f-olka
01.07.09, 23:24
Poczytalam sobie trochę postów ostatnio. A i wcześniej tez mnie to
uderzalo: jak można patrzeć na karmiaca matkę i jej dziecko w świetle
seksu? Jest w tym fizyczosc cielesnosc, ale seks. Porownywanie
czynności najbardziej naturalnej na świecie jaka jest podawanie dziecku
pokarmu z czynnosciami seksualnymi, pieszczotami, oskarzanie matek o
dewiacje seksualne strasznie mnie uderzyło. I zastanawiam się co takie
osoby którym karmienie kojarzy się z seksem maja w głowie. Jak patrząc
na matkę, która karmi dziecko widzi w tym akt seksualny. Bardzo mnie to
dziwi a czasem wręcz zasmuca, bo takie myślenie wynosi się z domu czyli
ktoś zadial dziecku ziarno ze karmienie naturalne jest wręcz ohydne i
jest to rozsiewane dalej.