Dodaj do ulubionych

Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca się?

12.11.05, 18:54
Nie pracuję zawodowo. Od kilku lat siedzę z moimi dziecmi w domu, bo są
alergikami i wymagają opieki. Poszły już do szkoły, ale często chorują.
VChodziłabym ciągle na zwolnienia.Mój maz widząc jak się męczę kazał mi dac
ogłoszenie na korepetycje. Zgłosiło się kilka osób, jakis czas temu. W tym
roku kontynuuje pracę z tamtymi uczniami, ale z polecenia doszło jeszcze
kilku. Zrobiło mi sie razem kilkanaście godzin.
W sumie mam z tego jakieś pieniądze, i zastanawiam się jak to
zorganizować ,żeby było zgodnie z prawem.
Chiałam założyc jednoosobową firmę, ale koleżanka mi odradziła, bo
powiedziała,żebym lepiej siedziała w szarej strefie, bo po zapłaceniu ZUSu i
podatków nic mi nie zostanie.
Czy ktos z Was zarejestrował korepetycje/lekcje, i czy rzeczwiście się to
zupełnie nie opłaca?
kammma
Obserwuj wątek
          • natalia.brzeska Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 10:08

            Obecnie jest tak, ze osoby ktore pierwszy raz zakładaja działalnosć gospodarczą
            mają zniżkę - słyszałam o kwocie ok 200 zł przez okres roku.

            Gdy zakładają drugi raz, lub gdy mają działaność "Zawieszoną" i
            ją "odwieszają", to nie ma tej "promocji" i płaci się coś ok 750 zł.

            Jeśli jesteś gdzieś zatrudniona i masz pensję conajmniej podstawową (824???),
            to wtedy płacisz tylko zdrowotne, które zmienia się co 3 miesięce i wynosi ok
            160 PLN.

            Tak więc najkoszystniej (finansowo) wychodzi gdy się jest gdzie zatrudnionym,
            oprócz tego pracuje dla jakiejs szkoly jezykowej lub firmy (gdyz w tych
            przypadkach najczesciej wymagaja takiej formy zatrudnienia), lub daje
            sie "legalnie" korki, bądź to i to.

            Ja tak w zeszłym roku robiłam i nikomu tego nie zycze. W liceum 21 godz (za 770
            na reke), potem godziny w szkole jezykowej i jeszcze korki i wlasna
            dzialalnosc, ktora sama musialam prowadzic, rozliczac sie itd itp. Latalam jak
            wariatka z jednej szkoly, do drugiej, ze szkoly do domu na korki i swiata poza
            praca i samochodem nie widzialam, bo z czegos przeciez trzeba sie utrzymac...

            Watpie, aby nauczyciele udzielajacy prywatne lekcje zaczeli nagle szturmem
            zakladac DG. Przeciez, aby sam ten ZUS zaplacic musieliby ok 10-15 lekcji dac
            wlasciwie "za darmo". To moze byc dla niektorych tydzien pracy!!

            Aby uniknac "mamusiek" najlepiej sporzadzic umowe o dzielo z prawami autorskimi
            z takimi "rodzicami". Koszty przychodu sa 50%, tak wiec wiekszy zarobek dla
            nas, zalegalizowana dzialalnosc, w umowie mozna sobie zastrzec, ze nie
            gwarantujecie, ze "glab" mature/egzamin zda!

            Jest dobra strona legalizacji tych korkow (obojetnie czy to dzialanosci czy
            umowa) - moze wreszcie pozbedziemy sie "nauczycieli" dajacych lekcje za 15, 20
            złotych?!?!

            Kiedyś normalną stawką było 40 złotych, teraz wychodzi na to, że to rozbój w
            biały dzień, szczególnie gdy się widzi Business English za...15 PLN...



            • aga.p.p Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 10:51
              Żeby móc płacić niższy ZUS musi to być pierwsza działalność albo trzeba mieć
              pięcioletnią przerwę od ostatniej.
              Natomiast nie jestem pewna tego, że przy zatrudnieniu w innym miejscu płacisz
              tylko zdrowotne - mówiło się o ustawie, która miała to znieść, ale nie wiem czy
              weszła ona w życie, więc trzeba to sprawdzić.
              Z kolei uczenie na umowę o dzieło (jeszcze z 50% prawami autorskimi)jest mocno
              naciągane i nasze kochane US-y lubią się do tego przyczepiać. Niby można
              odpowiednio skonstruować umowę, ale trzeba mieć mnóstwo papierowych podkładek
              na to, że faktycznie coś tworzymy.
              IMHO mimo wszystko DG warto założyć. Jak już pisałam, mnóstwo rzeczy można
              wrzucić w koszty. A poza tym, dla kogoś kto nie pracuje gdzie indziej, to pełna
              nobilitacja - już nie jesteś belfrem dorabiającym na boku, ale pełnoprawnym
              przedsiębiorcą:))

