rillia
09.02.09, 10:19
Moja 15 miesięczna córka nie chce nic prócz piersi. Nie ma żadnego stałego
posiłku. Czaaasaaami zje jajecznicę czy bułkę, kilka ugotowanych marchewek,
racucha. Próbowałam ją głodzić, ale kończyło się na płaczu - wyciu.
Usypia tylko przy piersi. Śpi tragicznie. Budzi się co 30 minut na cycanie.
Gdy zostawiam ją u swoich rodziców na dzień je wszystko. Jak jestem w pobliżu
nie bierze nic do buzi.
Zastanawiam się z moją mamą czy jej nie odseparować na kilka dni. Jak
sądzicie, czy to dobry pomysł? Zastanawiałam sie nawet nad rezygnacją z
karmienia. Jeśli dzięki temu ma zacząć jeść...
Jestem już zdesperowana. Bianka jest żywa, dobrze się rozwija, wszędzie jej
pełno. Ale jest blada jak papier, szczuplutka. Dziecko w jej wieku potrzebuje
warzyw, owoców, mięsa, a nie tylko mleka.
Moja starsza córka była zupełnie inna. Odstawiła się sama jak miała 9
miesięcy. Uwielbiała zupki, kaszki, owoce. Przesypiała pięknie noce.
Nie mam już siły, co mam zrobić żeby ona zaczęła jeść.
Poradźcie mi coś!!!