jannowak1977
18.09.09, 15:44
Witajcie
jestem troche podlamana- zaczelam uczyc w nowej szkole- z bardzo
dobrego liceum(dzieci na poziomie CAE,CPE) pzrenioslam sie do
gimnazjum(przenioslam sie do innego miasta i niestety nie znalazlam
pracy w liceum)
no i ...okazalo sie ze mam problemy z dyscyplinowaniem klasy- łaza ,
wstaja z ławek, nic sobie nie robia z jedynek.... pyskuja...
nie przynosza ksiazek.itp.itd non stop gadaja- nie ze wszystkimi
klasami mam taki balagan jednak jedna klasa- sami chlopcy, wyjatkowo
mi dokucza...wychowaWca mi powiedzial ze mam jakos przetrwac i
stawiac paly- ale to nie zdaje egzaminu! motywacja typu plusy,
piatki- tez nie, wymyslam ciekawe lekcje, sluchalismy muzyki i
tlumaczylismy teksty pzrez nich wybranych kawalkow- ogladalam z nimi
urywki filmow- mieli wylapywac slowa, frazy itp- jestem doswiadczona
lektorka JAK DOTAD UWiELBIALAM SWOJA PRACE i nigdy nie mialam takiej
sytuacji- ale okazalo sie ze nie umiem prAcowac z taka mlodsza
mlodzieza,
wlasnie wrocilam z pracy i jestem wykonczona, zasmucona i zla na
siebie
prosze dajcie jakies wskazowki