Dodaj do ulubionych

z zeszytu ucznia

16.03.15, 23:07
czy wam się wydaje poprawne zdanie We aren't moving in until next month? Czy won't move nie brzmi bardziej naturalnie? Ja powiedzialabym raczej tak, jak jest w drugim przypadku... Ale zmęczona jestem, mogę nie myśleć logicznie :)
Obserwuj wątek
      • engteacherka Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 11:32
        tak future continuous wydaje mi się też tutaj dobry, ale oni nie mieli go jeszcze; byłam przyzwyczajona mówić I won't move in until ... bo tak mówi znajomy native, nigdy nie słyszałam go używającego w takim przypadku present cont. (tzn. z until + next month, week), uzywał present cont z until, ale w innej sytuacji np. you're not going anywhere until + nie zrobisz czegoś (do swojego dziecka)
        tutaj wasza wyższość - osób które mieszkały w UK
        ale I won't move in until next month mojego znajomego jest niepoprawne? całe życie sądziłam, że tak też można powiedzieć, co więcej odgrzebałam jakąś pracę pisemną ze studiów, gdzie miałam podobne zdanie z will w future simple i nie zostało poprawione...
    • communicativemethodsucks Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 11:21
      1. Zdanie 'We aren't moving in until next month' jest poprawne.
      2. Użycie czasu Present Continuous for future arrangements podkreśla element zaplanowania tej przeprowadzki i zaangażowania innych osób (firmy przeprowadzkowej, sąsiadów których zycie to zmieni). Jest to takie uzycie jak: I am seeing my dentist next week (a on to ma zapisane w terminarzu, wie o tym i on i ja).
      • engteacherka Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 11:42
        to wszystko jest oczywiste, tylko ten until tam mi nie pasował, bo miałam w głowie utrwalony inny wzorzec, a natives nie zawsze muszą mówić poprawnie, w takim razie I won't move in until next week wydaje ci się niepoprawny? bo dla mnie to zależy od kontekstu, a jeśli zdanie nie ma kontekstu? tam trzeba było wybrać spośród won't move in until, a aren't moving in until
      • communicativemethodsucks Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 20:26
        Taka studentka medycyny z UJ podała komisję egzaminacyjną bo nie uznali jej absolutnie poprawnej odpowiedzi tylko dlatego, że nie było jej w kluczu (z biologii) i nie dostała się na dzienne, przy okazji praktyka odwołań jest taka żeby zniechęcić/udupić uczniów www.odwolanieodmatury.pl

        Klucze są po to, żeby sprawdzać mógł każdy, nawet jak nie ma pojęcia co sprawdza - patrzy tylko czy jest zgodne z kluczem - a i tak może się pomylić. Gdyby egzaminy sprawdzał komputer (porównując odpowiedź z kluczem) błędów byłoby mniej.
    • pinezka.777 Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 15:44
      dlatego właśnie nie lubię uczenia pod klucz i nie robię tego, coś takiego nie ma wspólnego ze znajomościa języka (kiedy w konću coś się w Polsce ruszy w tej kwestii?).
      "I won't move until..." potraktowalabym również jako promise (a promise not to do sth), gdyby kontekst był taki: " o nie nie nie, dopóki nie wybijecie wszysktich szczurów, ja napewno tam się nie wprowadzę". Brak konktekstu jednak=zadanie stworzył jakiś pacan. Nie da się analizować funkcji językowych w oderwaniu od kontekstu, uczą tego już chyba na wykładzie nr 1 studiów filo. Oraz - until jest OK, pooglądaj sobie filmy/speeche (sprzedażowe, motywacyjne) z youtuba, usłsyzysz to pewnie nieraz. ;)
      • engteacherka Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 17:04
        Uczeń miał w zeszycie zdanie We won't move in / aren't moving in until next month - wybierz własciwe, on wybrał won't move in, ale nauczyciel mu skreślił. W pierwszej chwili też zaznaczyłabym to, co on, bo nie widzę w tym żadnego błędu, ale rozumiem, że dla nauczyciela pewnie kluczowe było WE, bo to pociąga za sobą jakieś plany
            • baba67 Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 21:21
              Przydaje się również nieco wiedzy,nawet lektorom natiwom (którzy mi ten podręcznik polecili zreszta) I zawsze troche pokory nie zawadzi nawet jak się uważa że sie już wszystkie rozumy pozjadało .
              • pinezka.777 Re: z zeszytu ucznia 17.03.15, 21:43
                baba67: twoją poprzednią, listopadową prowokację, postanowiłam olać, ale tym razem już przegięłaś:) masz jakiś widzę głębszy problem ze sobą. Przypomnę bardzo szczegółowo:gdy ja wypowiadałam się krytycznie na temat pewnej metody uczenia (konkretnie: kserowanie materiałów z podręczników jako metodzie szycia kursu na miarę rzekomo), Ty wypowiedziałaś się na temat mojej osoby. Ja skrytykowałam sposób uczenia, a Ty mnie jako człowieka. Teraz próbujesz znowu zrobić to samo. Czy Ty potrafisz skupić się na ocenianiu argumentów, a nie ludzi? Zdajesz sobie sprawę, że obrażając usera forum za jego poglądy, wystawiasz świadectwo sobie samej? Naucz się trochę merytoryczniej podchodzić do dyskusji, a jeśli nie potrafisz, to bądź łaskawa połknąć swoją własną żółć i spróbuj się nie udławić w trakcie. A Twoja porada odnośnie zjadania rozumów - świetnie, gdybyś udzielała porad, do których sama się stosujesz, bo inaczej jesteś mało wiarygodna. Pozdrawiam Cię ja, bardzo, ale to bardzo zaangażowana w pracę i rozwój lektorka, która nie zatrzymała się w edukacji na etapie "bo tak ktoś mi raz powiedział, więc to musi być prawdą".
                  • anglofil Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 00:11
                    o RANY NIE KŁÓĆCIE SIĘ! Ja tam też kseruję z podręczników i tak, uważam, że jest to szycie kursu na miarę - nie jedziesz po kolei tylko szukasz tematów i kontekstów dla ucznia interesujących - nie wiem co by miało w takim razie być szyciem na miarę, przygotowanie materiałów dla każdego indywidualnie? Spoko, tylko kto za to zapłaci? Można od czasu do czasu, ale nie na każdą lekcję. Podręczniki są dobrze przygotowane i można z nich korzystać. A jeśli zamiast korzystania z jednego wyszukuje się dla ucznia z 60 giga tego co go interesuje, to jest to właśnie szycie na miarę.
                    • anglofil Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 00:13
                      A zdanie jest ok, do until stosują się wszystkie zasady używania czasów przyszłych czyli zaplanowane -nie planowane, etc. Choć ja bym dała ":We won't be moving until x". Przykład źle ułożonego testu a nauczycielka żałosna, jeśli tak oceniła.
                      • communicativemethodsucks Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 08:04
                        Mnie zastanawia czy można się tak wprowadzić jednym ruchem?
                        Nie można, trzeba zorganizować transport rzeczy, rozliczyć rachunki poprzedniego mieszkania, podpisać papiery, spakować manatki w pudla- to wszystko rozciąga się w czasie i wymaga zaplanowania.
                        • communicativemethodsucks Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 08:41
                          [Baba67 napisała]
                          >Zawsze bede wdzieczna za wytykanie logicznych bledow ale tu akurat posluzylam sie figura stylistyczna->pinezka nie jest natywna zdaje sie a czy zjadla wszystkie rozumy tez nie wiem choc jej pewnosc siebie jest >wielka tak jak i gotowość do wyrażania krytycznych opinii.

                          I teraz test z logiki (bynajmniej nie na poziomie ćwiczeń Barbary Stanosz): jak będę mógł wytknąć te błędy mając włączone opcje "nie pokazuj" lub "wygaś"?!!!
                  • baba67 Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 08:20
                    Zawsze bede wdzieczna za wytykanie logicznych bledow ale tu akurat posluzylam sie figura stylistyczna-pinezka nie jest natywna zdaje sie a czy zjadla wszystkie rozumy tez nie wiem choc jej pewnosc siebie jest wielka tak jak i gotowość do wyrażania krytycznych opinii.
                • baba67 Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 08:31
                  Kto kogo sprowokował w chamski sposób? Zainteresowanym polecam przeczytać listopadopawy wątek żeby wyrobic sobie opinię kto był bezpodstawnie agresywny i swój styl kontynuje.Masz świadomość swojego charakterku inaczej byś takiego nicku nie przyjęla, Kłujesz a potem robisz niewinne oczęta .
        • aga.p.p Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 08:26
          Oba zdania poprawne, oba z nieco innym znaczeniem i do użycia w innym kontekście. A pani pewnie sobie zakodowała, że jak "until" to bez czasu przyszłego, tylko zapomniała o reszcie definicji:)
          • baba67 Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 09:03
            Obstawiam klucz. W niektórych podręcznikach klucze do testów są co najmniej dziwne w niektórych wypadkach. Zadaniem nauczyciela jest wyjaśnić rozbieżności miedzy angielskim testowym a realnie uzywanym .Ustalić, że punkty zdobywa się za znajomość ortodoksyjnej gramatyki nie zaś poprawność w języku potocznym-jest to zasada jak każda inna powinna być jasno zakomunikowana. Na szczęscie dobrzy nauczyciele pojawiają się w szkołach coraz częściej bo nawet wczoraj uczeń mi powiedział z okazji mowy zależnej że w tescie trzeba zamieniać past simple na past perfect natomiast przy odpowiedziach ustnych brak tej zamiany bedzie uważany za poprawny. Hallelluja, myślalam że się nie doczekam .
            • aga.p.p Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 09:30
              Tyle że oba powyższe zdania to ten sam stopień potoczności. Nie wiem, może pani zapatrzona, ale kurczę, nauczyciel powinien myśleć. Ja klucza nie czytam z nabożnością, a moi uczniowie często słyszą "uzasadnij":)

              BTW, to wyjaśnienie przy mowie zależnej też mi się nie podoba (chociaż, niestety, też stosuję), bo to zakrzywia rzeczywistość. I to też nie jest od końca tak, że w mowie przejdzie wszystko - trzeba patrzeć na czas i kontekst. Ale tu już zwalam na autorów testów, którzy są niedokładni z poleceniami i nie dopuszczają wszystkich możliwych odpowiedzi.
              • baba67 Re: z zeszytu ucznia 21.03.15, 10:26
                No zakrzywia ale co zrobisz jeśli testy są rygorystyczne i w różnym stopniu ale jednak oddalone od potoczności .Moj ukochany przykład to have got to jako must -funkcjonuje az miło ale w żadnym podręczniku nie spotkałam nawet takich które sie szczycą że uczą również potocznego języka. Jeśli jest taki to byłabym wdzieczna za namiary.
                      • pinezka.777 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 13:29
                        baba 67, Ty nie przyjmiesz żadnej krytyki, co udowodniłaś w niejednej dyskusji na tym forum. Do większości tematów masz jakieś "ale" wymierzone w autora. Ostatnio zaatakowałaś autorkę podręczników dla beginners, która odniosła się do spamu, a Ty nawet nie doczytwaszy o co kaman pojechałaś jej, jakby Ci matkę Swanem zatłukła. Jak nie dowidzisz/nie doczytujesz, to milcz lepiej po prostu.
                        Skoro sama przyznajesz, że nei wiesz, czy pozjadałam wszystkie rozumy, to nie pisz, że tak włąsnie jest. Pewność siebie jest cnotą, także albo popracuj nad swoją, albo nie zazdrość innym.
                        I jak już takim wysokiem poziomem dyskusji obrażamy siebie na podstawie nicków, to prosze bardzo, odbijam piłeczkę, stara-babo67. Jesteś mocno out of date. Poggoglowałam chwilę i widzę Twoej ogłoszenia w internecie, małej korepetycyjnej firemki, 40 zł/60 min, głownie dzieci. Wybacz, nie jesteś dla mnie żadnym autorytetm, zatrzymałas się na pewnym poziomie w swoim życiu zawodowym-OK, to Twój wybór, który szanuję. A TY uszanuj, że innni zaszli sporo dalej niż Ty, wkąłdają dużo więcej wyisłku w ofertę niż Ty i ucz się od lepszych. Pozdrawiam i kończe "dyskusję" z Tobą.
                        • engteacherka Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 14:24
                          nigdzie nie spotkałam się, żeby baba67 napisała tak prostacko jak Ty tutaj pojechałaś...

                          dlaczego stworzenie swojej własnej platformy netowej ma być lepszym osiągnięciem i większym sukcesem niż uczenie młodzieży i dzieci? Tak, jesteś zbyt pewna siebie i nie masz pokory, skoro tak mówisz. Otóż uczenie dzieci, to nie tylko znajomość języka, a nawet znajomość metodyki nauczania, to ogromna wiedza, której brakuje bardzo młodym lektorom, dlatego często są wysyłani, żeby uczyć doroslych. Ja też zaczynałam od dorosłych. Nauka dzieci jest dużo bardziej skomp[likowana
                          • pinezka.777 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 14:41
                            kij w platofrmę, chodzi o calą metodykę nauczania, całe podejście do kursanta i jego realnych potrzeb, kontrolowania i budowania motywacji (ktoś się nad tym szczerze zastanawia tutaj? Kiedy kursant zaczyna okazywać spadek zainteresowania i jak zapobiec tej sytuacji? chętnie posłucham rzeczowej opinii kogokolwiek, kto nad tym pracuje).
                            Co do dzieci-jest to praca również wymagająca i trudna, jak uczenie dorosłego. Nigdy nie twierdziłam inaczej. Równie trudny jest coaching językowy, pisanie i ćwiczenie przemowy CEO, która ten wygłosi na publicznie. Można zarzucić ucznia kserami, a można spróbować w inny sposób, bardziej autorski i zindywiduzalizowany, więc nie wiem, co ma piernik do wiatraka.I o to zasadniczo chodzi-jeżeli ktoś zamyka się w pewnej grupie docelowej, to z jednej strony specjalizuje się (przynajmniej powinien) i staje coraz bardziej skuteczny, ale też zamyka się na inne obszary i klientelę. W związku z czym powinien właśnie mieć świadomość, że nie wszystko wie najlepiej i nie wyzywać i obrażać innych, którzy działają aktywniej w różnych sferach i na różne sposoby. Jestem zdania, że jeden lektor najwięcej nauczy się od drugiego, pod warunkiem oczywiście, że ten lektor prezentuje jakiś warsztat, pomysł i dowód na to, że wie, o czym mówi.
                            Kończąc, jeśli nie widziałaś chamskich, obraźliwych i bijących w osobę, a nie argument wypowiediu baby67, tzn że czytasz baaaardzo selektywnie. Ja aż do tego momentu nie odgryzłam się tym samym ani razu. Teraz tak, zniżyłam się po prostu do tego poziomu.
                          • pinezka.777 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 14:47
                            i jeszcze, czytanie ze zrozumieniem: akurat platforma jest narzedziem dla wszystkich, z którymi pracuję, również dzieci. Nigdzie nie napisałam, że nie uczę dzieci, więc coś sobie dopowiadasz. Nie chodzi o to, uczenie kogo jest trudniejsze, bo to bzdura tak porównywać (wiekiem/płcią/rasą/może jeszcze orientacja seksualną?), tylko o metody, ich skuteczność, jakaś innowacyjność i zadanie sobie pytania, na ile chce się ruszyć tyłek i tworzyć cos nowego, a na ile tkwic w schematach. Jak ktoś chce tkwic w schematach, to jego wybór, ale dalej nazywa się to tkwieniem w schematach.
                            • engteacherka Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 18:51
                              dlaczego sądzisz, że twoje właśnie metody są dużo bardziej skuteczne i motywują bardziej, są jakieś lepsze? Nie dla każdego platforma będzie motywująca, ja na ten przykład ucząc się innego języka wolę pojechać do sąsiedniego miasta, a mogłabym uczyć się przez skajpa albo inaczej w necie, ale mnie to nie motywuje; może nie ten pesel ktoś by powiedział, ale mój syn ma podobne odczucia, a to nastolatek. Twierdzisz, że ktoś się zatrzymał w rozwoju, bo ma małą szkołę i uczy głównie dzieci (choć baba chyba wcale nie uczy dzieci) - myślę, że dobrze zrozumiałam wydżwięk twoich słów

                              >małej korepetycyjnej firemki, 40 zł/60 min, głownie dzieci. Wybacz, nie jesteś dla mnie żadnym autorytetm, zatrzymałas się na pewnym poziomie w swoim życiu zawodowym-OK, to Twój wybór, który szanuję. A TY uszanuj, że innni zaszli sporo dalej niż Ty,< to twoje słowa
                              • pinezka.777 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 19:07
                                engteacherka napisała:

