effkalive
25.01.10, 13:30
W zimie łupież daje się we znaki najbardziej. Włosy są przeciążone i wymęczone noszeniem czapek, suchym powietrzem w pomieszczeniach, w których mieszkamy i pracujemy i nie ma takiego miejsca, w którym mogłyby odetchnąć, podobnie zresztą skóra głowy, na której skupia się łupież.
Mam propozycję: stwórzmy ranking metod przeciwłupieżowych, napiszcie co robicie żeby mu zapobiec i się go pozbyć.
Ja radzę sobie posługując się ogólnodostępną wiedzą, np. w necie na www.jakpokonalemlupiez.pl, ale zdaję sobie sprawę, że to i tak nie wszystko, bo ile osób i ile wygranych w walce z łupieżem tyle recept.
Co wypróbowałam?
Jajka (w tym maseczki z żółtkiem, cytryną i oliwą), olejek rycynowy i parę suplementów dostarczających witamin i minerałów. Ich nazw niestety nie pamiętam.
Na
łupież używam Dandrene i czasami Head & Shoulders, który nie zawsze pomaga (bo jak ma pomóc skoro nie leczy, a jedynie poprawia nieco kondycję skóry). Swego czasu używałam też Nizoralu, ale był średnio skuteczny i niespecjalnie wydajny.
Dawno temu, nim jeszcze pojawił się Nizoral używałam szamponów na smole pogazowej i z dodatkiem dziegci – niektóre działały inne nie, pamiętam głównie fakt, że niespecjalnie ładnie pachniały.