majelka2
07.06.09, 14:31
Maciej i Mateusz- urodzili się 1 maja, poród na szczęście naturalny
(strasznie sie bałam cesarki); przystawili sie godzinkę po urodzeniu
i do tej pory nie puszczają hihi.Dosyc ciężko jest, bo karmię
praktycznie raz na godzinę; zazwyczaj przystawiam obu na raz, jeden
zasypia, drugiego trzeba dotulic jeszcze pół godziny, jak uśnie, to
budzi się drugi a jak uśnie drugi to jeszcze trzeba utulic Julię
w ogóle Julia jest niestety bardzo zazdrosna, płaczem i krzykiem
chce zwrócic uwagę, bardzo duzo cierpliwości mi do niej potrzeba,
szczerze mówiąc, więcej mnie stresu kosztuje niż chłopaki

od
piersi sie odstawiła właściwie bez problemu jak byłam w szpitalu, po
powrocie zapytała ze dwa razy, czy dam mleka ale skorzystałam z
okazji i przestałąm jej dawac; za to teraz tata musi się nią więcej
zajmowac

i niech mu na zdrowie wyjdzie hihi.
a w ogóle w szpitalu jedna pielegniarka jak zobaczyła, że karmie obu
piersią i powiedziałąm, że starszą córkę karmiłam ponad dwa i pół
roku, to pochwaliła i powiedziała, że "podziwia kobiety ze wschodu,
bo są bardziej naturalne i podążają za tym, czego ich dzieci
najbardziej potrzebują i chętniej się poświęcają i mogłyby uczyc
dziewczyny z zachodu". Bardzo mi się miło zrobiło