Tłumaczenie v. intrpretacja

15.05.05, 01:34
Jestem wolontariuszem w szpitalu, interpreterem medycznym. Rzecz w tym, że
choć jest to właściwy termin polski nie jestem pewien jak powszechnie jest on
znany i czy pacjent nie znający angielskiego będzie wiedział o czym mówię
przedstawiając się jako "polski interpreter". Zazwyczaj mówię "polski
tłumacz", ale to nie jest technicznie poprawne. Co sądzicie: czy taki
przeciętny Polak będzie znał ten termin?
    • amused.to.death nie, nie będzie znał n/t 15.05.05, 16:09


    • milusiaa Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 19.05.05, 14:35
      A czy przy pacjentach musisz być technicznie poprawny?;)
      • ampolion Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 20.05.05, 00:57
        Tak, bardzo. Po angielsku nie wolno mi powiedzieć "translation"
        zamiast "interpretation". Rzecz jednak też w komunikatywności i z tego powodu
        chciałbym wiedzieć czy w Polsce termin "interpretor" jest tak popularny, że
        każdy Polak jest z nim dobrze zaznajomiony. Jeśli nie to muszę po polsku
        przedstawiać się jako "polski tłumacz".
        • amused.to.death Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 20.05.05, 10:30
          a czy jesteś pewnien że jest to WŁAŚCIWY termin polski?
          • ampolion Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 21.05.05, 01:43
            Widywałem w polskim internecie w tym kontekście. Translatorzy, interpretatorzy,
            tłumacze.
            • abere8 Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 21.05.05, 04:53
              Ja sie raczej spotkalam z terminami "tlumacz ustny" i "tlumacz
              pisemny". "Interpretor" mi strasznie zgrzyta.
            • amused.to.death Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 21.05.05, 09:24
              no tak, w polskim internecie widuje również słowa 'ktury, papierz' etc.

              to co widywałeś to po prostu żargon językoznawców lub pseudo-językoznawców.
              Istnieją u nas terminy tłumacz ustny i tłumacz pisemny, przy czym dla większości społeczeństwa każdy tłumacz to po prostu tłumacz i tyle.
              • ampolion Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 21.05.05, 14:13
                Dziękuję, o tę klarifikację mi chodziło. Tłumacz, kropka.
    • kinkygirl Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 25.05.05, 18:17
      czlowieku, jak ty masz tego typu problemy i watpliwosci, to lepiej daj sobie
      spokój z zawodem tłumacza.
      w dodatku jesteś absolutnie odporny na wiedzę.
      drugi raz ci mówię, że słowo "interpreter" jest obrzydliwą kalką językowa z
      angielskiego, i po polsku nic nie znaczy.


      natomiast słowo "interpretacja" po polsku oznacza:

      interpretacja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
      1. «tłumaczenie [nie, nie w tym sensie, o którym myślisz, tylko w sensie
      WYtłumaczenie], objaśnianie, komentowanie czegoś»

      Interpretacja tekstu, wydarzenia, zjawiska.
      Interpretacja ustawy, zarządzenia.
      Materialistyczna interpretacja dziejów.
      Δ praw. Interpretacja prawa «ustalanie i tłumaczenie znaczenia norm zawartych w
      przepisach; wykładnia prawa»

      2. «sposób odtworzenia, wykonania utworu muzycznego, teatralnego itp.; sposób
      grania danej roli przez aktora»
      Interpretacja instrumentalna, wokalna.
      Interpretacja sceniczna, reżyserska, aktorska.
      Różne interpretacje sztuki, dramatu.


      (wiem, wiem,
      • ampolion Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 25.05.05, 22:54
        Nie jest to ani zawód (jestem wolontariuszem) i nie jest to "tłumacz". Nie jest
        to też i "wiedza". Co po polsku znaczy "interpretowanie wiem na długo niż tyś
        się urodził więc nosa nie zadzieraj i nikogo z góry nie pouczaj. Watro by było
        by ci ktoś przypomniał co kultura znaczy. I angielskie terminy bo polskiego
        odpowiednika chyba nie znasz.
        • kinkygirl Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 26.05.05, 23:32
          to miło, że próbujesz pomagac ludziom jako wolontariusz.
          mam nadzieję, że twoja słaba znajomość polskiego, nieistniejący warszatat
          translatorski oraz brak talentu nie doprowadzą do jakiejś tragedii ;D
          • bohema Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 29.05.05, 23:43
            to bardzo milo Kinkygirl, ze w tak przystepny i grzeczny sposob dzielisz sie z
            innymi swoją wiedzą. Mam nadzieję, że twoj brak kultury i zadufanie w sobie nie
            doprowadzą nigdy do jakichs nieprzyjemnych dla ciebie zdarzeń.
            • mamosz Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 30.05.05, 19:59
              DOPROWADZĄ niewątpliwie .A szczeólnie ,że to przemadrzalstwo niczemu nie służy.
              Tłumacz i już ,mysle,że dla chorych pacjentów jesteś aniołem pomagajacym im
              odnależć się w trudnej sytuacji.Miło jak ktoś w języku znanym zainteresowanemu
              objasni mu co mówi do niego lekarz,a że ci pacjenci najwyrażniej maja kłopoty
              zjezykiem w którym ci lekarze do nich przemawiają myślę ,że czarna magia sa dla
              nich budzace twoje watpliwosci (słuszne) subtelności.Wiec zostańmy przy
              tłumaczu.Podziwiam (szczerze) twoją działalnosć.A takimi dupkami jak Kinkygrid
              (ciekawe jak długo myslał żeby sobie wymyslić ten nad podziw "intelektualny"
              nick) nie przejmuj się
    • meow_meow1 Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 13.08.05, 01:49
      przeciętny Polak bardzo się zdziwi, jak powie Pan, że jest interpreterem. i
      będzie at his wits' end
      • ampolion Re: Tłumaczenie v. intrpretacja 29.08.05, 14:22
        Własnie z tego powodu przedstawiam się jako "tłumacz" choć nigdy jako
        "tranzlator" - chciałem być pewien, że nowopolszczyzna na angielskie wzory nie
        jest jeszcze na tyle rozpowszechniona.
Pełna wersja