między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą

07.01.04, 09:30
Witam. Chcę was zapytać jak sobie radzicie przy takiej pogodzie jak teraz. Ja
mam coraz większe kłopoty z cerą. Dojeżdzam do pracy i na mrozie dostaję
rumieńców, pękają mi naczynka na policzkach i nosie. A kiedy posmaruję sie
bardzo tłustym kremem, to ochrona może jest, ale w pracy, w klimatyzacji,
makijaż mi spływa, świecę się a po powrocie do domu zauważam coraz więcej
zatkanych porów i zaskórników. Jednocześnie skóra jest zanieczyszczona i
przesuszona. Jak znaleźć złoty środek?
    • marghot Re: między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą 07.01.04, 09:39
      oj, złoty środek to bardzo trudno znaleźć i chyba w dużej mierze to sprawa
      indywidualna. latem i wiosną starcza mi 1-2 kremy , a zimą mam ich kilka i
      stosuję w miarę potrzeb:
      physiogel, maseczka chińskie zioła dax cosmetics, aqua beauty nivea, krem dla
      dzici ziaja
      staram się dużo pić wody mineralnej
    • ewakam Re: między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą 07.01.04, 10:01
      Ja mam ten sam problem. Stosuje Iwostin nawilż. z filtrami ale często za mało
      nawilża, kupiłam więc krem nawilżający z soją i filtrami Neutrogeny-ten
      natomiast jest za tłusty pod makijaż. Tez się zastanawiam czego uzyć, żeby nie
      przesuszać skóry. Stosuje dosyc długo juz krem na naczynka z wit. K Erisu ale
      nos dalej pozostaje czerwony a po wyjściu na zimno wygląda koszmarnie :(.

      pozdrawiam w Nowym Roku!!!
    • kohol Re: między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą 07.01.04, 10:31
      Ja rano smaruję się lekko kremem Nivea. Lekko, żeby nie błyszczało bardzo.
      Skóra mi się strasznie wysusza zimą :(
    • madge_w_k Re: między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą 07.01.04, 10:43
      Witam. Mam ten sam problem, szczególnie z naczynkami i czerwonym nosem. Latem
      jakoś sobie radze - lekki krem nawilżający, trochę pudru i sprawa załatwiona.
      NAtomiast zimą... No własnie - kilka warstw róznych kremów, w kolejności:
      1 - krem na naczynka Pharmaceris - szczególnie na policzki, troche na nos
      2 - krem na przebarwienia (pozostałości po lecie :(
      Czekam, aż się wchłoną ;)
      3 - hydrożel Perły Młodości AA Oceanic - na cała twarz, szczególnie nos, czoło,
      policzki i szyja
      4- krem Forte Eris +25 na pierwsze zmarszczki (jest lekko tłustawy, a le
      wchłania się dobrze)
      5 - podkład (chociaż nie zawsze, raczej jak jest spory mróz)
      6 - puder
      Nareszcie koniec;) Czas spędzony w łazience - pół godziny (ale np. oczekiwanie,
      aż się wchłoną poszczególne warstwy zapełniam wcieraniem balsamu i układaniem
      włosów :) Do pracy zdążam, nie wstaję bardzo wczesnie - w sumie jest OK. A
      czerwony nos, mimo tych wszystkich zabiegów, jak był, tak jest :). Pozdrawiam:)
      • Gość: justa Re: między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 13:44
        a sądzicie, że jeśli nałoży się na twarz kilka kremów jeden po drugim, nawet
        odczekując, aż się wchłoną, to one wszystkie wnikają do skóry?
        • marghot Re: między mrozem a ogrzewaniem - kłopot z cerą 07.01.04, 13:53
          mnie się wydaje, że duuża ilość kremu nie działa, wierzchnie warstwy "parują";
          krem nakładany kilkaktonie w ciągu dnia - owszem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja