pilka87
10.04.09, 21:08
Piszę tu, bo tu macie podobne poglądy, z tego, co zauważyłam. Otóż jest tak:
Janusz ma 11 miesięcy i do tej pory rozstawał się ze mną 4 razy w tygodniu na
1.5 godziny. Jest prawie tylko na piersi,b o alergik, mało co mu moge dawać
jeść, a ajk tego nie chce to kiszka :I
Tydzień temu zaczęłam chodzic na uczelnie-różnice programowe,żeby móc wejść od
nowego roku na drugi rok anglistyki (przeniosłam się z innego miasta). Mam
zajęcia wtorki 3 godziny, środy 1.5, czwartki 1.5 przerwa 1.5. Młody jest
wtedy z Tatą. Dodatkowo dwa razy w tygodniu 2 godziny jazd(prawo jazdy),
niestety w dni,kiedy mam uczelnię, ale już załatwiłam,żeby to się więcej nie
zdarzyło.
Młody jest kontaktowy, niezbyt marudny itp.
I nagle teraz od wtorku tragedia. Płacz cały czas w domu, non-stop przy cycku,
z chusty się w domu wyrywa, tylko jak wychodzimy z domu jest ok.
Dziś wychodziłam do fryzjera, został z babcią. W czasie mojego przygotowania
do wyjścia płakał do mnie będąc u mojej mamy na rękach, a potem odjeżdżając
ode mnie wózkiem... Ja ogólnie do doprowadzam do takich sytuacji, żeby płakał,
nigdy, więc było mi strasznie.
Moi rodzice mówią,że bardzo się zaniedbuję-zdrowie, wygląd i,że on się tak
zachowuje, bo jest coraz bardziej "cwany". A ja wierzę,że to dlatego,że przez
moje zniknięcia czuje się mniej bezpieczny. I oni mówią,że mam mu dać
popłakać,bo nic nie zrobię, a ja myślę,że im mniej mu daję płakać, tym
bardziej mi ufa i tym lepiej będzie,kiedy minie krytyczny moment..
Gdzie jest ta granica? Ja rzeczywiście nie wyrabiam się z domem itp, ciągle
tylko się martwię,że on płacze i bardzo się denerwuję.. Ogólnie ostatnio mam
straszne doły..
jak Wy to robicie,że ze wszystkim sobie radzicie,jeśli dziecko jest marudne,
zbuntowane itd.?
Janusz zaczął pokazywać charakter-chce iść wszędzie gdzie mu nie wolno,
płacze, jeśli mu się nie pozwala, kiedy mu zabieram coś, czego mu nie wolno
ruszać.. Męczy mnie to bardzo i nie radzę sobie z tym,że jestem na niego taka zła.
Doradźcie, podzielcie się proszę doświadczeniem!