                                > dlaczego sądzisz, że twoje właśnie metody są dużo bardziej skuteczne i motywują
                                > bardziej, są jakieś lepsze? Nie dla każdego platforma będzie motywująca, ja na
                                > ten przykład ucząc się innego języka wolę pojechać do sąsiedniego miasta,
                                >

                                moja platforma nie ma NIC wspolnego z nauczaniem online. Nie znasz produktu, nie wyjasnilam, na czym polega korzystanie z platformy, więc wyciągasz wnioski na podstawie wyłącznie swojego wyobrażenia. To błąd. Porwadzę szkołę stacjonarną, dla Twojej informacji.
                                Nie twierdzę, że moje metody sa lepsze, bo nierealna jest taka ocena. W tamtej dyskusji, jesli dobrze pamiętam, flejm zapłonął, gdy napisałam, że za kserowanie kartek z ksiązki niewarto płacić więcej niż 40 zł/60 min, bo zwyczajnie nie jest to warte więcej. Podtrzymuję swoje słowa. I nie ma tu ani słowa o tym, kto jest lepszym lektorem. Proszę, nie dopowiadaj już sobie sama.
                                I tak jak napisałam wcześniej, chętnie poczytam, o ile to nie jest tajemnica handlową, jak inni pracują nad motywacją swoich uczniów. No jak? Do tej pory większość tematów zakłądanych na forum dotyczy "jaką książkę polecacie do/dla....". Jeden, czy dwa dotyczyły "mam ucznia takiego i siakiego, problem taki i owaki, co polecacie z nim zrobić/jak pracować/co zaproponować". Czyli masówka 90% vs. kikka przykładów zindywidualizowanego podejścia
                                A jest inny approach - można korzystać z authentic materials, można skupić się na konkretnym uczniu i jego problemach w nauce, a nie na tym, jaka książkę mu wcisnąć. Wiadomo, tak jest taniej, łatwiej i szybciej. Ale to nie jest warte więcej niż te 40 zł i to był mój argument w dyskusji. Nie ma nic złego w takim nauczaniu. Złe jest podejście, że inne metody będą "fe". bo "ja tak nie robię", "bo ianczej się nie da", "bo to t mieście XYZ nie zadziała". A takie właśnie argumenty były przytoczone.
                                • engteacherka Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 20:31
                                  napisałaś: > Do tej pory większość tematów zakłądanych na forum dotyczy "jaką książkę polecacie do/dla....". Jeden, czy dwa dotyczyły "mam ucznia takiego i siakiego, problem taki i owaki, co polecacie z nim zrobić/jak pracować/co zaproponować". Czyli masówka 90% vs. kikka przykładów zindywidualizowanego podejścia <

                                  to nie tak, że jak nie ma takich tematów tu na forum, to znaczy, że temat nie istnieje; Nie ma gotowej recepty na zmotywowanie ucznia , bo to jest dalece indywidualna sprawa, zależna od wieku, charakteru, takiego wczuwania się w ucznia uczymy się latami i to jest właśnie ten skarb, który nam daje doświadczenie lub też talent nauczycielski, taka mieszanka wynagającego nauczyciela, a jednocześnie wyluzowanego, wyrozumiałego kiedy trzeba i umiejącego docisnąć i jeszcze żeby chcieli do niego przychodzić, żeby zaraził swoją pasją, żeby potrafił wyciągnąc ciekawą lekcję z rękawa na szybko, żeby przystępnie tłumaczył, nie był zbyt dziecinny dla dorosłych i zbyt poważny dla dzieci, z czasem sobie coś takiego wypracowujemy i nie wiem, czy jesteśmy skłonni tak się tymi wszystkimi technikami dzielić na prawo i lewo, skoro włożyliśmy w to tyle własnej pracy i nauki na błędach :) :)
                              • pinezka.777 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 19:41
                                engteacherka napisała:


                                > Twierdzisz, że ktoś się zatrzymał w rozwoju, bo ma małą szkołę i uczy
                                > głównie dzieci (choć baba chyba wcale nie uczy dzieci) - myślę, że dobrze zrozu
                                > miałam wydżwięk twoich słów
                                >
                                > twierdzę, że ktoś zatrzymał się w rozwjou, gdy stanął w miejscu, pracuje w kółko w ten sam spsób, nic nie zmienia, a na sugestie, że coś można robić inaczej, że są inne metody, że są inne techniki, reaguje agresją i ubliżaniem ("rozumy pozjadała" cytat). Jeżeli ktoś stanął na jednej stawce i od lat robi to samo bez zmian, to się nie rozwija, co w tym nieprawdziwego?
                                Uważam na tej podstawie, że wielkei sieciowe szkoł językowe stanęły w mijescu, bo od lat walą ten sam, najtanszy schemat(kup pna ksiązke, mozesz nawet u nas, mamy umowę z wydawnictwem, my zarobimy, oni zarobią, gites), a ludzie jak nie potrafili używać języka, tak nei potrafią dalej. Sa w grupie upper, a nie potrafią pociągnąc konwersacji dłużej niż 3 mniuty. To chyab znaczy, że metody są mało skuteczne, lub skuteczne dla pewnego procentu osób o uśrodnionych możliwościach.
                                Uważam, że jeśli się człowiek zamnkął w jednym schemacie, czy to z lenistwa, czy braku kompwetencji, czy po prostu-z ludzkiej wygody, to nie ma w tym nic złego tak długo, jak będzie popyt. Ale złe jest podejście, o którym pisałam post niżej: "skoro ja czegos nie potrafie zrobic, to znaczy, ze to jest niepotrzebne/złe/napewno nie spodobałoy się moim uczniom". Nie wie się tego, dopóki się nie spróbuje. Platforma jest tylko narzędziem, czymś, co pomaga zarządzać multimediami, grywalizacją, kontrolować postępy. Zbudowanie całego systemu nauczania oparte zostało na zadaniu sobie kilku ważnych pytan:
                                1) jak przysawajamy wiedze?
                                2) jak ją utrwalamy?
                                3) co interesuje mojego ucznia, a co nie?
                                4) jak uczyć bez podręczników, skoro prawie każdy kursant narzeka na podręczniki?
                                5) czY da się tak w ogóle?

                                I z odpowiedzi na te pytania powstają i rozwijają się różne podejścia do metod nauczania. Kto sobie nie zadaje tego trudu, nie ma prawa krytykować tego, który trud ponisół. Jeśli Twoim zdaniem stworzeniem całej włąsnej autorskiej metody, która uwzględnia indywidualność każdego ucznia jest prosta, to podziel się tym pomysłem, może ostatnie 10 lat pracy mogłam zamknąć w 5 min, tylko o tym nie wiedziałam? Dzielmy się doświadczeniem.

                                ps. nie dla każdego uczenie dzieci ejst wyzwaniem. Naprawdę bezcelowe moim zdaniem ejst porównywanie uczniów. Dla meni na przykłąd wyzwzaniem jest uczenie CEOs, i co z tego? Kogo to obchodzi? Może zaraz ktoś napisze, że lesbisjki się uczy trudniej niż ludzi hetero, do tego się sprwadzają te argumenty.

                                Wyczerpałam temat. A co do wytykania wieku, proszę CIę-to była odpowiedź na niskie wypowiedzi skierowane do mnie najpierw, do mojego nicku. Taka odpowiedź właśnie na poziomie tej pani.

                                Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                              • baba67 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 20:49
                                Uczę mlodzież szkolną pow 10 lat i studentow-to mój glówny target -specjalizuję się w dyslektykach właśnie. W tej chwili jednak dorośli niestudenci stanowią 40 % moich uczniów. Ich potrzeby są bardzo zróżnicowane co jest wyzwaniem ale i frajdą.
                                Nigdy nie dyskredytowałam niczych metod podważam jednak przypisywanie magicznych właściwości czemuś co takich nie ma. A nadmierna pewność siebie połączona z pogardą dla innych z jakichkolwiek powodów do niczego dobrego nie prowadzi i o klasie człowieka świadczy jak najgorzej.
                                • pinezka.777 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 20:59
                                  baba67 napisała:
                                  A nadmierna pewność siebie połączona z
                                  > pogardą dla innych z jakichkolwiek powodów do niczego dobrego nie prowadzi i
                                  > o klasie człowieka świadczy jak najgorzej.

                                  ciesze si ę, że w końcu to widzisz. Możesz przestaniesz w końcu krytykować innych w każdym prawie temacie, co by udowodnić powyższe słowa? Moją osobę, mój pseudonim, mój rzekomo młody wiek (ktorego wcale nie znasz), moją (nadmienrą) pewność siebie, a także innych uży tkowników? To twoja subiketywna ocena, a nie fakt. Trzymajmy się faktów raczej, bo fantazjować każdy potrafi.. Trzymam za Ciebie mocno kciuki.
                                • robak.rawback Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 22:43
                                  well I never! hahah! I spy with my little eye soemthing beginning with T

                                  baba67 napisała:

                                  > Napisz calość po angielsku skoro jest problem z polskimi odpowiednikami.Taki te
                                  > kst jak wyżej okropnie się czyta,

                                  baba67 napisała:
                                  > Uczę mlodzież szkolną pow 10 lat i studentow-to mój glówny target
                                  • baba67 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 22.03.15, 06:52
                                    ???????
                                    Czyżby moja grzeczna prośba o nieużywanie polsko-angielskiego stylu bo ciężko się czyta spowodowała taki foch że nawet nie rozumiem o co chodzi?
                                    To ma mnie jakoś obrazić czy co? Proszę jaśniej bo takich wyżyn wyrafinowania intelektualnego nie sięgam.
                                    • robak.rawback Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 26.03.15, 02:00
                                      naaa I've heard it all before, will hear it all again.
                                      essentially just randomly stumbled upon you walking the talk and it cracked me up...

                                      baba67 napisała:

                                      > ???????
                                      > Czyżby moja grzeczna prośba o nieużywanie polsko-angielskiego stylu bo ciężko
                                      > się czyta spowodowała taki foch że nawet nie rozumiem o co chodzi?
                                      > To ma mnie jakoś obrazić czy co? Proszę jaśniej bo takich wyżyn wyrafinowania i
                                      > ntelektualnego nie sięgam.
                          • baba67 Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 15:16
                            Dzięki, dziewczyny że zadałyście sobie trud przeczytania i zobaczenie kto kogo tak naprawdę chce obrazić i jak probuje swoje zachowanie przypisac oponentowi. Nigdzie nie napisałam że platforma to coś mało wartego, napisałam jedynie że nie jest to tak wielkie osiągnięcie żeby się aż tak wywyższać nad lektorów z bardziej tradycyjnym podejściem wbijając mniej zachwyconym swoje pinezki.
                            • engteacherka Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 19:06
                              nie, to nie jest wielkie osiągnięcie zbudować platformę

                              osiągnięciem jest umieć zmotywować i nauczyć lenia, dziecko dyslektyczne, doprowadzić ucznia z orzeczeniem do czwórki (sukces i satysfakcja dużo większe niż z piątkowicza zrobić szóstkowicza), zarazić opornego nastolatka pasją do zdobywania wiedzy - po tym poznaje się dobrego nauczyciela, a nie po tym że stosuje innowacje (choć oczywiście może) czy tak strasznie idzie z postępem.

                              stosuje nowe technologie = rozwija się/ stosuje tradycyjne metody= zatrzymał się w rozwoju - zupełnie się z tym nie zgadzam

                              ja każdego ucznia uczę inaczej, z każdym rozmawiam inaczej i motywuję też każdego inaczej, bo każdy jest inny i tego indywidualnego podejścia uczymy się z czasem, z latami pracy, godzenie w czyjś wiek oznacza, że taka osoba baaardzo mało jeszcze wie

                              • communicativemethodsucks Re: errata:Konwersacje profesjonalne nt 21.03.15, 21:31
                                No to akurat prawda. Można przerabiać kserówki, ale bardzo ważne jest to JAK się je przerabia.

                                Czy robi się lead-in, czy przygotowuje się CQ, nawet jeśli nie na w TB, czy po restrcited practice aktywizuje się nabyte umiejętności/gramę/vocab w unrestricted practice.

                                Czy robi się powtórki, podsumowania, objaśnienia, klaryfikacje.

                                Czy umiejętnie motywuje się do rozwoju.

                                Sama hi-tech to tylko narzędzie. Jest jak brzytwa - w rękach wirtuoza fryzjerstwa może zdziałać cuda, w rękach małpy może tylko pochlastać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka