Dodaj do ulubionych

W jaki sposób uczycie w okresie pandemii?

01.10.20, 12:59
Mam pytanie do Was dotyczące sposobu prowadzenia zajęć. Uczycie wciąż więcej online, czy wracacie do stacjonarnych zajęć? Coraz więcej kursantów chce wracać do zajęć klasycznych, a ja trochę się obawiam. Nie dlatego, że mogę się zarazić, tylko bardziej ze względu na obecne rozporządzenia i wytyczne dotyczące kwarantanny. Mam trzech kursantów, którzy do mnie wpadają, do dwóch mam zaufanie, bo również są freelancerami, ale jeden pracuje w dużym banku. Wczoraj powiedział mi, że był na weselu gdzie było ileś tam osób. Powiedziałam mu, że powinien był mi o tym powiedzieć przed przyjściem na zajęcia, bo wtedy przez okres dwóch tygodni przeszlibyśmy na zajęcia online, jak w czasie lockdown'u, kiedy spotykaliśmy się na Zoom'ie. Jak to u Was wygląda?
Obserwuj wątek
        • there.there Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 05.10.20, 10:04
          A masz 90 lat? Za Ministrem Zdrowia: 80 % przechodzi bezobjawowo. A mowa o 80% z tych, którym akurat zrobili testy, więc ja w paranoję nie wpadam. Na początku września wysłałem do wszystkich zapytanie o tryb zajęć i WSZYSCY wolą na żywo, ja z resztą też. Myjemy rączki, siedzimy dalej od siebie, każdy ma swoją kopię materiałów, otwieramy okna. Proponuję oglądać mniej newsów, pamiętajcie że media się tym żywią, po części dla kasy a po części z lenistwa - łatwo non stop sprzedawać te same newsy zamiast szukać nowych tematów. Poza tym wszędzie ci sami eksperci, Grzesiowski i ten drugi, co to sam pojechał na wakacje do Kołobrzegu i w łączeniu w TVN24 na żywo z plaży biadolił jak to dużo ludzi nad morzem... Straciłem szacunek do mediów po tym jak redaktor z TVN24 zapowiedział, że po reklamach "przeniesiemy się na Podkarpacie, gdzie nauczyciel rozniósł (sic) wirusa po 6 szkołach". Głupi obejrzałem reklamy, by dowiedzieć się, że nikt nie umarł, nikt nie potrzebował respiratora, tylko akurat nauczycielowi zrobili test a szkołom kwarantannę prewencyjną.

          Świat jest lepszy bez clickbite'owych pierdół. Polecam:)
          • mewa-01 Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 07.10.20, 12:47
            @there.there -
            Mnie nie chodzi o ryzyko zarażenia się wirusem, bo tego się nie boję, tylko o ryzyko utknięcia na kwarantannie, a ta czasami może trwać wiecznie. Nie jest do końca prawdą, że kwarantanna trwa tylko 10 dni, tylko w przypadku gdy kolejny test będzie pozytywny, to kwarantanna jest przedłużana. Do tego dochodzi sztafeta covidowa obejmująca całe rodziny mieszkające pod jednym dachem.

            Generalnie zakładając ten wątek, miałam nadzieję dowiedzieć się od Was jak Wy radzicie sobie z kursantami, którzy upierają się na zajęcia stacjonarne wiedząc jednocześnie o obostrzeniach w tym temacie. W przypadku osoby, o której wspomniałam, uważam, że to jest bardzo egoistyczne podejście z jego strony, ponieważ on idzie sobie na duże wesele, a potem przychodzi do mnie na lekcje nie informując mnie wcześniej o okolicznościach.
        • there.there Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 07.10.20, 13:34
          Na jedno wyjdzie:) Pracując na Zoomie i tak człowiek czuje się jak na kwarantannie. Jedyny problem to nasze rodziny, ale przecież wasi klienci nie muszą wcale pamiętać, że się z wami widzieli gdyby Sanepid ich przesłuchiwał. Szpilek pod paznokcie jeszcze chyba nie wbijają.

          U mnie jedna rodzina już była na kwarantannie, więc mnie poinformowali i zrobiliśmy online na ten czas. Podstawa to współpraca i odpowiedzialność czyli odwoływanie w przypadku występowania u kogoś jakichkolwiek objawów i wydaje mi się że można funkcjonować w miarę normalnie.
          • anglofil Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 07.10.20, 22:09
            Wg. mnie upieranie sie przy lekcjach stacjonarnych jest nieodpowiedzialne. Ja poinformowalam takie osoby o tym, ze 3 moich uczniow ma Covid i gdybym miala z nimi stacjonarnie, wszyscy bysmy przechodzili kwarantanne. Poza tym uwazam zaj przez zoom za bardziej efektywne, lubie ta forme i zamierzam ja kontynuowac.
            • mewa-01 Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 09.10.20, 09:54
              Ja też tak uważam - to jest bardzo nieodpowiedzialne, a wręcz egoistyczne podejście do sprawy. Niestety większość ludzi nie jest wystarczająco bystra, albo zwyczajnie nie myśli. Tylko ułamek społeczeństwa potrafi przewidywać i wyciągać wnioski. Idąc na takie wesele powinni pomyśleć o osobach, z którymi będą się spotykać w najbliższych 2 tygodniach. Upieranie się przy lekcjach stacjonarnych w tym okresie jest oznaką niskiej inteligencji.
          • mewa-01 Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 09.10.20, 09:48
            @there.there -

            No nie jest to to samo, ponieważ na prawdziwej kwarantannie siedzisz w domu i razem z tobą uwiązana jest cała twoja rodzina mieszkająca z Tobą. Pracując online masz wciąż okazję by wyjść z domu do sklepu, czy pójść do znajomych. Co do ludzi "zakażonych", to uwierz mi, że wielu byłoby tak wystraszonych, że podaliby listę osób, z którymi spotykali się w ciągu ostatnich dwóch tygodni jak na spowiedzi u księdza. Ja wprost powiedziałam temu kursantowi, że następnym razem kiedy idzie na takie wesele, czy będzie leciał gdzieś samolotem (w obu przypadkach listy są do wglądu, a uczestnicy do wytropienia) , to ma mi powiedzieć o tym przed przyjściem, ponieważ zrobimy 1-2 lekcje online, tak jak w czasie lockdownu na wiosnę.
    • there.there Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 10.10.20, 14:35
      Pandemia kwitnie, bo babcia idzie na osiemnastkę wnuka, bo dziadek daje buzi wnusi, bo ludzie nawet jeśli umyją ręce, to potem mażą palcami po nieumytym telefonie i bezwiednie dotykają ust. Odkąd takich drobiazgów pilnuję, nie miałem, odpukać, żadnej infekcji już od kilku lat. Nie widzę zatem niczego nieodpowiedzialnego w pracy stacjonarnej, jeśli siedzimy od siebie daleko i każdy ma swoje materiały, jeśli myjemy ręce i nawet po ich umyciu nie dotykamy twarzy po dotknięciu np telefonu czy długopisu. Zwracam uczniom uwagę na takie rzeczy. Zwracam im też uwagę, by uważali w kontaktach ze swoimi seniorami, bo to oni są narażeni i to bliskie kontakty z takimi osobami są czymś nieodpowiedzialnym. Nie uczę osób 70+ i sam nie mam tylu lat, więc dlatego uważam, że powinniśmy pracować w miarę normalnie niezależnie od branży i każdy powinien zadbać o bezpieczeństwo seniorów z własnego otoczenia. To jest dla mnie odpowiedzialność i takie zachowania przeciwdziałają roznoszeniu zarazków.

      W czym natomiast ma pomóc:
      - nakaz noszenia masek na zewnątrz? Teoretycznie dotyczy on nawet rowerzystów czy też rolników prowadzących krowy z łąki do domu…
      - nakaz noszenia maseczek w szkołach? Widzieliście co dzieciaki robią z tymi maskami, ile razy lądują one na brudnej podłodze itp.?
      - kwarantanna książek w bibliotece – a dlaczego gotówka nie przechodzi kwarantanny?
      - nakaz noszenia masek w samochodzie – nie mogę jechać bez maski z własną dziewczyną, ale spać już chyba mogę?

      Te wszystkie nakazy i zakazy to tylko objaw bezradności i sposób pokazania przez rząd, że „coś robimy”. A przez to, że są one po prostu durne i bezsensowne ludzie przestają wierzyć w zagrożenie. Więc nie zarzucajcie mi braku odpowiedzialności. Każdy odpowiada sam za siebie i swoje otoczenie. I śmiem twierdzić, że pracując normalnie i stosując ww środki stwarzam dla swojego otoczenia mniejsze zagrożenie niż ktoś pracujący online, kto w akcie zamyślenia wsadzi do buzi palec, którym wcześniej ściągał windę a potem idzie na urodziny babci.
      • mewa-01 Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 10.10.20, 20:35
        @there.there -

        Chyba nie rozumiemy się. To, co robią nasi kochani rządzący też jest dla mnie nielogiczne, ale nie w tym rzecz. Nawet jeśli siedzisz z kursantem w odpowiedniej odległości, to i tak siedzicie w pomieszczeniu zamkniętym ponad 15 minut, a to wystarczy, żebyś siedział na kwarantannie, ponieważ mama twojego kursanta, czy nawet sam kursant, jeśli jest osobą dorosłą, ze strachu przed śmiertelną chorobą zgłosi cię do Sanepidu, choć będzie miał pewnie co najwyżej symptomy grypy. Z tego co wiem, to lekarze rodzinni mają zgłaszać do kwarantanny osoby na wszelki wypadek, bo przecież oni nie mają pojęcia co ty masz, bo w końcu nasza służba zdrowia leczy teraz głównie poprzez tele-porady :) OK, jeśli jesteś singlem, możesz sobie te 10 dni posiedzieć w domu, ale jeśli masz rodzinę w mieszkaniu, to obawiam się, że nie wyjdziesz z domu dopóty dopóki wszystkim nie wyjdzie negatywny wynik testu dwa razy z rzędu ..... Tak to wygląda. Obecnie ok. 150.000 ludzi w Polsce jest na kwarantannie, nie dlatego, że są strasznie chorzy, ale dlatego, że przebywali w pobliżu osób "zakażonych". A ja nie chcę w niej tkwić tylko dlatego, że nieodpowiedzialny kursant nie powie mi, że kilka dni wcześniej bawił się na dużym weselu. Oczekuję, że taki kursant powie o tym przed przyjściem do mnie na lekcję, ponieważ w ten sposób okaże szacunek dla mnie i mojej rodziny. Jeśli tego nie robi, to znaczy, że jest bardzo nieodpowiedzialny i egoistyczny. Powtórzę raz jeszcze: nie boję się wirusa, ale nie chcę bawić się w ten cały cyrk związany z kwarantanną. Moja rodzina też tego nie potrzebuje.
        • mail-na-gazecie Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 17.10.20, 14:08
          Popieram. Do rządu nie mam zaufania, ale zdrowy rozsądek nakazuje, że należy zminimalizować ryzyko w tym okresie. Osobiście wolę jak synowie mają lekcje z angielskiego stacjonarnie, ale to SP. Nie chcę narażać nauczyciela. Tak po ludzku. Zaproponowałam przejście na skype dopóki tendencja się nie odwróci.
          • wolha.redna Re: W jaki sposób uczycie w okresie pandemii? 11.11.20, 16:35
            w szkole mojej mamy już w październiku, zanim zamknięto podstawówkę dla wyższych klas, dyrektor musiał ogłosić trzy dni godzin dyrektorskich, bo 80% kadry miało albo Covid albo kwarantannę, a ci w kwarantannach potem jeden po drugim chorowali. Nie było kim robić. Moja mama ponad 3 tygodnie chorowala na koronawirusa. Taki rodzic jak Ty to chyba wyjątek, że nie chce narażać n-li :) ponoć większość rodziców dzwoniła i narzekała, że dzieci nie mają jak do szkoły chodzić, a nauczyciele leżą plackiem chorzy. Do mojej mamy jedna matka nawet na komórkę wydzwaniała, że jak to, kiedy dzieci WRESZCIE lekcje będą mieć. Kazałam jej nie odbierać, co to w ogóle jest, nauczyciel to normalny pracownik, ma prawo do L4. No ale co się dziwić, że taka plaga wśród nauczycieli, duzo jest takich jak moja mama w wieku 50-60 lat, to i objawy cięższe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka