ziółka na urodę------pijecie?

23.04.10, 19:21
jakie i czy zauważyliście jaką poprawę?Ja chętnie bym piła coś na
jedrnosć ,,opozniajace starzenie skóry.Znacie coś?
    • anew3 Re: ziółka na urodę------pijecie? 25.04.10, 21:17
      chodzi o te herbatki dla urody, czasem.
    • vitaclinickl Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 11:38
      Zioła, herbatki, napary jak najbardziej :D Pokrzywa, skrzyp - skóra, włosy
      paznokcie, do tego szałwia, pijam tez dziurawiec -antydepresyjnie, rumianek, -
      na kłopoty żołądkowe, stosuje też do demakijażu i okłady na oczy po basenie
      3xtyg ;)(chlor), jak oczyszczenie po imprezie i dużym jedzonku to pijam ALOES
      (nalewka na bazie aloesu + spirytus) z koprem włoskim. Mnie pomaga :D
    • listekklonu Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 13:27
      Piję :) Przy czym takie w torebkach, ze sklepu, są mało wartościowe. Najlepiej
      skorzystać z pomocy jakiejś babci-zielarki i samemu nauczyć się zbierać
      odpowiednie zioła.
      • nessie-jp Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 15:09
        listekklonu napisała:

        > Piję :) Przy czym takie w torebkach, ze sklepu, są mało wartościowe. Najlepiej
        > skorzystać z pomocy jakiejś babci-zielarki i samemu nauczyć się zbierać
        > odpowiednie zioła.

        Oj nie, tu się nie zgodzę.

        Po pierwsze, zioła rosnące "dziko" mogą być skażone herbicydami, pestycydami i
        innymi -cydami.

        Po drugie, zawartość leczniczych składników w ziołach zależy od tego, w jakich
        warunkach roślina wzrastała, na jakiej glebie, przy jakim nasłonecznieniu, o
        jakiej porze roku.

        Po trzecie, niektóre zioła wymagają specjalnej obróbki i przetwarzania, aby
        można je było bez szkody dla zdrowia pić. Może to np. polegać na usunięciu
        substancji rakotwórczych albo uszkadzających wątrobę. We własnym zakresie nie da
        się tego zrobić.


        My mamy tę niesłychaną przewagę w porównaniu z wieloma krajami, że u nas zioła
        sprzedawane w aptece są badane tak, jak leki czy suplementy żywnościowe --
        sprawdza się nie tylko poziom zanieczyszczeń, ale przede wszystkim kontroluje
        się, czy dana partia roślin rzeczywiście zawiera potrzebne poziomy alkaloidów
        czy innych związków. No i zioła te pochodzą ze znanych upraw.

        Jeśli ktoś chce się bawić w zielarkę na własną rękę, to najlepiej jednak założyć
        ogródek ziołowy, choćby w doniczkach na parapecie. No i ograniczyć się do ziół,
        o których wiadomo, że nie szkodzą.
        • margonka Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 15:49
          Przeciez Listekklonu napisal/napisala, aby "samemu NAUCZYC sie zbierac ODPOWIEDNIE ziola"...

          Pije ziele bratka, rumianek, miete, przemywam rowniez twarz naparem z kwiatow nagietka, lipy, rumianku: swietnie dziala na podraznienia skory, przyspiesza gojenie ranek, rowniez ropnych wypryskow.

          • nessie-jp Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 16:39
            Ale właśnie chodzi o to, żeby przypadkiem NIE ZBIERAĆ żadnych ziół. Nie wiesz, w
            jakich warunkach rosły, nie wiesz, czy nie są czymś skażone, nie wiesz, czy w
            ogóle zawierają odpowiednie poziomy leczniczych substancji.

            Zioła się HODUJE w ściśle kontrolowanych warunkach.
            • listekklonu Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 18:58
              > Ale właśnie chodzi o to, żeby przypadkiem NIE ZBIERAĆ żadnych ziół. Nie wiesz,
              > w
              > jakich warunkach rosły, nie wiesz, czy nie są czymś skażone, nie wiesz, czy w
              > ogóle zawierają odpowiednie poziomy leczniczych substancji.
              >
              > Zioła się HODUJE w ściśle kontrolowanych warunkach.

              Ja zbieram te rosnące dziko i mam się dobrze, dziękuję;) Wystarczy porównać smak
              i zapach herbatki np. z lipy kupionej w sklepie i takiej z lipy zebranej
              własnoręcznie. Jakość jest zupełnie inna. Próbowałam gotowej lipy różnych firm
              (także Herbapolu) i nie ma nawet porównania. Zbieram w miejscach, które znam i
              wiem którzy sąsiedzi czego używają, jakich nawozów i jakich środków ochrony
              roślin.
              Sama zbieram lipę, pokrzywę, skrzyp, dziurawiec... Uwielbiam także, o zgrozo,
              zupę z własnoręcznie zerwanego szczawiu i sok z malin zebranych w lesie.
              Namiętnie też zbieram i przetwarzam borówki (czarne jagody).
              • bgoralska1972 Re: ziółka na urodę------pijecie? 29.04.10, 17:44
                Dokładnie na mnie taka sklepowa lipa w ogóle nie działa :(.
            • margonka Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 19:30

              >
              > Zioła się HODUJE w ściśle kontrolowanych warunkach.
              >

              Nessie, wierz mi, wiem doskonale, ze ziola hoduje sie w scisle kontrolowanych warunkach.
              Mysle, ze ktos, kto interesuje sie ziololecznictwem, farmakognozja (przepraszam za brak polskiej czcionki) bedzie wiedzial, gdzie, w jakich miejscach, o jakiej porze dnia wolno, czy nalezy zbierac ziola.
              O ile latem mam mozliwosc, sama zbieram rumianek, lipe, miete
              i rowniez moge Cie zapewnic, ze aromat takich ziol daleko odbiega od tych z Herbapolu (czy innej firmy), sprzedawanych w torebkach ekspresowych. Jest o niebo lepszy.
              I tak jak Listekklonu, zyje, miewam sie bardzo dobrze i latem zajadam sie zupa szczawiowa ze szczawiu zebranego na lace niedaleko domu :)
        • listekklonu Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 15:50
          Dlatego nie doradzam nikomu kursu korespondencyjnego, ani poszukiwania wiedzy w
          internecie, tylko zwrócenie się do specjalistki lub specjalisty. Przypomniało mi
          się jeszcze, że bardzo dobrą opinię mają zakonnicy - bonifratrzy, można się z
          nimi skonsultować, dobrać odpowiednią mieszankę i kupić zioła na miejscu.
          Pomagają oczywiście głównie z problemami zdrowotnymi, ale z problemem
          kosmetycznym tez się można do nich zwrócić. Mnie bardzo pomogli, kiedy byłam
          nastolatką i zupełnie nie mogłam sobie poradzić z pryszczami ;)
          • nessie-jp Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 16:41
            > Dlatego nie doradzam nikomu kursu korespondencyjnego, ani poszukiwania wiedzy w
            > internecie, tylko zwrócenie się do specjalistki lub specjalisty.

            W porządku, ale dlaczego uważasz, że np. Herbapol nie jest takim specjalistą?
            Mają własne uprawy ziół, mają laboratoria badające te zioła, mają sprzęt do
            oznaczania poziomów substancji aktywnych. Zadna babcia-zielarka ani mnich w
            habicie nie zapewni ci takich informacji ani tak dobrze przebadanego surowca.

            > się jeszcze, że bardzo dobrą opinię mają zakonnicy - bonifratrzy, można się z
            > nimi skonsultować, dobrać odpowiednią mieszankę i kupić zioła na miejscu.

            Przeglądałam kiedyś ofertę jakichś zakonnych ziółek i byłam przerażona
            • listekklonu Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 19:02
              > W porządku, ale dlaczego uważasz, że np. Herbapol nie jest takim specjalistą?

              Dawniej bardzo lubiłam Herbapol, ale straciłam do tej firmy zaufanie, kiedy
              przeczytałam ile jest soku z malin w ich soku malinowym (z serii Owocowa
              Spiżarnia). W składzie tego soku mamy: cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy
              (patrz na oznaczenie), woda, zagęszczony sok aroniowy, kwas cytrynowy –
              regulator kwasowości, aromat, zagęszczony sok malinowy, witamina C – substancja
              wzbogacająca.
              Czyli prawdziwego soku z malin jest w tym czymś mniej nawet niż aromatu -
              nabijanie klienta w butelkę.
              • nessie-jp Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 19:09
                Ja raczej myślałam o Herbapolu aptecznym, nie o tych supermarketowych
                'suplementach'
                • listekklonu Re: ziółka na urodę------pijecie? 27.04.10, 19:29
                  > o ile pamiętam, nalewki i susz Herbapolu kupowane w aptekach
                  > miały dokładne oznaczenie poziomu substancji aktywnej, czego próżno szukać na
                  > "chińskich ziółkach" i innych takich cudach.

                  Hmm, muszę w takim razie rzucić okiem na ten ziółka Herbapolu, dam im szanse :)
                  • owocelasu Re: ziółka na urodę------pijecie? 01.05.10, 11:30
                    Na mnie nie działają.
                    Piłam kiedyś całymi miesiącami, cierpliwie codziennie po 2 szklanki naparu z
                    bratka - aptecznego oczywiście, nie znam się na ziołach - i nie było żadnego efektu.
Pełna wersja