Karmienie... w litrach ;-)

25.03.09, 08:26
Wczoraj naszła mnie taka refleksja... Karmię sobie 19-ty miesiąc, więc ile mleka w tym czasie wyprodukowałam? Tak z grubsza?

Natura na szczęście w podziałki na piersiach nas nie wyposażyła, ale ciekawość mi doskwierała i przypomniałam sobie, że jak moje dziecko miało roczek, musiałam wyjechać na 10 dni. Junior został z zapasem 6 litrów mojego pokarmu i to była ilość w sam raz pod moją nieobecność. Wiadomo, że z ilości wypijanej przez roczne dziecko trudno ekstrapolować na pierwsze miesiące tudzież na półtora roku, ale przybliżone wyniki mi wystarcząsmile.

No więc: 6 l na 10 dni, to 18 l miesięcznie. W ciągu roku mamy już 216 l, po półtora roku 324 litry...

Do tej pory mam wielką satysfakcję, jak próbuję sobie taką ilość mleka wyobrazić: - to się nazywa odwalić kawał dobrej robotywink.
    • ja27-09 Re: Karmienie... w litrach ;-) 25.03.09, 14:13
      oooo, to na mnie zrobiło wrażenie smile
      a ile to będzie w przeliczeniu na wanny? smile
      • edytadk Re: Karmienie... w litrach ;-) 25.03.09, 15:43

        > a ile to będzie w przeliczeniu na wanny? smile

        Hmmm, dwie przeciętne wanny. Aczkolwiek wyobrażanie sobie wanny z moim mlekiem nie jest już tak pociągającewink.
        • ja27-09 Re: Karmienie... w litrach ;-) 25.03.09, 21:38
          a ja sobie zwizualizowalam takie ropne beczki metalowe (w sensie, że od ropy
          naftowej albo innej benzyny) i mi wyszło 1,5 beczki smile

          nieeezły wynik.
          A propo wanien, to czy dajmy na to kąpiel w takim mleku zrobiłaby dobrze naszej
          umęczonej skórze. Niemal jak Kleopatra smile
    • izat7307 Re: Karmienie... w litrach ;-) 25.03.09, 22:18
      No to jeśli ja karmiłam pierwszego syna prawie 3 lata ..no w przybliżeniu 3 lata
      to będzie 648 litrów big_grin i teraz karmie drugiego 6 miesięcy to 108 litrów..big_grin
      Razem 756 litrówbig_grin Nieźle - dzięki za te wyliczenia..
      Teraz pokażę mężowi ile zaoszczędziliśmy nie kupując tyle litów sztucznegowink No
      i już z litości nie doliczę mu sum, których nie wydaliśmy na leki dla
      chorujących dzieci..big_grin
    • akaef Re: Karmienie... w litrach ;-) 25.03.09, 22:44
      edytadk, powinnaś wrzucić to wyliczenie na KP. Robi wrażenie i chyba
      zachęca lepiej, niż niejedna argumentacja za karmieniem piersią.
      Szczególnie w kontekście oszczędności poczynionych na sztucznym
      mleku wink
      • edytadk Re: Karmienie... w litrach ;-) 26.03.09, 08:23
        > edytadk, powinnaś wrzucić to wyliczenie na KP. Robi wrażenie i chyba
        > zachęca lepiej, niż niejedna argumentacja za karmieniem piersią.
        > Szczególnie w kontekście oszczędności poczynionych na sztucznym
        > mleku wink

        Dobry pomysł, jakoś nie przyszło mi do głowy. Podbudowana Waszą pozytywną
        reakcją na te wyliczenia, udaję się zatem na KP smile...
    • fizula Re: Karmienie... w litrach ;-) 26.03.09, 01:26
      Hehe, to ile ja zaoszczędziłam karmiąc trójkę dzieci? Łącznie ponad
      7 lat? Całkiem ładna kwota wyjdzie, a jak jeszcze doliczyć koszty:
      butlek, smoczków, termosów, podgrzewaczy. Ale koszty zdrowotne są tu
      chyba najważniejsze, no i nie do oszacowania tak naprawdę.
    • kinga_owca no to ja policzyłam ile mozna oszczędzić ;-) 26.03.09, 09:52
      wyczytałam, że z opakowania mleka modyfikowanego 400 g można zrobić
      3 litry mleka
      opakowanie mleka (sprawdzałam tylko jednego producenta) kosztuje
      około 24 zł
      czyli 324 litry twojego mleka to 108 pudełek mieszanki po 24 złote
      co daje 2592 zł
      wink
      jak dla mnie przekonujący argument smile
    • asjula1 Re: Karmienie... w litrach ;-) 26.03.09, 21:00
      Maaatko, ile czasu sciagalas te 6 litrow??smile
      • jowitaiczterykoty Re: Karmienie... w litrach ;-) 26.03.09, 21:37
        jak mi było trzeba to potrafiłam odciągnąć nawet 1 litr dziennie smile
        po chorobie dziecka i zaniku laktacji na początku (i ponownym jej wzbudzeniu)
        miałam fobię i musiałam mieć zapas w zamrażalniku.
        ech... żebyście widzieli jak rozmraża się 20 litrów mleka i wylewa do
        kanalizacji...
        z obliczeń mi wynika, że przez 22 miesiące wyprodukowałam jakieś 400 litrów plus
        wszystkie nadwyżki, co karmiłam cudze dzieci smile
        i za chwilę zacznę na nowo. O!
        • edytadk Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 08:40

          > jak mi było trzeba to potrafiłam odciągnąć nawet 1 litr dziennie smile

          Szacuneksmile

          > ech... żebyście widzieli jak rozmraża się 20 litrów mleka i wylewa do
          > kanalizacji...

          Wizja mrożąca krew w żyłach. Ja mam mord w oczach, jak mi teściowa jeden pojemniczek 120 ml zmarnuje...
        • asjula1 Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 10:32
          Ranysci, na Swarogawink A podobno laktacja jest dostosowana do potrzeb dziecka.
          Twoja byla chyba dostosowana do potrzeb lodowkiwink
      • edytadk Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 08:37

        > Maaatko, ile czasu sciagalas te 6 litrow??smile

        Dobre półtora miesiąca... Żaden ze mnie tytan (tytanica?wink) odciągania, przy ustabilizowanej laktacji dziennie byłam w stanie uzbierać dodatkowo najwyżej 150 ml.
        • asjula1 Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 10:35
          Ja sciagalam po karmieniu max 10 mlwink
          Jak maly mial ze 4 miesiace. 6 litrow u roczniaka to bym chyba z pol roku
          ciagnelawink Ale ja mysle, ze to tak jest - jak sciagasz, organizm sie dostosouje.
          Jak nie sciagasz, nie masz co sciagac
          • karola2314 Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 12:33
            ło matko,nawet niewiedziałam ze tyle litrów mleka mozna narobicsmile))
            A jednak patrzac na moje cycowe dzieci to chyba mozna..hihihi
          • edytadk Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 13:49
            > Ja sciagalam po karmieniu max 10 mlwink

            I tu tkwi sedno sprawy. Ja ściągałam (dalej zresztą ściągam) w pracy, więc laktator niejako w zastępstwie dziecka występujewink. Teraz moja dzienna wydajność to max 180-200 ml (a w domu nie ma mnie 11 godzin!), wtedy jeszcze odciągałam dwie porcje po 140-150 i jedną obywatel konsumował dnia następnego, a druga była zamrażana. Na szczęście jadał już wtedy sporo innych rzeczy i mleczny posiłek można było czymś zastąpić.
    • a.k.77 Re: Karmienie... w litrach ;-) 27.03.09, 14:21
      Poczułam się dowartościowanasmile teraz nawet na krówki mogę patrzeć z
      wyższosciąsmileDziennie odciągam ok 800 ml - odkąd wróciłam do pracy -
      a co trzeba się pochwalić wydajnościąsmile
    • pacsirta Re: Karmienie... w litrach ;-) 29.03.09, 21:31
      ho ho... mi za miesiąc stuknie 6 lat karmienia.. ciekawe ile to
      litrów? moje dzieci bardzo były "cycujące" (jedno jeszcze jest),
      długie miesiące żywiły się wyłącznie mlekiem, w drugim roku życia
      prawie wyłącznie, a w trzecim dopiero w drugiej połowie stopniowo
      zmniejszała się produkcja więc pewnie wyprodukowałam więcej mleka
      niż przeciętna... ho ho... a ile przez ten czas więcej kalorii
      mogłam na to konto sobie dostarczyć z pożywieniem? ho ho... też by
      się uzbierało... tym samym przeliczanie zysków z nienabijania kabzy
      producentom mleka modyfikowanego nie jest takie oczywiste... ale
      mimo wszystko to i tak zysk... nie wyliczając całej masy zalet
      matczynego mleka te ekstra kalorie które można sobie dostarczać nie
      ryzykując utraty figury to jedna z super korzyści dla matki
      karmiącej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja