razem schudnąć łatwiej!

28.02.10, 17:20
Skoro gazeta.pl sie odchudza, może my też powinnysmy troszkę zrzucic?
Gazeto chudniemy wraz z Toba, ja planuje 4/5 kg! :) Dieta? 2x mniej na
talerzu ale 4 posilki dziennie, wiecej cwiczen! i 0 slodyczy.
    • sa.mba Re: razem schudnąć łatwiej! 02.03.10, 13:54
      Powodzenia!
      Mnie sie wlasnie udalo zrzucic cale 5kg :D (3,5 miesiaca).
      Glownie przez ostre harowanie na zajeciach z fitnessu i
      tanca (3-5 razy w tygodniu x 2 godz), poza tym ograniczenie
      jedzenia SMIECI i ciaglego podjadania miedzy posilkami. Zero
      slodyczy u mnie niemozliwe, ale batonik raz na 2-3 dni jest ok :-).
      Pierwszy raz w zyciu mam plaski brzuszek:), choc nigdy nie bylam jakas gruba.
      Przywzyczilam sie do takiego trybu i swietnie sie z nim czuje wiec
      waga leci dalej :-)).
      • chydniara Re: razem schudnąć łatwiej! 05.03.10, 01:18
        Zazdroszcze. Ja mam raz w tyg. aerobik. Tylko na tyle mnie stać.
        Ograniczylam slodycze - do zera. Nie jem po 18-abosolutnie nic!!
        Pije tylko herbate z 2 lyzeczkami cukru o tej porze:)

        Dla mnie maks.5kg i bedę Dorotą sprzed ciązy. Juz widzę efekty.
        Brzuch nie jest opuchnięty, sterczący, nic sie w nim nie trawi i
        niestety zarysowaly sie biodra, ktore na skutek porodu i ciązy
        niestety uwydatniły się:(

        Ale dzięki temu wiem, co mi po ciązy zostalo na cale życie:)
        • chydniara Re: razem schudnąć łatwiej! 05.03.10, 01:19
          Moge zapytac z jakiej wagi startowalaś? pytam, bo qwydaje m isie ze
          np. 70 w dól jest duzo latwiej niż np. z 45..
          • cafem Re: razem schudnąć łatwiej! 05.03.10, 09:03
            Ze co???
            Chcesz schudnac z 45kg do 40? Z balkonu na leb upadlas?
          • sa.mba Re: razem schudnąć łatwiej! 05.03.10, 11:26
            Startowalam z 65 kg. Jestem dosc wysoka, ale mam waskie biodra i
            maly obwod w klatce;), wiec jakikolwiec dodatkowy tluszcz sprawia
            ze wygladam nieproporcjonalnie..
        • mala.czarnaa no to jesteś na dobrej drodze... 05.03.10, 15:15
          ... aby spieprzyć sobie odchudzanie

          "Nie jem po 18-abosolutnie nic!!"

          tym sposobem spowolnisz swój metabolizm i gdy przestaniesz się
          już "odchudzać" i zaczniesz "normalnie" jeść Twój mądry organizm
          wszystko ładnie zmagazynuje w postaci tkanki tłuszczowej, bo będzie
          się bał, ze znowu wpadnie Ci do głowy głupi pomysł, by go głodzić,
          więc na wszelki wypadek woli sobie zostawić coś na czarną godzinę.

          • chydniara Re: no to jesteś na dobrej drodze... 05.03.10, 15:32
            Ale js nie napisalam ze zaczne jeść po diecie o 18,bo ja już tak
            zostanę: nie bede jadla po 18, ew. polmisek jablek. i tyle
            • chydniara Re: no to jesteś na dobrej drodze... 05.03.10, 15:33
              Poza tym: zmieniam nawyki zywieniooe, a nie odchudzam sie. Nigdy sie
              jeszcze nie odchudzlam!!
              • paulinaa Re: no to jesteś na dobrej drodze... 05.03.10, 20:17
                niejedzenie po 18 to nie jest zdrowy nawyk żywieniowy
                • karmelek4 paulinaa 06.03.10, 11:04
                  paulinaa napisała:

                  > niejedzenie po 18 to nie jest zdrowy nawyk żywieniowy

                  Dlaczego ?
                  • mala.czarnaa Re: paulinaa 06.03.10, 11:36
                    karmelek4 napisała:

                    > paulinaa napisała:
                    >
                    > > niejedzenie po 18 to nie jest zdrowy nawyk żywieniowy
                    >
                    > Dlaczego ?

                    bo w ten sposób usypiasz swój metabolizm;
                    • karmelek4 Re: paulinaa 06.03.10, 11:40
                      mala.czarnaa napisała:


                      >
                      > bo w ten sposób usypiasz swój metabolizm;


                      A coś więcej? Pytam z ciekawości, bo ja już po 17-tej prawie nie jem :/
                      • karmelek4 Re: paulinaa 06.03.10, 11:41
                        PS. I żeby nie było- nie odchudzam sie i nie zamierzam..poki co :)
                      • mala.czarnaa Re: paulinaa 08.03.10, 12:55
                        Żeby nie było, że jestem taka mądra;) polecam ten artykuł i to nie
                        tylko z powodu redukcji tkanki tłuszczowej, ale i dla zdrowia:
                        super-sylwetka.pl/fakty_i_mity_przyspieszania_przemiany_materii.php

                        pozdrawiam
            • mala.czarnaa Re: no to jesteś na dobrej drodze... 06.03.10, 11:34
              Jeść po 18 można, ale zależy co.

              "ew. polmisek jablek. i tyle"

              tożto same węglowodany i dużo cukru, właśnie od tego tyjemy;
              polecam na wieczór białko - twaróg, serek wiejski - najlepsza opcja, ewentualnie trochę warzyw, ale owoce nie wskazane;

              > Ale js nie napisalam ze zaczne jeść po diecie o 18.
              Nigdy w życiu nie zjesz już po godz. 18?????
          • liza_s Re: no to jesteś na dobrej drodze... 08.03.10, 13:22
            Bzdura. Od lat praktykuję niejedzenie po 18, niezależnie od tego, czy się
            odchudzam, czy nie. Chodzę spać o normalnych porach (22-23), więc nie jestem
            wtedy głodna. Śmiem twierdzić, że w dużej mierze dzięki temu nawykowi nie dopada
            mnie efekt jo-jo. Pamiętam okres pracy wakacyjnej sprzed kilku lat -
            przychodziłam do domu wieczorem skrajnie wyczerpana i wcale nie jadłam dużo, ale
            waga ani drgnęła mimo najszczerszych chęci. Odkąd prowadzę spokojniejszy tryb
            życia, regularnie się wysypiam i nie podjadam przed snem, o wiele łatwiej jest
            mi utrzymać wagę.
            • mala.czarnaa Re: no to jesteś na dobrej drodze... 08.03.10, 14:50
              super, bravo!
              • chydniara Re: no to jesteś na dobrej drodze... 09.03.10, 00:42
                Nie utrzymalo sie, tzn. od wczoraj jem juz po 18..

                Roznica jest jednak zauwazlna: wiecozrmai czulam sie wilczo głodna,
                ale dalo sie to zniesc, waga schodziła, nie bolal mnie brzuch.

                W tej chwili wprwadzilam kawe na bazie mleka i kanapkę z maslem i
                już mam rewolucję: brzuch jest wzdety, odstaje, ja czuje sie tęzsza.
                WLsciwie awsze tka ise czulam, ale nie jedzac po 18, brzuch nie byl
                tak spuchnięty i waga szybciej schodizla.

                To jest jakis patent, zeby jendak starac sie nie jesc wieoczrem.
                Szczegolnie cięzkich rzeczy. Odczuwlanie to widać.:(

                Poza tym, po tyogdiu juz potrafilam nier jesc i teraz ten powrot
                spowodowal, ze bardzo szybko wrocil stracony kg..:(
                • mala.czarnaa chydniara 10.03.10, 09:05
                  ...i to, ze przytylaś jest dowodem na to, ze to co pisałam wyżej
                  jest prawdą. Organizm Twój zwolnił proces przemiany materii przez
                  to, ze nie jadlaś po 18. Jedzenie po 18 Twój organizm odebrał jako
                  jakąś nadwyżke i szybko ją zmagazynował. A w odchudzaniu i w ogóle
                  by być zdrowym chodzi o to, by rozpędzić nasz metabolizm. Wydaje mi
                  się, że kawa i kanapka na wieczór to zły pomysł. To same
                  węglowodany, a od tego głównie tyjemy i są wzdęcia brzucha. Spróbuj
                  wieczorem zjeść jakąś sałatke - najlepiej sałata z dodatkami (ale
                  nie za dużo) innych warzyw, do tego chudy twarożek lub pierś
                  kurczaka lub inne chude mięsko. Ogólniając głównie chodzi o to by
                  węglowodanów nie łączyć z tłuszczami-wtedy nie przytyjesz. należy
                  jeść białko + tłuszcze lub białko + węglowodany. Wieczorem sprawdza
                  się ta pierwsza opcja.

                  Nigdy ale to nigdy nie powinno się doprowadzać do stanu "wilczego"
                  głodu! Dlatego powinno się jeść co 3 godziny. Rano maksymalnie po
                  pół godz. od wstania z łóżka należy zjeść solidne śniadanie-wtedy
                  można sobie pozwolić na dużą ilość węglowodanów (np. musli,
                  pieczywo) co pozwoli nam być długo najedzonym.
                  Wieczorem węgli już nie jemy.

                  Dobrym sposobem na przyśpieszenie naszej przemiany materi jest...
                  siłownia. Może spróbuj.

                  Daj szanse swojemu organizmowi z dwa trzy tygodnie - bo tyle czasu
                  zajmuje przyzwyczajenie się do nowych nawyków żywieniowych.
                  Ja wcinam pół godziny przed snem twaróg i nie tyje, brzuch też ok.

                  pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja