amused.to.death 19.09.04, 15:23 często się spotykam z zarzutem, że na lekcjach to się uczy 'innego angielskiego', i on nie jest prawdziwy:))) A więc czy uczycie potocznych zwrotów etc.? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kociamama Re: czy uczycie języka potocznego? 19.09.04, 17:44 Hmmm, w sumie to ciezkie pytania i wymaga chwili zastanowienia. Ja od progu do wyjscia gadam/staram sie gadac z uczniami po angielsku, bo jak sie tak zacznie, to maja nawyk mowienia ze mna po angielsku. Te takie pogaduchy przed i po na pewno sa "studded with" potocznym angielskim z mojej strony. Ale w koncu tego uczniowie nie notuja. I tez nie przepytuje ich na psrawdzianach z potocznego angielskiego, chyba (szczerze wyznam). Z drugiej strony co ta potoczna angielszczyzna? Trudno tak nagle okreslic, ze tu konczy sie jezyk potoczny. Czy potoczny to informal? Takiego ucze na pewno. Z drugiej strony, czesto Ci, ktorzy stosuja takie zarzuty, o jakich mowisz, to po prostu lenie. Bo jezeli uzywa sie bierzacych ksiazek a nie Aleksandra, czy ksiazek sprzed 20-10 lat, to raczej male prawdopodobienstwo, ze jezyk ten zostanie uznany za sztuczny. W pisaniu, wiadomo, wiekszy nacik na formal English, bo chyba najwazniejsze na wstepie nauczyc sie pisania pism funkcjonalnych typu CV czy formal letter. POzdrawiam, KOciamama. Odpowiedz Link
muszka3 Re: czy uczycie języka potocznego? 19.09.04, 23:26 Czesc. To dobre pytanie. Wedlug mnie angielski ( tak jak chyba kazdy inny jezyk) dzieli sie na dwie podstawowe formy : pisana i mowiona. Nawet jak pisze sie cos lekkiego np. list, opis czegos itp. jezyk juz zmienia forme, staje sie "pisany" a nie mowiony (tzw. potoczny). Znam szkole tu w Vancouver, ktora nie stosuje metody czytania tekstow na glos, uwazajac ze to nie pomaga uczacym sie w nabywaniu plynnosci w mowieniu poniewaz jest to pisany jezyk, a nie mowiony. Ja akurat ucze jezyka potocznego ( adult conversation classes) i moja metoda jest nastepujaca: codziennie zadaje "topic" do przygotowania ustnie. Cokolwiek - np. "my favourite childhood memory". Studenci w domu maja za zadanie przecwiczyc mowienie ( do lustra, do psa, do brata lub meza) sporzadzajac sobie liste potrzebnych wyrazen/slowek jezeli nie potrafia ich dobrze zapamietac. Oczywiscie maja wypowiedz przygotowac w jezyku "potocznym". Rowniez wyszukuje ciekawe artykuly w biezacych gazetach, lub innych zrodlach ( ale musza byc biezace) i sluza one jedynie do rozpoczecia dyskusji na dany temat. Prosze studentow o streszczenie artykulu, ale tak jakby chcieli go opowiedziec koledze/kolezance przy kawce - wiec w mowie potocznej. Duzo robimy tez conversacji - cwicza jak reagowac naturalnie na to co ktos powie - dostali liste ewentualnych reakcji i cwiczylismy w parach. Bylo duzo smiechu bo potem zaczeli bawic sie jezykiem i dla smiechu reagowac inaczej niz wypada. Na przyklad jedna studentka miala za zadanie powiedziec ze "wlasnie jej sie chlopak oswiadczyl", a jej partner, drugi student zamiast wyrazic radosc razem z nia, to odpowiedzial z zaskoczeniem w glosie i niedowierzaniem "really???" Sugerujac ze te oswiadczyny trafily sie jej jak slepej kurze ziarno. Studentka zaczela sie zartobliwie zloscic i udawac ze chce nabic swojego partnera po czym wszyscy wybuchneli smiechem - przypomne ze mam do czynienia z doroslymi w wieku od czterdziestu do piecdziesieciu paru lat :) Co lubie rowniez robic to sprawiac wrazenie ze spotkalismy sie nie na lekcji ale na spotkaniu towarzyskim i robimy sobie gadu gadu. Na koniec powiem cos co mi sie przytrafilo po przyjezdzie do Kanady 11 lat temu. Przyjechalam jako magister anglistyki i nie mialam zadnego cienia watpliwosci ze nie bede miala klopotow z jezykiem. I owszem, nie mialam ale moj angielski brzmial jak z MArsa. Ludzie rozumieli mnie ale odpowiadali inaczej. To mnie troche martwilo i po glebszym zastanowieniu sie doszlam do wniosku ze pomimo ze moja anglistyka byla taka wymagajaca i na wysokim poziomie, nie nauczyla "potocznego angielskiego" w ktorym sie po prostu mozna komunikowac. Moglam pisac esseye i artykuly, moglam uczyc gramatyki tlumaczac dlaczego tak sie mowi i podajac etymologie slow, ale mowilam jak dziwak. I to nie chodzilo o roznice w brytyjskim i kanadyjskim. Chodzilo o to ze studjujac nie mialam do czynienia ze zwyklym, potocznym angielskim.Owszem, mielismy conwersacje z Native Speakers ale raz w tygodniu jakies 45 minut. Reszta to czytanie madrych ksiag i zdawanie z nich realcji na zajeciach, uzywajac tego samego jezyka co w tych ksiegach. Teraz chyba duzo latwiej jest nauczyc sie mowic potocznie bedac jeszcze w Polsce. Mysle ze jest duzy dostep do angielskojezycznych zrodel. Mozna wykorzystywac na swojej lekcji programy nagrane z TV ( ja to robie) jezeli kots ma satelite, programy z radia, fimly w wersji oryginalnej itp itd. Niech uczniowie chlona uszami potoczny jezyk a latwiej im bedzie sie komunikowac jak przyjdzie co do czego. Good luck ! muszka Odpowiedz Link
