Ręce mi opadły :(

18.05.09, 12:08
Przed chwilą poszła ode mnie teściowa mojej sąsiadki, z wnuczkami. Gadka,
szmatka, coś zeszło na karmienie. I pani mi powiedziała, że ona... PO KRYJOMU,
w tajemnicy przed matką (synową) dokarmiała wnuczkę mlekiem modyfikowanym, bo
"mała wisiała całymi godzinami przy piersi, cała była powyginana od tego
leżenia na boku" i ona nie mogła patrzeć jak dziecko się meczy!!! No i wkrótce
okazało się że babcia "miała rację, bo mleka było coraz mniej, mała nie
chciała już w ogóle ssać piersi, czyli że tego mleka po prostu było za mało
dla dziecka"! Wyobrażacie to sobie? Sąsiadka (matka) jest moją znajomą, nasze
dzieci się razem bawią, wspomniana dziewczynka ma już 3 lata, więc teraz to
niby nie ma znaczenia, ale jak sobie pomyślę, że matka sobie myśli, że nie
dała rady wykarmić dziecka piersią, i nawet nie podejrzewa, że dzięki "pomocy"
teściowej, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Jak tak można???
Zaraz zaczęłam się zastanawiać, co jadło moje dziecko pod moją nieobecność
(też miałam opiekunkę z rodziny, teoretycznie córka miała dostawać wyłącznie
moje odciągnięte mleko do końca 6-go m-ca, bo wróciłam do pracy jak miała
3,5m.) - teraz moje zaufanie legło w gruzach. Ja wprawdzie kłopotów z
karmieniem nie miałam, ale może nasza ciocia też nie wierzyła, że da się
dziecko wykarmić samą piersią???
    • basiak36 Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 13:18
      Straszne.. Czyli jak widac u niektorych rodzicow chęc wymuszania na dzieciach
      swojego zdania i woli za wszelka cene sie nie konczy...
      Wlasnie takie mam wrazenie, ze jesli sie nie szanuje swojego dziecka kiedy jest
      male, to raczej pozniej to sie nie zmieni.
      • szczur.w.sosie Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 13:25
        Prawdę mówiąc ja miałabym lekkie obawy, gdybym miala zostawić dziecko (małe,
        oczywiście) pod opieką babć.
        Niby ufam, ale wiadomo, co komu przyjdzie do głowy?
        No, ale tego problemu nie mam, bo sama się zajmuję dzieckiem i jak zostawiam, to
        tylko z mężem.
        • monjan Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 14:18
          nie ufam babciom
          bo one zawsze wiedzą lepiej...wspolczuje
        • ciociacesia Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 14:32
          ja miałabym obawy co do tesciowej, choc raczej nieuzasadnione. z dotychczasowego
          jej zachowania wnosze ze baardzo sie stara zeby 'nie podpasc' i przestrzega co
          do kreseczki wszelkich moich zalecen. chyba dlatego ze bywa troche napiec miedz
          nami i obawia sie o 'dostep' do wnuczki.
          do mamy mam zaufanie, chociaz na spacerze bym sie bala ze mi dziecko placzace w
          wozku bedzie trzymac zeby nie przyzwyczajac. a kiedy zostały pierwszy raz na 2
          godziny chyba, mała bardzo chciała ssac, mama jej proponowała swoja piers.
          kontrowersyjnie, mnie to akuat nie przeszkadzało, ale mezowi sie nie przyznałam
          • abiela Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 15:41
            Makabra, chyba bym się straszliwie wściekła, gdybym się tego dowiedziała.
            Miałabym dylemat czy powiedzieć sąsiadce czy nie....
    • ciociacesia Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 14:23
      mroząca krew w żyłach historia. jak sobie wyobrazam jaki zal bym miała gdyby mi
      ktos taka krecią robote wykonał
    • fiamma75 Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 16:39
      Po prostu straszne...
      Co do zaufania - teściowej nie mam (ale też bym nie ufała), mamie
      własnej bym ufała (bo jest zafascynowana karmieniem piersią) a z
      młodą zostawała niania i dawała moje mleko (modyfikowanego w domu
      brak) i słoiczki.
      • viki0 Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 17:30
        Straszne... na szczęście moja teściowa daleko więc dzieckiem
        opiekuję się sama ale jestem pewna, że gdyby mogła to by mojemu
        synkowi wciskała co się da bo ciągle głupio przygaduje daj mu to czy
        tamto.... i to tak głupie rady jak daj kiełbasy, kotleta, cukierka a
        dziecko nie miało wtedy nawet 1 roczku...brrr... no coment...
        ciemnogród...
    • kropkaa Re: Ręce mi opadły :( 18.05.09, 20:43
      Straszne... Czyli jednak miałam rację, że nikomu nie ufałam. A już
      lekką paranoję miałam podejrzewać. Zawsze, zanim wyszłam, 17 razy
      powtarzałam, że NIC, nawet kropli wody podać nie wolno, tylko
      dzwonić po mnie, wróce asap. Na szczęście mieszanki w domu nie było.
      Mężowi wierzyłamsmile ale i tak w trakcie nieobecności o nakazie kilka
      razy telefonicznie przypominałam.
      Jestem zbulwersowana.
    • kinga_owca Re: Ręce mi opadły :( 19.05.09, 08:44
      ja bym powiedziała tej matce - zrobi ze swoją wiedzą co bedzie
      uważała za stosowne, ale być może gryzie ją to, że nie potrafiła
      wykarmic własnego dziecka, może radziła się na forum, stosowała rady
      i guzik z tego wychodziło
      przynajmniej bedzie wiedziała czemu
      a tę teściową to bym udusiła gołymi rękami chyba
      • szczur.w.sosie Re: Ręce mi opadły :( 19.05.09, 08:58
        też bym powiedziała, zwłaszcza jeśli dziewczyna chce karmić...
        tylko, że już relacje sąsiedzkie nie będą za dobre...
    • budzik11 Re: Ręce mi opadły :( 19.05.09, 11:05
      Dziewczyna nie będzie już karmić, bo córka ma już >3 lata. I nie mam zwyczaju
      wkładania palca między drzwi, nic jej nie będę mówić, zresztą ta teściowa
      zajmuje się dziećmi sąsiadki gdy ta pracuje, więc jest od niej i jej pomocy
      uzależniona (tzn. sąsiadka od swojej teściowej). Babcia też daje dziewczynkom
      (bo są dwie siostry) różne uczulające rzeczy, dziewczynki mają alergię, ale
      matka chyba zdaje sobie z tego sprawę, w końcu objawy sa widoczne gołym okiem,
      chyba po prostu przymyka na to oko żeby nie psuć stosunków z teściową, bo kto by
      wtedy zajmował się dziećmi...
    • koko.6 Re: Ręce mi opadły :( 19.05.09, 14:54
      To straszne, aż mnie w dołku ścisnęło. Chyba bym dostała furii jakby mnie coś
      takiego spotkało jak tą matkę i jej dziecko. Współczuję jej.
    • emiliah Re: Ręce mi opadły :( 19.05.09, 20:11
      Ale mi to babcia, wrrrrr!!!
    • ania_1609 Re: Ręce mi opadły :( 25.05.09, 11:20
      Boże...
      Jakby mi któraś babcia tak zrobiła z dzieckiem, to byłby to koniec
      jej kontaktów z małym!
      Jak tak można??!!!
Pełna wersja