zoe125
02.12.09, 15:43
Zastanawiam się, czy niektózy ludzie są głupi czy zwyczajnie
nietaktowni?
Mam cienkie i delikatne włosy, chociaż zadbane - czyste, ułożone,
zawsze umyte. Wiele już razy zdarzało mi się, żę podczas rozmowy czy
jakiegoś spotkania towarzyskiego ktoś patrząc na mnie mowił: "Ale Ty
masz cienhkie wlosy (lub włosiny")
Może mi ktos wytłumaczyć, skąd to się bierze? Wiadomo, że cienkie
włosy nie są atutem urody. Na ogół wlaścicielka cienkich włosów
zdaje sobie sprawę zich kondycji i wyglądu. Dlaczego więc niektórzy
uważają, że mogą coś takiego powiedzieć? Kiedy parę razy
odpowiedziałam "no i co z tego?" słyszalam "ojej, nie obrażaj się".
Albo "nie bądź taka przewrażliwiona". Nie da się wytłumaczyć, że sie
nie obrażam, a zwyczajnie nie mam ochoty dyskutować z niewychowanym
idiotą. I nie jestem przewrażliwiona, bo akceptuję swój wygląd, ale
jak się często słyszy takie komentarze, to można się uczulić własnie
na te durne komentarze.
Może powinnam ze słodkim usmiechem odpowiadać "tak, mam cienkie
włosy, a Ty jak widzę gruby tyłek". Albo wspomnieć coś o pryszczach
na twarzy, poobgryzanych pazurach lub zmarszczkach jak Rów
Marjański.
Skąd u ludzi bierze się przekonanie, żę kulturalnie jest wygłosić
taką opinię? No bo to przeciez tylko włosy, cosie obrażać...?