amused.to.death Re: czy uczycie języka potocznego? 19.09.04, 23:45 Dzięki za dłuuuugie wyjaśnienie. Wiesz coś jest z tym czytaniem tekstów na głos. Ja dzisiaj sobie coś przeczytałam dla zabawy z podręcznika...i w pewnym momencie dotarło do mnie, że to nie jest naturalne. Za długie zdania, czasami trudno zachować odpowiedzią intonację, żeby to brzmiało naturalnie... > Duzo robimy tez > conversacji - cwicza jak reagowac naturalnie na to co ktos powie - dostali > liste ewentualnych reakcji i cwiczylismy w parach. :))) Właśnie nad czymś takim pracuję. Tzn. próbuję opracować. Połączono mi dwie grupy w jedną, a ponieważ są to dwa różne poziomy, więc doszłam do wniosku, że zrobię coś w stylu 'natural English'- sytuacje, bo inaczej będzie ciężko. Masz może jakieś przykłady? I może jeszcze chcesz pomóc koleżance? i podać przykłady swoich zwrotów (wklejające je tu, albo na priv). Będę wdzięczna za każdy przykład czy każdą wariację, bo dotychczas coś takiego traktowałam jako urozmaicenie, a teraz chciałabym na tym oprzeć większość, jeśli nie całe zajęcia. Odpowiedz Link
muszka3 Re: czy uczycie języka potocznego? 20.09.04, 00:52 Czesc Amused, Oto moja lista: Sorry to hear that Really? That's great ! Fantastic! Unbelievable! I'm really happy for you. Are you?/ Did you?/Is it? etc. What a shame! What a pity! Cool ! Lucky you ! What bad luck ! You poor thing! That's interesting. Good for you ! Sounds great/good. Sounds terrible That's terrible Right,..mhm... Yeah... That's wonderful news ! I'm jelaous! Congratulations! liste oczywiscie mozna powiekszyc.... Studenci musza byc bardzo uwazni. Np. nie moga odpowiedziec na to ze ktos dostal awans zdaniem - "lucky you!" - tak jak moi probowali. Promotion - nie jest wynikiem szczescia ( zazwyczaj) ale owocem dobrej i ciezkiej pracy wiec lepsza odpowiedzia jest np. "congratulations! albo Good for you!" Jesli chodzi o dawanie prawidlowej reakcji to najpierw zanim im rozdasz liste powiedz im ze cos Ci sie stalo ( nie musza wiedziec ze to nie prawda) Np. Powiedz im : You know what, my cat died yesterday, or I god robbed yesterday. Zobacz jak zareaguja na to po angielsku. Potem rozdaj im te liste i popros zeby w parach uzgodnili ktore wypowiedzi sa reakcja na something good, something bad and something neutral. Np. Good for you ! - something good You poor thing ! - something bad Yeah,right. - neutral (np." The traffic was bad in the morning") Potem popros kazdego zeby napisal 3 wydarzenia "good", 3 "bad" i 3 "neutral" i pomieszal ich kolejnosc.W parach studenci mowia do siebie na zmiane i uzyskuja wlasciwe reakcje od partnera. Na poczatku moga patrzec na liste ale potem powinni sprobowac bez listy. Mozna powtarzac to cwiczenie co pare lekcji a na kazdej lekcji monitorowac i zachecac zeby przypominali sobie te wyrazenia i uzywali ich codziennie. Moi to robia i bardzo sie podniecaja jak sobie przypomna i uzyja we wlasciwy sposob. Acha, zapomnialam dodac ze kazde zajecia mozna zaczac od "check in" czyli kazdy, lub co ktorys uczen ( w zaleznosci od ich liczby) mowi co robil wczoraj po szkole. Mam nadzieje ze to pomoze w ciekawej lekcji Pozdrawiam muszka Odpowiedz Link
amused.to.death Re: czy uczycie języka potocznego? 20.09.04, 10:18 Dzięki:) I dzięki za opis ćwiczenia - zawsze słucham (czytam?;) uwaznie takich rad bo naprawdę się przydają:) Odpowiedz Link
kociamama Re: czy uczycie języka potocznego? 20.09.04, 10:57 Hej Muszko3, Wlasnie Twoja lista uswiadomila mi, jak wazne sa cwiczenia na tego typu zwroty, gdyz ich uczy sie najtrudniej. One niby juz teraz sa w kazdej ksiazce, ale na poziomie elementary. Jak ludzie dochodza do wyzszych poziomow, a nie byli nigdy zagranica, czy jezdza tam bardzo rzadko, to zapominaja o tych zwrotach. ZNaja je i rozumieja, ale biernie! Szczegolnie osoby, ktore nie byly nigdy w krajach anglojezycznych nie uzywaja takich zwrotow, bo wydaja sie im sztuczne (a juz bardzo rzadko uzywaja prawidlowej intonacji, bo im sie to wydaje glupie, niestety). I znowu postuluje, ze w Kanadzie masz troche latiwej, bo tym ludziom zalezy na tym, zeby nikt sie nie smial z ich jezyka wiec moze chetniej kopiuja prawdziwa intonacje, a w POlsce wieksze rozbawienie wzbudza ta poprawna... POzdrawiam, KOciamama. Odpowiedz Link