Dodaj do ulubionych

Proszę o rady; specjalizacja na filologii...

17.11.08, 23:25
Witam , jestem nowa na forum. Z Waszych postów wynika , że są tu osoby z dużym
doświadczeniem, więc może mi trochę podpowiedzą.
Moja historia jest długa, więc postaram się ją max. skrócić:
mam za sobą studia pedagogiczne magisterskie;
w trakcie studiów FCE,korepetycje na poziomie podstawówki,
potem CAE, praca w przedszkolu nauczanie ang.,
obecnie zdecydowałam się na Filologię angielską SWPS- zaocznie;

Poszłam na te studia z myślą o specjalizacji nauczycielskiej, ale teraz się
waham; po pedagogice powtarzać jeszcze raz takie przedmioty ja psychologia, i
pedagogika tylko, że po angielsku a metodyki jest mało; sama w trakcie pracy
dużo się nauczyłam obserwując innych i dużo szukając na własną rękę;

Inne specjalizacje (tak zwane, bo jak się można wyspecjalizować na zaocznych
to trudno mi sobie wyobrazić)to: coś w rodzaju biznesowej; tłumaczeniowa
oczywiście; literaturoznawczo-kuturoznawcza i taka, która uczy jak tłumaczyć
dokumenty Unii Europejskiej;

I tak się biję z myślami czy jednak nie wybrać czegoś innego, niż tą
nauczycielską. Jakie Wy macie doświadczenia?
Nie za bardzo wierze to,że po zaocznych studiach dam radę tłumaczyć, biznes w
ogóle mnie nie interesuje, no i ta spec. z UE, może?
Prawdę mówiąc studiowanie zaoczne jest dla mnie bardzo ciężkie, właściwie uczę
się w nocy, więc na licencjacie zakończę. Czy specjalizacja ma znaczenie przy
szukaniu pracy? Czy po prostu filolog, to filolog i koniec. Najbardziej
liczyłam na metodykę a tu będzie tylko taki przedmiot: Methods and Techniques
of TEFL , i koniec. Nie do końca wiem co się pod tym kryje, ale chyba jak
nauczać różne grupy wiekowe, to mnie nie nauczą...

Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • bri-sko Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 17.11.08, 23:38
      Aha i jeszcze takie pytanko:
      jak czytam takie ogłoszenie, że poszukiwany jest lektor języka angielskiego do
      prowadzenia kursu dla pielęgniarek,lekarzy- generalnie słownictwo medyczne i
      prawnicze, to się zastanawiam, gdzie się takiego słownictwa można nauczyć, tzn
      czy są jakieś specjalne kursy dla filologów, czy każdy na własną rękę się
      uczy... no bo Business English, to jest raczej powszechny ale reszta?
      • xsolitax Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 18.11.08, 00:01
        wybór należy do ciebie, ale ja bym jednak poszła na specjalizację metodyczną.
        wiem po sobie - zrobiłam ogromny błąd wybierając specjalizację literacką i do
        tej pory za to płacę (pisząc magisterkę o rok dłużej niż powinnam)... a okazało
        się że zapałałam ogromną miłością do zawodu nauczyciela i po prostu na
        specjalizacji metodycznej bym o wiele więcej skorzystała.
        inne specjalizacje wymienione przez ciebie to oczywiście interesujące rzeczy ale
        zawsze można zrobić jakieś kursy czy studia podyplomowe w tym zakresie, a jeżeli
        chcesz uczyć to nawet jeden przedmiot metodyczny może ci dużo dać. I nie martw
        się, bo na pewno będą wspominać o tym jak uczyć różne grupy wiekowe :)
        co do kursów dla lekarzy itp., to raczej myślę, że to odbywa się właśnie na
        zasadzie uczenia się na własną rękę, gromadzenia materiałów etc...
      • honeybb Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 18.11.08, 13:10
        Odpowiadam na drugie pytanie:
        Ucząc personel medyczny wszystkiego musiałam nauczyć się sama. Nigdy nie
        słyszałam o kursach a książki zdobywałam cudem (było to kilka lat temu i nie
        było Allegro a PZWL nie wznowiło swoich pozycji). Teraz PZWL ma szeroką ofertę a
        wszystko można sprowadzić z zagranicy.
        Z drugiej strony z mojego doświadczenia wynika, że lekarze i tak już mają
        opanowane słownictwo medyczne i potrzebują głównie powtarzać język ogólny.
        (Lekarze, których uczyłam byli na poziomie advanced. Dodatkowo robiliśmy
        ćwiczenia ze słownictwa medycznego ale i tak, w tej dziedzinie, nie dało się ich
        zagiąć. W tej dziedzinie kładliśmy nacisk na płynność i wymowę.)
        Natomiast pielęgniarki, które uczyłam i tak nie potrzebowały bardzo
        skomplikowanego słownictwa medycznego tylko głównie zależało im żeby
        perfekcyjnie opanować podstawy języka ogólnego.
        • cytryna76 Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 18.11.08, 15:36
          Zwróć też uwagę na to, że jeśli podczas studiów z powodu wyboru
          innej specjalizacji w ogóle nie będziesz miała metodyki, po studiach
          nie będzisz też miała uprawnień do nauczania w szkole (no chyba że
          masz już uprawnienia metodyczne do nauczania języka angielskiego).

          Z tego własnie powodu moja siostra ciągnęła 2 specjalizacje -
          tłumaczeniową, jako wiodącą, a dodatkowo chodziła na blok metodyczno-
          pedagogiczny z osobami ze specjalizacji nauczycielskiej. To był
          ostatni rok na tej uczelni, gdy pozwalano na bezpłatne łączenie. Od
          następnego roku studenci specjalizacji tłumaczeniowej po ukończeniu
          studiów magisterskich formalnie nie mogli pracować w szkole.
          Jedynym wyjsciem były roczne studia podyplomowe za ciężkie
          pieniądze.
    • aga.p.p Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 19.11.08, 17:13
      Nie wiem jak jest z uprawnieniami, ale jeśli masz dublować przedmioty okołometodyczne, to pomyśl raczej o biznesie - będzie Ci później łatwiej uczyć business English.

      Tak na marginesie, większość tego co uczą na metodyce można o kant d... potłuc. Tak naprawdę najwięcej nauczysz się już w trakcie pracy. Albo z bardziej współczesnych książek dla belfrów. I dzięki forum:)
      • cytryna76 Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 19.11.08, 17:25
        > Tak na marginesie, większość tego co uczą na metodyce można o kant
        d... potłuc.
        > Tak naprawdę najwięcej nauczysz się już w trakcie pracy. Albo z
        bardziej wspó
        > łczesnych książek dla belfrów. I dzięki forum:)

        Zgadzam się z Tobą. Jednak bez kursu metodycznego (czytaj:280 godzin
        metodyki nauczania j.angielskiego), który daje uprawnienia do
        nauczania, nikt nie zatrudni Cię w szkole państwowej, choćbyś była
        najbardziej zaawansowanym praktykiem. Obawiam się, ze bez tego
        papierka ciężko się zatrudnić nawet jako lektor w prywatnej szkole
        językowej. Tam również zwykle wymagają kwalifikacji metodyczno-
        pedagogicznych.
        • aga.p.p Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 19.11.08, 18:03
          Dlatego trzeba zdecydować pod kątem papierków. W prywatnych szkołach pytają o przygotowanie, ale nie jest to sprawa decydująca.

          (Czy przypadkiem nie jest tak, że przygotowanie pedagogiczne <z dowolnego kierunku> + min. licencjat z anglistyki już dają uprawnienia do uczenia w szkole państwowej?)




            • cytryna76 Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 20.11.08, 20:37
              Niestety samo przygotowanie pedagogiczne z innego kierunku nie
              wystarcza. Zresztą nie chodzi tu o uprawnienia pedagogiczne, które
              oczywiście trzeba mieć i które zdobywa sie studiując każdy kierunek
              nauczycielski.Aby uczyć jakiegoś przedmiotu, trzeba zaliczyć 280
              godzin metodyki. Tak więc, by uczyć bielogii, trzeba zaliczyć
              metodykę nauczania biologii, by uczyć polskiego,metodykę języka
              polskiego itp.
              Absolwent kierunku pedagogicznego innego niż anglistyka miał co
              najwyżej metodykę swego macierzystego przedmiotu. A to niestety za
              mało. Zgodnie z przepisami aby uczyć angielskiego, oprócz
              certyfikatu CAE czy CPE należy odbyć studia podyplomowe/roczny kurs
              z metodyki nauczania języka angielskiego.

              Tyle teoria, inna sprawa, że w praktyce bywa różnie i z powodu
              permanentnego niedoboru anglistów w szkołach państwowych zatrudniają
              po FCE i bez kursu metodycznego.
              W prywatnych szkołach językowych jest wolna amerykanka. Mnie jednak
              zawsze pytają o kwalifikacje metodyczne (nie mylić z
              pedagogicznymi),a ich posiadanie jest mile widziane.
              • bri-sko Re: Proszę o rady; specjalizacja na filologii... 20.11.08, 23:22
                Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Naprawdę mam się nad czym zastanawiać.
                Moje studia główne były powiedzmy sobie eksperymentem. Specjalność nazywała się
                psychopedagogika kreatywności i przygotowywała do prowadzenia zajęć/treningów
                twórczego myślenia dzieci i młodzieży. Szkopuł polega na tym, że szkoły ani
                przedszkola nie są zainteresowane takimi zajęciami, a jeśli są to w ramach pracy
                nauczyciela przedszkola lub wychowawcy klasy, no i generalnie kwalifikacje po
                studiach miałam zerowe. Owszem metodyki było sporo ale dotyczyła ona treningów
                twórczego myślenia. Duże umiejętności małe kwalifikacje.
                W celu utrzymania pracy w przedszkolu wybrałam się na studia podyplomowe, które
                dawały mi takie kwalifikacje, ale niczego dokładnie niczego się tam nie
                nauczyłam w zakresie metodyki. No, ale kwalifikacje już miałam.
                Tym uważniej teraz podejmuję decyzję z wyborem specjalizacji, bo dla
                przyjemności to ja się już uczyłam i dla papierka też. Teraz chciałabym połączyć
                przyjemne z pożytecznym i mimo wszystko skłaniam się do tej specjalności
                nauczycielskiej.

                Pewnie tak jest gdzieniegdzie, że wystarczy Fce jednak większość ogłoszeń, które
                czytałam ostatnio wyraźnie mówi o absolwentach anglistyki, ostatecznie z
                licencjatem. Fce to trochę za mało do pracy, szczególnie z grupą.Mnie by
                przeszkadzał brak wiedzy i umiejętności. Prawda jest taka, że jak się
                zagłębiałam w różne tematy i przygotowywałam lekcje, to czasami spędzałam nad
                tym tyle czasu, że sie zastanawiałam, czy to sie w ogóle opłaca. I wydawało mi
                się, że jak ktoś jest po anglistyce, to dla niego by była bułka z masłem.
                Oczywiście dużo sie od tamtego czasu nauczyłam, ale teraz kiedy studiuję znowu
                się okazuje jak wiele mam do nauczenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka