joasia_ania
16.06.09, 00:56
z karmieniem, ale mam nadzieję, że w grudniu rozpocznie się nowa.
Miałam wielka ochotę karmić dwójeczkę. Ania ma ponad 2 latka.
Uwielbiała moje mleko. Teraz nie chce pić innego. Nawet nie zmuszam.
Kocham karmienie, ale nie dawałam już rady (fizycznie i
psychicznie). Niedawno straciłam ciąże. Kiedy po trzech miesiącach
od straty udało mi się zajść w kolejną byłam szczęśliwa. Towarzyszył
mi jednak ogromny strach. Z jednej strony nie wyobrażałam sobie, że
mogę zabrać Małej cycusia, z drugiej jednak strony bałam sie o życie
Maleństwa. Ania budziła się jeszcze kilka razy w nocy. Wstawałam do
pracy wycieńczona. Pewnie uznacie, że się tłumaczę. Pewnie tak -
tłumaczę się sama przed sobą. Tak naprawdę, to kocham karmienie i
chwile spędzone z dzieckiem wtulonym we mnie podczas karmienia.
Strach o kolejne dziecko jednak zwyciężył. Pomogła mi trochę
siostra, bo mąż nie wyobrażał sobie, ze mogę zabrać Małej jej "gulu,
gulu". Powiedział, że nie wytrzyma psychicznie jej płaczu i pytał
mnie, czy nie skrzywdzimy jej odbierając jej cycusia… Musiałam
opuścić Małą na trzy noce (Sama nie zniosłabym jej płaczu. Na pewno
bym się poddała). Na dzień wracałam do domu z przyklejonymi
plasterkami. Wcześniej tłumaczyłam Ani, ze mamusia ma chore cycusie
i że cyciusie nie mają już mleczka. Okazało się, że Mała bardzo
dobrze zniosła rozstanie z cycusiem. W ogóle nie płakała. Przez
tydzień tylko zaglądała mi za bluzeczkę i mówiła, że nie ma juz
mleczka i że cycusie chore. Przez 2 tygodnie zasypiała z moim
biustonoszem. Zaskoczona byłam, ze tak dzielnie to zniosła. Ania
zaczęła o wiele więcej jeść i pic (nikt mi nie wmówi, ze mleko po
dwóch latach karmienia jest bezwartościowe!). Niestety Mała nie chce
pić ani krowiego mleka, ani modyfikowanego. Mamusi mleczko było po
prostu najlepsze. Żal mi tych chwil karmienia i juz nie mogę
doczekać się momentu, kiedy pojawi się Maleństwo. Trzymajcie się
wszystkie karmiące Mamusie. Pozdrawiam szczególnie te, które karmią
w ciąży i karmią dwójeczkę. Podziwiam Was i trzymam za Was kciuki!
Odezwę się grudniu