pytanie o z dzieckiem spanie :)

24.04.09, 11:42
Dziewczyny, jak to jest? Kiedy wasze dzieci dorosły do samodzielnego
spania? I jak to się miało do zakończenia karmienia piersią?
    • szczur.w.sosie Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 12:09
      Karmiłam 2,5 roku, spał ze mną. Potem wyjechałam sama za granicę, odzwyczaił się
      od piersisad ale spał ze mną dalej. Wreszcie i z tego wyrósł.
      Teraz karmię maluszka i śpi oczywiście ze mną.
      Jak będzie gotowe, dziecko samo zrezygnuje - nie denerwowałabym się. Można
      zachęcić, kupić fajną pościel itp, ale na wszystko przyjdzie czas.
      • fiamma75 Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 12:22
        ale co masz na myśli jako samodzielne spanie?
        nasza córka od początku śpi osobno (choć braliśmy i bierzemy ją do
        siebie jak jest chora, marudna itd). Do samodzielnego zasypiania
        (bez cycusia) dojrzała w wieku 2 lat. Śpi na razie z nami w pokoju,
        ale czeka ją za jakieś 2 miesiace przeprowadzka (i pewnie będzie
        potrzebny czas przejściowy).
        • midla Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 12:41
          Nie w łóżku z rodzicami.
          • w_iika Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 13:37
            Starszaczkę konsekwentnie odkładałam do łóżeczka, bo miałam wtedy jedno dziecko i zapałsmilesmilesmile Karmiłam tylko 8 miesięcy, a jak przestałam, zaczęła budzić się rzadziej w nocy, swój pokój dostała dopiero w wieku 16,5 miesiąca, ale i tak wiecznie ląduje w naszym łóżku,lub tata w jej łóżkusmile.
            Maluch spał z nami do pierwszych urodzin. Od tygodnia śpi w swoim pokoju i jest super - mam sypialnię z zapalonym światłem, synuś je lepiej w ciągu dnia, w nocy dostaje pierś przed północa i nad ranem, dziś wzięłam go do naszego łóżka dopiero przed 5 na jedzeniesmile Jestem bardzo zadowolona , naprawdę. Gdy spał z nami, ja całe noce nie spałam, bo o czesto pojękuje, a to mnie budziło. Teraz też pojękuje, ale już mnie to nie budzi. No i mam wrażenie, że gdy budzi się poprzytulać, to wystarczy go przytulić, a jak na jedzenie, to je konkretnie i spokojnie zasypia. Za miesiąc planuję odzwyczaić go od karmienia w nocy, bo tzrecie dziecko coś się pojawić nie chcesmilesmilesmile
      • ewela38 do szczur.w.sosie 24.04.09, 13:18
        Na ile wyjechałaś jeżeli można wiedzieć? Ja mam roczniaka, wyjeżdżam w piątek,
        wracam w poniedziałek w nocy i strasznie się boje, że się odstawi i jak w ogóle
        to przeżyjemy.
        • szczur.w.sosie Re: do szczur.w.sosie 24.04.09, 14:02
          Wyjechałam na początku lipca a mąż z dzieckiem był u mnie już w połowie
          października, czyli tak 3,5 miesiąca. Pewnie, że mogłam odciągać pokarm, albo
          spróbować synka przystawić jak przyjechał, ale on nie wykazywał chęci. Myślałam,
          że 2 i pół roku to nie tragedia, jak odstawię. No i synek przeszedł to
          bezboleśnie, moje piersi również.
          Gdybyśmy wyjechali razem, z pewnością bym karmiła dłużej, zwłaszcza nocą.
    • hanti Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 20:54
      u nas to funkcjonuje przy każdym dziecku podobnie
      Jak maluch zaczyna mieć dłuższe pierwsze nocne spanie to wędruje do siebie, po
      pierwszym przebudzeniu na jedzenie śpimy już razem (teraz Kluska do północy śpi
      sama, potem już z nami)
      Całą noc u siebie dzieci zaczynały przesypiać ok 1,5 roku.

      Kinga spała u siebie od stycznia 2008, a jeszcze do stycznia tego roku karmiłam
      ją piersią
    • nurfe Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 21:44
      Chcialam wlasnie zalozyc podobny watek.
      Gaba, miesięcy skonczonych 9, w sumie nie wie co to wlasne lozko, praktycznie od
      zawsze przy mamie (i tacie), wszystkie drzemki dzienne ze mna, po zasnieciu
      wieczornym od razu w rodzinnym lozku (czyli materacu na podlodze) i
      zastanawialam sie jak bardzo krzywdze dziecko wink
      Ale uwielbiam ten jej smiech po przebudzeniu i w ogole ona jest mega szczesliwym
      dzieckiem z gigantycznym poczuciem bezpieczenstwa (ostatnio mi ludzi na spacerze
      ze spacerowki zaczepia wink ).
      Jeszcze nie doroslam do wyprowadzenia jej z lozka i koniec wink
      Cieszy mnie, ze piszecie, ze dzieciaki same daja znac. Ona jak je co 2h to jest
      sczyt szczescia wiec pewnie jeszcze nie gotowa smile
      Dodaje watek do ulubionych wink
      • ewela38 Moja Gaba też taka pogodna 25.04.09, 13:00
    • jagandra Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 22:29
      Moja starsza córa spała ze mną przez 2,5 roku, potem jej kupiłam "dorosłe" łóżko, w którym bardzo chętnie spała - ale wędrowała często do nas albo ja do niej. Potem stopniowo coraz rzadziej. Teraz właściwie już nie przychodzi. Zasypia często w dużym łóżku (usypiam wtedy przy piersi młodszą córkę), potem mąż ją odnosi do jej łóżka, które zresztą stoi obok. Ma 5 lat. Młodsza ma 10 miesięcy i śpi ze mną.
    • budzik11 Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 24.04.09, 22:34
      U mnie wspólne spanie nijak ma się do karmienia. Dzieci (2x: 3,5 i 1,5) i tak
      obydwoje lądują w naszym łóżku nad ranem mimo, że nie jedzą w nocy. Młodszy, od
      kiedy nie budzi się na karmienie, śpi teoretycznie w swoim łóżeczku, ale ok. 3-4
      nad ranem budzi się, siada w łóżeczku, bierze swoją poduszeczkę i kołderkę i z
      tym majdanem trzeba go przenieść do naszego łóżka, gdzie zasypia błogo na
      własnej poduszce i pod własną kołdrą. Starsza przyłazi rano też ze swoimi
      poduszkami, ale gdybym jej pozwoliła, to spałaby całe noce w naszym łóżku
      (chociaż od urodzenia spała w swoim łóżeczku w swoim pokoju, chodziłam do niej
      na karmienia w nocy, ale od kiedy ma "dorosłe" łóżko - zawsze nad ranem ląduje w
      naszym).
      Natomiast jeśli chodzi o samodzielne zasypianie, to żadne z dzieci samo nie
      zasypia - młodszy albo przy piersi, albo już ledwo ciepły odkładany jest do
      łóżeczka i trzeba go potrzymać za rączki (koniecznie obie), starsza - zasypia
      przy bajce. Żadne nigdy samo nie zasnęło (nigdy nie próbowałam tego osiągnąć).
      • 987ania Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 25.04.09, 00:45
        Moja ma teraz 10 miesięcy i po wieczornym cycaniu albo zasypia na piersi i
        śpiąca trafia do łóżeczka albo jak nie uśnie to i tak trafia do łóżeczka. Jak
        nie jest uśpiona to wydaje z siebie dwa rodzaje dźwięków - płacz jęczący (coś w
        stylu jejku jajku) i płacz prawdziwy (i na ten zawsze reaguje przytulaniem i
        karmienie, bo on nie jest niewinny). W środku nocy i tak trafia do naszego łóżka
        i śpi do rana, dzienne drzemki też w naszym łóżku i łóżeczko stoi przy naszym łożu.
    • basiak36 Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 25.04.09, 09:22
      Moj 6 latek zasypia sam, ogladajac np komiksy o robotachsmile
      Czytamy razem cos na dobranoc, gramy w karty (on to uwielbia), a potem mowimy
      dobranoc i on zawsze cos jeszcze czyta lub w cos sie bawi zanim sobie zasnie.
      Tak jest od jakichs 2 lat, wczesniej bylismy przy nim az zasnal, a z czasem sam
      chcial miec troche czasu dla siebie.
      Karmiony piersia tylko ok 10 mcy.

      Coreczka, 18 mcy, czasem usypia przy piersi, czasem glaskana po glowie w lozeczku.
