asia_k2
01.10.10, 15:40
Oprócz tego, że jestem anglistką, to jestem też mamą dwójki: syn 6 lat, córcia 2 lata.
Syn od 3 roku życia ma angielski w przedszkolu, ale ponieważ co rok ma inną nauczycielkę, albo nowe dzieci w grupie to, mam wrażenie, co rok wałkuje to samo. Wiem, wiem, "repetition is needed", "practice makes perfect", etc, ale oczywiście chciałabym żeby ta jego nauka była jakoś usystematyzowana i żeby nie nudził się na zajęciach angielskiego, bo twierdzi, on to już zna.
Kupiłam mu fajne gry edukacyjne do nauki angielskiego -szybko przerobiliśmy, czytam angielskie książki dla dzieci, słuchamy płyt. Zastanawiam się czy nie posłać go za rok na indywidualne zajęcia z osobą, która będzie go uczyć kilka lat.
Nie wiem czy chciałby mieć ze mną coś na kształt lekcji angielskiego, bo wiadomo z mamą jest inaczej. A może się mylę, może uczycie własne dzieci i możecie podzielić się swoimi doświadczeniami, bo ja na razie mam wrażenie, że szewc, albo jego dzieci :), bez butów chodzi.
Dzięki,
Asia