              pzdr,
              A.
              • baba67 Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 14:03
                Wiesz Natalia, ten biznes inglisz po 20 zl to na wlasna odpowiedzialnosc bioracego.
                Mnie tez zadziwiaja ogloszenia, ktore biora wszystkie poziomy po 20 zl- nie
                wyobrazam sobie osoby, ktora mogac naprawde nauczyc czegos powyzej firsta (choc
                ten egzamin to nie zadna filozofia przeciez) chcialy pracowac za taka stawke.
                Mnie przygotowywal do CAE native z wieloletnia praktyka w nauczaniu, ktory
                potrafil wylapac juz nie bledy, ale niezrecznosci w mowie i pismie, bo na tym
                poziomie o to przeciez chodzi.
                Takich lektorow (czy Polakow rownie dobrych) nie jest wielu w Warszawie i
                zabiegaja o nich dobre szkoly jezykowe, a ich ceny zupelnie slusznie zaczynaja
                sie w okolicach 60 zl.

                Wracajac ad rem- ja nie jestem przeciwko regulacjom rynkowym-chca ludzie
                tandety, to kupuja tandete, z czasem dochodzac albo nie dochodzac do wniosku, ze
                sie nie oplaca.
                Chce na szaro-ma to plusy i minusy, nie chce- rowniez.
                Nie moge natomiast zgodzic sie z Twoim rozumowaniem- kiedys ceny prywatnych
                lekcji byly relatywnie duzo wyzsze, ale to wcale nie znaczy, ze ma byc tak zawsze.
                Gdyby moje dziecko na poziomie podstawowym mialo problem z angielskim to moge
                wybrac nativa za 60 albo licealiste za 15 i powinnam miec prawo decydowac o tym
                sama.Wybralabym zreszta druga opcje- po co wzywac profesora do skaleczonego palca ?
                Dlatego pretensje, ze kiedys to bylo hoho, brzmia jak pretensje do garbatego,
                ze ma dzieci proste.
                • natalia.brzeska Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 14:33
                  baba67 napisał:


                  > Gdyby moje dziecko na poziomie podstawowym mialo problem z angielskim to moge
                  > wybrac nativa za 60 albo licealiste za 15 i powinnam miec prawo decydowac o
                  tym
                  > sama.Wybralabym zreszta druga opcje- po co wzywac profesora do skaleczonego
                  pal
                  > ca ?

                  Tylko teraz to niestety już nie tylko licealiści biorą 15 zł. Wejdź na
                  jakąkolwiek stronę z korepetycjami i zobacz jak kształtują się ceny np w
                  Trójmieście. Ceny powyżej 20 zł u mgr filologii z kilkuletnim doświadczeniem w
                  liceum.
                  Ale z drugiej strony, ja się im nie dziwię, bo jak wytłumaczysz matce, że Twoje
                  kwalifikacje i umiejętności i doświadczenie i referencje i kursy itd itp są
                  więcej warte od osoby z CAE (bądź FCE), studentki socjologii, która bierze 15
                  zł? Dla większości rodziców niestety liczy się tylko i wyłącznie cena.

                  Na szczęście w nauczaniu też można się specjalizować (English for Medicine,
                  Law, Tourism etc...) i chyba jedynie to nas "uratuje" od tych wszystkich
                  pseudonauczycieli.
                  • baba67 Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 14:59
                    Nie rozumiem, dlaczego dyskredytujesz osoby po CAE (wszak wiele lat to plus
                    kurs metodyczny wystarczylo zeby osoba taka mogla uczyc w szkole)i niezrozumiale
                    dla mne jest dlaczego nauczyciela maja robic trzy literki przed nazwiskiem?

                    Oczywiscie nie powinny brac poziomu powyzej FCE, ale jesli lubia i umieja uczyc
                    moga byc bardzo skuteczne, miec problemy problemy techniczne w upchnieciu
                    wszystkich chetnym w sensownych godzinach.
                    Dlaczego Present Simple z moim dzieckiem musi cwiczyc koniecznie filolog za 40
                    zl(bo to w Wawie dolna stawka dla mgr)?
                    Z drugiej strony- uczylam sie tez (jako false beginner) u pani mgr 30 lat pracy
                    w LO, ktora tak naprawde dobrze czula sie tylko w schemacie- dokladna
                    gramatyka-cwiczenia-tekscie-slowka.Nie zaluje- gramatyki wyuczyla mnie
                    wspaniale, co cudownie procentuje mi teraz mojej pracy , ale do FCE toby mnie
                    nie przygotowala.Sprawdzala mi co prawda kazda prace, ale dopiero kilka lat
                    pozniej zobaczylam, jakie koszmarki mi przepuscila, a konwersacja ograniczala
                    sie do pytania o pogode(na preintermediate!).

