sandrasj
13.12.09, 15:28
Mam taki problem z włosami... moja mama ma proste jak druty, tata szopę loków
jak owca (gdyby zapuścił) ja natomiast... no właśnie... jak je wysuszę li i
tylko to one są.. nijakie..jakieś takie pogniecione, więc zawsze gruba
szczotka szła w ruch, było modelowanie i prostowanie no i były proste. Tyle ze
po umyciu jak je zostawię same sobie to kręcą się na końcach w śliczne loczki,
i to samo jest kiedy je tylko wymodeluję i dostaną trochę wilgoci. Spodobało
mi się to, tylko że jak myje je rano to nie ma czasu żeby same schły a
suszarka = brak loczków. Żadne pianki nie pomagają. Macie jakieś rady, jak
sprawić żeby były kręcone po wysuszeniu suszarką?