Dodaj do ulubionych

uczelnie wyższe

03.05.09, 19:14
Witam

Czy ktoś z was uczył studentów na uniwerkach? Czy płacą tak samo i
jaka atmosfera, lepiej niż w liceum?

A czy stawki są takie same? Na państwowych pewnie takie same, a na
prywatnych trochę więcej?

Ma ktoś jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • alina.walkowiak Re: uczelnie wyższe 04.05.09, 06:34
      Na prywatnych ok. 100zł za jedne zajęcia.
      • maverick1381 Re: uczelnie wyższe 04.05.09, 22:34
        to sporo :)
        • alina.walkowiak Re: uczelnie wyższe 05.05.09, 07:53
          No, fakt :) Tylko, jest jedno "ale" :) Mówię o angielskim jako języku
          wykładowym, na filologii albo w kolegium. Na innych kierunkach na pewno jest to
          mniejsza kwota, chociaż... kto wie? :)
    • amused.to.death Re: uczelnie wyższe 05.05.09, 17:56
      zależy od szkoły.
      jeżeli lektorat na wyższej uczelni - to zależy czy pracujesz na etat czy na
      zlecenie/umowę o dzieło.
      W pierwszym przypadku pensja to zazwyczaj więcej niż w 'zwykłej' szkole, ale
      odpadają wywiadówki, dużo roboty papierkowej no i masz dłuższe wakacje.
      W drugim przypadku - stawka porównywalna do szkoły językowej (i rozpiętość
      podobna) - zależy od szkoły i od stażu.

      W kolegiach i na uczelniach - stawki różne. Zazwyczaj też zależy czy uczysz
      przedmiotów praktycznych czy specjalistycznych.

      Atmosfera - jak zwykle, zależy od szkoły:)
      • maverick1381 Re: uczelnie wyższe 05.05.09, 22:02
        amused.to.death napisała:

        > W pierwszym przypadku pensja to zazwyczaj więcej niż w 'zwykłej'
        szkole, ale
        > odpadają wywiadówki, dużo roboty papierkowej no i masz dłuższe
        wakacje.
        >

        no to warto :))))

        • maverick1381 Re: uczelnie wyższe 08.05.09, 20:08
          chociaż gdzieś indziej wyczytałem, że poziom naucznia języków na
          uczelniach wyższych jest strasznie marny, duże grupy itp.
          • alina.walkowiak Re: uczelnie wyższe 08.05.09, 20:28
            Znajoma ma lektorat z angielskiego na politechnice i potwierdza Twoje
            spostrzeżenia. Dodam, że nie może one wyjść z podziwu, jak to możliwe, że
            przyszłym inżynierom nie zależy na nauce języka. Większa motywację mają chyba
            dzieciaki w podstawówce :))
          • amused.to.death Re: uczelnie wyższe 08.05.09, 20:54
            to zależy.
            Są ludzi na bardzo kiepskim poziomie i się nie uczą.
            I są ludzie na dobrym poziomie. I tacy, którzy się uczą.

            Z podstawówką i chęcią nauki to chyba żart?
            W końcu studenci, którzy są na studiach też przeszli przez podstawówkę,
            gimnazjum, liceum. I to w sumie dosyć proste: ci którzy się kiedyś uczyli są na
            dobrym poziomie i jakąś motywację tam mają. Ci, którzy się kiedyś nie uczyli nie
            uczą się nadal.
            • alina.walkowiak Re: uczelnie wyższe 08.05.09, 21:06
              Nie, z podstawówką to nie jest żart. Piszę na podstawie własnego doświadczenia.
              Tak na moje oko, 70% uczniów klas I-III ma olbrzymią motywację do nauki i
              naprawdę uczy się rewelacyjnie. W klasach starszych jest już gorzej, ale
              powiedziałabym, że ok. 40% odnosi sukcesy. Im dalej w las, tym większy kryminał,
              więc jest już coraz gorzej. Może dlatego, że materiał się nawarstwia, zazębia i
              jak ktoś nie jest wystarczająco bystry to się po prostu gubi...?
              • maverick1381 Re: uczelnie wyższe 09.05.09, 00:41
                Jedni twierdzą, że to wina lektorów, którzy się nie przykładają i
                traktują te zajęcia jak dodatkową pracę, a inni, że to studenci mają
                to gdzieś, bo zawsze są ważniejsze przedmioty do zaliczenia niż
                język.
                • reflexion Re: uczelnie wyższe 07.06.09, 13:26
                  maverick1381 napisał:

                  > Jedni twierdzą, że to wina lektorów, którzy się nie przykładają i
                  > traktują te zajęcia jak dodatkową pracę, a inni, że to studenci mają
                  > to gdzieś, bo zawsze są ważniejsze przedmioty do zaliczenia niż
                  > język.

                  ---
                  a może po prostu więcej wymagać. ja tam się nie przejmuję i oblewam jeśli ktoś
                  czegoś nie umie. kiedyś na egzamin przyszły dwie panienki [tipsiary], które
                  poprosiły mnie o wpis do indeksu bez zdawania egzaminu z lektoratu. posłałam je
                  od razu na przysłowiowe drzewo i zagroziłam, że następnym razem zgłoszę to
                  dziekanowi. łaziły za mną całe lato [ile to przy tym łez było], a zdały i to
                  ledwo dopiero w grudniu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka