z którymi akurat się kiedyś zgadało na ten temat,
            > to zauważa.
            >

            no niech no tylko jakis zwolennik butel tu trafi, to sie zacznie smile
            ale ja sie zgadzam
            stara polozna w naszej przychodni powtarza ze te na piersi "inna urode maja" wink
            w koncu co sie dziwic - jestes tym co jesz smile
            • midla Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 15:13
              No nie wiem... te dzieci w reklamie... czy przypadkiem swojej
              niechęci do butelki nie transponujecie też na bogu ducha winne
              maluszki...
              • fiamma75 Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 17:05
                też tak odbieram, mi się dzieciaczki podobają, poza tym równie
                dobrze mogą być piersiowe wink
                • moofka Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 17:06
                  byc moze smile
                  skojarzenie sa silniejsze
                  male dzieci sie tak nie smieja
                  a ten ostatni chlopczyk mnie przypomina laleczke chucky smile
                  • moofka Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 17:06
                    pl.youtube.com/watch?v=dqfVi3kE5IQ
                  • jakw Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 19:09
                    moofka napisała:


                    > male dzieci sie tak nie smieja
                    No co ty, dzieci śmieją się różnie. Pewnie je ktoś tam rozśmieszał
                    czy łaskotał.
                    • akaef Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 20:07
                      Ja tam się zgadzam z Moofką, strasznie nienaturalne te dzieci i w
                      ogóle jakieś takie "upiorne". Może je po prostu komputerowo obrobili
                      i wyszły takie sztuczne.
                      • jakw Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 21:47
                        No cóż, pewien rodzaj śmiechu mojej młodszej jej starsze cioteczno-
                        rodzone siostry określiły jako "śmiech młodocianego geniusza zła" wink
                        • akaef Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 22:04
                          Fakt, Frankowi też się zdarzają spojrzenia z serii "Omen" ileśtam wink
                  • ciociacesia czuje sie dotknieta 12.03.09, 18:47
                    > male dzieci sie tak nie smieja
                    > a ten ostatni chlopczyk mnie przypomina laleczke chucky smile
                    moje dziecko sie własnie tak smieje. chociaz ten ostatni chłopiec faktycznie
                    mocno niefortunnie zmontowany. brr
    • kropkaa Re: A propos reklamy - trafił mnie właśnie szlag 28.12.08, 16:49
      Na opakowaniu Bebilonu jest taki napis: "Unikalna kompozycja
      składników obecnych w mleku matki". Chybna po Nowym Roku zadzwonię
      na ich infolinię i zapytam skąd oni te składniki biorą - skupują
      mleko od kobiet???
Pełna wersja