    • mruwa9 Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 25.04.09, 10:27
      Moje dzieci zaczely przesypiac noce i dorosly do wlasnych lozek w
      momencie odsrtawienia od piersi. Jak reka odjal, cezura, namacalny ,
      jasny do okreslenia moment. I wtedy dostaly swoje lozka, swoje
      pokoje, lozka w doroslym (90*200cm)rozmiarze, bo poczatkowo byly
      przez nas usypiane (zostawalismy z dzieckiem do zasniecia, wiec
      latwiej bylo sie polozyc obok dziecka). Aha, na poczatku lozko to
      byl materac polozony na podlodze, dla unikniecia wypadku w razie
      sturlania sie w nocy. I to bylo w wieku ok. 1.-2 lat. Dopiero gdzies
      okolo 3-4 lat dzieci nauczyly sie zasypiac zupelnie same (czytanie
      na dobranoc, calus, otulenie koldra i wychodzimy z pokoju, a dzieci
      zasypiaja), a zycie stalo sie piekne smile
    • kam.xt Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 25.04.09, 11:39
      moja Karina spała z nami dopóki nie zaczęła się w nocy ruszać czyli gdzieś do 6go miesiąca, potem (trochę dla naszej wygody bo wędrowała po nas w łóżku i tez dla bezpieczeństwa bo raz spadła) spała w łóżeczku ale dostawionym do naszego i bez tej dzielącej ścianki, potem około 10mieś przestała jeść w nocy i w ogóle budzić się w nocy, następnie około roku przestała zasypiać przy piersi, potem się odstawiła od piersi w wieku 15mieś, a od niedawna śpi w swoim pokoju, na swoim niskim łóżeczku a ja ją oczywiście usypiam (mąż tez bez problemu jak mnie nie ma) czyli leżę z nią na łóżku śpiewam i tulę póki nie zaśnie. Generalnie wszystko się idealnie i nieskomplikowanie ułożyło, na domiar dobrego mała szybko zasypia, nigdy nie budzi się w nocy i rano to ja ją budzę a nie ona mnie smile
    • 987ania Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 25.04.09, 17:49
      Ja jednak zauważam, że jeśli rodzina jest normalna, zainteresowana dzieckiem,
      słuchająca dzieci, konsekwentna i taka jak być powinna smile, to nie ma problemów
      za dużych ze spaniem, jedzeniem, zachowanie itd. Jak rodzina się rozwala i nie
      ma zgodności i konsekwencji w postępowaniu, to niestety dzieci wariują. A potem
      o już tylko superniania wink żeby rodziców wychować.
      Dziwnie wyszło ale może zrozumiecie o co mi chodzi smile
    • gosiash Re: pytanie o z dzieckiem spanie :) 27.04.09, 11:44
      To ja wyglosze rewelacje: 'kazde dziecko jest inne i inaczej sie
      zachowuje' wink) Tak na prawde, to widac po wypowiedziach, ze w
      wiekszosci przypadkow intuicja nam podpowiada kiedy najlepiej.
      Pewnie, ze glowna zasada to taka, ze dziecko to by chcialo jak
      najdluzej i jemu spanie z nami nie przeszkadza (chociaz czasami moze
      troszke i tak), natomiast my w pewnym momencie juz chcemy miec to
      lozko dla siebie, bo jednak dziecko kreci sie i wierci i nas budzi.
      Kazdy ma inna sytuacje i inne warunki i to ma oczywisty wplyw na
      zachowanie dziecka, wiec chyba najlepiej samemu wyczuc i jak sie na
      spokojnie pewne zeczy robi (wiem latwo powiedziec wink) to problemu
      nie ma.
      Moja starsza zaczela spac w swoim pokoju jak miala jakies 2 latka z
      kawalkiem. Oczywiscie wsrodku nocy przychodzila do nas do lozka, a
      nad ranem jeszcze byl cycus przez jakis czas, potem juz nie. Ale tuz
      przed pojawieniem sie braciszka przeniosla sie do naszego lozka na
      stale. Troche bylam zla bo maly przez to ladowal w lozeczku. Potem
      wszyscy spalismy w razem, ale jak dzieci byly coraz wieksze i
      ruchliwe to maz wyprowadzil sie do lozka corki (no bo miala swoje
      lozko). Faktem jest, ze przeprowadzalismy sie troche, wiec ja az tak
      bardzo nie nalegalam na jej eksmisje, bo wiedzialam, ze za chwile
      bedzie nowe miejsce i nowe przyzwyczajanie, no i dla dziecka
      przeprowadzki to rewolucja. No i wreszcie w Wielka Sobote (dla mnie
      podwojnie wink), podjelam meska decyzje, ze dzieci ida do swojego
      pokoju i lozek. Mala 5 lat, maly 2 i kawalek. Corka najpierw chciala
      protestowac, ale jak zobaczyla poszewki w ksiezniczki to zmienila
      zdanie smile. Ja oczywiscie lezalam i nasluchiwalam pol nocy, bo
      wierzyc mi sie nie chcialo, a oni przespali cala noc! Owszem od
      tamtej pory zdazylo sie, ze mala przywedrowala do naszego lozka,
      maly sie obudzil. Ale generalnie spia. Ja malego jeszcze do snu
      karmie i w tym czasie opowiadam szeptem bajke i zanim skoncze to juz
      spia.
      Co ciekawe to wlasnie starsza corka raczej przychodzi do nas w nocy,
      a maly spi do rana, a jak spal ze mna to sie czasami budzil na
      cycusia, tzn. pewnie teraz ma wiecej miejsca nikt mu nie przeszkadza
      to spi.
      Tak wiec dwoje dzieci, z tej samej roziny, a kazde inne, wiec tak
      jak na poczatku napisalam, najlepiej to kierowac sie wlasna intuicja
      i zachowaniem dziecka.
Pełna wersja