Mam buntownika na pokładzie?

06.06.09, 22:15
Będzie o jedzeniu. Znowu wink
Gaba ma 10,5 m-ca.
Dietę rozszerzamy jej od jakiegoś 1,5 miesiąca na jej wyraźne żądanie kiedy to
po prostu gwizdneła mi z zupy plasterek marchwi wink
A później drugi, trzeci i jakoś poszło. Zasiadamy sobie codziennie wszyscy
razem do stołu, Gaba dostawała swoje ukochane plasterki róznych warzyw i
wcinała. Póżniej przyszedłczas na mamusiowe zupki i to był hit. Wbrew BLW
niestety, Gaba uwielbiała być zupkami karmiona. Miala wtedy wolne ręce zeby
nimi machac i ściągac co popadnie ze stołu. Były spiewy Gaby i ogólnie
szał-ciał. Potrafiła wciągnąc miseczkę zupy, popchnąc dwoma plasterkami banana
i poprawic piersią wink Az tu nagle, zonk!
Gaba odmówiła jedzenia mamusinych zupek. Ale jak! Zacisniete pięsci i
nerwy...Niezrazona wrocilam do korzeni i dalam Gabie jej ukochane plasterki -
marchwi, banana, pietruszki, ziemniaka, cukinii (wszystko to jadla wczesniej w
tej formie jak i w zupkach) i tu kolejny zonk! - wszystko w okrzykach radosci
laduje na podlodze, za tym laduje talerz i dziekujemy bardzo.Czasem polize,
ale rzadko, czasem swoimi dwoma zębami przegryzie to czy tamto ale tez
rzadko... Z podlogi tez nie chce zjesc, mimo, ze normalnie pakuje do dzioba
wszystko co spotka - koci zwirek, kocia siersc, papier, plastik, co sie
nawinie. Ona jakby mogla toby ciagle cos w dziobie miala....
No i nie wiem sad
Do tego krew nienajlepsza (hemoglobina 10,4) i juz mam wizje anemii mimo, ze
wiem, ze najlepiej przyswajalne zelazo jest w moim mleko.
Poradzcie mamy. Przeczekac? Proponowac? Odpuscic?
Co jej kurna odbilo no? Ech...
    • nurfe Re: Mam buntownika na pokładzie? 06.06.09, 22:42
      Dodam tylko, ze Mała nigdy nie jadła papek. Zupy zawierały calkiem spore
      kawałki, z którymi, mimo tylko 2 zębów, pięknie sobie radziła.
      No i jest alergiczka - na jajo, jabłka, ananasa i kakao. I pyłki uncertain
      • ewela38 Re: Mam buntownika na pokładzie? 06.06.09, 23:23
        Właśnie przed chwilą prosiłam dziewczyny o rade po moja Gaba też nie chce jeść.
        Ech te Gabryśki!!
        • fizula Re: Mam buntownika na pokładzie? 07.06.09, 00:57
          Dziewczyny, wiecie co to jest sinusoida? Moim zdaniem, tak
          mniej więcej rozwija się apetyt dziecka ku coraz większej przewadze
          pokarmów bezmlecznych. Okresy wzmożonego apetytu przeplatają się z
          okresami odrzucenia żywności uzupełniającej.
          A mięsko lubi Twoje dziecię?
          • aldakra Re: Mam buntownika na pokładzie? 07.06.09, 11:56
            Fizula to fajnie nazwała - sinusoida - u mnie dokładnie to samo, raz
            rzuca się dziecko na wszystko i zjada ładnie, a potem nagle regres i
            nic nie chce jeść mimo że my stajemy na głowie wink teraz mamy etap że
            dziecko chce jeść ale chodząc - siedzenie grzecznie przy stole
            należy do przeszłości i nic nie jest w stanie ją przytrzymać dłużej
            niż 3 minuty. Pewnie za miesiąc znowu będzie inaczej.
          • nurfe Re: Mam buntownika na pokładzie? 07.06.09, 15:55
            Mięska to ona jeszcze nie zna wink
            Czyli norma, luz i tak ma być.
            Będziemy proponowali, zje to zje, nie to nie.

            A inne pytanie mam - jak BLW ma sie do tego, ze dziecko powinno okreslona nowosc
            dostawac przez 5 kolejnych dni? uncertain
            • szczur.w.sosie Re: Mam buntownika na pokładzie? 08.06.09, 09:43
              Wg G. Rapley takie zasady przy BLW nie obowiązują. Pod warunkiem, że nie dajemy dziecku jakiś świństw, typu fast food, gotowe posiłki do podgrzania w mikrofalówce itp., no i soli, cukru, to nie ma jakiś restrykcji. Twierdzi, że wiele tych kalendarzy wprowadzania poszczególnych rzeczy do diety ma swoje źródło w czasach, kiedy rozszerzano dietę w wieku 4 czy nawet 3 miesięcy.
              Czyli jak nie ma jakiś alergii, to nie ma problemu z podawaniem różności jednocześnie.
              • nurfe Re: Mam buntownika na pokładzie? 08.06.09, 21:24
                Kurka to też odpada, bo ona ma alergię i trzeba ostrożnie rozszerzać uncertain
      • ko-fankabeauty Re: Mam buntownika na pokładzie? 11.06.09, 06:46
        nurfe napisała:

        > Dodam tylko, ze Mała nigdy nie jadła papek. Zupy zawierały calkiem
        spore
        > kawałki, z którymi, mimo tylko 2 zębów, pięknie sobie radziła.
        > No i jest alergiczka - na jajo, jabłka, ananasa i kakao. I pyłki uncertain


        No prosze jaka genialna!
    • mama08 Re: Mam buntownika na pokładzie? 08.06.09, 12:30
      U nas bunty jedzeniowe zawsze były skądś:
      1. Zęby- jak idą zęby to przez pewien czas jest tylko pierś
      2. Infekcja- niekoniecznie taka już ujawniona, coś się tli, dziecko czuje co się
      kręci i woli na wszelki wypadek przestawić się tylko na pierś
      3. 10,4 to nie jest zła Hb, spokojnie

      A jedzeniem fajnie się rzuca wink (ojoj jak mnie to wkurzało... smile

      Przeczekać. Sinusoida- ładnie. My po ostatnim rotawirusie jesteśmy na dnie
      sinusoidy, moje >15 ms dziecko od tygodnia wisi na piersi więcej, niż jako
      noworodek uncertain Minie.
      • nurfe Re: Mam buntownika na pokładzie? 08.06.09, 21:22
        Dzięki dziewczyny smile
        Wczoraj na jarmarku gruzińskim Gaba zwinęla mi z talerza gotowana marchewe, dziś
        w trakcie zakupów zjadla mi spory kawalek banana, a przy obiedzie zażerała się
        indykiem (przy okazji rozsmarowujac go do wlosach, oku, stole, krzesle i
        mamie...)...czyli sinusoida idzie w górę wink
        No i ja nie wiem. Chyba mam wybitnie nie BLW-owe dziecko, bo ona kocha być
        karmiona...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja