kamcia_79
30.12.09, 18:48
Wiele lat nie wiedziałam. W końcu zebrałam się w sobie i poszłam na lekcję do
wizażystki. Wróciłam zachwycona :)
Nowości, których się dowiedziałam:
puder - kompletnie źle się do tego zabierałam, okazało się że trzeba go dośc
porządnie "wcierać' pędzlem ruchem okrężnym a nie pomiziać się po buzi, dzięki
czemu mimo 10h buzia się nie świeci
podkład i puder nakładamy rownież na powieki, dzięki czemu cienie się nie
rozmazują - do tej pory myślałam że kupuję tandetne cienie, które po kilku
godzinach spływały w załamanie powieki
no i samo nakładanie cieni, nauczyłam się robić tzw ramę i bliczek, w domu
poeksperymentowałam z róznymi kolorami i oko wygląda rewelacyjnie.
Pewnie wiele z was wie takie rzeczy ale dla mnie laika to była nowość.
Wszystkim które są niezadowolne ze swojego makijazu polecam, wydałam 200zł za
2h, najpierw wizażystka mnie malowała tłumacząc krok po kroku co robi, a potem
ja sama pomalowałam siebie i nawet mi to wyszło. Pierwszy raz w życiu byłam
tak ładnie pomalowana, a przez kolejne dni spózniałam się do pracy, bo okazało
się że uwielbiam się malować ale troszkę czasu jednak na to schodziło:)