Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, prosze

IP: *.tele2.pl 27.02.04, 16:35
nie wiem jak zacząć..
chcialam ewentualną dyskusje wywolac na temat urody
powiem szczerze - uwazam sie za atrakcyjną, spotykam sie z opiniami ze jestem
ladna, lubie o siebie dbac, malowac sie. bez makijazu czuje sie zle.
ale jak na razie ta uroda jest dla mnie rozczarowaniem. widze ze podobam sie
paru kolegom, ale to chyba tylko ze wzgledu na to o czym wlasnie pisze. takie
mam wrazenie. z tym ze jeszcze jedno - oni mnie odrzucaja
poznalam fajnego kolesia, i mialam ochote na cos wiecej, i bylam pewna ze on
tez chce. ale potem - ja dosyc trudno nawiazuje kontakty i sie zorientował ze
nie mamy o czym gadac. a tak mowił o urodzie mojej.
a propos - uwazam ze mam cos do zaoferowania innym, ze jestem wartosciowa.
zauwazcie ze panuje taki poglad - jestes ladna = masz powodzenie, masz
chlopaka, jestes szczesliwa.
[[tekst z Łez - nie lubie, ale utkwił mi w pamieci - Choc byla ladna,
przyjaciół nie miala (jakby to cos niewyobrazalnego bylo, ze mozna byc ladnym
i nie byc szczeliwym]]
ale co ja mam myslec z tym swoim nastawieniem - piekno to rozczarowanie..
i pytanie do was - czy spotkalyscie sie z czyms takim, jakie macie
przemyslenia na ten temat co pisze.
dodam jeszcze ze nie mam akurat takiej fazy zeby wszystko dokladnie
wytlumaczyc, jak mi sie uda to cos dopisze.
tyle mialam mysli, ale nie wiem jak to tutaj przelać.
prosze, pomozcie, potrzebuje pomocy.
pozdrawiam, Blanka
(zmienione imie, troche mi glupio pisac bezposrednio ze jestem taka ladna
ps. nie zawsze sie uwazam za ladną, czasem nie moge w lustro patrzec
ale ogolnie i zazwyczaj jestem zadowolona)
    • mala_zuzia Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 27.02.04, 17:05
      ja mam zupełnie odwrotny problem....

      weź pod uwagę, że jako dziewczynie atrakcyjnej, będzie Ci łatwiej ze wszystkim

      może trafiłaś na niewłaściwych facetów?
      • paputerek Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 27.02.04, 23:01
        niestety nie jest łatwiej ze wszystkim, dziewczyny patrzą na Ciebie wilkiem, a
        faceci komentuja i uśmiechają się ciągle.
        Jestem zagrozeniem na imprezie itp. mam mało przyjaciólek, bo nie każda
        dziwczyna chce mieć kolezankę ładniejszą od siebie. Sorki za ten brak
        skromności. Dopiero jak ktoś mnie pozna mówi "o jaka ty jesteś fajna, a
        myślałam, że masz muchy w nosie"
        czy takie zycie jest prostsze, nie sądze, jest inne
        • Gość: Blanka paputerek - nastepne przemyslenia i odp. IP: *.tele2.pl 28.02.04, 16:23
          tzn. ja nie mam akurat problemu z kolezankami zazdrosnymi o urode (albo tak mi
          sie wydaje ;) ), zazwyczaj jeszcze mnie utwierdzaja ze powinnam sie cieszyc, ze
          jestem ladna / ladnie wygladam.
          fakt nastepny: poznalam dziewczyne, czasem z nią gadam, choc wyczuwam pewien
          fałsz, ale to tez jakies doswiadczenie. dodam ze po niej to po prostu widac ze
          zwraca tylko uwage na urode. potwierdzenie tego o czym juz pisalam - ona mowi
          mi czasem - no co ty, ty taka ladna i nie masz chlopaka??! :/..
          co do zagrozen na imprezie - pol zartem pol serio (bardziej zartem,
          chociaz...), ale jedna mi powiedziala ze nie idzie ze mna na impreze bo lepiej
          tancze od niej.. :/. a kolega tez nie bedzie ze mna tanczył bo ja za dobra
          jestem..
        • mala_zuzia Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 01.03.04, 08:55
          > niestety nie jest łatwiej ze wszystkim, dziewczyny patrzą na Ciebie wilkiem,
          a > faceci komentuja i uśmiechają się ciągle.

          a wyśmiewał ktoś kiedyś brak Twojej urody?
          to dopiero boli

          > Jestem zagrozeniem na imprezie itp. mam mało przyjaciólek, bo nie każda
          > dziwczyna chce mieć kolezankę ładniejszą od siebie.
          ja miałam koleżanki łądniejsze ode mnie :-)
          na początku każda chciała się ze mną kolegować, by błyszcieć na mym tle, ale
          kilka naprawdę było milych
          najgorsze były te, które miały przeciętną urodę, ale uważały się za piękności...

          > czy takie zycie jest prostsze, nie sądze, jest inne
          na pewno pod wieloma względami jest prostsze
          nie jest łatwo być brzydulą
    • maga19 Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 27.02.04, 17:22
      Uroda to nie wszystko.(przeczytaj sobie wątek na f. kobieta "dlaczego mężczyzna
      odchodzi do brzydszej). Gdyby tak było partnerów miałyby tylko nienaganne
      piękności, żeby nie posunąć się dalej mówiąc-modelki z okładek magazynów. A po
      drugie-pięknych kobiet jest tysiące w samej tylko Polsce i gdyby mężczyźni
      kierowali się w swoim wyborze partnerki samą urodą, to nie byłoby trwałych
      związków, bo wszystkie rozapadałyby się z powodu "ta jest jednak piękniejsza od
      obecnej". Poza tym kobieta (mężczyzna również) powinna posiadać coś, co określa
      się wnętrzem, bo mężczyzna (kobieta też) po dłuższym lub krótszym czasie
      znajomości zauważy, że uroda jest JEDYNYM atutem. A jak wiadomo każda uroda
      może się opatrzyć, nie z samą urodą się żyje, ale z człowiekiem, a poza tym
      najsmutniejsza prawda-każda uroda przemija. pozdr. Magda
      PS-Nie jest to w żadnym wypadku personalny atak na autorkę wątku :)
      • maga19 Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 27.02.04, 17:26
        Miało być oczywiście, że "uroda może się opatrzeć", a nie "opatrzyć" :)
      • Gość: Blanka maga 19 - odp. IP: *.tele2.pl 28.02.04, 16:28
        w sumie nie twierdze ze wszyscy faceci zwracaja uwage tylko na urode, bo to by
        bylo przegiecie, tylko po prostu - ja zyje w swoim osobistym swiecie. i mam
        takie rozne mysli. a ze wymyslilam ze uroda jest rozczarowaniem.. (wszystko
        opieram na doswiadczeniu)
        nie odebralam posta jako ataku, ciesze sie ze odpisujecie. chcialam poznac duzo
        roznych opinii. a z kolezankami blizszymi mi trudno gadac z tego samego powodu
        z ktorego zmienilam tu nick ;)
    • roxi_hart Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 27.02.04, 17:49
      Bo widac opakowanie nie zawsze jest najwazniejsze. Ja nigdy nie narzekalam na brak powodzenia, teraz jestem szczesliwa mezatka. Nie jestem idealna pieknoscia, jestem zaokraglona tu-i-owdzie:)ale nie mam kompleksow, potrafie sie z siebie smiac.
      Czesto jestem swiadkiem rozmow moich kolegow i kazdy z nich zgodnie mowi ze ze dziewczyna musi miec w sobie to "cos". To ze jest ladna, zgrabna i powabna jest wazne tylko przez chwile. Wazne zeby byc naturalna, byc soba, usmiechac sie i nie zgrywac niedostepnej.
      A inna sprawa ze po prostu nie trafilas na TEGO faceta, wiec glowa do gory. A moze gdzies blisko jest ktos na kogo Ty kompletnie nie zwracasz uwagi bo np. nie jest wystarczajaco przystojny.
      Moze warto zastanowic sie co ma sie do zaoferowania innym oprocz przyjemnosci patrzenia na ladna twarz i cialo.
      Pozdrawiam
      • Gość: Blanka roxi hart, gwiazdo z musicalu IP: *.tele2.pl 28.02.04, 16:33
        cholera, to jest wlasnie problem pewien, bo nie ukrywam ze dla mnie wyglad tez
        jest wazny, potrzebuje sie patrzec na piekno, i nie lubie facetów
        nieszczupłych. tak wiec niektorzy mnie odstraszają.
        jejku, okropna jestem :(
        jak mowilam - chyba mam rozne rzeczy do zaoferowania tylko trzeba do tego
        dojsc. a u mnie to trudne, bo zbyt jestem niedostosowana.
        • Gość: ola Re: roxi hart, gwiazdo z musicalu IP: *.tarchomin.waw.pl / *.tarchomin.pl 28.02.04, 16:57
          rozumiem Cie.Miałam taki problem do momentu gdy poznałam mojego obecnego
          chłopaka- tzn jestem uważana za ładną dziewczynę, dodatkowy atut to spory biust
          75D- Jezu ile ja mam problemów z doborem stanika :), uwielbiam tańczyć, ruszać
          się ponętnie i takie tam..Ale z natury jestem bardzo skryta osobą i trdno mi
          było nawiązywać kontakty.Aha dodam że też ważny był dla mnie wygla zewnetrzny
          chłopaka, koniecznie musiał byc szczupły i jednoczesnie wysportowany.Ale moje
          upodobania zmienily sie gdy poznałam Pawła- tez spokojny chlopak i jakos
          zblizylismy sie do siebie, do tego niesamowicie czuly i troskliwy co
          spowodowalo ze sie rozplynelam.No i byl wtedy jescze szczuply co dla mnie byl
          dodatkowy plus.Teraz jestesmy ze soba ponad 2 lata, nic sie nie zmienilo,
          kocham go mimo iż troszke mu przybylo tu i tam.Chyba to jest dobry przyklad na
          to wyglad zewn. nie jest taki wazny w momwncie gdy ubieglo nas zafascynowanie
          druga osoba...
          • Gość: Blanka olu IP: *.tele2.pl 28.02.04, 17:04
            rozumiem ze ty rozumiesz :)
            wlasnie cos podobnego czuje.
            no ale nie wyobrazam sobie zebym miala przytulac fałdki
            czy ja naprawde jestem jakas inna?
            • Gość: blanko :) Re: olu IP: *.tarchomin.waw.pl / *.tarchomin.pl 28.02.04, 20:46
              ok. przyznaję:nie jest to może zachęcający widok ( mimo że fałdek nie jest tak
              duzo)ale jego wnetrze jest dla mnie znacznie cenniejsze w tym
              momencie.Oczywiscie zachecam go aby np. odwiedzil silownie, powinien dbać o
              swoje ciało, ale fakt że okazuje mi cieplo i swoja milosc bierze jednak górę.
              Jak to się mówi : " kochanego ciała nigdy za wiele" ,ale wiadomo, który facet
              nie za szczupły może pociągać kobietę..
    • envi Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 27.02.04, 18:32
      ja także miewam lepsze i gorsze dni,ale ogólnie uważam siebie i inni uważają
      mnie za osobę bardzo atrakcyjną.I przez moją urodę też nie mam jakiś
      wyjątkowych prostych ścieżek i nie jest tak że wszystko idzie mi jak z
      płatka.Mam wielu kolegów,ale niewielu adoratorów.Po za tym zauważyłam coś co
      najbardziej uprzykrza życie pięknym kobietom-jest to mianowicie zawiść innych
      bab.Nieraz już miałam z tego tytułu problemy. Jeśli pojawiam się w gronie mniej
      atrakcyjnych dziewczyn,a przeważnie tak jest,to za wszelką cenę starają się
      uprzykrzyć mi życie.Kiedyś np.dowiedziałam się o wstrętnej plocie na mój
      temat,że moje sukcesy naukowe zdobywam głównie dzięki urodzie i dawaniu
      d....Nie wspomnę już o zazdrosnych o swoich facetów
      brzydszych "koleżankach".Starają się mnie odstraszyć opowiadając o mnie jaką
      jestem ofermą w kuchni,albo jaką mam fatalną opinię puszczalskiej.Są też
      takie "zalety"bycia atrakcyjną.
    • kimmay Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 28.02.04, 15:49
      Ladna dziewczyna idzie na dyskoteke/do knajpy/na impreze.
      Zauwaza ja grono facetow.
      Jednemu z nich sie poszczescilo:zagadal do niej,ona wykazala mu przychylnosc.
      Umowili sie na grugi dzien.
      Siedza w knajpie.
      Facet gapi sie na jej sliczna buzie, dekolt, dlugie nozki w krotkiej sukeince
      lub zgrabny tylek w obcislych spodniach. Jest zachwycony.
      Umawiaja sie znowu nastepnego dnia.
      Facet nadal zachwycony.
      Kilka razy sytuacja sie powtarza.
      Az po kilku tygodniach facet orientuje sie, ze... ta kobieta jest beznadziejna,
      bo nie ma niczego poza uroda! Wlasciwie nie pogadali na ani jeden interesujacy
      go temat.
      itp itd
      On ja rzuca... i cieszy sie, ze pozbyl sie klopotu...

      A jak sie wtedy czuje Ladna Dziewczyna?
      Rzucono ja!
      Jest samotna! Jest zraniona! Jest urazona!
      A wszystko przez ta przekleta URODE.


      Chcialabym byc zjawiskowo piekna, ale nie jestem. Mam czasem lepszy
      dzien:patrze w lustro i mowie sobie, ze jest niezle... A czasem wole w lusterko
      nie patrzec ;-) normalka ;-)
      Ale za to jestem swiadoma swojego wnetrza :>
      Wiem, ze ludzie cenia mnie za to, ze zawsze ich wyslucham..doradze..pociesze..
      Nie bywam chamska ani arogancka. Usmiecham sie.
      I to wystarcza :>
      • Gość: Blanka envi i kimmay IP: *.tele2.pl 28.02.04, 16:46
        jak napisalam - na szczescie jeszcze sie nie spotkalam z takimi chamskimi
        plotkami. ale niech envi sie nie przejmuje nimi, bo wie jak jest naprawde.
        a kimmay - to chyba nie był atak na moją osobę? ;). mowie ze wnetrze tez mam.
        dodam cos jeszcze - nobody wants you when you're down and out. czyli nikt cie
        nie chce kiedy zle sie czujesz (ja nie umiem tlumaczyc). i to jest wlasnie
        trudne - mialam blizsza kolezanke ale naprawde jest mi trudno przemóc sie zeby
        sie odezwac jak wiem ze ona znow pewnie zdolowana. i co Ja moge powiedziec poza
        to co juz kilkadziesiat razy w zyciu mowilam jej zeby sie przestala dolowac,
        poszla do psychologa, zauwazyla pozytywne wydarzenia, nie przejmowala sie.
        choc tez mam wyrzuty sumienia ze uwaza mnie za swoją przyjaciółke a ja jej nie
        wspieram. i co? i problem.
        kimmay - tez sie usmiecham i sprawiam pozytywne wrazenie jak z niektorymi
        gadam, dlatego sie podobam tym paru kolegom. a za to reszta mysli (ten koleś o
        ktorym pisalam) ze nie mam nic do zaoferowania i nie mam o czym gadac.
        mysle ze jednak jestem dobra, tez nie bywam chamska czy cos - bo to nie ma
        sensu i powodu
      • maurizia Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 28.02.04, 17:36
        Jeśli o mnie chodzi to moge sie wypowiedzieć zarówno z pozycji "brzydkiego
        kaczątka" jak i atrakcyjnej kobiety.
        Przez większą cześc życia uważałam sie za szkarade, bylam zakompleksiona po
        koniuszki uszu. Zawsze za wysoka, za gruba, z krotkimi wlosami, lekkim
        tradzikiem i aparatem na zebach - po prostu rozpacz. Gorzej chyba być nie
        mogło, tym bardziej, że podobny stan rzeczy trwał az do końca liceum bo
        uwazałam, że nie ma co o siebie dbać skoro jestem i tak paskudna. I wtedy
        poznałam fantastycznego faceta - to nic, ze zwiazek nie przetrwał, ważne, że
        dzieki niemu zaczełam myślec o sobie inaczej, zależało mi na tym zeby łądnie
        wygladać. W ciagu dwoch lat schudłam, o tradziku zapomniałam praktycznie zaraz
        po zmianie sposoby odżywiania (dzisiaj nawet nikomu nie przyjdzie do głowy, ze
        kiedykolwiek mialam problemy z cerą) zapusciłam włosy, pozbyłam sie aparatu
        (teraz wiem, ze warto bylo - ząbki to moj atut) i zaczełam podobac sie sobie.

        Ale nie o tym była mowa w poscie. Jak reaguje otoczenie na osobe atrakcyjną? Na
        swoim przykładzie wiem, ze kobiety uważające siebie za mało atrakcyjne boją sie
        ludzi ładnych. Sama tez taka byłam - jesli ktos mi sie podobał to od razu
        klasyfikowałam go jako proznego, nadętego, zarozumiałego, bo przeciez jeśli
        ktos wie, ze jest ładny to na pewno czuje sie lepszy!

        Prawda jest taka, ze na dzien dzisiejszy duzo osob ma do mnie dystans. Kiedys
        chlopak rozmawial ze mną spokojnie, obecnie denerwuje sie, peszy, jest nerwowy.
        Kiedys dziewczyny mialy do mnie duze zaufanie, dzisiaj duzo kobiet omija mnie
        szerokim łukiem. Na szczescie tak zachowują sie jedynie osoby, ktore znają mnie
        połowicznie. Nadal jestem tą samą dziewczyną co kiedys, mimo ze zewnetrzenie
        nastapila zmiana. Prawda jest taka, ze kiedy ktos porozmawia ze mną dłużej (czy
        to kobieta, czy męzczyzna) to wie, ze nie jestem "ładną, nadętą lalą" (moja
        przyjaciołka po 2 latach znajomosci wyznała mi, ze kiedy pierwszy raz mnie
        zobaczyła, własnie tak mnie podsumowała).

        Zgadzam sie - jest wiele dziewczyn, ktore sądzą, że jesli mają urode to
        inteligencja i osobowosc nie jest im potrzebna. Wiele z takich dziewczyn uwaza
        sie za księzniczki. To odstrasza ludzi! Moim zdaniem nadal najwazniejszy jest
        charakte. Jeśli ktos sie, wedle przysłowia, jest "ladny a głupi" to moze i
        • maurizia Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 28.02.04, 17:46

          Dokonczenie poprzedniego postu :)

          > Zgadzam sie - jest wiele dziewczyn, ktore sądzą, że jesli mają urode to
          > inteligencja i osobowosc nie jest im potrzebna. Wiele z takich dziewczyn
          uwaza
          > sie za księzniczki. To odstrasza ludzi! Moim zdaniem nadal najwazniejszy jest
          > charakte. Jeśli ktos sie, wedle przysłowia, jest "ladny a głupi" to moze i ...

          i ma
          lepszy start, jednak na dluzsza mete i tak trzeba sie wykazać czyms wiecej niz
          ładnymi oczami

    • kimmay Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 28.02.04, 17:35
      To nie byl zaden atak Blanka :>
      Ale przyznaje, ze moja wypowiedz byla troche bez sensu :> ja po prostu lubie
      wszystko wyjasniac na jakims (nawet zmyslonym) przykladzie i chcialam przez
      moja glupia historyjke powiedziec, ze uroda to nie wszystko a jej brak lub
      nadmiar mozna zawsze zastapic czyms innym :>

      Powiem jeszcze ze znam wiele dziewczyn, ktore sa ladne. Niektore zdaja sobie z
      tego sprawe i wtedy inni tez to zauwazaja. Natomiast te, ktore WG MNIE sa
      ladne, ale same tego nie dostrzegaja sa szarymi myszkami.

      Niektore piekne sa sympatyczne itp a inne graja wiecznie obrazone ksiezniczki.
      I nic sie na to nie poradzi :-(

      I jeszcze cytat z piosenki:

      What you feel is what you are and what you are is beautiful.
      (Jestes tym co czujesz a to czym jestes jest piekne :))))))
    • envi Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 29.02.04, 23:46
      przypomniała mi się pewna sytuacja z życia.U mnie na studiach jest taka jedna
      laska,śliczna!blondynka,prowadzi aerobik,jest modelką...Znam ją dość
      pobieżnie,ale jest w porządku. I teraz najlepsze: kilka moich koleżanek,takich
      normalnych dziewczyn,nie brzydul ale i nie extralasek,kiedyś zaczęło rozmawiać
      na jej temat.Tyle jadu na temat prawie obcej osoby nie slyszałam nigdy
      wcześniej.A wszystko to były bzdury wyssane z palca,oparte na
      domysłach.oczewiście na co dzień są te dziewczyny miłe i uśmiechniete,nawet do
      tej laski.
      może zresztą to cecha babskiego charakteru?nie mam przyjaciółek,jakoś dostało
      mi się po kolei od wszystkich i zawsze chodziło o jakąś rywalizację o względy
      mniej lub bardziej atrakcyjnego faceta.koleżanka się obrażała.a to byli moi
      koledzy!albo nie wiem,spotykam same głupie dupy którym chodzi tyllko o
      kokietowanie facetów???
      • charade Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 01.03.04, 09:59
        Moje zdanie jest takie - ładna dziewczyna nadająca na to, że jest ładna i ma
        przez to kłopoty - to nieco wydumane i sztuczne.
        Sama do brzydkich nie należę i jestem z tego tytułu bardzo zadowolona. Owszem
        było kilka drobnych zdarzeń z tym związanych, które niekoniecznie wbudziły mój
        entuzjazm, ale u mnie nie urasta to do rangi jakiegoś problemu.

        Powiem natomiast jedno. Są takie kobiety, które mają nieustanną potrzebę
        kokietowania wszystkich facetów, łącznie z facetami swoich koleżanek.
        Oczywiście świadczy to o ich potrzebie dowartościowania się i niesłychanie
        wkurza otoczenie. Takie osoby zwykle nie zdają sobie z tego sprawy, wiem bo mam
        koleżankę, która tak robi i szczerze mówiąc niechętnie się z nią spotykam.

        Może te kobiety, które tak narzekają na zazdrość innych kobiet właśnie tak
        postępują ? Bo wtedy nie byłoby w tej niechęci nic dziwnego.
    • Gość: K. Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro IP: *.mtvk.pl 01.03.04, 11:17
      Czy to nie szukanie problemu tam, gdzie go nie ma?
      Dziewczyno, jestes ladna- ciesz sie z tego! Badz z tego dumna. Na pewno
      przyczyna Twoich niepowodzen towarzyskich nie jest Twoja uroda. Ktos inny
      moglby napisac "Nikt mnie nie lubi, bo jestem brzydka". Kazdy socjolog Ci
      powie, ze uroda w zyciu pomaga- latwiej skonczyc szkole, znalezc prace. Ladni
      sa bardziej lubiani, nawet jesli zasluguja na to mniej niz brzydcy. Taka jest
      prawda, dlatego przestan uzalac sie nad swoja pieknoscia, tylko zrob z niej
      swoj wielki atut. Jeszcze jedno- ludzie zazwyczaj mysla o nas tak, jak my sami
      o sobie myslimy. Jesli myslisz "jestem biedna, nikt mnie nie chce, chociaz
      jestem taka ladna" to tak wlasnie inni beda Cie odbierac. Nie zwracaj uwagi na
      zazdrosne kolezanki, takie zawsze sie obok Ciebie znajda- beda zazdroscic, jak
      nie urody, to dobrych stopni w szkole, przystojnego meza, albo awansu w pracy.
      Taka juz maja nature.
      Glowa do gory :)
      • Gość: Blanka wytłumaczę: IP: *.tele2.pl 01.03.04, 17:16
        to nie ta uroda jest przeklenstwem czy problemem, tak mysle, i nie pisalam tak
        wcale - tylko moje niedostosowanie. to co napisalam - prosze wypowiedzcie sie,
        potrzebuje pomocy to w akcie desperacji bylo. bo ja wiem ze dziwna jestem.
        [[dzis w ramach znormalizowania ide do psychologa]]
        i jeszcze jedno - najtrudniejsze to zmienic swoje nastawienie.
        tylko o urodzie tak myslalam i napisalam to wlasnie.
        ja tylko chcialam odrobiny zrozumienia ;)
        nie wiem - nie mam zbyt wiele zalet chyba do zazdroszczenia - urody
        hmm.. swoj atut z tego stworz - juz dawno to zrobilam, mozna sie zdolowac
        czasem ze tylko to.
        ew. talentu do tanca. ocen w szkole to nie ;)). chłopaka u mienia niet!
    • Gość: kohol Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro IP: *.crowley.pl 01.03.04, 11:24
      Nigdy nie przywiązywałam uwagi do urody swoich koleżanek. Ani do tego, by ta
      uroda determinowała powodzenie u facetów. I tyle.
    • ainer1 Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro 01.03.04, 12:28
      Ciekawy teamt, naprawde.

      Zaczne od tego, ze wiem, ze uroda pomaga zdobuc prace, szybciej awans, lepsza
      kase na starcie i lepiej zdac egzamin. Oczywiscie jednoczesnie czesciej mzona
      uslyszec ze dana babeczka
      1. z kims sie pzrespala
      2. komus sie bardzo podoba i dlatego ma lepsze wyniki. kase itp
      Polecam "Przetrwaja najpiekniejsi" - potzreba obcowania z osobami uwazanymi za
      atrkacyjne wynika z potzreby harmionii czlowieka i wielu inncyh.

      Potafie sobie wyobrazic, ze ktos kto siebie uwaza za "brzudszego" (bo wg mnie to
      sparwa baaardzo wzgledna) zmiejsza sobie szanse na: lepsza prace,zwiazek itp i
      vice-versa.

      A nawiazujac do blanki- ciesze sie, ze mowisz wprost ze uwazasz sie za
      atrakcyjna, nie wiem dlaczego mowienie tego wprost mialoby byc dziwne?
      Gorzej trawie osoby atrakcyjne, za takie sie uwazajace (to PODSTAWA
      atrakcyjnosci UWIERZCIE!) A wciskajace kity "taka jest gruba/brzydka/mam za duzy
      tylek". Kiedys lokalna pieknosc (naparwde bardzo atrakcyjna dziewczyna)
      marudzial tak mi z 2 h ze mam tylek jak szafa, oczywsxie chodzilo o zapzreczenie
      - wiec powiedzialam ze "owszem, rzeczywsce wg mnei ma pupe jak ta szfa
      trzydrzwiowa, ale wnetrze jest wazniejze" hihihih

      Laska nie byla kompletnie glupia, wiec skonczyla nas zameczac swoja "pupa" :)

      Ale chyba Blanko nie robsiz takich numerow zmeczonym kolezankom, co? :)

      Ktos tu wczesniej madrze opisal swoja historie - najpierw brzyduli potem laski
      atrakcyjnej.
      Mysle, ze u mnie bylo podobnie i zwiazane t bylo z czasem portzrebnym na
      akceptacje siebie.
      Bo pzreciez nie zmienilam rysow twarzy czy figury!

      Blanko - kiedys uslyszalam od swojej pzryjacioli, ze balaby sie ze odbije jej
      faceta.
      Wie, ze tego nei zrobie (bo jestem pzryzwoita i uczciwa) ale, ze MOGLABYM TO
      latwo zrobic. Prawda, ze potworne? Oskarzenie. A dlazcego bym mogla - drazylam?
      Bo robisz to zupenie nieswiadomie, ale bardzo latwo nawiazujesz konkakt i
      "wchodizsz" w inna osobe. No tak, mam taka ceche charakteru, zreszta pzryadtna w
      pracy, ale pzreciez nigdy nikomu nie odbijalam nikogo?

      sytuacja nr 2:
      narzeczony mojej 2 pzryjaciolki deklaruje sie pzry niej, ze gdyby ona byal plci
      meskiej to on bylbe ze mna (niezly palant co?) ja ratujac sytuacje )powiedzmy
      szczerze , ze nie-do-uratowania) mowie ze nie, jak ona by byla facetem to ja bym
      z nia byla... Efekt - brak jej zaufania do mnie, i coraz gorsze relacje...

      mam za soba takch relacji i strat kolezanek z kilkanascie albo kilkadziesiat...
      lacznei z komentarzem"gdyby Twoj facet nagle stwiersdizl ze jakby nie ty to
      bylnby zkims mniej atrakcyjnym 9cyzliz e mna :) to vcobys sobie pomyslala?"

      Posatnowialam wiec, ze bede sie glownei pzryjaznic z facetami (mam 3 pzryjaciol
      cala 3 byla na moim weselu :), popzrez nich z ich dziewczynami (wtedy niktnie
      ejst zazdrosny nie wiem dlaczego ale nie) i ewentualnie z jakimis bardzo pewnymi
      siebie pannami.
      No i tak robie, bo pzreciez mzona sie zalamac...

      Nie pisze czy jestem ladna czy nie, bo jak widze jest to wzgledne.

      Renia





      • Gość: K. Re: Uroda - przeczytajcie i sie wypowiedzcie, pro IP: *.mtvk.pl 01.03.04, 13:37
        > Zaczne od tego, ze wiem, ze uroda pomaga zdobuc prace, szybciej awans, lepsza
        > kase na starcie i lepiej zdac egzamin. Oczywiscie jednoczesnie czesciej mzona
        > uslyszec ze dana babeczka
        > 1. z kims sie pzrespala
        > 2. komus sie bardzo podoba i dlatego ma lepsze wyniki. kase itp

        I co z tego, ze ludzie gadaja? Jesli o kims sie mowi, tzn. ze wzbudza
        zainteresowanie, nie jest nikomu obojetny, a to chyba dobrze :)
        Po drugie, moze czasem jest to prawda? :)
Pełna wersja