mimi040908
08.03.09, 20:10
Witam wszystkie mamusie! Zwracam się do was o pomoc oraz wsparcie, którego
szalenie potrzebuję! Mój synek-Vincent ma 18 miesięcy i nadal go karmię
piersią... bardzo bym chciała karmić go jak najdłużej. Dla jaśniejszego
obrazu sytuacji muszę napisać też kilka słów o naszej gehennie związanej ze
zdrowiem synka. Synek urodził się w 38 tyg. przez cesarskie cięcie (szybka
ewakuacja z mojego brzucha uchroniła go przed uduszeniem). Ze szpitala
wyszliśmy z groźną bakterią. Przez następne cztery miesiące dziecko
przechodziło tortury: rany na pupie (bakterie w kupce), niemożność ssania
(bakteria załatwiła gardło), ból żołądka i brzuszka (bakteryjne zapalenie
błony śluzowej żołądka i jelit). Do powodów jego cierpień doszliśmy sami.
Armia lekarzy, którzy do tego czasu przeszła przez nas dom rozkładała ręce,
przepisywała większe dawki leków na kolkę, Nutramigen (nawet nie tknął. Syn
jest bezsmoczkowy i bezbutelkowy) i coraz to lepsze kremy i maści. Niestety
zgodziliśmy się na podanie Vincentowi antybiotyków. W następstwie pojawiły się
alergie (białko mleka krowiego, białko kurze, cytrusy, jabłko), kolejny posiew
znów wykrył kolejną Klebsielle. Tym razem byliśmy mądrzejsi i zaczeliśmy
leczyć synka homeopatycznie. Z powodzeniem. Do czasu kiedy biorezonans wykrył
pasożyty, candide i gronkowca. Kolejne leki, tym razem farmakologiczne.
Pasożyty padły i synek odżył. Teraz leczymy Candide. Problem polega na tym, że
synka właściwie od urodzenia boli brzuszek, a ja za każdym razem kiesdy
zwalczymy już jakieś choróbsko czekam aż bóle brzuszka ustąpią... i nic!
Ciągle boli go brzuszek, wieczorami jest niesamowicie wzdęty. Leki na wzdęty
brzuszek, ciepłe pieluszki, masaże nie pomagają. Vincent w nocy śpi bardzo
niespokojnie, kręci się niewiarygodnie i budzi się z płaczem. Synek pije
bardzo dużo mleka. Nie mam z tym żadnego problemu, uwielbiam go do siebie
tulić ale teraz mam bardzo mieszane uczucia. Od lekarzy słyszę, że przyczyną
bólu brzuszka jest prawdopodobnie moje mleko! Radzą żeby odstawić albo bardzo
ograniczyć. Synek przy piciu mleczka często wije się, a z brzuszka odchodzą
odgłosy bąbelkowania, skrzypienia, piszczenia itp. Z jednej strony słucham
swojego dziecka-chce pić, widocznie jest mu potrzebne, a z drugiej strony nie
chcę aby cierpiał! Czy to prawda, że mleko mamy może powodować takie bóle
brzuszka??? Jest mi bardzo trudno ograniczyć picie mleczka, zwłaszcza w nocy
(pije od trzech do pięciu razy), choć czasem zaśnie w nocy bez mleczka, a
czasem dostaje totalnej histerii. A ja nie wiem co robić. Dać mleka, nie
dawać.... Naprawdę muszę odstawić??? Dziewczyny, czy któraś z Was ma podobny
problem??? Wybaczcie, że tak się rozpisałam.