nisar
30.04.09, 11:53
przyjemnością dopiero później, tj. tak w okolicach 9-10 miesiąca.
Jak dla mnie przynajmniej. Bo tak:
- bardzo restrykcyjna dieta matki to zazwyczaj już przeszłość,
powoli można próbować jeść normalnie
- zazwyczaj dzieć jada już inne posiłki i matka nie jest uwiązana
jak na łańcuchu
- rzadziej zdarzają się chyba problemy typu zastój, nawał,
ponadrywane brodawki itp.
A ponad wszystko uwielbiam żywą, w pełni świadomą radość synka z
cycania. Na moje pytanie "Maksinku, chcesz cycusia, pocycamy
troszkę?" rzuca każdą zabawę i leci do mnie na czworaka z głośnym
śmianiem.
Bezcenne!