Warunki w szkołach językowych.

02.03.07, 12:48
Uczę w szkole językowej ale mam zajęcia w firmach. Nie uczę angielskiego,
tylko niemieckiego ale myślę,że zasady są podobne. Chciałabym się dowiedzieć,
jak u was jest z odwołaniami. Jeśli uczniowie odwołują zajęcia dzień przed -
mam płatne 50%, w ten sam dzień 100%. Mam problem z grupami, które odwołują
więcej niż 2 razy w miesiącu, wcześniej niż dzień przed zajęciami. Wtedy
zajęcia są 0% płatne. Jak jest u was?
Jakieś inne uzgodnienia wpisane do umowy?
    • jacinda Re: Warunki w szkołach językowych. 02.03.07, 15:35
      Ja uzgodnilam (i mialam w umowie), ze nie ma odwolania wiecej niz raz w
      miesiacu. Moga przelozyc zajecia na inny termin. Jesli nie maja takiej
      mozliwosci - zajecia im przepadaja, a ja mam platne 100%.
      • samaira Re: Warunki w szkołach językowych. 02.03.07, 18:42
        A ja mam przechlapane z jednym dyrektorem generalnym dużej instytucji
        państwowej. Też mam umowę, że jeśli on odwołuje tego samego dnia to mam płatne,
        ale on zazwyczaj wcześniej wie, że wyjeżdża i z 9 lekcji na miesiąc mam 3-5.
        Jest to stanowisko polityczne, więc często go nie ma. Za lekcje z nim dostaję
        tyle samo, co za resztę. Nie jest tak łatwo zrezygnować z tych lekcji no, bo to
        VIP. Powiedziałam, że będę go uczyła tylko do wakacji.
        Może ktoś z was prosił o referencje uczniów. Jak to się robi?
        • fiska1 Re: Warunki w szkołach językowych. 02.03.07, 19:27
          Ale to nic takiego. Po prostu powiedz mu, żeby napisał Ci taką opinię w formie
          referencji, oczywiście z nazwą i pieczątką firmy. 3 lata temu pożegnałam się z
          moim uczniem (wyjeżdżał za granicę). Oczywiście powiedz mu to wcześniej, aby
          mial czas ci napisać.
          • fiska1 Re: Warunki w szkołach językowych. 02.03.07, 19:32
            A co do uczniów, którzy wyjeżdżają często to też mam takiego dyrektora działu,
            który odwołuje na początku miesiąca, no i oczywiście mi za to nie płacą. Także
            wychodzi miesięcznie - 2,3 spotkania :(.
            Chyba jak będę podpisywać umowę na następną grupę to też zastrzegę sobie w
            umowie, powyżej 2 odwołań miesięcznie reszta płatna przynajmniej 50%. Ja sobie
            rezerwuję czas, takie grupy mnie blokują - nie mogę wziąśc innej i nie dostaję
            za ten czas pieniędzy.
        • baba67 Re: Warunki w szkołach językowych. 03.03.07, 13:48
          TY potrzebujesz referencji ???!
          • zuzanna56 Re: Warunki w szkołach językowych. 16.03.07, 22:33
            Dziewczyny, powiecie mi ile płacą za nauczanie w firmach? Dawno temu uczyłam na
            popołudniowych kursach a od 8 lat tylko w liceum. Jestem po filologii ang. Uczę
            w dobrym liceum ale od pewnego czasu mamy też gimnazjum, w którym mam trochę
            godzin. Czasami nie wytrzymuję....
            • pandora_ Re: Warunki w szkołach językowych. 17.03.07, 10:38
              Zależy - od lektora. Powiedzmy, że od 33 do 45 brutto za 45 minut, a w przypadku
              wyjątkowych zleceń - nawet i 60 brutto za 45 minut - ale dla lektora z
              doświadczeniem i kwalifikacjami.
              Wbrew pozorom uczenie w firmach (jeśli szkoła jest na poziomie) to też nie lekki
              kawałek chleba, choć opłacalny i daje dużo satysfakcji.
              • zuzanna56 Re: Warunki w szkołach językowych. 17.03.07, 16:31
                Myślałam ze więcej. W szkole mam 22 zł netto za 45 minut a korepetycje 50 za 60
                minut.
                Pewnie że i tu i tu trzeba się napracowac
                Pozdrawiam was.
                • pandora_ Re: Warunki w szkołach językowych. 17.03.07, 16:35
                  Zależy też od miasta, szkoły, firmy... Jezeli założysz swoją firme i sama
                  bedziesz uczyć, pewnie będzie to około 60-80 złotych za 45 minut brutto. Z tego
                  podatek, ZUS, materiały, ksero - myślisz, że w szkole językowej to magicznie
                  samo się produkuje? :)
                  • pandora_ Re: Warunki w szkołach językowych. 17.03.07, 16:42
                    Ja jeszcze w kwestii wątku - bo często szkoły posądza się o krwiopijstwo.
                    Abstrahując od wydatków (mnóstwa), szkoła zapewnia lektorowi: materiały, ksero,
                    książki, papier, KLIENTA!, ciągłość kursu (nie korki raz na jakiś czas), legalne
                    zatrudnienie. Nie ponosisz żadnych wydatków, prócz czasu i podnoszenia
                    kwalifikacji. Nie interesuje Cię reklama, szukanie uczniów, użeranie się z
                    płatnikami, odbieranie setek telefonów, telemarketing, nic Cię kurde nie
                    obchodzi. Dostajesz kontrakt na powiedzmy 30 złotych netto na 60 godzin - szkoła
                    układa Ci dogodny grafik (mówimy o poważnych szkołach). Dobry, zorganizowany,
                    doświadczony lektor zarabia miesięcznie (przy umowie o dzieło) minimum 150
                    złotych dziennie (na Śląsku) netto. Chciałabym i ja tyle zarabiać :D
                    • zuzanna56 Re: Warunki w szkołach językowych. 17.03.07, 22:30
                      Pandora, nie chciałam tu nikogo urazić. Miałam tylko chwilę czasu więc
                      napisałam to co było moją pierwszą myślą. Dawno już nie uczyłam na kursach a
                      wtedy, 8-10 lat temu zarobki były chyba trochę lepsze, nawet dla studentów.
                      Chyba.
                      Uczę w niepublicznej szkole, korepetycji mam mało bo mam teraz 28 godzin w
                      szkole, płatne tak samo 12 miesięcy w roku. Mam uczniów fajnych i mniej
                      fajnych. Myślałam że ze względu na tych mniej fajnych może by zmienić pracę i
                      dlatego tu zapytałam jak obecnie wygląda sytuacja na kursach.
                      Jestem w stanie zarobić 2700 z wychowawstwem ale do tego są wywiadówki i cała
                      reszta, której nie ma lektor na kursie ( jest tego dużo). Mam płatne 3 miesiące
                      wolnego w roku i to też mi się podoba. Jednak mam ochotę coś zmienić....
                    • baba67 Re: Warunki w szkołach językowych. 18.03.07, 14:58
                      Placisz wykwalifikowanym lektorom 30zl za godzine za prace w grupie ?
                      To tam u was niskie stawki sa.
                      Albo kasujesz 50-70% dla siebie, co zdzierstwem jest tu w Warszawie,
                      niezaleznie od tego co zapewniasz.
                      Niemniej oczywiscie wszystko zalezy od polozenia geograficznego-jesli u was
                      ciezko z praca taki uklad moze byc OK jesli jeszcze zapewniasz materialy.
                      Dyskutowalymy tu o szkole Mouse, ktora tylo wymaga i nic nie zapewnia.
                      • pandora_ Re: Warunki w szkołach językowych. 18.03.07, 16:50
                        30 złotych netto to jest bardzo dobra stawka w Katowicach. Napisałam o średniej
                        stawce, bez konkretnych przykładów - ale moim zdaniem, jak na dostęp do
                        drukarki, komputera i internetu, ksero, książki za darmo i grupy maksymalnie
                        pięcioosobowe, to jest nieźle. Większość zajęć ciągle jeszcze zmuszona jestem
                        prowadzić sama - inaczej interes byłby mniej niż dochodowy. Z poziomu lektora
                        łatwo się krytykuje :)
                        • zuzanna56 Re: Warunki w szkołach językowych. 18.03.07, 17:17
                          Pewnie nie jest łatwo prowadzić szkołę językową. I coś na tym zarobić.

                          Pamiętam że 8-10 lat temu nie pracowałam w liceum (zrobiłam sobie 4 lata
                          przerwy) i uczyłam w szkole językowej. Zarabiałam wtedy 30 zł za 60 minut. Było
                          to dawno.
                        • baba67 Re: Warunki w szkołach językowych. 18.03.07, 17:59
                          Bardzo mi przykro, ze moje slowa odebralas jako krytyke. Mam swiadomosc, ze
                          roznie to wyglada w roznych miejscach Polski-chcialam napisac, ze w WArszawie
                          takie stawki i uklady sa uwazane za zdzierstwo, Toruniu na przyklad moze byc to
                          super uklad.
Pełna wersja