agnieszka_z-d
13.02.09, 10:52
Słyszałyście tą reklamę syropku dla Dzieci na apetyt, która kończy się pięknym
zdaniem "by niejadek zjadł obiadek"? Nie podaję marki, bo nie wiem czy można.
Najpierw leciała taka, że niby dwie koleżanki z dziećmi się spotykają i jedno
chce koniecznie dokładkę zupki, a mama drugiego się dowiaduje, że to dzięki
cudownego działaniu tego specyfiku.
Ale ostatnia jest po prostu tragiczna. Chłopiec w przedszkolu chce dokładkę.
"Ojej"- dziwi się Pani Przedszkolanka - "to już trzecia dokładka! Jak to
możliwe"? A na to Dziecko - "bo Mamusia kupiła mi taki super syropek
(...nazwa...) i to po nim mam taki apetyt". A Pani Przedszkolanka "Ojej, to
muszę go kupić dla całego przedszkola"!
Masakra jakaś.