Białaczka a karmienie piersia

18.01.09, 13:41
Dziewczyny jak ma sie karmienie dziecka chorego na bialaczke?czy po
chemioterapii trzeba bedzie dziecko odstawic?Odpornosc mala,wiec
pewnie tak...nie wiem i prosze o odpowiedz.
Dziewczynka ma 18miesiecy i mama ciagle ja karmi, wiem,ze planowala
przynajmniej do drugich urodzin albo i dluzej. Wczoraj zdiagnozowano
u niej ostra bialaczke i same nie wiemy co dalej z karmieniem.
Prosze o odpowiedz.
    • mruwa9 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 14:55
      IMHo nie tylko nie powinno byc przeciwskazan, ale wrecz mogloby to
      byc wskazane, jako lepszy, bo bardziej swoisty gatunkowo pokarm,
      moze wplyw matczynych przeciwcial juz w tym wieku ma marginalne
      znaczenie, ale zawszec cos z dodatkowej ochrony by splynelo.
    • anaj75 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 17:31
      Mama małej Misi, chorej na nowotwór, karmiła ją po każdej chemii.
      www.dom-misi.org/content/view/15/34/

      Wygląda na to, że karmienie jest w tej sytuacji wsparciem i duchowym
      i fizycznym dla dziecka.
      • anaj75 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 17:45
        Wchodząc na tę stronę, znajdziesz też forum rodziców:
        www.dom-misi.org/forum/
        Myślę, że mają oni największą wiedzę w tym temacie.

        Podchodząc do tematu od strony psychologicznej, to odstawienie nagłe
        powoduje u dziecka stres i osłabienie systemu immunologicznego,
        nawet zdrowe dzieci w takiej sytuacji potrafią zapaść na jakąś
        paskudną infekcję. A po chemioterapii taki stres nie byłby wskazany.



        • akaef Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 18:37
          Właśnie też miałam o Misi napisać.
          Lekarze z Prokocimia bardzo chwalili to, że mama ją cały czas
          karmiła, dziecko po chemii (zresztą nie tylko dziecko) nie chce
          jeść, wymiotuje, w takiej sytuacji matczyne mleko może być jedynym
          pokarmem przyswajalnym, zwłaszcza, że tak łatwo się trawi.
          Ja bym walczyła o możliwoć karmienia, nie widzę w jaki sposób
          karmienie miałoby szkodzić, wręcz przeciwnie.
          • anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 20:06
            no wlasnie lekarze mowia,ze po chemii jak Jej odpornosc spadnie to
            moga zaszkodzic bakterie matki.nie wiem. A.nie chce zakonczyc w ten
            sposob karmienia.Ja tez tak uwazam.Sama wie,ze to nie jest dobry
            moment. no nic poczytam jeszcze i popytam.dzieki za odzewsmile
            • akaef Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 21:07
              > no wlasnie lekarze mowia,ze po chemii jak Jej odpornosc spadnie to
              > moga zaszkodzic bakterie matki.nie wiem.

              Ale jakie bakterie matki? Przecież mleko z piersi jest jałowe!
              • anaj75 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 21:15
                Dobrze byłoby mieć jakiegoś lekarza do wsparcia, bo znając
                środowisko medyczne od strony 'laktacyjnej', mogą czuć się niepewnie
                w tym temacie i na wszelki wypadek wylać dziecko z kąpielą.
                Może skontaktuj się z dr Tomaszem Siodą, który prowadzi stronę dla
                środowiska medycznego, publikując tam naukowe artykuły.
                Bo jesli matka będzie w czasie leczenia odizolowana wraz z dzieckiem
                od otoczenia, to zagrożenie nie powinno wystąpić. Przynajmniej tak
                wnioskuję po tym jak traktowano Mamę Michalinki.
                • anaj75 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 21:18
                  To strona dr. Siody z Poznania:
                  www.karmienie-piersia.win.pl/index.htm
                  • anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 11:21
                    A wiec tak, od dr. Siody wiem, że nalażałoby karmić malucha i robic
                    wszystko aby jak najdłuzej karmic. ale na innym forum dostałam taka
                    oto informacje, zacytuje:
                    Przeciwwskazania do karmienia piersią są przy wielu chorobach - bo
                    ciężej się
                    ciągnie z cyca, niż z butli, nie można podawać leków w mleku ani
                    specjalnych
                    pożywek, mama nie wie, ile mała zjadła, hormony stresu mamy
                    przedostają się do
                    mleka, jest jakiś związek z problemami z wątrobą (zauważ, że jak
                    maluszek ma
                    wysoka bilirubinę, to też każą przejść na sztuczne) - jak chcesz,
                    mogę spróbować
                    dopytać dokładnie, o co chodzi z tym obciążeniem wątroby przy
                    karmieniu piersią.
                    Jest jeszcze jeden ważny powód: lepiej teraz, niż potem, bo gdyby
                    mała miała
                    mieć przeszczep szpiku, to będzie musiała być w sterylnym
                    pomieszczeniu i
                    lepiej, żeby była karmiona sterylnymi pożywkami. Poza tym mogłaby
                    przy nagłym
                    odstawieniu zacząć grymasić, a jeść musi, bo czeka ją wyczerpujące
                    leczenie. No
                    i wreszcie mama będzie przy niej uziemiona, a Amelka poleży tam może
                    i kilka
                    miesięcy...

                    takze, wrociłam do pkt wyjsciasad
                    • anaj75 Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 12:41
                      Wydaje mi się, że sytuację, kiedy dziecko jest na tyle słabe, by nie
                      móc ssać, można obejść odciąganiem pokarmu, w ten sposób też dodawać
                      te pożywki - kubeczkiem, czy inaczej. Być może hormony stresu
                      przechodzą ale pokarm rów noważy to przez uszczelnianie układu
                      pokarmowego, odbudowywanie flory bakteryjnej, wspomaga trawienie i
                      pewnie wiele więcej.
                      Co do wątroby, to raczej wiedzy wielkiej nie mam. Pamiętam tylko, że
                      moje dzieci przy silnej żółtaczce miały zalecone jak najczęstsze
                      karmienie, by wypłukać bilirubinę z wątroby. Ale to za duża różnica
                      problemu, by szukać analogii.
                      A o co chodzi z tym uziemieniem? Jeżeli karmienie zwiększyłoby
                      szansę na wyzdrowienie, to przy takim przekonaniu, na pewno warto
                      powalczyć. Zresztą jest szansa, że pomiędzy róznymi zabiegami
                      dziecko bedzie się czuło lepiej i tak też jadło inne pokarmy.
                      Często jest też tak, że małe dzieci dostosowują się do warunków i
                      oczekiwań (chore dzieci dorastają nazbyt szybko) i np. w pewnych
                      sytuacjach akceptuja czasowe odstawienie. Tylko, że to sprawa bardzo
                      indywidualna, jedynie rodzic jest w stanie mniej więcej przewidzieć.
                      Na pewno Mama Amelki jest teraz przed bardzo trudną decyzją,
                      zwłaszcza, że zdania specjalistów są tak podzielone. Jakąkolwiek
                      decyzję podejmie, przeprowadzenie jej będzie wiązało się z trudem i
                      jakimś ryzykiem.
                      Ja już chyba nic więcej nie umiem wymyślić.
                      Wiem, że sama bardzo chciałabym a takiej sytuacji kontynuować
                      karmienie ale pewnie też byłabym skołowana rozdźwiekiem miedzy
                      informacjami od lekarzysad
                      Życzę Malutkiej szybkiego powrotu do zdrowia.

                • anaj75 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 21:20
                  I w ogóle to mocno modlę się za nasze forumowe dziewczyny.
              • anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 21:57
                akaef napisała:

                > > no wlasnie lekarze mowia,ze po chemii jak Jej odpornosc spadnie
                to
                > > moga zaszkodzic bakterie matki.nie wiem.
                >
                > Ale jakie bakterie matki? Przecież mleko z piersi jest jałowe!
                >
                Tak wiem,ze jalowe.nie wiem jakie bakterie...powtarzam tylko co
                mowia lekarze.

                tez mi sie wydaje,ze lakarze sa slabo poinformowani w sorawie
                laktacji.

                dzieki za nazwisko lekarza.
                • fizula Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 00:28
                  W tej sytuacji karmienie piersią jest na wagę złota. Tym bardziej
                  walczyłabym o karmienie. Ten pamiętnik Misi przytocony przez Anaj75
                  jest wspaniałym tego dowodem, że karmienie piersią było jednym z
                  elementów leczenia dziewczynki.
                  Są też wśród polskich międzynarodowych konsultantów laktacyjnych
                  lekarze pediatrzy- można by z nimi się spróbować skontaktować.
    • basiak36 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 22:44
      amo karmienie piersia redukuje ryzyko bialaczki, co oczywiscie nie oznacza ze
      eliminuje je calkowicie sad Ale w takim razie powinno przynajmniej pomagac, nie
      zaszkodzic?
      jnci.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/91/20/1765
Pełna wersja