Pytanie o szkła kontaktowe...?

10.02.10, 19:23
Mam pytanie o szkła, chociaz nie wiem czy pasuje do tego forum :)
Kupiłam na allegro szkła. Dziś przyszły więc pierwsze co zrobiłam to chciałam je przymierzyć żeby zobaczyc czy fajny maja kolor - bo to szkła kolorowe. Jak zwykle szkła przyszły zapakowane każde osobno w oryginalnym pojemniczku w "roztworze zbuforowanym" :) Więc otworzyłam jedno, przymierzyłam i zdjęłam - wzięłam calkowicie nowy pojemniczek i przelałam tak reszte tego płyny - roztworu zbuforowanego - i zamknęłam. Było to około godziny 14 :) Teraz postanowiłam że znowu je przymierze - oba i zalożyłam to calkowicie nowe z orgyinalnego opakowania i to, które otworzyłam kilka godzin temu - no i na to które już otworzyłam wczesniej - nic nie widzę! Oczywiście są to szkła z mocami. To nowe jest super - widze idealnie, a na to które wcześniej mierzyłam - obraz zamazany. A moje pytanie brzmi: czy szkła po raz drugi nie można wkładac to tego roztworu bo może stracić moc? Może to śmieszne, ale naprawde zgupiałam bo nie wiem co jest grane! Kilka razy próbowałam je założyć, przemywałam w normalnym płynie i nic:/ A jestem na 99% pewna, że jak je przymierzałam o 14 to miało normlanie moc - czyli widziałam przez nie dobrze!
Pomóżcie bo nie wiem czy juz powinnam je wrzuić czy co ?
    • jarka63 Re: Pytanie o szkła kontaktowe...? 10.02.10, 22:52
      A czy tego pierwszego nie założyłaś przypadkiem "na lewą stronę"?
      • candy24 Re: Pytanie o szkła kontaktowe...? 11.02.10, 00:02
        z tego co zrozumialam to przelalas plyn z oryginalnego pojemniczka
        do nowego w ktorym bedziesz nosila soczewki.ja tez soczewki nosze (
        co prawda normalne) ale nigdy nie przelewalam , tylko zawsze
        wlewalam nowy plyn. mysle ze gdybys wlozyla na odwrot to odczlabys
        pieczenie w oku, wiec ja sadzilabym ze to moze wina tego plynu.
        najlepiej napisz emiala do dystrybytura,moze on Ci odpowie.
        • niebieskaa1 Re: Pytanie o szkła kontaktowe...? 11.02.10, 09:58
          chyba nie powinnas przelewac plynu, tylko uzyc nowy.
          jedyne co mozesz zrobic to dokladnie palcem umyj soczewke w plynie
          (nowym:)a nastepnie namocz ja na kilka godzin.
          mozesz tez uzyc tabletki do odbialczenia, chociaz plyny z tym sobie
          radza.
          jezeli nie pomoze to niestety szklo jest do wyrzucenia.
          • sophisticated_shrew Re: Pytanie o szkła kontaktowe...? 12.02.10, 10:13
            Płyn znajdujący się w blistrach z soczewkami NIE NADAJE się do ponownego
            wykorzystania!! Soczewki wyjęte z opakowania należy zalać odpowiednim płynem do
            soczewek który ma inny skład
            • milusinska_binka Re: Pytanie o szkła kontaktowe...? 13.02.10, 16:24
              ola,a czy czasem nie ubrałaś przez pomyłkę dwóch soczewek na jedno
              oko? ja w pospiechu kiedys tak zrobilam i tez mi sie
              wydawalo,ze "nic nie widze" pomimo,tego,ze soczewka była założona :-)
              • ola.otiska :) 13.02.10, 22:28
                Dziekuje wam za wszystkie odpowiedzi!! :)

                a teraz moje wyjasnienia: po pierwsze i najwazneijsze to to, że cała historia miała miejsce w środę i zaraz po tym jak zdjęłam to szkło to wlożłam je do pojemnniczka oczywiście z już nowrmalnym płynem do soczewek i zostawiłam na noc. W czwartek rano postanowiłam ze założe oba szkła i zobaczymy co się będzie działo. To całkowicie nowe było ok. natomiast to które otworzyłam wczesniej jakies takie dziwne. ale stwierdziłam, że musze w nich pochodzić i zobacze co sie bedzie dzialo. no i wyszłam z domu, prowadziłam nawet auto i wszystko było ok :):) więc ja już teraz nie wiem co było grane:/
                napewno nie założyłam dwóch szkieł na raz, faktycznie może ten płyn z oryginalnego opakowania zadziałał na tą soczewkę ale jak poleżała całą noc w zwykłym plynie to się "oczyściła". Nie założyłam tez tego szkła na lewą stronę bo nic mnie nie uwkierało tylko widziała przez mgłę.
                W każdym bądź razie narazie na szkła oba widzę a kolor mają całkiem całkiem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja