Przykre, dobry lekarz a zawiódł:((

01.04.09, 22:26
Dziewczyny byłam z córeczką u Pani alergolog, podobno najlepsza w
naszej okolicy, walczymy z alergią pokarmową od urodzenia ale od
miesiąca mamy problem z wysypka no i w koncu poszłyśmy do pani
alergolog. No i oczywiscie jak uslyszała ze karmie (21 miesięcy)
zapytała a czy koniecznie musi Pani karmić, zcydowanie łatwiej
byłoby leczyć dziecko gdyby pani nie karmiła. Ręce mi opadły, nie
powem juz jak wielkie zaufanie we mnie wzbudziłasad miałam ochote z
tamtąd wyjść. Jednak zdecydowanie odpowiedziałam Pani na głupie
pytanie i chyba zorientowąła sie że nie pomoże jej gadanie. No cóż
zobaczymy. Poinformowałam ją że nie mam problemów z dietą
eliminacyjną i jestem swiadomą i odpowiedzialną matką.
Ale generalnie zrobiło mi sie przykro, no i jakoś dziwnie, ktoś mi
zarzucił że robie dziecku krzywdesad

Jakby tego było malo dzisiaj zaczeła mnie boleć prawa pierś chyba
jakiś zastój mi sie robi, a jest to co najmniej dziwne bo mała pije
jak szalona kilkanascie razy na dobę. Oczywiscie kapusta poszła w
ruch no i problem, mała zobaczyła kapuste i nie chce pić tej piersi
a tego własnie teraz potrzebujesad Wszystko przeciwko mnie. Buuuu...
Mimo tego że piers podaje jej umytą i bez kapusty, ona płacze jak
groch łzami ze "cyc ma ała"....
Co za dzień.

-
moje dziecię-moje życie
    • basiak36 Re: Przykre, dobry lekarz a zawiódł:(( 01.04.09, 22:35
      Znam to uczucie, nieprzyjemne takiesad(
      Niedawno tego doswiadczylam w szpitalu z mala kiedy miala rotawirusa (nasz
      lekarz rodzinny calkowicie wspieral karmienie piersia przez caly czas, mowiac ze
      mala moze w ogole nie jesc, byle mleko moje pila, miala wtedy 16 mcy). W
      szpitalu wazna pani doktor pyta jakie mleko dziecko pije, mowie ze moje. A pani
      na to totalnie zaskoczona, a czemu nie modyfikowane albo krowie. A ja na to ze
      po co skoro pije moje. Oczy okragle pani zrobila ze zdzwienia, pytajac kiedy mam
      zamiar dac jej krowie!
      No kurcze, nie wiedzialam ze to jakis naturalny etap w zyciu czlowiekasad
      No i zero wsparcia, tylko negatywne podejscie.
    • kinga_owca Re: Przykre, dobry lekarz a zawiódł:(( 02.04.09, 08:20
      a ja byłam u pani alergolog z synkiem, wtedy jeszcze nie
      roczniakiem, bo ma duże bóle brzuszka
      i pani alergolog była bardzo zadowolona, że karmię i zamierzam nadal
      karmić
      co więcej, z westchnieniem powiedziała, że kiedys matki do roku
      karmiły wyłącznie piersią, nie wciskały dziecku innego jedzenia i
      było mniej problemów z alergiami...
      więc są jeszcze "normalni" lekarze wink
    • asia889 Re: Przykre, dobry lekarz a zawiódł:(( 02.04.09, 08:27
      Ten zastój to z nerwów. Ja też tak miałam, nic nie robiłam tylko przystawiałam
      dziecko. Schodziło po kilku dniach.

      Niestety na teksty lekarzy na temat mleka trzeba się uodpornić. Stara szkoła.
      • dimma Re: Przykre, dobry lekarz a zawiódł:(( 02.04.09, 08:57
        Dziewczny, ja mam okazje korzystac z Medicover w Warszawie. Od
        urodzenia corci obeszlam z nia ok 4-5 lekarzy - po prostu szukalysmy
        takiego, ktory w koncu nam przypadnie do gustu.. oczywiscie na
        poczatku wszystko OK - do momentu skonczenia przez corke 6 mcy.
        Potem sie zaczelo - dziecko 7 mcy, niech je pulpety! dziecko 15
        miesiecy- musi NORMALNIE jesc, Enfamil 3 prosze jej dawac i 250 ml
        zupki (zupki moja corcia ma w glebokim powazaniu, podobnie jak
        kaszki) na pytanie, jak mam niby ten enfamil w nocy podac (bo mialam
        poprzez podanie mleka modyfikowanego w nocy wyeliminowac nocne
        karmienia - ciekawe, prawda?) to uslyszlam, ze "normalnie-butelka"!!
        (butelki corka tez ma w glebokim powazaniu)...itd.. w jednym z
        lepszych przypadkow powiedziano mi, ze poprzytulac sie zawesze
        mozna,tylko mam byc swiadoma czekających klopotow z zebami... w
        koncu przy okazji szczepiec w 18 miesiacu trafilysmy do milego pana
        pediatry, ktory o karmienie sie w oglole nie pytal, tylko ocenil
        stan dziecka i powiedzial, ze jest super. jak powiedzialam, ze
        karmie dalej (co bylo zreszta widac, bo tak sie pocieszalysmy po
        szczepieniu), to powiedzial, ze on tak nawet woli, bo corce nie
        grozi nadwaga...

        Na razie jednak najprzychelniejsza byla ortopedawink

        wiec Dziewczyny, swoje trzeba wiedziec i tego sie trzymacsmile
        • kropkaa Re: Przykre, dobry lekarz a zawiódł:(( 02.04.09, 09:13
          Mnie ostatnio Pani z LiMu (bo ja Medicover) zaskoczyła, gdy
          powiedziała, że to tylko na zdrowie jej wyjdzie! Tego się nie
          spodziewałamsmile
          • kristin4 Re: Przykre, dobry lekarz a zawiódł:(( 02.04.09, 12:27
            Niestety mało jest lekarzy ktorym chce sie zgłębiac wiedze na temat
            karmienia naturalnego, od tego nie ma prezentów. Co zrobić. Dobrze
            że jest to forum i Pani Monika bo nie wiem czy bym sie nie
            przestraszyła.

            -
            moje dziecię-moje życie
        • pacsirta Dimma 02.04.09, 19:17
          jak mieliśmy grypę, to wezwaliśmy do dzieci pediatrę z Medicoveru i
          ja oczywiście testowo rzuciłam, że młodszą jeszcze karmię (miała
          wtedy 2 lata i 7 m-cy) i byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona, że na
          mnie nie wskoczył tylko wręcz powiedział, że w takim razie dostaje
          to co najlepsze (nazywa się Gawrych chyba)... poza tym wykazał się
          rozsądnym podejściem do sprawy i nie zapisał antybiotyku a wręcz się
          ucieszył, że dzieci jeszcze nigdy nie brały (starsza ma 7 lat)... a
          dzień wcześniej była u Męża internistka i od razu zaserwowała
          antybiotyk i jemu, i mi przy okazji (dołączyłam sobie receptę do
          kolekcji) i jeszcze skrytykowała długie karmienie... ale niestety,
          lekarza który pochwala długie karmienie to ciężko spotkać...
          twardogłowi i niedouczeni, niestety... nawet znana i bardzo oblegana
          alergolog (również przyjmuje w Medicoverze) uznaje karmienie tylko
          do roku, ale mi już odpuściła wykłady, bo zawsze mam argumenty i
          twardo obstaję przy swoim... i jak ostatnio byłam z młodszą i
          wizyta się przeciągała (bo pani doktor urzęduje nierzadko w dwóch
          gabinetach jednocześnie) a dziecko źle się czuło i w końcu dalam jej
          possać w gabinecie na oczach pani doktor, to tylko spojrzała i nic
          nie powiedziała... może stwierdziła, że jestem nawiedzoną matką, cha
          cha...
          • dimma Re: Dimma 06.04.09, 09:18
            To ten sam Pan Doktorsmile)) szkoda, ze od razu do niego nie trafilam.
Pełna wersja