patrycja_patiw
03.06.09, 14:17
Witam wszystkie długo-karmiące mamy.
Na początku chciałam podziękować za to forum , m.in. dzięki niemu
mój szymek ( 37 m ), nadal sobie cycusia , choć początkowo
planowałam karmienie tak do 1,5 roku jak to u nas jest rodzinne

Przeglądałam to i inne fora ale nie znalazłam odpowiedzi na
problem , który opiszę dlatego założyłam ten wątek.
O tym , ze nadal karmię piersią wie kilka osób w tym moja ciocia ,
która całkiem niedawno stworzyła rodzinę zastępczą dla dwójki dzieci
( rodzeństwo ) z domu dziecka. Dziewczynka jest starsza ma ponad 6
lat , natomiast chłopczyk ( Dawid )ma 42 miesiące , jest dość drobny
a poza tym chorowity , straszna z niego też "przylepa" ale to
oczywiście efekt pobytu w DD.
Ja Szymka karmię również w dzień i zdarzyło mi się to robić w
obecności Dawida , który był oczywiście bardzo zdziwiony i
zaciekawiony całą sytuacją , a za którymś razem próbował też się
dostaĆ do cycusia

Udało mi się jakoś wytłumaczyc mu , ze cycuś
jest nie dla niego ale wydaje mi się że tą odmowę przyjął ze
smutkiem...
Ciocia , która sama nie ma swoich dzieci , dostała na ich punkcie co
widzę lekkiego hopla. Oczywiscie widzi , że Szymuś mój rozwija się
znakomicie , jest zdrowiutki itd.Była też świadkiem jak dawid
próbował dostać się do piersi i jak opowiadała "rozmawiała" z nim na
ten temat bo dopytywał się jej dlaczego on nie dostaje cycusia.
O wiele spraw związanych z dziećmi mnie pyta , m.in. o powody
długiego karmienia. I podczas takiej rozmowy zaproponowała czy w
takiej sytuacji , że jestem u niej i daję cycusia Szymkowi nie
mogłabym też dać go "jej" dziecku.
Wiem , że mleczko nie zaszkodzi maluchowi , nie mam też oporów
psychicznych przed nakarmieniem piersią nieswojego dziecka , bo
zdarzało mi się sporadycznie dokarmiać synka siostry i córkę
sąsiadki z którą prawie razem rodziłyśmy

Natomiast nie wiem jak moze wpłynąć to na psychikę tego maluszka i
jego traktowanie mnie i zastępczej mamy... O ile rozumiem powody dla
których chce cycusia ( ciekawość itp. ) , to nie wiem co może być
dalej , moze po pierwszym przystawieniu nie będzie chciał więcej a
może się okazać że bedzie trudno go oderwać . Ja zamierzam Szymka
odstawić od piersi za kilka miesięcy czyli jak bedzie w jego wieku ,
ale jednak to co innego bo karmimy się od początku.
Żal mi tego maluszka i własciwie to najlepiej jakby po pierwszym
przystawieniu do piersi sam zrezygnował. A moze lepszym rozwiązaniem
będzie unikanie karmienia w jego obecności wtedy zapomni szybko o
wszystkim ?
Gdyby maluszek miał normalnie mamę to sytuacja byłaby prostsza a w
tej sytuacji...
Pozdrawiam wszystkie mamy.