                    Dlaczego uwazasz, ze rodzice, ktorzy biora do pomocy dziecku z SP studenta po
                    FCE sa glupi ?
                    Niech ci Bozia da zdrowka i duzo pieniazkow tam, gdzie siedzisz, bo tu jaakby
                    taka hm...nie bardzo przystosowana jestes...

                    • natalia.brzeska Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 16:17
                      baba67 napisał:

                      > Nie rozumiem, dlaczego dyskredytujesz osoby po CAE (wszak wiele lat to plus
                      > kurs metodyczny wystarczylo zeby osoba taka mogla uczyc w szkole)i
                      niezrozumial
                      > e
                      > dla mne jest dlaczego nauczyciela maja robic trzy literki przed nazwiskiem?

                      Nie dyskredytują osoby z CAE, dyskredytują ją jedynie jako nauczyciel. Po
                      prostu uważam, że nauczyciele są po to, aby uczyć, lekarze aby leczyż itd.
                      I nie mów mi, że osoba z FCE czy CAE znają język na tyle dobrze i wiedzą JAK
                      uczyć, że uczyć powinni? Można to porównać do przeczytaniu kilku książek ze
                      stomatologii i zabrać się za leczenie zębów. Owszem, pewnie poradziłabym sobie
                      z wiertłem, jednak potem ktoś po mnie musiałby to poprawiać. I tak jest z tymi
                      co uczą mając jakiś certyfikat, która tak czy siak do uczenia nie uprawnia,
                      jest jedynie świadectwem znajomości języka na jakimśtam poziomie.

                      >
                      > Dlaczego uwazasz, ze rodzice, ktorzy biora do pomocy dziecku z SP studenta po
                      > FCE sa glupi ?

                      Czy ja to gdzieś napisałąm? Czytam swój post już trzeci raz i nie widzę, abym
                      napisała, że tacy rodzice są "głupi". Napisałąm jedynie, że dla rodziców liczy
                      się tylko i wyłącznie cena. Oni nie mają pojęcia co to jest FCe, CAE, kurs
                      metodyczny itd itp.

                      > Niech ci Bozia da zdrowka i duzo pieniazkow tam, gdzie siedzisz, bo tu jaakby
                      > taka hm...nie bardzo przystosowana jestes...
                      >

                      Ja do Ciebie personalnie nie "uderzyłam", więc nie rozumiem dlaczego Ty to
                      robisz. "tam, gdzie siedzisz"... wiesz, ten komentarz ma się nijak z omawianym
                      tematem, jednak wiem juz z doświadczenia, że takie komentarze świadczą jedynie
                      o zawiści i zazdrości...
                      • baba67 Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 16:59

                        Jaka zawisc ?????Dobrze Ci zycze, bo sama spedzilam kilka lat za granica i wiem
                        jak tam jest.Kiedy wrocilam przezylam szok i nie bylo to przyjemne.
                        No tak nie napisalas, ze sa glupi, przepraszam, jednak wyraznie z Twojego postu
                        wynika, ze robia powazny blad, czy sie myle ?

                        Uderzylas we mnie i mi podobnych, bo ja jestem osoba po CAE ktora udziela
                        korepetycji, a wcale nie bierze 20 zl, tylko nieco wiecej.
                        Twoje twierdzenie o tym, ze ktos nie wie nic o uczeniu innych bo nie skonczyl
                        filologii jest mocno kontrowersyjne.Ja skoczylam nauczycielska historie, potem
                        pracowalam w szkole i 90% metodyki nauczylam sie w praktyce.
                        Podstawowym wskaznikiem tego, czy ktos umie czy nie umie uczyc jest skutecznosc.
                        Jesli uczen czuje,ze nie robi postepow,tylko sie na lekcji stresuje i irytuje,
                        rezygnuje , a nie podsyla jeszcze znajomych, a ci jeszcze swoich znajomych.
                        Jesli odbierasz mnie jako osobe agresywna, to bardzo mi przykro,nadajemy na
                        innych falach.Mam zwyczaj nazywac rzeczy po imieniu.
                        Ja na swoj jezyk Twoje twierdzenia moge przelozyc tak(moge Cie zle zrozumiec):
                        1 Uczyc jezyka moga tylko filolodzy
                        2 Cena lekcji powinna byc wysoka a obnizanie jej surowo zabronione

                        PS Nie twierdze, ze magistrzy nie moga byc fantastycznymi
                        nauczycielami.Wiekszosc jest.
                        • baba67 Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 17:35
                          A, jeszcze ciekawa rzecz Doczytalam- co to znaczy poprawianie po kims w jezyku ?
                          Przyznam, ze mnie to ciekawi.U dentysty, to wiadomo, zle zrobil plombe, zabek
                          psuje sie dalej, taka usluge o kant d... potluc.
                          Ale w jezyku do poziomu FCE ?Pozniej- to zgadzam sie -tylko magister i to
                          doswiadczony, po kursach, itp.
                          Czy sadzisz, ze pomyle czas Simple z Continuousem albo co gorsza z Perfectem ?
                          I biednemu trzeba bedzie odkrecac, co juz jest trudne?
                          A moze pomyle zyrafe ze sloniem u wczesnopodstawowkowej dziatwy ?
                          Czy poziom CAE jest niewystarczajacy dla poczatkujacych do intermediate? Absurd.
                          • honeybb Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 19:21
                            jak tak czytam wasze ostatnie wypowiedzi, to mi sie przypominaja klimaty z
                            mojego roku pracy w gimnazjum. bylam jedynym mgr anglistyki i wszystkie panie,
                            ktore tam uczyly byly fizyczkami, historyczkami albo rusycystkami z CAE.
                            najsmieszniej, ze przewodniczaca zespolu nauczycieli ang byla pani po
                            polonistyce. no i co z tego, ze ja poprzednie lata spedzilam na zajeciach z
                            przedmiotów, o których im sie nawet nie snilo skoro do uczenia w szkole
                            potrzebna jest przede wszystkim umiejetnosc trzymania uczniow w ryzach a nie
                            piekna wymowa wyszlifowana przez 3 lata fonetyki :):)
                            • baba67 Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 13.11.05, 19:42
                              Swiete slowa pani dobrodziejki :-)
                              Kompletna bezradnosc nauczycieli i dyrekcji wobec uczniow, ktorzy robia, co
                              chca a to na skutek poronionej reformy sprawia, ze zaden filolog przy zdrowych
                              zmyslach nie chce tam uczyc.Wiem cos o tym.Te wszystkie cuda, ktorych nawiasem
                              mowiac tez bede sie uczyc, sa tam kompletnie niepotrzebne, przynajmniej w
                              wiekszosci klas.
                                • honeybb Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 14.11.05, 10:39
                                  w gimnazjum to potrzebna jest za przeproszeniem 'buzia' :) po co studia jak nie
                                  potrafi sie zapanowac na tlumem dzieciakow?
                                  dla mnie osobiscie czara goryczy w gimn. bylo uslyszenie kilka razy tekstu: "ja
                                  sie tu nie bede uczyc bo chodze na lekcje prywatnie." ok, no to ja teraz w
                                  prywatnej szkole ucze podobne rozwrzeszczane bachorki, ktore nie dosc, ze placa
                                  to jeszcze sa zachwycone tym samym co w szkole uwazaja za najwieksza nude :)
                                  czy to nie paranoja: nie szanowac nauczyciela, ktory robi cos dla nich 'za
                                  darmo'(z ich punktu widzenia). dla mnie to trudne dla zaakceptowania
                                  szczegolnie, ze mocniej zzylam sie z tymi urwisami z normalnej szkoly a dzieci,
                                  ktore ucze w szkole prywatnej to dla mnie juz prawie tylko 'klienci'.
                                    • honeybb Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 14.11.05, 13:24
                                      tak, przydalby sie krotki kurs z resocjalizacji na metodyce :)

                                      nie chodzi o przyzywajanie sie. ucze juz 3 rok w prywatnej i nawet sa tacy,
                                      ktorzy chodza 3 rok do mojej grupy ale to jest zupenie inna relacja. to juz nie
                                      jest 'twoja' klasa, nie masz z nimi nic wspolnego oprocz tych kilku kwadransow
                                      nauki. nie ma wycieczek, wywiadowek i innych rzeczy, ktore sprawiaja, ze
                                      czujesz sie za kogos odpowiedzialna. nie zna sie rodzicow ani rodzenstwa... w
                                      szkole panstwowej latwo wytworzyc relacje wybiegajaca poza role tylko i
                                      wylacznie nauczyciela. w prywatnej szkole po prostu przychodza do ciebie
                                      sympatyczne dzieci, 1,5 godzinki dobrze sie bawimy (lub robimy cwiczenia
                                      gramatyczne :):)) i oni wychodza z sali. nikt nie zostaje pogadac, pomoc
                                      przeniesc ciezki magnetofon etc etc takich wlasnie relacji mi brakuje w
                                      prywatnej szkole.
                                      roznica relacji jest gigantyczna.
                          • lorna.doone Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 22.02.06, 10:44
                            > Czy sadzisz, ze pomyle czas Simple z Continuousem albo co gorsza z Perfectem ?
                            > I biednemu trzeba bedzie odkrecac, co juz jest trudne?
                            > A moze pomyle zyrafe ze sloniem u wczesnopodstawowkowej dziatwy ?
                            > Czy poziom CAE jest niewystarczajacy dla poczatkujacych do intermediate? Absur
                            > d.
                            >

                            Mysle, ze NataliaB mogla miec race - co udowadniasz tym postem. Nie chodzi o
                            rzecy wyczytane z ksiazki. Bledy, ktore ja musze poprawiac u moich uczniow bo
                            zostali zle nauczeni sa bardzo czesto zwiazane np. z wymowa wyrazow. I pojawiaja
                            sie one i na poziomie pre-interm i advanced (np wyraz 'tired' jest nagminnie zle
                            wymawiany a niby taki prosty; zwrot 'on the picture' tez wiecznie slysze).
                            Przygotowywalam juz wiele grup do CAE a mysle ze moze ze 2 osoby moglyby uczyc
                            innych na poziomie poczatkujacym. Reszta zdala egzamin, co wcale nie oznacza ze
                            nie miala dziwnych nawykow tlumaczenia zdan z polskiego czy uzywania jakis
                            dziwnych konstrukcji (oczywiscie od czasu do czasu, nie twierdze ze nagminnie).
                            Poza tym, mialam u siebie w szkole kilku kandydatow na nauczycieli z CAE i
                            doswiadczeniem i z ich akcentem nie puscilabym ich nawet a moze i przede
                            wszystkim do poczatkujacych. To ze nie zdajesz sobie sprawy z niuansow a nauka
                            jezyka sprowadza sie dla ciebie do nauki Present Simple i Continuous to tylko
                            wystawia ci odpowiednie swiadectwo jako nauczycielowi.
                            • baba67 Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 22.02.06, 22:29

                              Tak, oczywiscie mowie TIRED i ON tHE picture.
                              Jestes dziewczyno po prostu genialna w swej przenikliwosci.
                              Mowie tez oczywiscie ZAD (that).A w ogole uwazam, ze angielska wymowa to zaden
                              problem-mowi sie jak sie pisze i juz.
                              Oczywiscie bez trzech literek przed nazwiskiem nie mozna nic umiec -mozna tylko
                              robic prymitywne bledy, ktore sie przekazuje innym.Uczyc mozna tylko po studiach
                              za min 50 zl za godzine, niezaleznie od tego, czy sie przygotowuje kogos do Cae
                              czy powtarzac z dyslektykiem zdania z to be i to have.
                              OCZYWISCIE JESTEM BEZNADZIEJNA i Ty potrafisz mi to udowodnic za pomoca jednego
                              przykladowo rzuconego zdania.Chapeau bas !
    • aga.p.p Re: Kto z Was daje korepytycje i ma firmę? Opłaca 12.11.05, 20:44
      IMHO się opłaca. Po pierwsze ZUS nie jest już taki straszny. Po drugie
      prowadząc firmę w domu mnóstwo opłat wrzucasz w koszty (podręczniki, kserówki,
      papier, trochę prądu, kawałek czynszu, kawa, herbata i krakersy:)) Podatek
      płacisz dopiero od tego co Ci zostaje. Po trzecie, może Ci się tarfić taka
      mamusia o jakiej niedawno pisała GW: synek nie dostał 6 z matury więc kobitka
      zażądała zwrotu kasy za korki. Skutek - US dobiera się nauczycielce do tyłka. A
      kary za nieodprowadzanie podatków są kosmiczne (zwłaszcza biorąc pod uwagę ile
      się na tych korkach zarabia).
      Weź kartkę i policz co możesz teraz i co byś mogła jak rozszerzysz działalność
      (np. o tłumaczenia). A jak będziesz zakładać DG to wpisz w zakres co tylko się
      da - nigdy nie wiesz co Ci się trafi w przyszłości:)

      pzdr,
      A.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka